Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

gops napisał(a):
a co zamowilas? :)


Szelki pomarańczowe i różowe z serii miękkie i lekkie + smycz pomarańczową z odblaskową nitką, a koleżanka wybrała dla swojej srebrnej "pudlicy" zestaw lupine puppy love :cool3:.

  • Replies 12k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

RCookie, szalejesz :cool1:
My mamy tylko dwie pary smyczy, obroży i jedna para szelek, nie zanosi się na więcej. Ale może... Choć nie wiem, po co mi kolejny komplet... ^^

Posted

Judyciak napisał(a):
RCookie, szalejesz :cool1:
My mamy tylko dwie pary smyczy, obroży i jedna para szelek, nie zanosi się na więcej. Ale może... Choć nie wiem, po co mi kolejny komplet... ^^


zeby pies ladnie wygladal :razz:
:diabloti::diabloti:

Posted

[quote name='prittstick08']:crazyeye::crazyeye::crazyeye:

Chyba nie słyszałas o wielu przypadkach, ktorych nie da się rozwiązac kiełbasą i piłką.
OE to przyzad szkoleniowy, jak kolczatka, a nie obroza na normlane spacery do uczenia szczeniaka przywołania. To sa narzedzia, ktorych sie uzywa, jak inne sposoby zawodzą. I używa się ich z głową i odpowiednio.
uwielbiam osoby, ktory wyglaszaja takie tezy, ze to jest beee, ze to pieska bije i krzywde mu robi, a najciezszym przypadkiem psa z jakim sie spotkali to ich labek ciagnacy na smyczy...(bez podtekstow do kogokolwiek)

Poza tym OE nie razi psa prądem, tak ze ten pada na ziemie w konwulsjach z bólu.
Dobra OE (z tego co wiem) kosztuje nie mało, i nie kupuje jej sie na stronach z obrozkami Lupine i Rogz, a to na zdjeciu to nie wiem co jest.
Akurat na forum labkowym jest facet, który swoje labki tresuje OE...
A szczeniaka, który ma 6 miesięcy i sika w domu radził wystawić na 7 dni na dwór żeby się nauczył sikania na dworze.:roll:
[quote name='wiq']prittstick, swięta racja ;)

najwięcej do powiedzenia przeciwko obroży mają zazwyczaj właściciele kanapowców i psów bezproblemowych :P
nie i nie, bo nie :evil_lol:
Ja miałam psa ze schronu i po przejściach...ciągnął cholernie...ale o obroży elektrycznej nigdy nie pomyslałam..tzn w sensie że bym mu tego nie założyła...uciekał na spacerze również, był agresywny...
Łańcuch wystarczył...tzn nie taki łańcuch budowy,tylko do tresury...
I ja osobiście jestem przeciwko OE.

Posted

Napisałam, że uciekał i był agresywny...ale nie potrzebowałam OE żeby sobie z tym radzić...
Czytałam trochę o OE i czytałam również wypowiedzi osób, które stosują OE...przeważnie stosuje się ją w momencie gdy pies ucieka,nie chce przyjść albo rzuca się na inne psy.Przynajmniej ludzie posiadający OE i używający jej tak piszą.

Posted

Ludzie posiadający i używający nie zawsze są guru.
Co druga Twoja sąsiadka ma i używa kolczatki i to powód ,żeby jej słuchać i stosować się do rad?

Posted

Widział ktoś może w necie średnie szelki (min. 63 cm) dość grube, nie obcierające, sprawiające wrażenie bardzo wytrzymałych i do tego tanie (takie rzeczy to chyba tylko w Erze:evil_lol:)
Jak na razie znalazłam tylko takie: http://www.zooplus.pl/shop/psy/smycz_obroza_dla_psa/szelki_dla_psa/62418 z tymże do najtańszych nie należą:roll: Jakby ktoś coś wiedział to bym była wdzięczna za info, jeszcze sobie przeglądne wątek;)

Posted

ale ja też mam psa po przejściach, który uciekał i był agresywny i też dość dobrze to wyprostowałam bez oe.
i też nie myślałam, żeby jej użyć, bo na metodach piłka/smak/szarpnięcie dobrze się odkręcało.

ale w przypadku niektórych psów to jest konieczne albo bardzo skraca wyplenianie złych nawyków.

trzeba mieć INDYWIDUALNE podejście to psa, to, że jeden dał się wyprostować bez kolczatki/oe nie znaczy, że drugiemu się to nie przyda..

Posted

[quote name='olekg18']Ludzie posiadający i używający nie zawsze są guru.
Co druga Twoja sąsiadka ma i używa kolczatki i to powód ,żeby jej słuchać i stosować się do rad?
Nie mówię o sąsiadkach bo u mnie nawet jamniki na kolcach chodzą...

Mówię i opieram się wypowiedziami z internetu na temat OE.

Posted

Mój jamnik też chodził na kolcach i przez 13 lat nie wyglądał na nieszczęśliwego wręcz przeciwnie.Żarł chappi i resztki chodził na kolcach i był dość szczęśliwym psem...

Posted

prittstick08 napisał(a):
:crazyeye::crazyeye::crazyeye:

Chyba nie słyszałas o wielu przypadkach, ktorych nie da się rozwiązac kiełbasą i piłką.
OE to przyzad szkoleniowy, jak kolczatka, a nie obroza na normlane spacery do uczenia szczeniaka przywołania. To sa narzedzia, ktorych sie uzywa, jak inne sposoby zawodzą. I używa się ich z głową i odpowiednio.
uwielbiam osoby, ktory wyglaszaja takie tezy, ze to jest beee, ze to pieska bije i krzywde mu robi, a najciezszym przypadkiem psa z jakim sie spotkali to ich labek ciagnacy na smyczy...(bez podtekstow do kogokolwiek)

Poza tym OE nie razi psa prądem, tak ze ten pada na ziemie w konwulsjach z bólu.
Dobra OE (z tego co wiem) kosztuje nie mało, i nie kupuje jej sie na stronach z obrozkami Lupine i Rogz, a to na zdjeciu to nie wiem co jest.

Ja nie słyszałam - możesz podać takie?

Posted

Tinka:) napisał(a):
mój pies- w doopie ma wszystkie kiełbasy, piłki szczególnie gdy na horyzoncie pokaże się zając:cool1:


bo masz beagla:evil_lol:
Używasz na Gramie OE? Czy linka?

Posted

Tinka:) napisał(a):
mój pies- w doopie ma wszystkie kiełbasy, piłki szczególnie gdy na horyzoncie pokaże się zając:cool1:

I naprawdę nie da się nic z tym zrobić? Używasz kolców/OE?

Wiesz, bo jak mój miał mnie gdzieś i zastosowałabym kolce/OE, to bym miała urażonego psa do końca życia :/

Posted

Dog_master ciężko przeskoczyć instynkt pogoni u psa myśliwskiego. A urażeniem nie zawsze można i powinno się przejmować. Jeśli mam do wyboru opitolić/użyć oe i mieć obrażonego ale bezpiecznego psa, a nie użyć bo to takie zue i zbierać z ulicy mokrą plamę to dla mnie wybór jest prosty. Po za tym co terrier to terrier - jak niepokorny dzieciak po którym spływa wszystko co mówią starzy;)

Su może mieć w doopie zabawki, frisbee, piłki, żarcie, ale mnie w doopie mieć nie może choćby te zające i sarenki kankana przyszły tańczyć:mad:

Posted

Ale inaczej jest jeśli ma się 8kg pudelka czy JRT czy inne miniaturowe pieroństwo.
A inaczej jeśli ma się 35kg debila który na widok kota/jenota/sarny skacze na 2m wzwyż ujada kręci się w kółko jakby był czymś naszprycowany i nic do niego nie dociera bo on ma tylko jedną myśl "Gonić gonić!!A jak sie uda to zagryźć".
Kolce pomogły mi na tyle ,że jak rykne SIAD to siądzie i ujada.Niestety tylko jeśli jest na smyczy ,bez smyczy widze tylko galop i skowyt pogoni:/

Posted

no i znów ten sam problem - patrzycie na to przez pryzmat swojej sytuacji i swojego psa... :cool1:
zrozumcie, że nie każdy pies się obrazi, urazi i umrze z upokorzenia jak się go trzepnie kolcami albo prądem :evil_lol:

WAM nikt nie każe tego używać, jak umiecie inaczej rozwiązywać problemy wychowawcze, to naprawdę SUPER :>

ale nie ma co szkalować innych za używanie kolczaty lub OE, jeżeli robią to z głową, a sytuacja tego wymaga.

Posted

[quote name='olekg18']Mój jamnik też chodził na kolcach i przez 13 lat nie wyglądał na nieszczęśliwego wręcz przeciwnie.Żarł chappi i resztki chodził na kolcach i był dość szczęśliwym psem...
A po co były te kolce?tak ciągnął że nie mogliście go utrzymać?
Czy żeby groźniej wyglądał ? :evil_lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...