Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 604
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

GameBoy napisał(a):


bede musiala kupic dla malucha lozko jakies, zeby dac do DT, bo to ktre mam po pierwsze, jest porwane poo drugie jezeli ma wirusowki to bedze i tak do wyrzucenia, wiec niestety nastepny wydatek

Gameboy rozłóż mu koce, jak dla mnie kupywanie posłania to zbędny wydatek. Lepiej zostawić ta kase na leczenie. Zapewniam cię, że koce mu wystarcza, w schronisku śpi na ziemi, wiec będzie wychwalał pod niebiosy ten koc.
A tak kupisz posłanie a na leczenie nie będzie kasy:shake:

Folen napisał(a):
Jestem na wątku...
odnośnie allegra, to mogę spróbować zrobić cegiełkowe, nigdy jeszcze nie robiłam, ale zawsze musi być ten pierwszy raz, jeśli potrzeba to coś wymyślę.
Ogłoszenia jak będą potrzebne, to też piszcie - ja obecnie jestem przykuta do łóżka, więc znajdę na to czas.
Nie wiem jak jeszcze mogę pomóc...

Dziękujemy:multi: Jesli coś to też służe pomocą, robiłam przez rok cegiełki dla Mabelki, czasami były kwoty za jedna akcje 400 zł

GameBoy napisał(a):
Pianko czy on ma jakas ksiazeczke zdrowia? bedzie wiadomo co mu podawano?

Tak ma książeczke zdrowia, ale ma osobna karte w której pisze jakie leki dostawał, o nia to najlepiej sie jeszcze upomnieć, moze komuś wylecieć z głowy żeby ją dać.

Kamila_s napisał(a):
Dotarlam na Wasz watek...podajcie mi posze konto,na ktore mozna wplaca pieniazki.....

Już wysyłam:loveu:

Posted

Dostałam telefon:placz:



Michaś jest w ciężkim stanie:placz: Musi mieć na już podłączona kroplówkę:placz:


Transport już jest w schronisku, zdecydowaliśmy z Justyna, że wyjedzie, ale musi natychmiast trafić do kliniki jak dojedzie na miejsce:placz::placz::placz::placz:

Posted

Michaś nigdzie nie jedzie:-(

Justyna dzwoniła do Gameboy ale ona się nie odzywa, jej chłopak odebrał, ale nic nie wie o Michasiu.

Justyna chciała mieć pewność, że od razu trafi do kliniki.


Michaś czuje sie coraz gorzej:-( Charczy dosyć mocno:-( Z tego co Justyna mówiła to wygląda jakby umierał....
Mógłby nie przeżyć tych kilku godzin (które by minęły zanim by trafił do kliniki), u nas załatwienie weta to kilka minut. Justyna zaraz po niego będzie dzwonić.

Każda minuta jest ważna, wyjeżdżając mógłby nie przeżyć. Zresztą nie wiadomo czy w ogóle przeżyje:-(


Michaś walczy:placz:

Posted

Los się wyjątkowo uwziął. Miał szansę na domek, miał szansę na GB, a tu choroba nic nie chce odpuścić.
Wierzę, że mimo wszystko chłopak da radę, a po takiej szkole podłego życia uśmiechnie się jeszcze do niego szczęście.

Posted

an1a napisał(a):
Na pewno by trafił od razu do kliniki, ale co przez drogę... :(

Dokładnie, długo rozmawiałam z Justyną:-(
Najpierw zdecydowaliśmy, ze jedzie, ale później Justyna zadzwoniła drugi raz, że jest coraz gorzej i on potrzebuje natychmiastowej pomocy weta. Mógłby nie przeżyć tych kilku godzin bez weta:-(

Przykro, że tak wyszło.

Gameboy jeśli ta dziewczyna od transportu będzie chciała zwrotu kasy to oddaj jej z tych co ci wysłałam.


Módlcie się o Michasia:placz::placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...