GameBoy Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Pianko czy on ma jakas ksiazeczke zdrowia? bedzie wiadomo co mu podawano? Quote
GameBoy Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 nastepna ciotka zadeklarowala wplate na malucha :multi: Quote
Anonimowy Anonim Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Strasznie kochana i mądra morda ten Michaś. Quote
GameBoy Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 czekamy juz na Michasia, dziekuje ciotka za pomoc Quote
GameBoy Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 transport bedzie nas kosztowal 71 zl ( 200 km czyli 16 l x 4.45) Quote
sati Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Wpisuje się na watek i trzymam kciuki za malucha Quote
GameBoy Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 dobranoc Michasiu, oby do jutra malenki Quote
dzikus Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Czekam na wieści o Michasiu jak już dotrze na miejsce. Quote
Kamila_s Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Dotarlam na Wasz watek...podajcie mi posze konto,na ktore mozna wplaca pieniazki..... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 postaram sie podesłac cos z kasiorki...ale dopiero pod koniec miesiąca Quote
Pianka Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 GameBoy napisał(a): bede musiala kupic dla malucha lozko jakies, zeby dac do DT, bo to ktre mam po pierwsze, jest porwane poo drugie jezeli ma wirusowki to bedze i tak do wyrzucenia, wiec niestety nastepny wydatek Gameboy rozłóż mu koce, jak dla mnie kupywanie posłania to zbędny wydatek. Lepiej zostawić ta kase na leczenie. Zapewniam cię, że koce mu wystarcza, w schronisku śpi na ziemi, wiec będzie wychwalał pod niebiosy ten koc. A tak kupisz posłanie a na leczenie nie będzie kasy:shake: Folen napisał(a):Jestem na wątku... odnośnie allegra, to mogę spróbować zrobić cegiełkowe, nigdy jeszcze nie robiłam, ale zawsze musi być ten pierwszy raz, jeśli potrzeba to coś wymyślę. Ogłoszenia jak będą potrzebne, to też piszcie - ja obecnie jestem przykuta do łóżka, więc znajdę na to czas. Nie wiem jak jeszcze mogę pomóc... Dziękujemy:multi: Jesli coś to też służe pomocą, robiłam przez rok cegiełki dla Mabelki, czasami były kwoty za jedna akcje 400 zł GameBoy napisał(a):Pianko czy on ma jakas ksiazeczke zdrowia? bedzie wiadomo co mu podawano? Tak ma książeczke zdrowia, ale ma osobna karte w której pisze jakie leki dostawał, o nia to najlepiej sie jeszcze upomnieć, moze komuś wylecieć z głowy żeby ją dać. Kamila_s napisał(a):Dotarlam na Wasz watek...podajcie mi posze konto,na ktore mozna wplaca pieniazki..... Już wysyłam:loveu: Quote
SZPiLKA23 Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Zobacz maluchu ile osob o Ciebie dba :) Quote
Pianka Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 Dostałam telefon:placz: Michaś jest w ciężkim stanie:placz: Musi mieć na już podłączona kroplówkę:placz: Transport już jest w schronisku, zdecydowaliśmy z Justyna, że wyjedzie, ale musi natychmiast trafić do kliniki jak dojedzie na miejsce:placz::placz::placz::placz: Quote
Pianka Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 Michaś nigdzie nie jedzie:-( Justyna dzwoniła do Gameboy ale ona się nie odzywa, jej chłopak odebrał, ale nic nie wie o Michasiu. Justyna chciała mieć pewność, że od razu trafi do kliniki. Michaś czuje sie coraz gorzej:-( Charczy dosyć mocno:-( Z tego co Justyna mówiła to wygląda jakby umierał.... Mógłby nie przeżyć tych kilku godzin (które by minęły zanim by trafił do kliniki), u nas załatwienie weta to kilka minut. Justyna zaraz po niego będzie dzwonić. Każda minuta jest ważna, wyjeżdżając mógłby nie przeżyć. Zresztą nie wiadomo czy w ogóle przeżyje:-( Michaś walczy:placz: Quote
dzikus Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 o matko!:placz: Michasiu proszę nie poddawaj się, walcz!! Quote
an1a Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Na pewno by trafił od razu do kliniki, ale co przez drogę... :( Nie poddawaj się mały... Quote
Anonimowy Anonim Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Los się wyjątkowo uwziął. Miał szansę na domek, miał szansę na GB, a tu choroba nic nie chce odpuścić. Wierzę, że mimo wszystko chłopak da radę, a po takiej szkole podłego życia uśmiechnie się jeszcze do niego szczęście. Quote
Pianka Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 an1a napisał(a):Na pewno by trafił od razu do kliniki, ale co przez drogę... :( Dokładnie, długo rozmawiałam z Justyną:-( Najpierw zdecydowaliśmy, ze jedzie, ale później Justyna zadzwoniła drugi raz, że jest coraz gorzej i on potrzebuje natychmiastowej pomocy weta. Mógłby nie przeżyć tych kilku godzin bez weta:-( Przykro, że tak wyszło. Gameboy jeśli ta dziewczyna od transportu będzie chciała zwrotu kasy to oddaj jej z tych co ci wysłałam. Módlcie się o Michasia:placz::placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.