Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zależy w jaki sposób próbujesz mu coś sugerować;-) A na michę z jedzeniem też warczy?:cool1: Jak jest bardzo agresywny to ja bym nic mu nie sugerował, tylko poczekał aż zmądrzeje. Godzinę, trzy, pięć.. ile będie trzeba;-) A co do wskakiwania na meble, to może lepiej nie puszczać psa do pokoju gdzie ma taka mozliwość i w miarę 'zaprzyjaźniania' się z nim zacząć uczyć go 'korzystania' z mebli;-)
dajmy na to że pies oporny na jakiekolwiek sugestie głosowe, fizyczne, wszystkie, na wszystko reaguje agresją.
Aż zmądrzeje? hmm a jeśli to samoistnie nie nastąpi, będziesz z takim psem żył tak całe życie?
Wiesz ja mieszkam w dwupokojowym mieszkaniu w bloku, mogę zamknąć 2 pokoje ale co z kuchnią jak stół jest a drzwi brak, no i pies miałby do wyboru siedzenie w łazience albo przedpokoju? I jak mam się zaprzyjaźniać z psem który nie pozwala do siebie podejść, głaskać, w zabawie mnie atakuje i w ogóle atakuje kiedy ma na to ochotę
Co w takiej sytuacji? :cool3:

Jeśli pies na kazdy ruch warczy lub gryzie, zamiast np zejsc z kanapy, to znaczy ze nie ma zaufania do czlowieka i nie zostal nauczony wspolpracy, broni tego, co uwaza za wlasne, ale nie probuje dominowac czlowieka - najzwyczajniej chce odpedzic od swojej wlasności obcego osobnika...


a jak z tym sobie radzić? jak budować od nowa wieź z psem który praktycznie jest nam obcy?

  • Replies 265
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Mrzewinska
Posted

smallpati napisał(a):

a jak z tym sobie radzić? jak budować od nowa wieź z psem który praktycznie jest nam obcy?


Poszukac dobrego trenera, ktory na miejscu zobaczy, jak wyglada sytuacja.
Zachowan agresywnych nie wyleczy sie przez internet; jesli wlasciciele nie potrafili sami zbudowac wlasnego autorytetu, musza skorzystac z pomocy kogos, kto zobaczy ich relacje z psem.

Zofia

Posted

Generalnie nie mam takiego problemu i nie znam nikogo aktualnie kto by taki miał, ale myślę że z tym trenerem w okolicy byłby problem, bo nie ma żadnego kompetentnego w okolicy, żadnego do którego wybrałabym się z psem.

Zadaje teoretyczne pytania bo jestem ciekawa metody jaką byście zastosowali.

Miałam natomiast taki przypadek, pies młody 1,5 roku, spaniel. Wg. mnie starał się dominować rodzinę oprócz jednej osoby, podgryzał, były standardowe zachowania jak np. nie dopuszczanie do miski, nie pozwalanie się ściągnąć z kanapy, kiedy coś ukradł reagował agresją kiedy próbowano mu odebrać, miał silne poczucie własności, itp. zachowania ale były i też takie że podgryzał właścicieli (oprócz tej jednej osoby i dodam ze to była najmłodsza w rodzinie), atakował wskakując na plecy, chwytał za ręce zębami, aż w końcu pogryzł podczas snu kobietę, która nic mu nie zrobiła, jak ocenić i jak wyeliminować takie zachowanie? W okolicy brak szkół dla psów, pies nie był chory psychicznie.

Posted

[quote name='smallpati']dajmy na to że pies oporny na jakiekolwiek sugestie głosowe, fizyczne, wszystkie, na wszystko reaguje agresją.
Aż zmądrzeje? hmm a jeśli to samoistnie nie nastąpi, będziesz z takim psem żył tak całe życie?
Wiesz ja mieszkam w dwupokojowym mieszkaniu w bloku, mogę zamknąć 2 pokoje ale co z kuchnią jak stół jest a drzwi brak, no i pies miałby do wyboru siedzenie w łazience albo przedpokoju? I jak mam się zaprzyjaźniać z psem który nie pozwala do siebie podejść, głaskać, w zabawie mnie atakuje i w ogóle atakuje kiedy ma na to ochotę
Co w takiej sytuacji? :cool3:

wiessz, można sobie tak gdybać w nieskończoność:evil_lol: to wszystko zależy od okoliczności i przez net trudno okreslić;) A co zrobić? Zmienić podejście do psa. Ale to już specjalista powinien ocenić co zmienić, bo ja nim nie jestem;)

Ale można się wspomagać teorią .. poczytaj np. to Mine! - Jean Donaldson O psach, które "warczą, kłapią zębami i gryzą jak się coś im zabiera";)

Posted

ja bym ściągneła psa michą - mam coś co pies chce, więc pies musi coś zrobi aby to dostac:diabloti:

dla mnie TD to buuujda i zdecydowanie lepiej mi sie zyje z psem bez ciaglego myslenia czy moj pies nie knuje za moimi plecami jak zdobyc wladze nad swiatem. Po kilkunastu latach takiego myslenia trafilabym do wariatkowa:roll: z ciezka mania przesladowcza.

Przepraszam za czesciowy brak polskich znakow ale komputer mnie zdominowal i nie wspolpracuje:mad:

Posted

smallpati napisał(a):
Generalnie nie mam takiego problemu i nie znam nikogo aktualnie kto by taki miał, ale myślę że z tym trenerem w okolicy byłby problem, bo nie ma żadnego kompetentnego w okolicy, żadnego do którego wybrałabym się z psem.

Zadaje teoretyczne pytania bo jestem ciekawa metody jaką byście zastosowali.

Miałam natomiast taki przypadek, pies młody 1,5 roku, spaniel. Wg. mnie starał się dominować rodzinę oprócz jednej osoby, podgryzał, były standardowe zachowania jak np. nie dopuszczanie do miski, nie pozwalanie się ściągnąć z kanapy, kiedy coś ukradł reagował agresją kiedy próbowano mu odebrać, miał silne poczucie własności, itp. zachowania ale były i też takie że podgryzał właścicieli (oprócz tej jednej osoby i dodam ze to była najmłodsza w rodzinie), atakował wskakując na plecy, chwytał za ręce zębami, aż w końcu pogryzł podczas snu kobietę, która nic mu nie zrobiła, jak ocenić i jak wyeliminować takie zachowanie? W okolicy brak szkół dla psów, pies nie był chory psychicznie.

Nieprzystosowanie do życia w społeczeństwie to nie chęć dominacji.
Dla mnie ludzie mający problemy wychowawcze z psami kurczowo trzymają się TD, zamiast przyznać się, że gdzieś popełnili błąd.
Brak wystarczająco jasnych sygnałów, że pies robi źle i brak nagradzania za poprawne zachowanie zostawia psom "dominującym", czyli silnym psychicznie spore pole do popisu.
Skąd mieliście pewność, że pies był na pewno zdrowy psychicznie? Skakanie na plecy i gryzienie w czasie snu? :roll:
Odnośnie spanieli to chyba ze złotymi jest dość spory problem.

Posted

Ale to już specjalista powinien ocenić co zmienić, bo ja nim nie jestem;-)


i tu problem bo specjalistów w pobliżu brak :razz:

Dla mnie ludzie mający problemy wychowawcze z psami kurczowo trzymają się TD, zamiast przyznać się, że gdzieś popełnili błąd


popełniałam błędy to fakt, teraz mam sukę lękliwa z problemami socjalizacyjnymi :razz: (brak socjalizacji w dzieciństwie) całkiem odwrotny charakter niż pies dominant, a mimo to dalej uważam tą teorię za słuszną :diabloti:

Skąd mieliście pewność, że pies był na pewno zdrowy psychicznie? Skakanie na plecy i gryzienie w czasie snu? :roll:
Odnośnie spanieli to chyba ze złotymi jest dość spory problem.


był przebadany przez lekarza weterynarii, był też na kwarantannie, obecnie ma nowy dom i spisuje się w nim dobrze, aczkolwiek nadal kradnie i nie łatwo oddaje i podgryza (a mieszka z panią weterynarz i treserką jednocześnie)

i był to spaniel cały czarny

Guest Mrzewinska
Posted

Spaniel jest psem mysliwskim - wiec moje pytanie - ile zajecia mial na co dzien ten opisywany spaniel? 4-5 godzin intensywnego spaceru polaczonego z prawdziwym lub pozornym polowaniem, np na aport?
Do jakiego stopnia zostal wyszkolony, na jakie hasla ze strony wlascicieli reagowal z radoscia?

Moge uwierzyc w wiele opowiesci wlascicieli, ale nie w to, ze pies od szczeniaka uczony prawidlowo oddawania wszystkiego za bardziej wartosciową nagrodę, nie dopuszcza do miski. Pies mysliwski jeszce ciepla zdobycz przynosi i oddaje wlascicielowi.
Wiec albo wlasciciele byly kompletnie nieprzygotowani na posiadanie psa, albo pies byl chory psychicznie. Trzeciego wyjscia nie ma.

Zofia

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
ja bym ściągneła psa michą - mam coś co pies chce, więc pies musi coś zrobi aby to dostac:diabloti:


no właśnie:diabloti: a jak nie, to niech sobie głoduje;) Jak zgłodnieje to zejdzie

Posted

Mrzewinska napisał(a):
Spaniel jest psem mysliwskim - wiec moje pytanie - ile zajecia mial na co dzien ten opisywany spaniel? 4-5 godzin intensywnego spaceru polaczonego z prawdziwym lub pozornym polowaniem, np na aport?
Do jakiego stopnia zostal wyszkolony, na jakie hasla ze strony wlascicieli reagowal z radoscia?

Moge uwierzyc w wiele opowiesci wlascicieli, ale nie w to, ze pies od szczeniaka uczony prawidlowo oddawania wszystkiego za bardziej wartosciową nagrodę, nie dopuszcza do miski. Pies mysliwski jeszce ciepla zdobycz przynosi i oddaje wlascicielowi.
Wiec albo wlasciciele byly kompletnie nieprzygotowani na posiadanie psa, albo pies byl chory psychicznie. Trzeciego wyjscia nie ma.

Zofia


spacery co 2, 3 h (każdy min 1h z aportowaniem), do tego dziennie długi spacer ok 4h biegania, skakania, łączony z aportem w wodzie i na lądzie, a raz w tyg. wyjazd na cały dzień gdzie biegał po 12h. Aport oddawał bez problemu.
Reagował na wszystkie polecenia których był nauczony ale tylko reagował przy tej jednej osobie którą słuchał (najmłodszy członek rodziny), 100% odwoływany w terenie, reagował na komendy z radością i był nagradzany smakołykiem albo zabawkami. Co do poleceń to wykonywał wszystkie podstawowe (siad, zostań, waruj, leżeć, noga, do mnie, itp..) i różne inne urozmaicone jak zdechł pies czy obroty na plecach.
Oddawał miskę i zabawki do jakiegoś czasu wszystkim, później tylko tej jednej osobie, o dziwo do obcych w tym dzieci był łagodny, dał sobie dzieciom na "głowę" wejść, ciągnięcie za uszy itp. nie drażniły go, a wręcz odwrotnie, ale jak zrobiłby to domownik reagował agresją, a z dziećmi nie był wcale wychowywany. Do zwierząt nastawiony pozytywnie, pod warunkiem że któryś się mu nie postawił, wtedy bywało niebezpiecznie.
Dodam że nigdy nie był karany fizycznie

Posted

smallpati napisał(a):
spacery co 2, 3 h (każdy min 1h z aportowaniem), do tego dziennie długi spacer ok 4h biegania, skakania, łączony z aportem w wodzie i na lądzie, a raz w tyg. wyjazd na cały dzień gdzie biegał po 12h. Aport oddawał bez problemu.
Reagował na wszystkie polecenia których był nauczony ale tylko reagował przy tej jednej osobie którą słuchał (najmłodszy członek rodziny), 100% odwoływany w terenie, reagował na komendy z radością i był nagradzany smakołykiem albo zabawkami. Co do poleceń to wykonywał wszystkie podstawowe (siad, zostań, waruj, leżeć, noga, do mnie, itp..) i różne inne urozmaicone jak zdechł pies czy obroty na plecach.
Oddawał miskę i zabawki do jakiegoś czasu wszystkim, później tylko tej jednej osobie, o dziwo do obcych w tym dzieci był łagodny, dał sobie dzieciom na "głowę" wejść, ciągnięcie za uszy itp. nie drażniły go, a wręcz odwrotnie, ale jak zrobiłby to domownik reagował agresją, a z dziećmi nie był wcale wychowywany. Do zwierząt nastawiony pozytywnie, pod warunkiem że któryś się mu nie postawił, wtedy bywało niebezpiecznie.
Dodam że nigdy nie był karany fizycznie

Czyli w stosunku do jednej osoby w rodzinie reagował poprawnie?
Mój pies nie warczał tylko na mnie, mogłam z nim zrobić wszystko. Inne osoby w rodzinie nie mogły do niego już podejść jak spał, bo warczał.
Sposób podejścia do psa, nie robienie mu wody z mózgu rozbieżnymi metodami.

Guest Mrzewinska
Posted

Czyli najnormalniejszy pies na swiecie, z ktorym umial sie prawidlowo porozumiec tylko najmlodszy czlonek rodziny.

Zofia

Posted

tylko ten najmłodszy z rodziny nie potrafił choć próbował właściwie próbowała bo to dziewczyna, doprowadzić do tego żeby pies stał się znów normalny, bo wszyscy później się go bali jej mama, tata i siostra, pies w domu chodził w kagańcu bo atakował, to ona ratowała mamę kiedy ją zakatował bo puścił tylko dlatego że ona wrzała "puść", próbowała oduczyć jego wszystkiego i ćwiczyła, ale nic nie dawało. Na początku pies nie atakował kiedy ona była w pobliżu ale później nawet na to nie zważał. Starała się bardzo, sięgała rad kogokolwiek się dało ale nic nie skutkowało, pracowała z nim długo ale zamiast się poprawiać on był coraz bardziej "wredny" w stosunku do rodziny. W końcu w obawie o życie zwłaszcza mamy i pod radami treserów i weterynarza (był pod stałą kontrolą weterynaryjną) postanowili wspólnie że oddadzą go komuś innemu, bo uśpić nie mieli serca, ale była taka obawa gdyby ktoś się nie podjąć takiego agresora, jednak udało się i dom znaleźli.
I co robić w takiej sytuacji? dobrze postąpili go oddając?

Guest Mrzewinska
Posted

Przykro mi to pisac - ale sądzę, że ktos kogoś wprowadzil w bląd. Idealnie aportujacy i posluszny na spacerach cocker spaniel, radosnie reagujacy na polecenia, zdrowy wedlug lekarza weterynarii nagle zagraza życiu domownikow i musi chodzic w kagancu, bo zagryzlby - to naprawde nie brzmi prawdopodobnie.

Zofia

Posted

smallpati napisał(a):

I co robić w takiej sytuacji? dobrze postąpili go oddając?

Jeśli najmłodsza osoba była na tyle młoda, żeby nie mieć możliwości się wyprowadzić z psem to było to najlepsze wyjście - oddanie psa do ludzi, którzy mają odpowiednie podejście do takich psów.

Posted

[quote name='an1a']Jeśli najmłodsza osoba była na tyle młoda, żeby nie mieć możliwości się wyprowadzić z psem to było to najlepsze wyjście - oddanie psa do ludzi, którzy mają odpowiednie podejście do takich psów.

miała 14 lat kiedy psa oddała


Przykro mi to pisac - ale sądzę, że ktos kogoś wprowadzil w bląd. Idealnie aportujacy i posluszny na spacerach cocker spaniel, radosnie reagujacy na polecenia, zdrowy wedlug lekarza weterynarii nagle zagraza życiu domownikow i musi chodzic w kagancu, bo zagryzlby - to naprawde nie brzmi prawdopodobnie.

Zofia


owszem nieprawdopodobne dlatego tak ciężko było cokolwiek zrobić.
Za oddanie psa na dogo ta osoba została wiele razy potępiona.

A teraz się przyznam że tą najmłodszą w rodzinie jestem ja więc wszystko co piszę jest z pierwszego źródła.

Posted

Pati, nie gra mi cala ta historia. Raz, nie wyobrazam sobie codziennego zycia z psem, gdzie spacery godzinne sa co 2-3 godziny, dodatkowo spacer 4 -godzinny. Normalny pies przy takiej aktywnosci w domu jadlby i spal, a nie robil za morderce..
Poza tym: aniol na spacerach, karny, bez sladu agresji (oddajacy aport itd.), diable agresywne w domu - cos nie tak...
I dlaczego tyle osob idzie w zaparte, zle ocenia metode podsuwania psu pozadanego zachowania zamiast niechcianego, w zamian gloryfikuje dominacje ....

Posted

spacery godzinne sa co 2-3 godziny, dodatkowo spacer 4 -godzinny. Normalny pies przy takiej aktywnosci w domu jadlby i spal, a nie robil za morderce..

Nie uważam psów myśliwskich za normalne, one są na duracelach.

Smallpati takie pytanko mi nasuneło...dominujesz Moli?

Posted

Pati, nie gra mi cala ta historia. Raz, nie wyobrazam sobie codziennego zycia z psem, gdzie spacery godzinne sa co 2-3 godziny, dodatkowo spacer 4 -godzinny. Normalny pies przy takiej aktywnosci w domu jadlby i spal, a nie robil za morderce..
Poza tym: aniol na spacerach, karny, bez sladu agresji (oddajacy aport itd.), diable agresywne w domu - cos nie tak...
I dlaczego tyle osob idzie w zaparte, zle ocenia metode podsuwania psu pozadanego zachowania zamiast niechcianego, w zamian gloryfikuje dominacje ....


Dlaczego nie wyobrażasz sobie tyle ruchu z psem? to spaniel myśliwski do tego z ADHD, on przychodząc po spacerze potrafił jeszcze biegać z zabawką i szaleć w mieszkaniu. U niego odpoczynek i sen trwały czasami 10 min i mógł znów szaleć.
Dlaczego twierdze że to dominacja? bo w żaden inny sposób nie potrafię a ni ja, a ni jak widzisz ty odpowiedzieć na pytanie dlaczego się tak zachowywał a nie inaczej. Jedyne czym w pewnym stopniu to wytłumaczyłam to teorią dominacji, dlatego uważam że jest słuszna. U mnie w domu ja byłam samicą alfa, później był Lacky a później reszta która podskakiwała mu np. tym że wchodziła do kuchni kiedy on sobie tego nie życzył. Nie jesteście jedynymi którzy poznali mój i Lackiego problem, bo rozmawiałam na ten temat z wieloma ale nikt nie wytłumaczył sensownie dlaczego :roll: (na początku uprzejmni dogomaniazy mnie nawet zbojkotowali bo jak to można oddac psa, ale jak cena jest tak wysoka, jak życie mojej mamy albo nowy dom dla psa to mimo że wyjście łatwe nie jest to czeba coś wybrac)

Smallpati takie pytanko mi nasuneło...dominujesz Moli?


absolutnie, ona to całkiem inny charakter, ją to musze wspierac, dominacją bym ją zabiła

Posted

Pati, a wobec tego wzial ktos pod uwage, ze pies byl ostro zmeczony, nie umial sie zrelaksowac w domu, stad takie zachowania. I to wlasnie pojawiajace sie w domu.
OT sie robi niezly :razz:

Posted

karjo2 napisał(a):
Pati, a wobec tego wzial ktos pod uwage, ze pies byl ostro zmeczony, nie umial sie zrelaksowac w domu, stad takie zachowania. I to wlasnie pojawiajace sie w domu.
OT sie robi niezly :razz:


Zmęczony? Gdyby on był zmęczony to czy biegałby z zabawką po przyjściu ze spaceru? A ty myślisz że czemu ja tak często go zabierałam na spacerki i polowania i aporty? żeby go zmęczyć co było bardzo trudne. I czy zmęczony pies nie powinien odpoczywać w domu zamiast skakać na plecy domownikom?

a tam OT, ciągle o agresji mówimy przecież :diabloti::evil_lol:

Posted

mi też ta historia wydaje się być tak niewiarygodna, że aż nieprawdopodobna:shake:
Tłumaczenie czegoś niewytłumaczalnego dominacją jest powrotem do średniowiecza;) Wtedy ludzie np. zaćmienie słónca traktowali jako jakiś katalklizm czy karę od boga, bo nie umieli tego inaczej wytłumaczyć;)

Posted

mi też ta historia wydaje się być tak niewiarygodna, że aż nieprawdopodobna:shake:
Tłumaczenie czegoś niewytłumaczalnego dominacją jest powrotem do średniowiecza;-) Wtedy ludzie np. zaćmienie słónca traktowali jako jakiś katalklizm czy karę od boga, bo nie umieli tego inaczej wytłumaczyć;-)


nazywaj to jak chcesz
w średniowieczu pojawił się później ktoś kto wyciągną ciemnotę i wytłumaczył, a ja póki co tego nie zaświadczyłam i nikt racjonalnie nie jest w tanie tego wytłumaczyć.

A jeśli bierzecie pod uwagę fakt że mogę ściemniać to od razu mówię że wielu miało okazję zaobserwować jak się zachowywał i każdy niedowiarek jednak uwierzył

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...