Zbójini Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 chwila, kupiłas ją czy wzięłas za darmo? suka mu się oszczeniła? a zaplodniła się też sama? Porównanie z dziećmi z domów dziecka uwazam za mocno nietrafione i bezsensowne. Po prostu nie rozumiesz idei. Nie chodzi o los tego pojedynczego szczeniaka który ma u Ciebie dom tylko o wspieranie całego systemu produkcji psów w fatalnych warunkach w celu osiągania szybkich korzyści majatkowych przez ludzi którzy nie mają pojęcia o hodowli. Wiesz nie dalej jak parę dni temu zabraliśmy takiemu handlarzowi psy. 4 małe Onki. Uciekły i biegały po miescie bo ten kretyn zrobil im prowizoryczny kojec z desek i zwialy mu. Zeby było ciekawiej. Okazało sie ze ten gośc nie ma suki. Szczeniaki kupił hurtem na handel parę dni temu w celu dalszej odsprzedaży. To znany w okolicy handlarz. Raz handluje choinkami , raz psami a raz jakimis innymi pierdołami. Więc jak chcesz to możesz kupować psy od takich ludzi a my bedziemy dzięki temu mieli kupę ubawu ganiając je miedzy samochodami razem z policją. Skończyłem. Quote
NightQueen Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 chwila, kupiłas ją czy wzięłas za darmo?ostatnio pisała że kupiła Quote
WŁADCZYNI Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 po za tym że micha i spacer to jak z dzieckiem - trzeba wychować. Pies nie rodzi się z wiedzą jak chodzić na smyczy, jak reagować na słowa itd. Nie traktuję mojego psa jak człowieka, bo człowiekiem nie jest. I cóż dla mnie zwierzęta umierają, a nie zdychają. I wcale nie jestem pewna że po Su kupię sobie innego psa, ani że zrobię to od razu. Jeżeli jesteś tak zdolną osobą że do kontrolowania 5cio miesięcznego szczeniaka potrzebujesz kolcy to ten pies nigdy nie powinien do Ciebie trafić. Jeżeli chodzi o topienie - lepiej uśpić ślepy miot niż skazywać go na zły los. Jak równiez uważam że lepiej ciąże usunąć, niż później zakatować dziecko/zarżnąć i ukryć w beczce etc gdyby ten człowiek nie wiedział że sprzeda psy bo znajdą się tacy którzy je kupią to by suki nie rozmnażał bo nie miałby po co. Quote
LALUNA Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 skibidiba napisał(a):to może lepiej by było zeby facet potopił sczeniaki a ja bym miała czyste sumienie ze wziełam psa ze schroniska?kazde pieskie zycie jest wazne i nie ma znaczenia czy jest ze schroniska czy z giełdy!!!!!!psiak ma dom i to sie liczy!!a ja przezyłam juz troche i nie traktuje psa jak człowieka i w tym macie problem..wiadomo kocha sie psa ,ale nie mozna go traktowac jak dziecko..psa mozna kupic za kazdym razem nastepnego a człowieka juz nie i nie mowcie mi ze mam sie z nim obchodzic jak z jajkiem bo to pies, ja mu daje jesc,wychodze z nim,bawie sie a jak zdechnie bedzie żal,ale kupie następnego bo takie jest życie.. A skad wiesz ze tego nie zrobił? W miocie pewnie było wiecej psów. Pewnie czesc z nich wyląduje w schronie. I tak tam szybko skończa życie. Wazne jest przede wszystkim aby nie kupowac od takich ludzi. Jakby nie sprzedał, oddałby do schronu, a Ty wziełabyś za darmo. A on wysterylizowałby suke, bo wiedziałby ze to problem ze szczeniakami. A tak nauczyłas go ze interes sie opłaca. Bo ludzie kupią. A co do życia. Moze i dla jednych to wszystko jedno gdy peis zdycha. Ale dla innych to ból, gdy ich przyjaciel odchodzi. I kazdy stara sie aby odszedł w szacunku, a nie zdychał. Quote
skibidiba Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Kurcze zrobiliscie ze mnie potwora który nie może miec psa bo kupił go na giełdzie a nie w schronisku,ale jak tłumaczę ze nie mam dostepu do schronu to nie bierzecie tego pod uwagę..a psy dla kasy rozmnazają nie pozorni ludzie a potem w mieszkaniach trzymaja po kilka yorków, kilka shi tzu i owczarki-wiem bo byłam patrzec na sczeniaki zanim kupiłam swojego i oni robia to dla siana a nie biedny staruszek któremu suka sie szczeni..a gdyby oddał za darmo to było by ok?? Quote
NightQueen Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 ale jak tłumaczę ze nie mam dostepu do schronu to nie bierzecie tego pod uwagę. proszę cię, schronisk jest ogromie dużo niestety i jakoś nie chce mi się wierzyć że mieszkasz na takim odludziu że do schroniska miałbyś jechać 500km, po za tym zawsze można było się dogadać, bo wolontariuszom zależy na znalezieniu domu psom tak że czasami dowożą je osobiście, wystarczyło się odrobinę pofatygować a psy dla kasy rozmnazają nie pozorni ludzie a potem w mieszkaniach trzymaja po kilka yorków, kilka shi tzu i owczarki owszem to jest pseudo hodowla ale taka sama z jakiej ty kupiłeś psa, nie ma żadnej różnicy bo i tu i tu chcieli zarobić biedny staruszek któremu suka sie szczeni..a gdyby oddał za darmo to było by ok?? biedny staruszek mógł psa upilnować to raz, a dwa skoro już suka mu uciekła czy nie wiem w jakich to okolicznościach było to oddał by psy za darmo i był wdzięczny ze ktoś je chce, a nie kasował za nie pieniędzy, a robił to bo chciał zarobić, zarobić na zwykłym kundlu, których jest pełno w schroniskach, które ludzie oddają za darmo, które się wałęsają po ulicach, więc czy to w porządku? Tak gdyby oddał za darmo to byłby znak że jemu faktycznie zależy na znalezieniu domu kundelkom a nie na zarobku. Nie ma żadnego usprawiedliwienia na to co zrobił Quote
karjo2 Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Nie przesadzaj, nikt nie robi z Ciebie potwora, raczej pare osob probuje cos wytlumaczyc, w tym bledne kolo kupowania psow z rozmnazalni, czy sopsoby wychowywania psa. A ze pokazujesz, ze do decyzji o psie w ogole nie bylas przygotowana, to tylko siadac, czytac, nadrabiac braki i ratowac z relacji z psem, co sie tylko jeszcze da. Quote
Zbójini Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 karjo2 napisał(a):Nie przesadzaj, nikt nie robi z Ciebie potwora, raczej pare osob probuje cos wytlumaczyc, w tym bledne kolo kupowania psow z rozmnazalni, czy sopsoby wychowywania psa. A ze pokazujesz, ze do decyzji o psie w ogole nie bylas przygotowana, to tylko siadac, czytac, nadrabiac braki i ratowac z relacji z psem, co sie tylko jeszcze da. tak jest , nikt nie robi z Ciebie potwora tylko nieświadomą, która nie daje się uświadomić. Kochaj swojego psa z całych sił bo to nie jego wina że zrodził się w takich okolicznosciach a co do wychowania to słuchaj rad skoro o nie pytasz. Co do kolczatki. Zawsze jak najdłużej jej unikam. Mój najmłodszy Boss jest 9 miesięcznym Onkiem. Nieco chyba mu się wyroslo bo jest juz większy od dorosłego. Całe PT nieregulaminowe zrobiliśmy bez kolców i zaliczyliśmy na 5,9 na 6 możliwych punktów. Pewnie można mu coś zarzucić jesli chodzi o chodzenie przy nodze ale wolę to niz złamac go psychicznie i zniechęcić do szkolenia. Ostatnio zacząłem mu powoli na chwile zakładać kolczatkę bo ma milusiński nieco siły i nawet ja jako facet nie mam ochoty się z nim szarpać kiedy pała niechęcią do innego stworzonka. Ale to ponad 9 miesięczny wyrośniety Onek a nie 4 miesięczna kuleczka. Quote
karjo2 Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Zbojini, bo kolczatka to tylko narzedzie szkoleniowe i trzeba umiec go uzywac ( a bardzo niewielu to umie..). Z pozostalym, kwestia pracy, pracy, checi i samozaparcia, by nie isc na latwizne. Zdejmij kolcatke, pusc psa i wtedy mi pokaz jego ulozenie ( a nie lamanie psa) :evil_lol:. Quote
Zbójini Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 mam nadzieje że mi tego nie tłumaczysz?;) Quote
karjo2 Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Bardziej pod adresem wiekszosci uzytkownikow takich zabawek, wlokacych dopiero z rynku przywiezione maluchy, bo takie grozne som :evil_lol:. Quote
an1a Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Większość użytkowników jest z typu... pies się skaleczy w łapę - bidulek, pędem do weterynarza, zatruje się czymś, czy ma biegunkę - przerażenie. Nie chce jeść jednej karmy - biedny, bo niejadek, pańcia kupiła niedobre jedzonko, to trzeba dogodzić. Ale kolczatka nie boli - wcale.... Kolce są też złotym środkiem - pies nie ciągnie, czyli działa cuda. Żeby przynajmniej wyartykułowali jakikolwiek, najmniejszy dźwięk z siebie... cokolwiek dodatkowego zrobili - a po co? Przecież i tak nie ciągnie... :mdleje: I tak młody pies od samego początku prowadzony na kolczatce, będzie w niej chodził do końca życia, bo ciągnie... Quote
skibidiba Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 wiem ze mnie nie lubicie i to tylko za to ze nie kupiłam psa ze schroniska i prowadzam go na kolczatce,ale jak juz sie znacie na psach to powiedzcie mi czemu pies skacze na mnie jak tylko pojawi sie inny pies w zasiegu wzroku?i warczy? Quote
Zbójini Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 yyyy szczerze mówiąc nie wiem. musiałaś coś mocno napsuć:diabloti: Quote
karjo2 Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 skibidiba napisał(a):wiem ze mnie nie lubicie i to tylko za to ze nie kupiłam psa ze schroniska i prowadzam go na kolczatce,ale jak juz sie znacie na psach to powiedzcie mi czemu pies skacze na mnie jak tylko pojawi sie inny pies w zasiegu wzroku?i warczy? Bo to z nim wypracowalas w "pocie czola", to sa wlasnie efekty Twoich pomyslow i postepowania. Poza tym pies zaczyna dojrzewac i dorastac. Dlaczego Ci sie to nie podoba, przeciez o to chodzilo, taki "grozny" mial byc :diabloti::eviltong:. Zupelnie serio to pisze... Quote
an1a Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Szarpałaś psa jak pojawiał się inny na horyzoncie, a on do niego ciągnął/wyrywał się? A uda Ci się szarpnąć, jak pies jest non stop przy Tobie i skacze? Bardzo trudno, prawda? On też o tym wie. Cóż... można chyba gratulować poprawnego używania kolców, o którym było tutaj pisane. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.