Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 604
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

I tu wcisne swoj tekscik a co...
"Pomysleć,że choroba zbliża.Wtedy ma się wrażenie,jakby cały świat chciał Ci pomóc.Jak wspaniale mieć wówczas przyjaciól i rodzinę.Opiekę,bliskość,a przede wszystkim zainteresowanie.Nie patrzymy wtedy na to,czy człowiek jest ładny,czy dobrze ubrany,czy ma makijaż i ogólne zadbanie.Zatem dlaczego takich sytuacji nie możemy zaobserwować wśród bezdomnych zwierząt. Patrzymy często na modę,wygląd i inne interesujące nas w danym momencie cechy czworonoga,które sobie postawiliśmy za cel.Wiadomość o chorobie od razu nas wówczas utwierdza w świadmości,że chcieliśmy zdrowe i ładne zwierzątko.Ale czy takie małe istnienie nie ma szans na lepszy domek,w którym będzie ważne,że po prostu jest,że staje się członkiem rodziny na dobre i złe?Przecież w świecie ludzi nie wyrzuca się człowieka chorego na ulicę,lecz walczy się o jego powrót do zdrowego,normalnego życia.A tu??ciągłe czekanie na to,czy mimo choroby dostanie się szansę na lepszą przyszłość.Pomóżmy Michasiowi.To przeuroczy szczeniak,któremu teraz najbardziej potrzebny jest dom,w którym dojdzie do zdrowia i uwierzy w człowieka i jego lepszą stronę serca."

Posted

[quote name='anetek100']I tu wcisne swoj tekscik a co...

Tytuł - Michaś, owczarkowe dziecię nieszczęścia. Pomocy!
"Pomyśleć, że choroba zbliża. Ma się wtedy wrażenie, jakby cały świat chciał pomóc. Jak wspaniale mieć wówczas przyjaciół i rodzinę. Opieka, bliskość, a przede wszystkim zainteresowanie. Nie patrzymy wtedy na to,czy człowiek jest ładny, czy dobrze ubrany, czy ma makijaż, wreszcie, czy jest zadbany. Dlaczego takich sytuacji, ludzkich reakcji nie możemy zaobserwować w odniesieniu do bezdomnych zwierząt?
Patrzymy często na modę, wygląd i inne interesujące nas w danym momencie cechy czworonoga, które nas przyciągają. Niestety, z chwilą gdy dowadujemy się o jego chorobie, jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki, włącza się na czerwona lapmka. Z czeluści świadmości wypełza przeświadczenie, że chcieliśmy nie tylko ładne zwierzątko ale i zdrowe.
Czy takie małe lecz schorowane istnienie nie ma szans na lepszy domek, w którym będzie ważne, że jest, że staje się członkiem rodziny na dobre i złe? W świecie ludzi przecież nie wyrzuca się człowieka chorego na ulicę, lecz walczy o jego powrót do normalnego życia. Czemu tu jest inaczej? Michaś czeka na szansę lepszej przyszłości, wpatruje się w ludzkie oczy, szukając w nich ratunku. Nie chce umierać! Pomóżmy temu malcowi, niech doświadczy odrobiny dobra, niech nie utraci wiary w "ludzkiego człowieka". To przeuroczy szczeniak, któremu potrzebny jest dom i serce, a na chwilę obecną wsparcie finansowe w leczeniu.
Czy możemy liczyć na Państwa pomoc?
Osoby zainteresowane losem Michasia proszone są o kontakt z Panią........Dane kontaktowe:.............................................
Chętnym, wyrażającym wolę pieniężnej pomocy Michasiowi pozostawiamy dane do wpłat, za które serdecznie dziękujemy. Każda złotówka zostanie przeznaczona na ratowanie bardzo chorego malca.
...............................................................

Uff...Tak może być?

Posted

Michas jest w tragicznym stanie

chudy, zabiedzony, zaniedbany

w oczach ropa, w nosie gile, wszystkie ale to wszystkie kosci na wierzchu, nie widzialam jeszcze tak chudego psa :shake:

Michas ma na 90% nosowke, to 10% pozostaje na bardzo ciezkie zapalenie pluc

wazy 10 kilo, ma odkazone uszy, oczy i nos
dostal kroplowke i 2 zastrzyki z antybotykiem

jutro ide z nim o 8 rano na nastepna kroplowke, antybiotyk i pobrac krew

kroplowke trzeba bedzie podawac 3 razy dziennie do tego antybiotyk plus surowica

surowica kosztuje 200 zl

zaplacilam
70 zl podroz
58 zl wet

Pianka wrzucaj to prosze w 1szy post, przychody i wydatki

ide gotowac piers kurczaka z ryzem, Michas spi juz w DT na kocyku, ma swoj pokoj, cale szczescie u nas grzeja, Malwina nagrzala mu pokoj

Posted

Psiaka imieniem Michaś obdarował pracownik schroniska, który zawsze swoim podopiecznym wymyśla nietypowe imiona.
Biedny Michaś... w niedzielę jeszcze biegał choć był przeziębiony i już trochę schudnął :( Dostawał Antybiotyki (betamox o ile się nie mylę i jeszcze jakieś dodatkowe leki na wzmocnienie). Widać, że jego organizm był tak osłabiony, że zaatakowało parwo:( przy, którym jak wszyscy wiemy pies szybko się odwadnia i dlatego Michaś wyglada jeszcze gorzej. Dobrze, że jest w domu...teraz ma dużo większa szanse na wyleczenie. Trzymam za niego bardzo mocno kciuki i za Ciebie GameBoy za chęć pomocy i szybkie realizowanie planów!

Posted

ciotka Michas nie ma parvo... a leki, ktore dostawal sa duzo duzo za slabe i troche nieodpowiednie do schorzenia, mam jego ksiazeczke do jutra zostala u wetki, napisze Wam jutro co maly dostaje

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...