slapcio Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Pierwszy raz zobaczyłam ją w sobotę. Co było wczesniej? Możemy sie tylko domyślać... Tomaszów Mazowiecki, trasa Warszawa - Katowice. Podobno najbardziej ruchliwa w Polsce. Samochody pędzące po 120-130 na godzinę. Bo przeciez trzeba nadrobić to, że kilkaset metrów wcześniej był fotoradar... :roll: Sobotni poranek. Zimny wiatr, lekka mżawka, około 5 C. Wyprzedzam ciężarówkę. Przede mna jeszcze blisko 300 kilometrów... Zaraz, na pasie między jezdniami coś chyba leży. Pojechałam dalej. Ale chwilka, przecież to "coś" chyba się poruszyło? Nie wiem, nie jestem pewna, przecież widziałam to tylko kątem oka. Zawracam. Na pasie zieleni, częściowo już na asfalcie leży pies. Potrącony. Okazuje się, że zwierzak to sunia, chyba młodziutka. Śliczny beżowy kolor, takie piękne średnie, gładkowłose stworzenie. :loveu: Dobrze, że w aucie miałam matę dla psów i koce. Ostrożnie ściągam ją dalej od jezdni... Sunia nie próbuje wstać, ledwie podnosi głowę. Nie piszczy, nie broni się. Jest brudna, trochę zakrwawiona. Przykrywam ją kocem. Przejeżdżają kolejne samochody - nikt nie zwalnia, nie zatrzymuje się mimo że macham. Boże, tak sie bałam, że ona może być połamana, może przetrącony kręgosłup, miednica? Jak ją przenieść jednoosobowo, żeby nie zaszkodzić jeszcze bardziej i nie sprawić większego bólu? Jak mam ją zawieźc do weterynarza? :shake: W międzyczasie telefony - do TZ - do znajomych "z netem". Wreszcie mam numery, więc zaczynam wydzwaniać o pomoc. W końcu się udaje, suńka otrzyma pomoc w schronisku. W miedzyczasie (po ponad 30 minutach!) zatrzymała sie jedna osoba, pan pomógł mi małą przenieść do auta, czekamy skoro już pomoc jedzie, ale przynajmniej trochę sie ogrzejemy. Sunia nie piszczy, kładzie mi tylko pyszczek na kolanach i patrzy... W końcu przyjeżdża ato ze schroniska. Okazuje się, że w trakcie "załadunku" dowstała i przeszła kilka kroków Ufff, czyli nie jest połamana. :multi::multi::multi: Pojechali. Jeśli nie ma obrażeń wewnętrznych - przeżyje. Ja też muszę jechac dalej... Po jakimś czasie - telefon do schroniska. Okazuje się, że sunia jest "tylko" mocno potłuczona i ma liczne rany na skórze - ale nic groźnego. Jest też ciągle w szoku, śmiertelnie wystraszona i obolała. Ale żyje i będzie żyć!!! Myśleliśmy że stał się cud. Że szczęśliwym trafem losu wyszła bez większych urazów. Niestety wczoraj okazało się, że mała ma porażenie pęcherza, pewnie pourazowe. Będziemy o nią walczyć... W międzyczasie udaje mi się skontaktować z ocelot - obiecuje odwiedzić malutką w schronisku i informować mnie co i jak zanim nie wrócę, w miarę możliwości zrobić jej zdjęcia. Dzięki ocelot wiemy już, że młodziutka sunia jest bardzo spokojna, póki co mało wychodzi z budy, jest bardzo wystraszona. Kuleje na przednią łapkę, to skutek wypadku. Rzeczywiście to młodziak - weterynarz ocenił ją na około rok. Mimo że wystraszona - ufa ludziom, podobno przytulała się do pana kierownika, tak jak wczesniej do mnie, gdy siedziałyśmy przy drodze. Prawdopodobnie wcześniej jakiś czas się błąkała, jest wychudzona. Teraz czekaja ja 2 tygodnie kwarantanny, potem sterylizacja, czipowanie - będzie gotowa aby iść do własnego domku! Dlatego już teraz chcę ją przedstawic światu - zobaczcie jaka jest piękna! :loveu::loveu::loveu: NIECH KTOŚ SIĘ ZAKOCHA W KRAKSIE!!!!!! DRUGI CUD POSZUKIWANY!!!! A oto zdjęcia Kraksy :loveu:: tu widać jaka jest chudziutka i obolała:-( Jeszcze się boi wychodzić z budy Ale jest cudowna! To mądre spojrzenie - ona potrafi kochać całym psim serduchem... BARDZO, BARDZO CHCIAŁABYM PODZIĘKOWAĆ: ocelot - bo tak jak obiecała, odwiedziła Kraksę, dowiaduje się o jej zdrowie, zrobiła zdjęcia - i obiecała nadal trzymac rekę na pulsie Agnie_koty i Qbkowi - za wsparcie duchowe i szybkie zdobycie namiarów "teleadresowych" :iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
slapcio Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 Tyle potrzebujących psiaków na dogo... a ja kilkaset km od Kraksinki :placz: Taka cudowna, delikatna sunia... Nie mogę pozwolić by została w schronisku... nie moge jej zabrać... mogę tylko szukać - może gdzieś jest jej własny człowiek i jej własny dom :-( Quote
nika28 Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Śliczna ta Kraksa :loveu: :loveu: :loveu:. Dobrze że się zatrzymałaś....:loveu: Quote
slapcio Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 nika28 napisał(a):Śliczna ta Kraksa :loveu: :loveu: :loveu:. Prawda że cudne stworzonko? Tak bardzo bym chciała żeby los ją zetknął z kimś, kto mógłby jej dać dobry dom :-( Tyle przeszła w ostatnim czasie, oby los to wynagrodził :roll: Quote
Agnie Koty Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 O rany, ale ona piękna! Jezu, Slapcio, aż nie mogę uwierzyć ze to sie tak skończyło. Jak Kraksa okrzepnie musi znaleźć dobry do, nie widzę innego wyjścia. :lol: Quote
slapcio Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 To będzie bardzo wdzięczne stworzonko. Jest taka spokojna i delikatna. Cudo, nie pies. :loveu: I do tego sliczności!!! Quote
ocelot Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Miałam przyjemność poznać Kraksę. To mały, zastraszony piesek. bardzo się boi, trzęsie się, zresztą widać, smutne spojrzenie, ogonek podkulony... Kraksa kuleje na przednią łapkę, ale powinno minąć - dostaje od wczoraj leki. Na pewno długo się błąkała: jest chudziutka, ma liczne otarcia naskórka... Generalnie jest obolała, ale wewnętrznych obrażeń nie ma. Musi być dobrze, to dzieciak, nie ma nawet roku... A ja dziękuję slapcio, że się zatrzymała..., że zadzwoniła do mnie... W miarę możliwości nad małą w schronisku będę czuwać Quote
GrubbaRybba Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Melduję się na wątku. Myślę, że najlepszym sposobem są ogłoszenia. Tylko w ten sposób Kraksa ma szansę na domek. Kto pomoże w ogłoszeniach? Quote
slapcio Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 GrubbaRybba napisał(a):Melduję się na wątku. Myślę, że najlepszym sposobem są ogłoszenia. Tylko w ten sposób Kraksa ma szansę na domek. Kto pomoże w ogłoszeniach? Dopiero w poniedziałek będe miała regularny dostęp do internetu , teraz wciąz jestem w rozjazdach :shake: Jesli ktoś potrafiłby zrobić allegro - pokryję wszystkie koszta! Nie mam pojęcia jak się robi aukcje :roll: dzięki, Rybba :) Quote
bumerang Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Zrobię allegro wyróżnione, ale proszę tekst i namiary na kogo oraz fotki; cezar@icpnet.pl Quote
ocelot Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 to mała zagubiona dziewczynka, jeszcze większy stres przeżywa w schronisku słysząc szczekanie 150 innych psów. bumerang zdjęcia wyślę wieczorem - dziękuję po raz kolejny za pomoc Quote
Magdina Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 jaka cudowna!koniecznie domek dla takiej ślicznotki!! Quote
ocelot Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Dziewczynka miała szczęście, że tamtędy slapcio przejeżdżała, w schronisku już wiedzą, że to psiak pod szczególną opieką;) Quote
slapcio Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 Dzięki piękne za ofertę allegro! Myślę nad tekstem, spróbuję jeszcze zjawić na necie i przesłać :) Tyle życzliwych osób wokół malutkiej... :multi: Quote
ocelot Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 slapcio napisał(a):Dzięki piękne za ofertę allegro! Myślę nad tekstem, spróbuję jeszcze zjawić na necie i przesłać :) Tyle życzliwych osób wokół malutkiej... :multi: Będzie dobrze, ja chyba w tę niedzielę do schronu się nie wyrwę, ale telefonicznie zasięgnę wieści. Za to za tydzień małą odwiedzę i dostarczę więcej zdjęć. Dobrze by było, żeby domek się znalazł szybko, wtedy Kraksa poza kolejką miałaby sterylkę Quote
Agnie Koty Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 No, dobrze by było... Ta sierść taka lichutka, ubożuchna. Ale to wszystko do nadrobienia.. Quote
ocelot Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Mocno przestraszona, wyjść z budy nie chciała, ale potem ufnie łepek na ręku kierownika położyła, a jego psy nie lubią, więc niunia po prostu bardzo ufna musi być z natury. Quote
bumerang Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 biedna malutka, musimy ja poogłaszać, napewno znajdzie domek który ja pokocha:loveu: Quote
Agnie Koty Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Wygląda na takie ufne psisko... Mnie ona się kojarzy z takim rodzinnym psiulem.... Quote
ocelot Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Chyba taka jest ja nie mogę zapomnieć, jak ufnie położyła łepeczek na ręce kierownika. Niby jest bezpieczna, ale to tylko schronisko i to niestety niewzorcowe. Quote
slapcio Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 ocelot napisał(a):Chyba taka jest ja nie mogę zapomnieć, jak ufnie położyła łepeczek na ręce kierownika. Niby jest bezpieczna, ale to tylko schronisko i to niestety niewzorcowe. Do mnie też sie tak przytulała i tylko patrzyła... ocelot, poproszę Cie o przeszkolenie w schroniskowych procedurach dotyczących adopcji, jesli w ogłoszeniu miałyby byc namiary na mnie. No, żebym nie wprowadzała potencjalnych chętnych w bład. Wiesz - umowy, terminy, takie rzeczy ;) Chyba że Twój numer podamy? Ja będę "uzyteczna" do 20 października, potem do 4 listopada jestem słuzbowo za granica i w tym czasie na pewno bym Cie poprosiła o dopilnowanie spraw... Ale mam szczerą nadzieję że do tej pory Kraksiula już wylegiwać się na swojej kanapie :loveu: Bumerang, postaram sie jeszcze dzisiaj tekst podesłać. Ocelot, a co powiesz na wspólną wuizytę u Kraksy w przyszły weekend (w najbliższy jeszcze jestem daaaaaleko) bo tak po pracy to chyba będzie za późno żeby ja odwiedzić, zanim dojechałabym spod Warszawy? :roll: Quote
ocelot Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Slapciu bardzo chętnie, możemy się umówić. Mi najlepiej pasuje niedziela, schronisko jest czynne między 11.00 a 14.00. Po tych godzinach nikt Cię nie wpuści niestety. Co do adopcji, musi być wysterylizowana i zaczipowana, podpisuje się taką zminiaturyzowana umowę i uiszcza opłatę adopcyjną od 20 zł do 50 zł. W zasadzie a półtora tyg. szczepienie przeciwko wściekliźnie, za następne dwa sterylka, ale sądzę, że na moją prośbę terminy można by skrócić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.