akucha Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Przydupasek dosłowny :evil_lol: dzisiaj pierwszy raz szczeknęła!!!! Na Tolę... Ocinanie pazurków - NIE!!!!!! Zakraplanie oczu - NIE!!!!!! Kąpiel - NiEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Podobno dała niezły koncert :razz: Drapanie, mizianie, buziakowanie - TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :multi: Przysmaki do czyszczenia ząbków były beeeee... dzisiaj akucha urywała po kawałeczku i udawała, ze ciumka :roll: Okazało sie, że to pychotka i Toffi mlaskała aż miło. Chodzi w gości do sąsiadek, które chorują. Sąsiadki przychodzą zobaczyć sopociankę, pani z osiedlowego sklepu też sobie zażyczyła, żeby nowa mieszkankę przyprowadzic, więc odbyła się wizyta. Mała jest rozkoszna, grzeczna, czyściutka i wesolutka. Skacze radośnie na powitanie i śmiesznie pokazuje przy tym ząbki. Oj, skradła serducha. Markofix ma rację, ona taka waciowata z charakteru jest. Też robi takie maslane oczęta. Quote
brazowa1 Posted October 23, 2008 Author Posted October 23, 2008 te pinczerowate czesto sie "usmiechaja",gdy spotykalam psa z ta umiejętnościa zawsze byl to pinczer lub jego kuzyn Quote
akucha Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Na spacerach tylko koło pani, krok w krok. Piesek na gumce. Quote
akucha Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Trochę biega, ale tylko wtedy, kiedy pani jej ucieka :evil_lol: I chowamy się bardzo szybko Tak najlepiej Quote
brazowa1 Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 i tak wyglada psi raj,mysli Roksanka-Bezka-Toffi Quote
akucha Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Pojechała w świat. Odbyła kolędę po rodzinie. Szczytyno i jeszcze dalej. Kocha jeździć samochodem. Łazi sobie, widoczki podziwia, włazi na półki. Mama dzwoniła i poinformowała mnie, że " Toffi gania kury!!!!!" :evil_lol: A nie wygląda, co? Quote
brazowa1 Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 buchacahachacahcah,dobre sobie! Mam nadzieje,ze szybciutko stanie sie znowu pieskiem-kuleczka.Ona chyba uwielbia sobie podjeść. Quote
akucha Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Ona jest niejadek!!!! Tylko z ręki, ostatnio zjadła gotowaną wątróbkę, całą resztą pluje :cool1: Suchej nie ruszy. Moje mają wyżerkę :evil_lol: Dojadają wszystko, co zostaje po eksperymentach kulinarnych. Quote
brazowa1 Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Popatrz,popatrz,a w schronie nawet pedygrusa wcinala az miło.Fakt-z reki,ale jadla suche i to z apetytem.Kłamie Tofii,ze nie lubi. Quote
akucha Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 No zobacz, a w domu nie ruszy. Mama trochę przeżywa, ma nadzieję, że w końcu trafi w jej smak. Ale w nocy chudzinka lubi się wybrać na buszowanie po kocich miskach. Stół to nie przeszkoda, ładnie chodzi po stole :lol: Quote
ponka1 Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Roksanka wśród tych wygód pewnie już zapomniała o epizodzie w schronisku. ;) Quote
akucha Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 W końcu!!! Chyba już wie, że jest u siebie :lol: Bawi się, śmieje, domaga jedzenia, kradnie z kociego parapetu, ma juz swoje przywyczajenia i ulubiony pokój. Miła, delikatna, kochana psinka. Bryka i skacze jak szczeniak. Sadzi susy przez cały pokój na tapczan, galopuje jak chart i skacze niczym piłka. Uwierzycie? Zawojowała serca rodziców błyskawicznie. do niej ręce same się wyciągają :loveu: Pięknie nas wita, gdy wchodzimy do domu (psy już trochę mniej), patrzy tak, jakby chciała powiedzieć: znowu one? Ale tolerancyjna jest. Z cyklu: I po co one tu przyjechały??? Ulubione miejsce, pod lampką nocną. Musisz? I odłozyłam aparat.. Quote
akucha Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Dostała ucho od Akuchy, ale była frajda. Tolka, poszła stąd!!!! Mniaaaammmmm... Prfilaktyczne odstraszanie :evil_lol: Pynia może być. Quote
ponka1 Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Jaka swobodna, zrelaksowana, broni co jej, no i oczywiście własnego domku przed taką konkurencją. Fajna jest ta Beżka -Roksanka :lol: Quote
brazowa1 Posted November 24, 2008 Author Posted November 24, 2008 CUDO!!!!!!!!!!!!! :)Balsam na moje serce. Quote
akucha Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Miała dziś pierwszą (z 2 zaplanowach) operację. Usunieto jej guzy, listwę mleczną i sutki po prawej stronie. Cięcie duże, wzdłuż całego brzucha, aż pod obie pachwiny. Toffi cała w plastrach, opatrunkach osłaniających ranę i kubraku. Oszołomiona po narkozie, nie rozumie co się z nią dzieje. Bedniutka taka. Mam dla niej wiele czułości, to taki drobiazg. Quote
brazowa1 Posted December 11, 2008 Author Posted December 11, 2008 Jestem dobrej myśli,jest pod doskonala opieka.Trzymaj sie Tofi ciepło i szybko wracaja do formy.Teraz na pewno Toficzce bedzie lżej,jak tylko minie pierwszy szok i sie zagoi. Quote
Kasia25 Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Biedulka malutka. Wierze, że dzisiaj jest już troszkę lepiej a za kilka dni, Roksanka wróci do formy. A Wam kochani minie stres.;) Quote
akucha Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Wyciagnęła sobie jeden szew. Chodzi ze srebrnym nochalem, bo ciągle szuka cycuszka, który jej wycięli... Ona go ssała a brzucho zasreberkowane. Wesolutka, rozpieszczona, żywczyk taki. Apetyt że ho ho ho! Jeśli chce pić, jeść, to popiskuje żałośnie. Trzeba na rękach znosić, bo ona nie będzie chodziła w tych wstrętnych kubrakach!!!! Mam nosić kubraki, to wy noście mnie! Cycuch taki :lol: Quote
brazowa1 Posted December 18, 2008 Author Posted December 18, 2008 dobrze,ze tylko jeden. Biedna mala z tym ssaniem :shake: Akucha,dziekuje Ci za jedno-zes nam nie pokazala fot zesreberkowatego brzuszka,wchodzac tu modliłam sie,aby mnie nie zaatakowala taka wlasnie fota. Quote
akucha Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Eeee, ja nie daję takich. Sama tych widoków nie lubię. Ale brzunio jest ok, a w sreberku ładny całkiem, swiąteczny :evil_lol: Rana nie jest straszna, tak na boku raczej, nie dokuczała jej chyba nadmiernie, bo Toffi nie specjalnie cierpiaca była. Poszlo bezstresowo, mama sama podaje jej zastrzyki, wszystko w domu, ona ani piśnie. W poniedziałaek zdejmują szwy :lol: Quote
brazowa1 Posted December 18, 2008 Author Posted December 18, 2008 alez po co.Toffi sama sobie sciagnie-ekologicznie i ekonomicznie (ZARTUJE!!!) Quote
akucha Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 :evil_lol: pewnie chętnie by to zrobiła. U weta ma takiego stresa, ze trzęsie sie jak osika. Quote
brazowa1 Posted January 2, 2009 Author Posted January 2, 2009 wybaczcie ,musialam :) http://www.dogomania.pl/forum/f80/metamorfozy-21924/index428.html#post11524625 Quote
akucha Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Jest R E W E L A C Y J N A!!! Kocha dom, szlaeje po powrocie ze spacerów, obskakuje wszystkich, wita, podgryza, pokazuje ząbki, smiesznie marszczy pyszczek. Kocha wszystkich. zachowuje się jak szczeniak. Ma swoje wymagania żywieniowe :evil_lol:, lubi "z rączki", byle czego nie zje, a apetyt dopisuje. Ależ mnie dzisiaj obtańcowała, wylizała, podryzała, zaczepiała do zabawy. Świetny piesek :loveu: Moja pani, moja, tylko moja... Kuchnia jest nasza. Pilnuję. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.