Foksia i Dżekuś Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 j3nny napisał(a):zostawiłam kilka wiadomości, jutro napiszę kolejne. na pewno ktoś się znajdzie:) bardzo dziekuje ,a czy mozna jeszcze prosic o wpisanie na watku transportowym ,ze szukamy z Krakowa do wroclawia i najlepiej żeby ten ktos sie zglosil ze zrobi to przy okazaji i bedzie to bezplatnie bo na dojazd drugiego pieska nie mam forsy. za duzo wydatkow , a pensja jedna.:shake: Quote
Poker Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 na kiedy potrzebna jest wizyta? do Wołowa jest 40 km ode mnie. Quote
Ank@ Posted October 2, 2008 Author Posted October 2, 2008 Piesek czeka w hotelu. Wizyta potrzebna jak najszybciej, by Lisek mógł trafić szybko na kanapy. :lol: Już piszę na wątku transportowym Quote
j3nny Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 powolutku powolutku rozmawiałam już z diuna_wro i jutro nam napisze, czy będzie mogła pojechać sprawdzić domek :multi::multi:, jeżeli nie, to będziemy potrzebować pomocy PaulinaB może przewieźć Liska do Wrocławia 12 października, jeżeli nie znajdzie się nic wcześniej. pozostaje wtedy przetransportować Liska z wrocławia do wolowa. czekamy tylko na info o domku:multi: Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 j3nny napisał(a):powolutku powolutku rozmawiałam już z diuna_wro i jutro nam napisze, czy będzie mogła pojechać sprawdzić domek :multi::multi:, jeżeli nie, to będziemy potrzebować pomocy PaulinaB może przewieźć Liska do Wrocławia 12 października, jeżeli nie znajdzie się nic wcześniej. pozostaje wtedy przetransportować Liska z wrocławia do wolowa. czekamy tylko na info o domku:multi: Ja mysle ,ze jak domek bedzie okej to sam bedzie mogl odebrac psiaka z Wroclawia. Tylko na miejscu odbioru trzeba bedzie podpisac z panem umowe adopcyjna ,ktora przygotuje wczesniej juz z danymi Liska tylko trzeba bedzie wpisac dane pana i pan sie bedzie musial podpisac. potem , taka umowe trzeba bedzie przeslac na moj adres żebym zaniosla do schroniska . Quote
diuna_wro Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Dzwoniłam do tego Pana. Otóż dwa poprzednie jego psy skończyły niezbyt miło, jeden umarł z niewyjaśnionych przyczyn, drugi uciekł w sylwestra i został zagryziony przez kaukaza. Pan absolutnie nie zgadza sie na kastrację, uważa, że pies musi sobie poużywać, a suki muszą mieć małe. To tyle... Wg mnie to nie jest dobry opiekun, ale to Wasza decyzja... Co do wizyty - czekam aż wróci znajomy, myślę do 12tego na pewno zdążymy. Quote
diuna_wro Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Poker - jeśli masz możliwość wcześniejszego sprawdzenia tego faceta - zrób to proszę, ja nie gwarantuję, że uda mi się to szybko zrobić. Quote
Ank@ Posted October 3, 2008 Author Posted October 3, 2008 [quote name='diuna_wro']Dzwoniłam do tego Pana. Otóż dwa poprzednie jego psy skończyły niezbyt miło, jeden umarł z niewyjaśnionych przyczyn, drugi uciekł w sylwestra i został zagryziony przez kaukaza. Pan absolutnie nie zgadza sie na kastrację, uważa, że pies musi sobie poużywać, a suki muszą mieć małe. To tyle... Wg mnie to nie jest dobry opiekun, ale to Wasza decyzja... Co do wizyty - czekam aż wróci znajomy, myślę do 12tego na pewno zdążymy. To na pewno ten sam gość ??? No nie wiem, ale ja bym Liska nie dawała temu gościowi :angryy: Bo przecież przy sprawdzaniu domu może powiedzieć, że wykastruje psa, że pies będzie miał super - a później będzie latał samopas i zapładniał okoliczne suki. Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 [quote name='diuna_wro']Dzwoniłam do tego Pana. Otóż dwa poprzednie jego psy skończyły niezbyt miło, jeden umarł z niewyjaśnionych przyczyn, drugi uciekł w sylwestra i został zagryziony przez kaukaza. Pan absolutnie nie zgadza sie na kastrację, uważa, że pies musi sobie poużywać, a suki muszą mieć małe. To tyle... Wg mnie to nie jest dobry opiekun, ale to Wasza decyzja... Co do wizyty - czekam aż wróci znajomy, myślę do 12tego na pewno zdążymy. diuna_wro bardzo dziekuje , sprawdzenie domku jest juz nie potrzebne . Lisek zostaje w Krakowie , dwa psy stracone to juz za wiele :angryy:, a przez to że suki maja male jest tyle bezdomnych i nie chcianych zwierzat :shake:,a tym ktorym juz ratujemy zycie szukamy najlepszych i odpowiedzilanych domków. Dzisiaj milam jeszcze jeden telefon w sprawie Liska ale powiedzilam ,że prawdopodobnie pojedzie do wroclawia , pani jest z Krakowa ,zadzwonilam juz do niej ale jej nie ma ,przekazalam mezowi żeby jej powiedzial ze piesek jest do adopcji. W razie czego w czwartek pojdzie do programu. Pozadny domek napewno sie znajdzie wczesniej czy pozniej. Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Bardzo sie marwtie o Liska bo dzisjaj robil kpe z krwia. Co prawda nos mial chlodny i sie bawil ,nie byl osowialy ale mam obawy. Niestety Kasia moze jechac z nim do weta dopiero w poniedzilek , ja mam domowy przykaz pswiecienia jednego dnia rodzinie , a w niedzile jak zwykle musze jechac do schroniska tym bardziej że ostatniej niedzeli nie bylam .( a moje staruszki tez czekaja ,i Muka) ale moze jak by Ania mila chwilke jutro kolo 11 -12 i mogla by ze mna jechac to jakos bym sie wyrwala.:p Ania co ty na to ?;)( bo ktos musi trzymac pieska ,a wziela bym jeszcze Snuziego na szczepienie, a tak i tak bede musial jechac ze Snuzim w poniedzilek,zeby go zaszczepic przed wyjazdem) Quote
jayo Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Do mnie na Lisiczke zglosil sie domek spod Krakowa, ale musze odszukac nr telefonu do kobitki. Moze podobnego chlopca chcieliby wziac. Nie bylo wizyty przedadopcyjnej jeszcze, ale to juz wrzucilabym Wam. Quote
diuna_wro Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Uff, dobrze, że go nie dajecie do tego gościa z Wołowa. Dla mnie człowiek, który puszcza w sylwestra luzem psa, który boi się wystrzałów, jest nie tyle nieodpowiedzialny, co po prostu głupi. Nie szukał go chyba nawet zbyt intensywnie, bo cały dramat rozegrał się niedaleko. Ja bym do domu bez mojego psa nie wróciła, oka nie zmrużyła... Do tego ta historia z zagryzieniem. Nie dość, że biedaka zagryzł kaukaz, który nieopodal jest więziony na łańcuchu i czasem spuszczany, to jeszcze wrzucono go do wody (mam nadzieję, że już biedactwo nie żyło), i to wszystko sąsiad winny. No ja bym sąsiada nie wiem co:mad: a facet jakoś tak to opowiadał na luzie. Drugi piesio 1,5 roczny umarł po prostu. Wet nie wie co było przyczyną. Przepraszam, może się czepiam, wiem, że część chorób zabija bezobjawowo, ale.... Poza tym facet dość miły, porusza się PKP, mieszka w mieszkaniu, jest chyba samotny... Quote
j3nny Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Ratunku :-( ja jestem do niedzieli wieczorem poza krakowem:-( Lisku trzymaj się:-( Quote
Ank@ Posted October 3, 2008 Author Posted October 3, 2008 To może już napiszę kiedy jestem wolna: poniedziałek i środa - będę w hotelu wtorek - mam do późna zajęcia w szkole (17.30) czwartek - przygotowanie do bierzmowania (17.00) - nie mogę ominąć piątek - zajęcia , ale jakbym nie miła dużo zadane to może bym czasem w piątki wpadła do hotelu ( o 18.00 mam zajęcia) sobota - NIGDY mnie nie ma niedziela - schronisko i raz w miesiącu Kundel :cool3: Quote
j3nny Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 Przekazuje wieści :( Lisek chory. Ma podrażnione jelita. Dostał zastrzyki i leki, w poniedziałek pojedziemy z nim na kontrolę i od razu ze Snuzim na szczepienie. Ponieważ Lisek musi dostawać teraz miękką karmę, czy ktoś się na tym zna na tyle, żeby coś polecić? Przywiozę maluchowi. Na razie z domku nici:( Quote
Ank@ Posted October 5, 2008 Author Posted October 5, 2008 Ja jutro pytam o DT. Jakby się udało zamieszkałby tymczasowo z bardzo fajną, spokojną osobą, która nie ma psów. I zapewne zajęłaby się nim należycie. Proszę o trzymanie kciuków jutro. Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 j3nny napisał(a):Przekazuje wieści :( Lisek chory. Ma podrażnione jelita. Dostał zastrzyki i leki, w poniedziałek pojedziemy z nim na kontrolę i od razu ze Snuzim na szczepienie. Ponieważ Lisek musi dostawać teraz miękką karmę, czy ktoś się na tym zna na tyle, żeby coś polecić? Przywiozę maluchowi. Na razie z domku nici:( Tak Lisek chory ,a ja cala podrapana bo biedaka tak bolało ze z bolu mie cala podrapal tak sie biedak wyrywal.:shake: Kasiu jak bys mogla to przywies ryzyk z kurczaczkiem ,my dzisiaj bylysmy z Ania i dostal makaronik z kurczaczkiem ale jutro nie bede mogla mu ugotowac bo zaraz po pracy jade do hotelu zabieram was oraz Snuziego i Liska i jedziemy do weta.;) Lepiej żeby nie mial domku jak by mial żele trafic.:shake: Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Ank@2 napisał(a):Ja jutro pytam o DT. Jakby się udało zamieszkałby tymczasowo z bardzo fajną, spokojną osobą, która nie ma psów. I zapewne zajęłaby się nim należycie. Proszę o trzymanie kciuków jutro. trzymamy wiec kciuki:thumbs: Quote
j3nny Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Boze ale by bylo super gdyby mial domek chociaz tymczasowy. Nie wiem czy jutro zdaze cos mu ugotowac po pracy, postaram sie, ale na pewno tylko dla niego, moze jeszcze dla jednego malucha starczy, bo nie mam odpowiedniego garnka :( musze dopiero sie zaopatrzyc. Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 j3nny napisał(a):Boze ale by bylo super gdyby mial domek chociaz tymczasowy. Nie wiem czy jutro zdaze cos mu ugotowac po pracy, postaram sie, ale na pewno tylko dla niego, moze jeszcze dla jednego malucha starczy, bo nie mam odpowiedniego garnka :( musze dopiero sie zaopatrzyc. Kasiu reszcie kupie jakies paróweczki nic sie nie martw.Tylko moze nie dawaj mu jedzenie przed wyjazdem do weta bo moze wymiotowac.:shake: Quote
j3nny Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 ok zostawimy na "po" mam nadzieję, że ten DT wypali:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.