zmierzchnica Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Śliczna Żabka :loveu: I to prawda: cierpliwość, cierpliwość, no i jeszcze spokój i łagodność. Sunia dwa lata żyła w stresie, potrzebuje czasu, żeby się oswoić z nową sytuacją. Ze strachulcami nie jest łatwo (sama mam półdziką suczkę, na początku też zdarzało się jej pokazać ząbki, a jest młodziutka), ale dają mnóstwo radości i satysfakcji :p Do męża także się przyzwyczai i go pokocha, to członek jej stada w końcu, tylko musi to zauważyć i zrozumieć :cool3: Życzę powodzenia w oswajaniu malutkiej! Quote
Guest Mrzewinska Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Na zdjeciu na trawie suczka jest poszerzona w żeberkach. Taka jej uroda? Oby to nie byla oznaka ciąży. Zofia Quote
jogi Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Lusiu Psy z zamojskiego schroniska boją się mężczyzn:angryy: Ja wzięłam 3 sunie i każda na widok mężczyzny wpadała w panikę. W schronisku pracują sami faceci, wnioski wyciągnijcie sami:angryy: A co do Żabci to cieprliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Mąż musi być w stosunku do niej bardzo wyrozumiały, łagodny i jak widzi, że sunia się boi to niech odejdzie. Minie trochę czasu i powinno być lepiej:) Quote
funia Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 LUśka , jej przeżycia tam to spowodowały.Mam tylko nadzieję ,że mąż nie zniecheci sie do niej??!!Pamiętasz,jak dawałam ją z moich rąk do kierownika to zsikała się na mnie i to w dużej ilości.TO strach została skrzywdzona ,trzeba czasu ale nie pozwalaj jej spać w waszym łożku ,bo potem będziesz miała problem .ONa ma znać zasady ,mąż niech ja ignoruje[ na razie]ktoś tu wcześniej wspomniał i bądz cierpliwa.Rozpieszczaj ,ale nie z przesadą. Quote
funia Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 ona nie jest w ciąży ,powód oczywisty niedawno w niej była,Nie było mnie miesiac w schronie ,przed moja przerwą miała cycki jak balony i szerokie boczki Quote
jogi Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 ciąża czy nie trzeba nunie wysterylizować Po co się martwić i gdybać. A tak jeden zabieg i spokuj do końca życia. Quote
lusia82 Posted September 22, 2008 Author Posted September 22, 2008 Dziś Żaba szczekała na spacerze:):):) W ciąży nie jest, lekarz ją oglądał. Sterylizacja oczywiście będzie, ale chcę ją najp[ierw całkowicie oswoic z nowym otoczeniem:) Już robimy postępy : Żaba sama chodzi po schodach:loveu: Jestem z niej poprostu dumna:multi::multi::multi: Dzis też nie dała się wyprowadzic mężowi i czekała na mnie, jakos sobie z tym poradzimy. No i zrobiła się okropnie wybredna jeśli chodzi o jedzenie:) Uwielbia kości z mięskiem z żeberek:):):) Jest bardzo mądra i rozumie wszystko co się do niej mówi, a jej merdanie ogonkiem i coraz weselsze oczka są dowodem na to, że naprawdę warto zabrac psiaka ze schroniska:) Kasiu nie śpi ze mną w łóżku, tylko na nowej kanapie cwaniara:) Quote
lusia82 Posted September 22, 2008 Author Posted September 22, 2008 kurcze nie naucze sie wklejac tu fotek:D Quote
xxxx52 Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 jaka sliczna jest ta kruszynka,prawdziwa z niej psia modelka:lol: Quote
champion Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 lusia82 napisał(a):kurcze nie naucze sie wklejac tu fotek:D Nauczysz się.;) Z Twojego komputera lub nośnika nie pójdą. Najpierw muszą się znaleźć na zewnętrzym serwerze. Lusiu, wrzuc foty na imageschack albo na picoodle np. Poszukaj na Dogo wątków z instruktażem - na pewno są. Sunia milutka i gratuluję Ci postępów. Quote
lusia82 Posted September 27, 2008 Author Posted September 27, 2008 Wczoraj Żaba ugryzła moją teściową :shake::lol::lol: Brawo dla żaby:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
zmierzchnica Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 Ojej, a dlaczego? Teściowa próbowała ją pogłaskać? Żaba pierwszy raz ją widziała? Quote
lusia82 Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 Tak zaczepiła ją tesciowa, chciała ją pogłaskac, choc mówiłam żeby tego nie robiła:) Quote
zmierzchnica Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Aj, gdyby posłuchała, to nie byłoby problemu.. Widać Żabka uznała, że musi się bronić ;) Quote
magda z. Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 lusiu ja tez mam psiaka, który przeszedł swoje, jednak po miesiącu pobytu u mnie musiał sie przyzwyczaić, że ja wyjezdzam dość często. Jest dużo wiekszy(ok 30kg) i pierwsze spacery z moją mamą były wyzwaniem dla obojga, bo mama ciągnęła za przednie łapy, brat pchał zadek i tak psiak wychodził;)(to dało taki skutek, ze mama ostatnio podczas podróży pociągiem pomagała Onkę wyciągnąć z wagonu, bo nie mogli sobie poradzic, a konduktor juz po policje dzwonił). Teraz po prawie 2 latach juz takich rzeczy nie robi, chociaż jak ja jestem w domu to nie ma innej osoby, z którą on wyjdzie:roll: Trochę mu zajęło zaakceptowanie całej rodziny, naprawdę trzeba miec dużo cierpliwości. Szelki u mnie też zdały egzamin, zresztą z mamą tylko w tym osprzęcie wychodzi. Bismarck sam podchodzi do gości jesli ma ochotę, zaczął to robić stosunkowo niedawno, wcześniej szedł sobie do łazienki(lubi ją) i tam siedział dopóki oni nie wyszli. Pozdrawiam:) Quote
M@d Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Potwierdzam skuteczność obojętności. Mój poprzedni pies niczego nie przeszedł, od urodzenia z nami, a strachulec i nieufnik był z niego wielki. Jak ktoś z gości chciał się zaprzyjaźnić, to on ujadał i uciekał, jak go kltoś totalnie olewał, to się do niego garnął i łapą zaczepiał... :evil_lol: Quote
lusia82 Posted October 2, 2008 Author Posted October 2, 2008 Żabka robi ogromne postępy:) Na spacerach nie ucieka już tak bardzo od ludzi, choc bacznie się im przygląda. Nawet do mojego męża kilka razy podeszła i merdała ogonem. W nocy nawet liże go po głowie( ma zakaz wchodzenia na nasze łóżko, za to kanapa w małym pokoju jest cała dla niej) Co prawda gdy mąż pierwszy wróci z pracy psina się chowa, ale wierzę że i to z czasem przejdzie:) Bardzo Wam dziękuję za rady:):):) AAA jeszcze znajomi mówią, że zmieniła się z wyglądu, ma ładniejsze oczy i wygląda "zdrowiej":) Quote
Barbara Lebda Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 .................................................... .................. Quote
zmierzchnica Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Nie omijać - po prostu na początku nie wymuszać kontaktu, traktować jak powietrze. Niech najpierw sunia zrozumie, że nie jest zagrożeniem i zacznie traktować męża jak "element wystroju" :razz: Kiedy przestanie się bać każdego jego ruchu, można ją przekonywać do zabawy, niech mąż karmi ją z ręki zamiast stawiać jej miskę przed nosem i tak dalej. Ale najlepiej na początku nie zmuszać psa na siłę do akceptowania tego, czego się boi. Moja młodsza sunia na początku bała się bardzo mojego taty. Im bardziej wymuszał kontakt (wg niego pozytywnie - próbował do niej mówić, wciskał jej kiełbasę i tak dalej), tym bardziej na jego widok uciekała. Dopiero kiedy zaczął ją ignorować, sunia zaczęła przy nim się zachowywać spokojniej. Potem czasem dawał jej coś do miski, rzucał smakołyk. Po paru tygodniach już go witała radośnie, teraz "śpiewa" na jego widok i bardzo się cieszy :cool3: Ale pamiętaj, że tydzień to bardzo, bardzo mało. Czasami takie zachowanie prostuje się w parę miesięcy... Ale skoro Wasza sunia już się do Ciebie przyzwyczaiła, to jesteście na dobrej drodze. Tylko dajcie jej czas ;) Quote
Barbara Lebda Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 ......................................................... Quote
magda z. Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 ja ostatnio usłyszałam od znajomego, ze musze mieć niezłą psychiką, żeby takiego zbója jak mój wyporwadzic na prostą; normalnie dawno nie usłyszałam takiego komplementu, zazwyczaj ludzie się dziwią i zadają dziwne pytania, mało kto potrafi docenić to co wiele osób z nas zrobiło dla swoich zwierzaków. Życzę wytrwałości i ogramnej radości z psicy, bo warto dać jej ciepło i potem otrzymywać bezgraniczną miłość i oddanie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.