Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dog_master napisał(a):
Ja nie słyszałam - możesz podać takie?


Przeskakiwanie przez ogrodzenie, kiedy pies jest sam w ogrodzie. :mad: Raz wprost pod samochód, raz na kobietę, która szła z psem na spacer. Żeby było śmiesznie, nie przeskakuje w miejscu, gdzie siatka jest najniższa, tylko w miejscu gdzie nad siatką jest żywopłot. :diabloti: Fajnie to wygląda, jak ktoś idzie wzdłuż naszej posesji i nagle z krzaków wyskakuje rudy diabeł. Zanim się zorientowałam co moja suka wyczynia, wytarła sobie sierść na klatce piersiowej do gołej skóry! Psy mam 3 i tylko suka ma takie pomysły.

Miałam do wyboru OE albo "niewidzialne ogrodzenie". Wybrałam OE, bo miałam je w ciągu kilku godzin. A z ogrodzeniem sporo zachodu by było.

Żeby nie było OT.
Mam obiecany prezent na urodziny, które były 2 tygodnie temu (sic!)
Rogz Purple Paw Limited Edition.
Zastanawiam się czy dokupić sobie tą żółtą też, czy Choc Feminine.
No i nie wiem czy czekać na Telezoo (nie maja limitowanych Rogzów), czy:roll:

  • Replies 12k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Chillout, nie chcę wywoływać wojny :) Tylko z ciekawości pytam, bo JA nie umiałam sobie wyobrazić takiej sytuacji. Teraz się nie dziwię, bo mój ani płotu nie przeskoczy, ani za zwierzyną nie poleci... ;)

Też widzę z jednej strony małego psa na kolach, a z drugiej dużego ONka w obroży prowadzonego przez drobne dziecko...

Posted

bylam przed chwila w zoologu i widzialam oddawna szukane przezemnie szelki z wozy za 50zl ale pani sprzedawczyni powiedziala ze brzydko odstaja dlatego nikt ich nie chce :evil_lol:
wiec nie kupilam :diabloti:

zeby bylo smieszne jak moje 8 kg 11-sto letniego pudla ciaga to czuje jakby mial conajmniej 20 kg ;)
ciekawe jakby wygladal w kolczatce?

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
bo masz beagla:evil_lol:
Używasz na Gramie OE? Czy linka?

ciągle jedna i ta sama linka...:cool1:
dog_master napisał(a):
I naprawdę nie da się nic z tym zrobić? Używasz kolców/OE?

Wiesz, bo jak mój miał mnie gdzieś i zastosowałabym kolce/OE, to bym miała urażonego psa do końca życia :/

nie wiem czy się da bo ja treserem nie jestem(mój pierwszy pies) ale wujek, który od zawsze miał psy myśliwskie też sobie z nim nie radzi... i jak wyżej, używam tylko i wyłącznie linki do tego, nie licząc klikera. Na smyczy nie ciągnie chyba że coś zobaczy...

Gram to terrier, jak niżej:

WŁADCZYNI napisał(a):
Dog_master ciężko przeskoczyć instynkt pogoni u psa myśliwskiego. A urażeniem nie zawsze można i powinno się przejmować. Jeśli mam do wyboru opitolić/użyć oe i mieć obrażonego ale bezpiecznego psa, a nie użyć bo to takie zue i zbierać z ulicy mokrą plamę to dla mnie wybór jest prosty. Po za tym co terrier to terrier - jak niepokorny dzieciak po którym spływa wszystko co mówią starzy;)



WŁADCZYNI napisał(a):

Su może mieć w doopie zabawki, frisbee, piłki, żarcie, ale mnie w doopie mieć nie może choćby te zające i sarenki kankana przyszły tańczyć:mad:

ciekawe co byś z moim gramem zrobiła:diabloti:

dog_master napisał(a):
Jeżeli ja mam do wyboru smycz lub kolce/OE, to wolę smycz...

i niewybieganą kupę mięśni? nie sądzę:cool1:

wiq napisał(a):
no i znów ten sam problem - patrzycie na to przez pryzmat swojej sytuacji i swojego psa... :cool1:
zrozumcie, że nie każdy pies się obrazi, urazi i umrze z upokorzenia jak się go trzepnie kolcami albo prądem :evil_lol:

WAM nikt nie każe tego używać, jak umiecie inaczej rozwiązywać problemy wychowawcze, to naprawdę SUPER :>

ale nie ma co szkalować innych za używanie kolczaty lub OE, jeżeli robią to z głową, a sytuacja tego wymaga.

brawa dla tej pani : P

dog_master napisał(a):
Chillout, nie chcę wywoływać wojny :) Tylko z ciekawości pytam, bo JA nie umiałam sobie wyobrazić takiej sytuacji. Teraz się nie dziwię, bo mój ani płotu nie przeskoczy, ani za zwierzyną nie poleci... ;)

Też widzę z jednej strony małego psa na kolach, a z drugiej dużego ONka w obroży prowadzonego przez drobne dziecko...

ze skrajności w skrajność:cool3:

Posted

[quote name='olekg18']Rinuś dlatego ,że szarpał jak głupi do wszystkiego co się ruszało.A kolce go troche stopowały.
Trochę tego nie rozumiem, bo jamnik waży góra do 8-9 kg...
mój ważył ok 7 kg i rzucał się na psy na smyczy ale kolców nie potrzebowaliśmy...nawet moja mama go utrzynywała...
Ratlerkowi też byś założył kolce?:razz:

Posted

[quote name='BBeta']Rinuś, nie chodzi o utrzymanie tylko o to żeby tego nie robił (czyt. nie rzucał się na inne psy) :roll:
Ale chyba nie uważasz, że założenie kolców tak małemu psu jak jamnik jest rozwiązaniem?

Posted

[quote name='Rinuś']Ale chyba nie uważasz, że założenie kolców tak małemu psu jak jamnik jest rozwiązaniem?
Co za różnica czy pies jest mały czy duży? Wystarczy dobrać odpowiedni rozmiar

Posted


kolczatka owa mieści się na otwartej dłoni :evil_lol:

i znów tak jak pisze BBeta - to narzędzie szkoleniowe, jeżeli jest używane z wyczuciem, zgodnie z zasadami, to czemu nie?

ile razy jeszcze trzeba napisać, że to narzędzie szkoleniowe, które samo z siebie niczego psa nie nauczy, podobnie jak OE, jak kliker, jak źle użyte smakołyki, jak...

i ja nie jestem jakimś mega używaczem kolcy i OE, bo wyprowadzam 3 psy jednocześnie (duże psy) na gładkich obrożach.. :mdleje:

Posted

no jak trzeba odkręcać głupie zachowania, to ja łażę non stop z piłką/smakami, a pies w obroży i na smyczy ..

wychowywanie to proces ciągły, nie od 16.00-17.30

Posted

Dobra okej,ja nauczyłam się, że nie potrzebne są kolce czy OE żeby wychować psa...przynajmniej mojego (mówię o tym poprzednim bo Brutus przy nim to małe piwo)...
Każdy wychowuje psa tak jak umie i tak jak ktoś go tego nauczył.

Posted

Tinka, nie wiem bo nie znam Grama. Jak zaczełam mieć problemy z Su to po prostu wziełam ją w obroty i zaczełam intensywnie ćwiczyć i robić z siebie świra na ulicy - przywołanie na dworzu zaczynałam od rzucenia się na glebę z dzikim piskiem i tarzaniem się z Su.
Moje życie towarzyskie przestało istnieć, szkołe ekhm lekko zawalałam, ale udało się a przynajmniej tak mi się wydaje. Szkołę skończyłam, jutro zaczynam studia, więc chyba bardzo źle nie jest;)
Su też jest moim pierwszym psem od razu skok na głęboką wodę:cooldevi:

Dobra okej,ja nauczyłam się, że nie potrzebne są kolce czy OE żeby wychować psa...

Ja się nauczyłam że niczego nie można demonizować i że każdy pies jest inny i trzeba znaleść do niego klucz.

Posted

[quote name='Rinuś']
Całymi dniami klikasz? :diabloti:
zdarza się :razz: pada deszcz, a psa jakoś zająć trzeba, prawda?:cool1:

[quote name='WŁADCZYNI']Tinka, nie wiem bo nie znam Grama. Jak zaczełam mieć problemy z Su to po prostu wziełam ją w obroty i zaczełam intensywnie ćwiczyć i robić z siebie świra na ulicy - przywołanie na dworzu zaczynałam od rzucenia się na glebę z dzikim piskiem i tarzaniem się z Su.
Moje życie towarzyskie przestało istnieć, szkołe ekhm lekko zawalałam, ale udało się a przynajmniej tak mi się wydaje. Szkołę skończyłam, jutro zaczynam studia, więc chyba bardzo źle nie jest;)
Su też jest moim pierwszym psem od razu skok na głęboką wodę:cooldevi:


Ja się nauczyłam że niczego nie można demonizować i że każdy pies jest inny i trzeba znaleść do niego klucz.
odpiszę na PW, żeby nie zaśmiecać.

Posted

Doszła do mnie właśnie smycz rogz czarna w "plamki" przepinana

Zamówiłam dzisiaj po poludniu w www.telezoo.pl a w domu była
już o 17 !!!!!!!!!!!!!:multi:

Oprócz tego Fifi dostał piękny i smaczny prezent w rozmiarach godnych dożego podniebienia ;)
A ja dostalam gratis breloczek rogzette śliczzzzzzzzzny :loveu:.

...i jeszcze kong wubba kupiłam:cool1: Pies w 7 niebie. Nie wie czy ma się bawić Wubbą, czy jeść kość:evil_lol:

Posted

A propo robienie z siebie debila :P ja nie potrafie zeby moj pies szybciej dobiegal do mnie sam albo z aportem on powoli truchta dodam ze uciekanie i slowne nakrecanie psa nic nie daje (a potrafie to robic) dzisiaj probowalam turlania... podzialalo ale tylko troche:evil_lol::evil_lol: miny ludzi bezcenne ;p

Posted

[quote name='ROGZ_POLSKA']http://img254.imageshack.us/img254/2598/img0001so0.jpg



http://img146.imageshack.us/img146/5331/img0003hh9.jpg

to sa antyki ROGZA przywioze dwie takie dla Was specjalnie z Hiszpanii

jak dla mnie sa swietne ! :diabloti: zastanawiam czy sobie jednej na pamiatke nie zostawic :loveu:

Nie bylo mnie tu 100 lat, ale prosze o drobne wyjasnienie, bo chcialabym taka:loveu:. Jeszcze aktualne, czy juz nie? Widzialam kiedys w necie taka zolta i sie zakochalam. Nie mogles przywiesc wiecej co to sa 2 sztuki:-(

Posted

Dokładnie Jamnior miał założone kolce ,żeby zapobiegać atakom na psy/ludzi .
Kagańca nie był w stanie zaakceptować.To był taki pieron ,że mieliśmy do ściany przykręcony łańcuch ,zeby go zapinać w czasie wizyt znajomych bo najzwyczajniej w świecie zawisał na łydkach:/A jak się go zamknęło w drugim pokoju to nasikał i nas..ł na łóżko w odwecie.
Rinuś piszesz ,że nie potrzebowałaś kolcy/OE bo radziłaś sobie bez tego.Jakim cudem w takim razie świetnie ułożone psy zginęły pod kołami samochodu?Nie jest to żaden przytyk.Ale wole całe życie "walić" psa prądem i kolcami niż zbierać naleśnika z ulicy.

Posted

[quote name='moon_light']Doszła do mnie właśnie smycz rogz czarna w "plamki" przepinana

Zamówiłam dzisiaj po poludniu w www.telezoo.pl a w domu była
już o 17 !!!!!!!!!!!!!:multi:

Oprócz tego Fifi dostał piękny i smaczny prezent w rozmiarach godnych dożego podniebienia ;)
A ja dostalam gratis breloczek rogzette śliczzzzzzzzzny :loveu:.

...i jeszcze kong wubba kupiłam:cool1: Pies w 7 niebie. Nie wie czy ma się bawić Wubbą, czy jeść kość:evil_lol:
Pokaż na psie :razz:
[quote name='olekg18']Dokładnie Jamnior miał założone kolce ,żeby zapobiegać atakom na psy/ludzi .
Kagańca nie był w stanie zaakceptować.To był taki pieron ,że mieliśmy do ściany przykręcony łańcuch ,zeby go zapinać w czasie wizyt znajomych bo najzwyczajniej w świecie zawisał na łydkach:/A jak się go zamknęło w drugim pokoju to nasikał i nas..ł na łóżko w odwecie.
Rinuś piszesz ,że nie potrzebowałaś kolcy/OE bo radziłaś sobie bez tego.Jakim cudem w takim razie świetnie ułożone psy zginęły pod kołami samochodu?Nie jest to żaden przytyk.Ale wole całe życie "walić" psa prądem i kolcami niż zbierać naleśnika z ulicy.
Jamnik zginął jak nie było mnie w domu tylko byłam na obozie konnym...a Rino zginął przez moją głupotę tylko i wyłącznie...

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...