Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Reno2001']Myślę, że nawet nie małe i Szajbusowi należą sie przeprosiny od jednej z dziewczyn.
A może w końcu inni dowiedzą się jakie sa plany dotyczące Tobiego?
Jak widzę, to jakaś ścisła tajemnica. Dobrze byłoby wiedziec, czy pies jedzie do domu czy nie.
I jeszcze jedno, jesli KTOŚ nie życzy sobie telefonów w sprawie adopcji psów lub zamierza dalej uprawiac swoją prywatę pod egidą fundacji, niech określi sie z góry. Tu nie ma miejsca na opryskliwośc i niegrzeczne zachowania w stosunku do zainteresowanych ludzi. Na to nie ma wytłumaczenia i pozwolenia nie będzie. Fundacja jest jak firma-trzeba dbac o jej dobre imię, jesli chce się skutecznie pomagac. Jeśli KTOŚ tego nie rozumie lub zrozumiec nie chce, może powinien sie zastanowic, czy aby na pewno praca w fundacji jest mu pisana.
Kierownie się chwilowymi emocjami może kosztowac nas wszystkich bardzo wiele. Niestety za działanie jednostki odpowiada cała organizacja.

Wszystkich wolontariuszy proszę o ustosunkowanie sie do powyższego.
Przepraszam a do czego mamy sie ustosunkowac?

  • Replies 258
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kobitki spokojnie proszę, bez emocji.
Sprawa jest delikatna i naprawdę nie potrzeba jej wywlekać na forum publiczne.
Dziś skontaktowała się jedna z dziewczyn, powiedziała mi jak było i na jej miejscu tez nie wydałabym psa tamtej osobie.

Ps. Owszem byłam z deka wkurzona wczoraj, ale nie jestem z tych co się szybko obrażają i trzeba je przepraszać. Gdybym chciała z tej sytuacji zrobić "zadymę" to wkleiłabym osobiście e-maila od pana admina portalu ogłoszeniowego z odpowiednim dopiskiem. Chciałam sprawę wyjaśnić polubownie i dlatego kontaktowałam się na gg z niektórymi osobami.
Kobitki, po tym co dziś usłyszałam to naprawdę nie wydałabym tej pani nie tylko psa, ale nawet ptaszka w klatce.
Trochę mnie dziwi, ze od razu osądzono na forum niektóre osoby nie wyjaśniając sprawy u źródła. Nie osądzajmy nikogo za szybko, bo można człowiekowi zrobić krzywdę, człowiekowi, którzy wbrew pozorom działał dla dobra psa, a o to w tym wszystkim chodzi.

Posted

Ponawiam pytanie do czego mamy sie ustosunkowac?
Jaka prywate i konkretnie kto?
I kto ma sie zastanowic nad praca w fundacji?
I co ma " Prezes " do pracy "wolontariuszy" jak nas nazwano?

Posted

Jednego tylko nie rozumiem o jakich wolontariuszach jest mowa. O ile mnie pamięć nie myli Fundacja z nikim nie podpisywała umowy o wolontariat.

Więc jeśli w ten sposób omawia się sprawy Fundacji, to może jaśniej, bo postronne osoby które to czytają nic z tego nie rozumieją, bo i po co.

Uważam, że słowa jakie padły pod adresem "wolontariuszy",
mogą być głęboko niesprawiedliwe.
Wiem z doświadczenia, że ludzie są bardzo czasem niezrozumiale wymagający wobec organizacji a sami nie widzą swoich braków.

Posted

Jestem zszokowana całą sytuacją i sposobem w jaki zostało to wywalone na wątek bez uprzedniej nawet najmniejszej konsultacji z "wolotariuszami - ktosiami" co jest poprostu nie do pomyslenia. To tyle,brak mi słów.

Posted

olgaj napisał(a):
Grunt to potrafić przyznać się do błędu.


A może tego nie zrobiłam??? :oops:
Niestety czasami zdarza się człowiekowi szybciej zadziałac niz pomyślec :eviltong:

Posted

Jest pewien organizacyjny problem.
Tobiego trzeba wykastrowac, nie mamy pieniedzy na kastracje, niemamy go gdzie umiescic na na chwile kastracji.
Sprawa niestety jest lekko zawieszona.
Jutro jedziemy do Tobiego.
Prosimy o pomoc.
Jestesmy tak zawalone praca ze naprawde nie mamy jak tego zorganizowac.:-(

Posted

Dzis dzwoniłam do Tobiego. Pani zadowolona, zachwycona, ze grzeczny, ze postawia głowke do głaskania , ze rodzina nim zachwycona:loveu:
Tobis nie atakuje papugi a wrecz unika jej kiedy ona chce sie do niego przytulic ( tej papugi troszkę sie z Olą obawiałysmy:evil_lol: ) nie wchodzi jeszcze na kanapę ale pani nad tym pracuje:p aby i na łozeczku lezał;)

wyglada na to, ze to własnie " ten" dom :loveu:

Posted

monika55 napisał(a):
Tobisiu, badz szczesliwy.



Mam taka nadzieję bo jego " szczescie" mnie troszkę kosztowało. Mandat i punkty karne ( moje pierwsze w życiu) i awaria auta po syfnym paliwie zatankowanym na stacji:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...