Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A... dla chętnych będę mogła zademonstrować o co chodzi z halterem i na czym toto polega :cool3:, bo nie każdy wie jak tego używać i jak dobrać dobry rozmiar ;)

A teraz jako ciekawostka - Birma bardzo ładnie chodzi przy nodze, ale... tylko jak jest spuszczona :lol:. Na smyczy przy nodze nie potrafi chodzić :razz:

  • Replies 300
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Co do spacerów: proponuję też, jeśli będzie czas spacery socjalizacyjne (o ile będziemy w stanie to zrealizować, bo do tego potrzebne są psy bezproblemowe w jakichś warunkach). Na przykładzie: moja Beza boi się dużych namolnych psów, więc wybieramy się na spacer z dużym psem, który potrafi sobie chodzić bez zwracania uwagi na inne pieski. To tylko taka propozycja oczywiście i myślę, że decyzję będzie można podejmować na zjeździe, jak już będziemy wiedzieć coś o sobie.

Ja ze swojej strony co do tropienia: chciałabym, abyśmy zrobili jedno tropienie wieczorkiem w sobotę , a drugie rano w niedzielę. Prosiłabym, abyście brali swoje najdłuższe smycze, a najlepiej linki. Ale jeśli ktoś nie ma - spoko, pożyczę swoją.

Czy ktoś jest w stanie zrobić zajęcia z frisbee? Bardzo mnie to interesuje :).

Posted

[quote name='bonsai_88']A... dla chętnych będę mogła zademonstrować o co chodzi z halterem i na czym toto polega :cool3:, bo nie każdy wie jak tego używać i jak dobrać dobry rozmiar ;)


Super!
Ja też moga pomóc. Ciekawe czy mamy takie same techniki prowadzenia psa na kantarku :evil_lol:.
Mogę też pokazać pracę z linką (jak nie zapomnę jej wziąć :lol:).

A teraz jako ciekawostka - Birma bardzo ładnie chodzi przy nodze, ale... tylko jak jest spuszczona :lol:. Na smyczy przy nodze nie potrafi chodzić :razz:

A to ci ewenement! Zwykle jest dokładnie na odwrót :lol:. Ale to dobrze, bo będziecie miały co ćwiczyć. ;)

Czy jest wśród nas ktoś, kto już wie, że na pewno nie będzie urzywać klikera i zadna siła go do tego nie zmusi?
Nie wiem kto jest na jakim stopniu wtajemniczenia, ale jeśli chcielibyście posłuchać, mogę zrobić interaktywny wykład o technice szkolenia klikerem i metodach uzyskiwania zachowań (współpracowałam przez półtora roku z Alteri). A może potem jakieś warsztaty z kształtowania? Co Wy na to?

Eriu mam nadzieję, że dalej podtrzymujesz swoją ofertę poprowadzenia tropienia urzytkowego :cool3:. Ja zgłaszam sie na układacza śladów. (W niedzielę o 6 rano, tak? :evil_lol:).
Chcesz przygotować wykład o tropieniu? Nie musi być jakiś super długi (na godzinkę w zupełności wystarczy). Żebyśmy wiedzieli czym tak naprawdę dla psa jest tropienie :cool3:. Mogłabyś go poprowadzić w sobotę wieczór, a potem omówic zasady jakimi będziemy się kierować następnego dnia na śladzie. I w niedzielę skoro świt chyc chyc w pola ;).
Piszesz się na to? :razz:

EDIT: O, już widzę, że propozycja aktualna. Super! :) Obawiam się tylko, że dni sa już dośc krótkie i możemy nie zdążyć w sobotę wieczór (jeszcze się w lesie pogubimy :evil_lol:). Ale będziemy się starać zdążyć.

Wezmę dłuższą smycz i linkę też na wypadek gdyby ktoś zapomniał. Od siebie dodam jeszcze, że psu wygodniej tropi się w szelkach. Je tez warto zabrać.

Sporządzimy jeszcze listę rzeczy do zabrania na zjazd.

Posted

bonsai_88 - mam propozycję, żeby nasze suki trzymać z dala od siebie, przynajmniej na początku :diabloti:

Mojej suki też nie wolno głaskać ot tak, ale liczę na odważnych, którzy by jednak ją pokarmili i podotykali po przełamaniu pierwszych lodów :razz: Już to było przećwiczone i obyło się bez ofiar :eviltong:

Posted

Zerduszko całkowicie się zgadzam z twoją propozycją :evil_lol:.. żeby nam tylko wspólnego pokoju nie dali :razz:.

Agnisia ja prowadzę na halterze i obroży jednocześnie ;). O klikerze mogę trochę pomóc [odbyłam część stażu w Wesołej Łapce, na resztę na razie nie mam czasu :shake:], a o tropieniu chętnie posłucham i może nawet spróbuję :cool3:.

Eriu jeśli twoja suka jest młoda [szczenior/podrostek] i sama nie zaczepia psa to możemy się umówić na wspólne spacerki [oczywiście najpierw będzie trzeba suki sprawdzić]. Młoda potrafi się bawic z szczeniakami brutalnie, ale nic im nie robi i łatwo jest ją kontrolować głosem ;).

Posted

Agnisia =) napisał(a):

Czy jest wśród nas ktoś, kto już wie, że na pewno nie będzie urzywać klikera i zadna siła go do tego nie zmusi?

Mnie się nie bardzo widzi to coś:evil_lol: ale posluchać mogę...:evil_lol::evil_lol:

Posted

Co do listy potrzebnych rzeczy, myślę że klikerowcy wezmą wszystko co mają :evil_lol:

liczę na odważnych, którzy by jednak ją pokarmili i podotykali po przełamaniu pierwszych lodów


Zerduszko ja w takie rzeczy bawię sie bardzo chętnie! nie wiem co to strach :razz: w sumie głaskanie, kuszenie i praca rozpraszacza to chyba moje największe psiane talenty ;)

Posted

[quote name='bonsai_88']Zerduszko całkowicie się zgadzam z twoją propozycją :evil_lol:.. żeby nam tylko wspólnego pokoju nie dali :razz:.
Ja zamawiam całą dwójkę dla siebie, choćbym miała zapłacić za oba łóżka :p Oszaliłabym z innym psem i moją ujadaczka pod jednym dachem.

Anka - to liczę na Ciebie :]

Posted

Tylko kto będzie chciał mnie ze Smokiem? Kurczę, naprawdę liczyłam na tą dwójkę, bo zasypianie rocznego dziecka to potrafi być katorga :-(. Nie wiem czy to się nie skończy tak, ze albo mały zostanie z Kamilem w domu albo w ogóle nie przyjadę przez małego :placz:

Posted

[quote name='Agnisia =)']

Nie wiem kto jest na jakim stopniu wtajemniczenia, ale jeśli chcielibyście posłuchać, mogę zrobić interaktywny wykład o technice szkolenia klikerem i metodach uzyskiwania zachowań (współpracowałam przez półtora roku z Alteri). A może potem jakieś warsztaty z kształtowania? Co Wy na to?


Ja z chęcią się piszę na warsztaty z kształtowania, bo na co dzień w sumie tego nie używam (wstyd się przyznać ;)) i wykładu też z chęcią posłucham :).

Eriu mam nadzieję, że dalej podtrzymujesz swoją ofertę poprowadzenia tropienia urzytkowego :cool3:. Ja zgłaszam sie na układacza śladów. (W niedzielę o 6 rano, tak? :evil_lol:).
Chcesz przygotować wykład o tropieniu? Nie musi być jakiś super długi (na godzinkę w zupełności wystarczy). Żebyśmy wiedzieli czym tak naprawdę dla psa jest tropienie :cool3:. Mogłabyś go poprowadzić w sobotę wieczór, a potem omówic zasady jakimi będziemy się kierować następnego dnia na śladzie. I w niedzielę skoro świt chyc chyc w pola ;).
Piszesz się na to? :razz:

W sumie to jest dobre rozwiązanie: zrobię krótki wykładzik wieczorkiem(podkreślam, że sama nie jestem jakimś wielkim specjalistą, więc będziemy się w praktyce uczyć wspólnie), a następnego dnia tropienie. Teraz o 6 jest jeszcze ciemno, a o 7 rosa jeszcze obecna na trawce, więc myślę, że 7 będzie ok :).


Wezmę dłuższą smycz i linkę też na wypadek gdyby ktoś zapomniał. Od siebie dodam jeszcze, że psu wygodniej tropi się w szelkach. Je tez warto zabrać.

O, dzięki, jakoś mi to wyleciało z głowy :).

Również się piszę na dotykanie, głaskanie różnych piesków, których właściciele o to poproszą. Nie ma problemu :)

Eriu jeśli twoja suka jest młoda [szczenior/podrostek] i sama nie zaczepia psa to możemy się umówić na wspólne spacerki [oczywiście najpierw będzie trzeba suki sprawdzić]. Młoda potrafi się bawic z szczeniakami brutalnie, ale nic im nie robi i łatwo jest ją kontrolować głosem .


Jest to 1,5-roczna wysterylizowana suka. A psy zależy jakie - niektóre zaczepia, a niektóre nie.
Nie wiem, jak Beza zareaguje na małe dziecko, więc dlatego się póki co nie pisałam, ale jeśli nie będzie problemu - to czemu nie. A w jakim wieku jest tajemniczy Smok ;)?

Posted

Jaśnie wielmoży Smok w listopadzie będzie miała całe 14 miesięcy :cool3:...

A żeby nie było, że tajemniczy, to



No to twoja sunia w wieku podobnym do Birmy - młoda już może jej nie akceptować :-(

Posted

Zasugerowałam się

będzie miała całe 14 miesięcy ..

Aczkolwiek już zmieniam :).

Tak, żeby nie był offtop: na tropieniu chcę, aby każdy pies zrobił 2 ślady ułożone przez swojego właściciela (motywacja na początku bardzo ważna :)).

Posted

A możesz dokładniej wytłumaczyć co to są ślady ułożone przez właściciela? Że niby my wymyślamy gdzie pies ma iść i za czy, czy może to my jesteśmy tropieni przez psa :razz:...

Posted

Moje toto ;). I jeśli uda mi się dostać dwójkę to toto będzie z nami na spotkaniu :evil_lol:... Jak nie toto zostanie z tatą w domu [jeśli Kamil nie będzie musiał iść do pracy], a ja będę tylko na jeden dzień, albo w ogóle się nie pokażę [jeśli Kamil będzie musiał iść do pracy] :-(. Niestety wiem jak Smok zasypia... np. dzisiaj położyłam go o 21.30, płakał przez godzinę i dopiero teraz zasnął :shake:... Wątpię, żeby ktokolwiek zgodził się przygarnąć mnie i małego tota do jednego pokoju, zwłaszcza, że charakterek Birmy dochodzi :roll:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
A możesz dokładniej wytłumaczyć co to są ślady ułożone przez właściciela? Że niby my wymyślamy gdzie pies ma iść i za czy, czy może to my jesteśmy tropieni przez psa :razz:...


Będziemy sobie szli (mam nadzieję, że tam jest las) i zobaczymy jakiś fajny teren, który jest w miarę charakterystyczny do zapamiętania. (bo potem osoba, która będzie prowadzić psa musi widzieć, czy pies podąża ładnie czy może się gubi). Wtedy psa na lince przejmuje ktoś inny i staramy się zasłonić psu w miarę widok, gdzie właściciel idzie. W tym czasie właściciel po prostu sobie idzie tą ustaloną dróżką i chowa się gdzieś, aby pies go od razu nie zobaczył (ważne jest pozostanie bez ruchu w tym miejscu). Potem osoba z psem zaczynają podążanie po śladzie.

Trochę pomotałam, ale mam nadzieję, że jakieś wnioski można wyciągnąć ;).

Posted

A czy pies do tropienia może mieć ubrany kaganiec? Bo chciałabym spróbować, ale jednak boję się was zostawić samych z Birmą... nie znacie jej, a jest za duża żeby pozwolić takiemu psu na jakiekolwiek odpały :shake:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Wątpię, żeby ktokolwiek zgodził się przygarnąć mnie i małego tota do jednego pokoju, zwłaszcza, że charakterek Birmy dochodzi :roll:

Na tym spotkaniu mnie niestety nie będzie (mam poszywanego psa), ale jeżeli odbędzie się kolejne to ja się zgadzam, jestem bardzo cierpliwa :cool3:

Posted

Tylko czy Birma będzie grzeczna i pozwoli łaskawie twojemu psu żyć w tym samym pomieszczeniu... bo to, że będę musiała ją pilnować jak ty będziesz w pokoju to już wiem :diabloti:. Odstawiała takie numery [łącznie z zaatakowaniem kolegi - właściciela domu - u którego byliśmy, bo przechodził przez nasz pokój], że wiem do czego jest zdolna - do wszystkiego :mad:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
A czy pies do tropienia może mieć ubrany kaganiec? Bo chciałabym spróbować, ale jednak boję się was zostawić samych z Birmą... nie znacie jej, a jest za duża żeby pozwolić takiemu psu na jakiekolwiek odpały :shake:


Myślę, że nie ma problemu, ale na wszelki wypadek zapytam się bardziej doświadczonych :).

Posted

Ale się dziewczyny rozpisałyście ;). Tylko prosze nie offtopować :evil_lol:

Agnisia ja prowadzę na halterze i obroży jednocześnie ;-).

No to tak jak ja.

Zerduszko, ja również bardzo chetnie Twego psa pogłasam :loveu:.

bonsai 88 nie bój nic, ja mogę potrzymać Twoja bestię bez kagańca. Przeżyłam już łapanie amstafa za ogon, to przeżyje wszystko :lol:.

Pies czuje każdy zapach z osobna, nie tak jak człowiek tylko najsilniejszy. Czyli teoretycznie kaganiec nie przeszkadza, chociaż na pewno łatwiej bez.
Ale po to jesteśmy tam 2 dni, żeby wszystko na spokojnie przedyskutowac na miejscu. Co tam będziemy robić, jak teraz omówimy wszystko? :evil_lol:

Co do rozmieszczenia nas w pokojach, wszystko ustalę w ten weekend osobiście.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...