betel Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Biszkopt to psiak z podkieleckiej wsi zabrany od chłopa , alkoholika , który odgrażał się ,że go spali . Jego braciszek przepadł w nieznanych okolicznościach. Małego Biszkopcika - 2,5 mniesiaca udało sie uratować. Za pośrednictwem prezes TOZ-u trafił do Erki , a potem do mnie. Psiak był wylękniony, a na każdą próbę wzięcia go na ręce czy złapania reagował histerycznym jazgotem. Jest to prawdopodobnie skutek traktowania przez "własciciela" i sposobu łapania go przez niego. Pierwsze 2 dni w domu Erki , spędził prawie w całosci za tapczanem. Teraz jest już zdecydowanie lepiej, choć nadal potrzebuje chwil odosobnienia i nie przepada, gdy ktoś go wyciąga z jego kryjówki , czy bierze na ręce. Trzoszkę protestuje , ale potem się uspokaja. Tak wygladał psiak w jeszcze u swojego pseudo właściciela. Quote
betel Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Biszkopt jest u nas na DT, podróż z Kielc spędził bardzo spokojnie , śpiąc na kolanach Moniki. W domu najpierw zwiedził mój pokój , a potem swoim zwyczajem zamierzał zaszyć sie za tapczanem. Złośliwi państwo zastawili schowek i niestety musiał zostać "na wierzchu". Zjadł kurze skrzydełko obrane od kostki, popił trochę wody i połknął pastylkę na odrobaczenie. Teraz leży na kanapie i cierpi w towarzystwie tylu stworzeń. Inka i Brysia na razie niezbyt rade , choć nie agresywne raczej obrażone na nas. Na dzisiaj dajemy mu spokój i wolną łapkę Kilaka fotek Biszkopcika. Quote
betel Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Razem z jedna z naszych suń Inką:cool3: Quote
betel Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Melduję ,że noc minęła dobrze - do 2 pod moim łóżkiem od 2 na moim łóżku, ( o tej porze zaczęły się wykopki pod łóżkiem i popiskiwanie pt. :" nie chcę być sam")w towarzystwie boczącej się Inki. Rano spacerek ( tam gdzie nie ma psów , żeby nie złapał choróbska) i duża kopa na dworze , a po spacerku równie duże siu w domu na chodnik, rekonesans po mieszkanku i znawu na łóżeczko. Ślicznie merdamy ogonkiem. Mały jest uroczy w zasadzie bardzo pogodny , jedyny moment , kiedy piszczy i panicznie się boi, to chwila gdy się go podnosi. Widocznie została mu trauma po tym łapaniu. Na razie musimy pilnować, żeby nasze pany przypadkiem go nie kłapnęły ząbkami , bo nie sa zachwycone jego obecnościa , ale to kwestia kilku dni i wszystko dojdzie do normy.Po południu , po pracy założę Biszkoptowi wątek;-) Ale najpier chyba troszke pośpię.:sleep2: (teraz mam nieplanowane okienko, więc dorwałam się do kompa w mojej pracowni) Ps. Dobra Ciocia Erka:loveu: przez 2 dni pobytu psiaka u niej troszkę go oswoiła, więc nam będzie łatwiej. Dostał też wyprawkę: pastyleczki na robaczki , preparat na pchełki ( trzeba będzie jednak zastosować, bo jeszcze tu i ówdzie się drapie i iska) i super karmę dla szczeniorów. No i oczywiście wcisnęła nam pieniądze za podróż.Nie chciała nas z domu wypuścić bez tej nieszczęsnej kasy - szalona kobieta. :razz: Quote
betel Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Kiedy wróciłam z pracy, okazło sie że nasz Biszkopcik się rozhulał, spaceruje już po całym domu , ogonek mu się mało nie urwie od machania, bawi się zaczepia niechętne temu jeszcze sunie i bardzo radą z tego powodu Monikę. Apetyt ma niezły. Dostał wczoraj pastylkę na odrobaczenie , a na 18 planujemy szczepienie na parwo. Żeby powoli przyzwyczajał się do siusiania na dworku i chodzenia na smyczy wynosimy go na dwór , ale z daleka od obcych psów , aby ograniczyć ewentualnośc zakażenia. Jest cudownym psiakiem i sądzę, że za pare tygodni będzie już w pełni zsocjalizowany. Oto kolejne fotki: Jeszcze wczorajsze Quote
andzia69 Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Betelku - ja tam wcalę nie widzę coby on był dzikuskiem:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
betel Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Monia pociesza sfrustrowane intruzem ciocie:) Quote
betel Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Ulubiony Ulubiony schowek Na łóżku Moniki Quote
betel Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Inka z zazdrości zmieściła się w małym "koszyczku" Biszkopta:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Koniec na dzisiaj , to są fotki ranno-dopołudnowe , a mam jeszcze mnóstwo świetnych wieczornych z zabawy Biszkopta z Inką i Brysią- oczywiście na moim łóżku, ale wkleję je jutro:) Jeszcze krótka wiadomość , kiedy wieczorem wychodziliśmy z Moniką do dentysty , zostawiliśmy Biszkopta z jego legowiskiem w łazience a sunie w kuchni , bo na razie nie chcemy bez nadzoru pozostawiać ich razem. Zanim zdążyliśmy wyjść z domu, z łazienki dobiegł rozpaczliwy płacz!!! Jak widać Biszkopt stał się stworzeniem towarzyskim:lol: Quote
eliza_sk Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Betelku, przesłodki ten Twój tymczasowy Biszkopcik :loveu: Dobre serca czynią cuda ;) Quote
GoskaGoska Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 maluch slodziak:loveu: a twoja sunia w tym malym koszyczuk tez cudo:loveu: Quote
Asiaczek Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Jesoooo....:loveu: http://i520.photobucket.com/albums/w327/betelinka/biszkopt006_5_1.jpg http://i520.photobucket.com/albums/w327/betelinka/DSC_2614_48_1.jpg http://i520.photobucket.com/albums/w327/betelinka/DSC_2608_43_1.jpg http://i520.photobucket.com/albums/w327/betelinka/DSC_2591_27_1.jpg http://i520.photobucket.com/albums/w327/betelinka/DSC_2559_2_1.jpg http://i520.photobucket.com/albums/w327/betelinka/biszkopt012_9_1.jpg Pzdr. Quote
halbina Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Biszkopcik mniamuśny! :loveu: :loveu: :loveu: zazdroszczę... ;) Quote
DuDziaczek Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Betelku on jest... PIEKNY :loveu: Quote
betel Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 DuDziaczek napisał(a):Betelku on jest... PIEKNY :loveu: Niestety wiem i moi domownicy też:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.