Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dostałam pw:
Witaj!

Nie wiem czy dobrze trafiłam , szukam kogos kto zajmuje się dalmatyńczykami. Moze znasz kogoś kto moglby pomóc? 4-letnia suczka potrzebuje pomocy. Jest przetrzymywana w okropnych warunkach. Siedzi w ciemnej piwnicy brudna i zaniedbana. Własciciele mówią " niech zdechnie i tak jest stara" . Jak uda sie załatwić fotki to przesle.. ale łatwo nie będzie.
pozdrawiam

Fotek nie dostałam bo nie było sposobności. Czasu było szkoda. Decyzja podjęta. Wyciągamy. Sunia będąc jeszcze w piwnicy dostała nowe imię YETI bo jej nikt nie widział ale o niej wszyscy słyszeli.

A oto ona. Na Rynku w Żywcu czekająca na swój transport do lepszego życia.




Sunia została zabrana do hoteliku w Gorzowie waz z innymi kawalerami z południowej Polski.



Wszystkie trzy dostały syropek uspokajaący i tak bez problemów dojechały. Do Gorzowa.

  • Replies 53
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Po całym dniu jazdy Sunia była bardzo zmęczona i długo leżała.

Po dwuch dniach takiej apati właściciel hotelu zaniepokoił się.

Zawezwał weta. Po badaniach okazało się że sunia ma problemy neurologiczne. Tyłek jej zalatuje przy chodzeniu i łapki nie chcą jej się słuchać.

Zostało zrobione rtg. Wykryto nieznaczne zwyrodnienia ale nie na tyle żyby były takie objawy.
Sunia ma dobre badania krwi nic nie wskazuje na jakakolwiek chorobę.
Rozmawiałam z wetem i on mówi ze poda jej dożylnie sterydy , jeżeli to sa jakies nieduże stany zapalne w rdzeniu kręgosłupa to powinno pomóc jżeli nie pomoże jedynym wyjściem jest przywieść do Warszawy i zrobić rezonans kręgosłupa . Gdyby wykazał jakieś zmiany w rdzeniu pomoże tylko operacja
która jest bardzo kosztowna .


W sumie to nawet nie wiem co napisać na końcu. Czy prosić o szukanie domku. Czy prosić o pieniążki na leczenie i hotel. Po prostu nie wiem. Jestem załamana. I to nie tylko ja. Co jej jest? Jak jej można jeszcze pomóc?

Posted

Bea...ja podałabym jej najpierw niesterydowe środki...na sterydy zawsze jest czas:shake: wprowadziłabym glukozaminę i chondroitynę i przede wszystkim ciepełko...moze to faktycznie jakieś problemy po piwnicy...może mieśnie nie tak ...a wcale nie stawy...

nie wiem sama - ale dobrze by było skonsultować to jeszcze z innym wetem...

Posted

Problem w tym że podobno sunia normalnie chodziła jak ją widziały. Widziały przez kilka godzin? Budrysek może coś dopowie. Ona ją widziała.

mamy mało info na temat tej suni. Nie dziwne. unia była w piwnicy a właściciel nie był zbyt miły.

Posted

Jak zabierałam Ja od tego goscia - sunia chodziła!
Chodziła po schodach,spacerowała pod górkę-nie wiem co sie z Nią teraz dzieje?!
Nie miała problemu z wejściem i wyjściem z auta!
Pod nieobecność własciciela była czasem wypuszczana na ogród.
Widocznie pobyt w ciemnej piwnicy,zimno zrobiły swoje!!!

Posted

Alez slodka jest ta psinka.
Ja ja widzialam na zywo w trakcie przekazywania w Boleslawcu naszego Maxa.
I przyznam sie, ze juz wtedy widzialam, ze sunia nie porusza sie normalnie.
Chwiala sie i widac bylo wyraznie, ze wlasnie z tylem ma problemy.
Ale wtedy wzielam to na karb tego, ze sunia miala podane srodki uspokajajace na podroz.
Tylko ze z drugiej strony, jej towarzysze podrozy rowniez je mieli podane , a zachowywali sie zupelnie inaczej.... jakby na nich to nie zrobilo najmniejszego wrazenia . Oba psiaki byly zywe i silne. Nawet probowaly sie podgryzac.

Posted

Moze tamte pieseczki były młodsze?!
Sabcia ma 7 lat,wiec srodek troche mocniej zadziałał?!
Podróż tez była długa i męcząca!
W Żywcu nie zauważyłam nic niepokojącego!

Trzeba Jej pomóc!
Potrzebna pomoc na badania i opłate hotelu!
Może Ktos ma jakies rzeczy na bazarek?Moge je wystawic!
Prosze pomóżcie!!!

Posted

Budrysek Soniek (śpiewak) ma też z 7 lat a na łańcuchu u chłopa przesiedział ze 4. W dalszym ciagu diabli wiedzą co z sunią. Nie ma zbytniej poprawy po sterydach.

W tej chwili to nawet o steryle nie ma co myśleć bo nie wiadomo czy z narkozy się wybudzi.

Za to coraz bardziej kochana i przytulaśna jest. Dobrze że jest już u Piotrka bo tam boksy są ogrzewane a zimno. Tylko kasa na ten hotelik potrzebna.

Posted

A jest dokładny opis RTG ?
Nie ma przypadkiem do całokształtu jeszcze spondylozy ?

Andzia ma rację ! Ciepło i leki, które wymieniła to zapewne początek ewentualnej kuracji.
Jeśli jest ucisk na rdzeń, to kiepsko... On daje takie właśnie efekty !
Bardzo prawdopodobne jest, że podróż miała tu ogromne znaczenie... Drgania b.źle wpływają na takie schorzenia.
Niestety... Ja nie mam w takich przypadkach dobrych doświadczeń... Raczej złe... To nie pierwszy psiak z taką reakcją po przejechaniu sporej liczby kilometrów.
Życzę psince bym się myliła !

Posted

Ciotka obys sie myliła. Błagam :-(



Suni nie pomogły sterydy. Na rtg nic szególnego nie wyszło.







Nie wiedomo co robić dalej. Chyba szukać tylko domku pozostało.

Potrzebny dom z ogrodem. Z ciepłą pościelana podłodze i z ludźmi o wielkim sercu.

Posted

Nie moge w to wszystko uwierzyc?!
Przeciez gdyby miała problem z łapkami to nie wbiegłaby na pierwsze piętro,nie weszłaby pod górkę,nie wsiadłaby sama do samochodu...?!
Była taka szczęśliwa na spacerze!
Co sie mogło teraz stac?!

Prosze pomózcie Sabci!!!
Potrzebne bazarki!!!!

Posted

Budrysek nie wiem co się stało. Nikt nie wie. Weci mówią że to jakaś stara sprawa. Sunia nauczyła się już tym żyć. Znakomicie sobie radzi. Co prawda nie biega ale człapie po swojemu. Wstawanie sprawia jej trochę trudności (jak widac na pierwszym zdjęciu) ale jak się rozczłapie to już człapie.
Wszytsko to jakies dziwne jest.
Potrzebny dom bez schodów. W tym stanie to raczej po schodach by nie dała rady chodzić. Jest malutka. Waży nie więcej niż 20 kg. Domek mógłby ją na rękach noosić.

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
Nie moge w to wszystko uwierzyc?!
Przeciez gdyby miała problem z łapkami to nie wbiegłaby na pierwsze piętro,nie weszłaby pod górkę,nie wsiadłaby sama do samochodu...?!
Była taka szczęśliwa na spacerze!
Co sie mogło teraz stac?!



To jej "normalne" zachowanie moglo byc tez przyczyna stanu podniecenia, radosci, euforii ... byla szczesliwa, radosna ze jest na spacerze i to moglo chwilowo podzialac jak swoisty srodek p.bolowy.

Psy inaczej okazuja bol..... liza bolace rany, mimo ze sama ta czynnosc tez im sprawia bol..... moja suka , ktora uwielbia ganiac wzdluz plotu przejezdzajace auta, motory czy traktory.
Kiedy ledwie chodzila na przednia lape ( musiala uszkodzic , nadwyrezyc w trakcie takiego szalenczego biegu wlasnie ) ..... kulala, kiedy chodzila po ogrodzie, ale kiedy sie pojawil jakis pojazd ..... gnala za nim :crazyeye:, jak chart na wyscigu ! ! !
I w tym momencie, jakby zupelnie nic jej nie bylo ..... a wracala po poscigu juz .... znowu kulejac i wygladajac jak 7 nieszczesc.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...