INU Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 ineczka napisał(a):a jeszcze jedna istotna sprawa, może i to przysporzy mi wrogów, ale postanowiłam nie nabierać wody w usta. może i fakt nie byłam w hodowli, ale za to była świadkiem rozmowy na jednej z wystaw, gdzie Pani Agnieszka zapytana prze innego wystawcę, co zrobiła z Parysem, a dokładniej rzecz biorąc, co się z nim stało bo taki fajny psiak z niego był, a teraz taki zmarnowany... w odpowiedzi usłyszałam, że przez całe lato siedział w komórce, albo w piwniczce.. i to dlatego tak fatalnie wygląda, zarówno ja, jak i rozmówca potraktowaliśmy to jako żart, ale szybko zostaliśmy wyprowadzeni z błędu, że nie, to nie żart, ale naprawdę nie było miejsca, żeby go gdzie indziej trzymać... , to było rok albo 1,5 roku temu. O Matko! Biedny Parys. :placz: A to wszystko tylko dla pieniędzy... :shake: Quote
Kunijoshi Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Witam ponownie, chciałem powiedzieć, że to że zdjęcia są na stronie, nie znaczy, że każdy może je kopiować i wklejać gdzie chce bez pytania o zgode, na stronie jest mail do p. Agnieszki, można było się spytać. Co innego z podaniem linka lub zrzutu z ekranu strony. Co do "Psiej nostalgii", to czy was pies nigdy nie wpada w psią nostalgie. Jak tego nie zauważacie to trudno wasza sprawa. No i na koniec, ja nie przekonam was, wy nie przekonacie mnie. Trudno. Z wyrazami szacunku, Kunijoshi. Quote
INU Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Kunijoshi napisał(a):Witam ponownie, chciałem powiedzieć, że to że zdjęcia są na stronie, nie znaczy, że każdy może je kopiować i wklejać gdzie chce bez pytania o zgode, na stronie jest mail do p. Agnieszki, można było się spytać. Co innego z podaniem linka lub zrzutu z ekranu strony. Co do "Psiej nostalgii", to czy was pies nigdy nie wpada w psią nostalgie. Jak tego nie zauważacie to trudno wasza sprawa. No i na koniec, ja nie przekonam was, wy nie przekonacie mnie. Trudno. Z wyrazami szacunku, Kunijoshi. Mojemu psy zdarzyło się tylko raz wyglądać tak jak ENGISEN na tym zdjęciu - kiedy był chory. :roll: Quote
Taishi Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 swoją drogą świetne marketingowo te zdjęcia...jak szukaliśmy hodowli, z której chcielibyśmy psa to byliśmy w szoku, że w taki sposób reklamuje się hodowlę, z 2 strony oszczędziło nam to czasu, bo po co mieliśmy jechać i sprawdzać hodowlę, która na zdjęciach już przeraża. Więc pomijając już dobro i kondycję psów, to myślę, że tak na prawdę te zdjęcia robią dużo dobrego...potencjalnych kupców odstraszają. Kunijoshi ja bym się takimi zdjęciami na twoim miejscu nie chwaliła, bo ani z ciebie dobry fotograf ani miłośnik zwierząt...no chyba, że zdjęcia są materiałem dowodowym dla TOZu np. ;) Quote
Taishi Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 a jeśli tak bardzo Ci się nie podoba użycie przez mnie zdjęcia dla porównania kondycji psa, to mogę je skasować...wtedy będzie to wyglądało jeszcze gorzej... Quote
ineczka Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Kunijoshi napisał(a):Witam ponownie, chciałem powiedzieć, że to że zdjęcia są na stronie, nie znaczy, że każdy może je kopiować i wklejać gdzie chce bez pytania o zgode, na stronie jest mail do p. Agnieszki, można było się spytać. Co innego z podaniem linka lub zrzutu z ekranu strony. Co do "Psiej nostalgii", to czy was pies nigdy nie wpada w psią nostalgie. Jak tego nie zauważacie to trudno wasza sprawa. No i na koniec, ja nie przekonam was, wy nie przekonacie mnie. Trudno. Z wyrazami szacunku, Kunijoshi. dobrze juz prosze się nie upierać z tymi fotkami... ale czy tylko na temat zdjęć i nostalgii jest Pan w stanie się wypowiedzieć, a co z innymi zarzutami, widzę, że chowamy ogon pod siebie i koniec dyskusji??? Quote
Taishi Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 ineczka, a może my po prostu nie zrozumiałyśmy koncepcji artysty na nostalgiczne zdjęcia ;) Quote
Agappe Posted October 15, 2008 Author Posted October 15, 2008 Kunijoshi napisał(a):Witam wszystkich biadolących nad zdjęciami z hodowli "Co ty na to" pani Agnieszki Rymarczyk. Czy ktoś z jęczących zadał sobie trud pojechania i zobaczenia w jakich warunkach psy tam mieszkają. Chyba nie. Jestem autorem zdjęć, które ktoś wkleił na forum nawet nie pytając się mnie, ani pani Agnieszki o zgode, co już jest łamaniem praw autorskich, to jeszcze interpretacja "Psiej nostalgii" jest już po prostu lekkim przegięciem. Typowo polskie piekiełko. Mam Akite i kocham mojego psa za to, że jest, a nie za medale, a zanim ktoś coś napisze na forum głupiego, to niech najpierw sprawdzi jak jest naprawdę. Pani Agnieszce należą się przeprosiny. Pozdrawiam wszystkich biadolących. Kunijoshi ja byłam osobiście w hodowli.. rozmawiałam z ludźmi, którzy też byli w hodowli, widzieli szczeniaki i znają się na rasie, rozmawiałam z osobą która robiła przegląd hodowlany szczeniaków z hodowli co ty na to.. nie wyrażali się zbyt pochlebnie.. a wręcz mówili, ze szczeniaki były zaniedbane.. ja się na szczeniakach nie znam, więc się nie wypowiadam jakie były moje odczucia Quote
wani Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Nie trzeba byc jakims specjalnym znawca, zeby na podstawie zdjec, czy psow na wystawach stwierdzic o co tam chodzi. To, ze hodowla bawi sie w tzw. fabryke rowniez da sie zaobserwowac - chihuahua, bulterier no i akita? Co tak slabiutko... tylko trzy rasy??? My rowniez poszukujac hodowli natrafilismy na "CoTyNaTo" w sieci. Tak samo szybko jak weszlismy na strone zostala ona wylaczona... z bolem serca i zalem. :shake: Quote
INU Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Najgorsze jest to, że nowe domy dla tych psów może być trudno znaleźć. :shake: O ile w ogóle "właścicielka" zgodzi się na ich odsprzedanie... Quote
Kacedy Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 [quote name='Kunijoshi']Co do "Psiej nostalgii", to czy was pies nigdy nie wpada w psią nostalgie. Jak tego nie zauważacie to trudno wasza sprawa. Panie Kunijoshi!, czy Pan kpi, czy o drogę pyta? Trzeba mieć nie lada tupet, żeby wyraz pyska psa uwiązanego do łańcucha z pustymi garami i wiadrami w tle lub zamkniętego za kratami kojca nazwać "nostalgią". Proszę spróbować przywiązać się łańcuchem do łóżka obłożyć pustymi talerzami i trwać w tej swojej "nostalgii". Powodzenia życzę! Jeśli jest Pan kolekcjonerem tak "nostalgicznych" klimatów to mogę Panu podesłać na meila sporo zdjęć ze schronisk i pseudohodowli. Ech...... Proszę o odpowiedź, czy te psy można od pani hodowczyni wykupić, a jeśli tak to jaka jest ich cena! Quote
INU Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 No cóż, Kunijoshi będzie bronił Co Ty na To, bo wnioskując ze zdjęć z galerii, to ma stamtąd psa. :roll: Kacedy, mam wrażenie, ze nie warto pytać tu, na Dogomanii, bo ohisama pewnie już tu nie zajrzy... :shake: Może lepiej zadzwonić? Quote
Mitsu Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Komentując posty Pana Kunijoshi , chcę powiedzieć , że nikt tu nie ma za co przepraszać Pani Agnieszki, a wypowiedzi w imieniu fotografa tylko pogrążają Państwa jeszcze bardziej. Trzeba było trochę się nagłowić, żeby tak infantylne i wprowadzające forumowiczów w nostalgiczny nastrój tłumaczenie wymyślić. No cóż, tonący brzytwy się chwyta. Jeśłi chodzi o zrzut ze stronki i zdjęcia to jestem spokojna. Natomiast myślę, że niestety Pani Agnieszka niczego się nie nauczy, bo nie widzi problemu. Polskie piekiełko to mają te zwierzątka niestety. I dlatego propnuję wysłać pismo do Związku Kyn. z danego terenu , żeby się zainteresował tą hodowlą. Może to byłoby jakimś motywatorem dla Pani Agnieszki do konkretnych działań, lub dla związku do powstrzymania Pani Agnieszki przed dalszymi działaniami. Czy są jeszcze inne formalne możliwości? Poproszę też Paulinę, która w Piątek będzie w związku na sekcji grupy V , żeby zorientowała się w sytuacji. A czy Państwo z hodowli Migoto Inu wiedzą o warunkach panujących w nieszczęsnym przypadku omawianym przez ostatnich kilka stron? Mitsu Quote
Kacedy Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Mitsu napisał(a):I dlatego propnuję wysłać pismo do Związku Kyn. z danego terenu , żeby się zainteresował tą hodowlą. Może to byłoby jakimś motywatorem dla Pani Agnieszki do konkretnych działań, lub dla związku do powstrzymania Pani Agnieszki przed dalszymi działaniami. Czy są jeszcze inne formalne możliwości? Owszem, są- pisemko do Urzędu Skarbowego i do TOZ-u. Inu- nie zamierzam wydzwaniać do pani hodowczyni. Quote
ineczka Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 postaram się być w piątek i dowiedzieć się co można zrobić w tej sprawie. Quote
Cora & Noryoku Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 szokuje mnie to wszystko co tu piszecie. Przez jeden jakiś głupi komentarz taka awantura na forum. Zastanawia mnie tylko jedno, że przecież ta hodowla nie pojawiła się wczoraj i hodowczyni też nie znacie od dziś, a tu nagle takie słowa. Skoro tak uważacie to dlaczego nie zauważyliście tego na poczatku istnienia hodowli tylko dopiero teraz. Nie chce stawać po niczyjej stronie bo jestem za mały leszcz żeby się wypowiadać, ale dziwi mnie to. Zaciekawiło mnie jeszcze jedno dlaczego bodajże WANI odnosi się w swoich wypowiedziach w liczbie mnogiej, przecież tam nie ma kilku hodowców. Quote
Cora & Noryoku Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 ineczka napisał(a):postaram się być w piątek i dowiedzieć się co można zrobić w tej sprawie. Szokuje mnie to wszystko co tu piszecie. Przez jeden jakis głupi komentarz taka awantura na forum. Zastanawia mnie tylko jedno przecież ta hodowla i hodowczyni nie istnieje od wczoraj tylko już ładnych pare lat więc dlaczego dopiero teraz zauważyliście takie niedociągnięcia. Ja nie chce się bardzo mieszać w te sprawy bo jestem za mały leszcz żeby się wypowiadać, ale wydaje mi się,że to troch nie fair. Quote
ineczka Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 a mnie szokuje, że dopiero teraz coś zaczynamy w takich sprawach robić, bo to wstyd, że wszyscy jesteśmy wielbicielami AKIT, a przymykaliśmy oko na tego typu incydenty.. ogólnie nasza mentalność jest taka, aby nie wtrącać się w nieswoje sprawy... chyba za długo tak myśleliśmy... Quote
Migoto Inu Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Mitsu napisał(a): A czy Państwo z hodowli Migoto Inu wiedzą o warunkach panujących w nieszczęsnym przypadku omawianym przez ostatnich kilka stron? Mitsu Witam Bardzo uważnie śledzę dyskusję na forum. Zamieszczone zdjęcia i Państwa opisy są szokujące i bardzo niepokojące. W pełni zgadzam się, że konieczna jest wizytacja przedstawiciela Związku Kynologicznego, który oceni i rozwiąże istniejący problem. Na wystawie w Legionowie nasza suczka - Yuka zrobiła na nas pozytywne wrażenie. Wyglądała na zadbaną i pogodną. Jednak jako hodowca świadomy swoich obowiązków, nie dopuszczę do tego, żeby działa jej się jakakolwiek krzywda teraz lub za kilka lat. Paulino, czekamy na konkretne wskazówki ze Związku Kynologicznego. Migoto Inu Quote
ineczka Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 to dobrze, że są takie hodowle, które bez problemu w razie kryzysowych sytuacji są w stanie zabrać swoje psiaki z powrotem do siebie, bo szkoda byłoby migotkowej panienki. sama jestem ciekawa, jaka będzie reakcja ze strony związku, pozdrawiam i dobranoc Quote
Mitsu Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 [quote name='Cora & Noryoku']szokuje mnie to wszystko co tu piszecie. Przez jeden jakiś głupi komentarz taka awantura na forum. A Ciebie nie szokuje to co widziałaś i czytałaś ? Zastanawia mnie tylko jedno, że przecież ta hodowla nie pojawiła się wczoraj i hodowczyni też nie znacie od dziś, a tu nagle takie słowa. Skoro tak uważacie to dlaczego nie zauważyliście tego na poczatku istnienia hodowli tylko dopiero teraz. Generalnie to jest kwestią sumienia osób, które o tym wiedziały wcześniej, chyba Ty też masz psa z tej hodowli? Niestety w Polsce bardzo popularna jest metoda zamiatania pod dywan. Nie lubimy i nie chcemy widzieć , niektórych rzeczy. To trochę tak jak z tłuczonym dzieckiem sąsiada ,tylko skala może inna. Nie chce stawać po niczyjej stronie bo jestem za mały leszcz żeby się wypowiadać, ale dziwi mnie to. Tu nie trzeba być leszczem jak to piszesz - za małym (???), żeby nie rozumieć co się dzieje. Forum służy wymianie poglądów, dzieleniem się doświadczeniami. Nie zawsze są to tematy miłe typu gratulacje zwycięstw, zachwyty nad pieskami, czasem trzeba też porozmawiać o sprawach poważnych. Zaciekawiło mnie jeszcze jedno dlaczego bodajże WANI odnosi się w swoich wypowiedziach w liczbie mnogiej, przecież tam nie ma kilku hodowców. Mnie tam nic nie zadziwiło, może warto przeczytać ten wątek jeszcze raz. Quote
Akegata Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Skoro dalej zasmiecamy ten watek to ja zapraszam do kolejnej "nostalgicznej" fotogalerii...Mysle ze sam Fredi Kruger by sie przerazil:-( [url=http://www.akity.info/index.php Quote
wani Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Cora & Noryoku napisał(a): Zaciekawiło mnie jeszcze jedno dlaczego bodajże WANI odnosi się w swoich wypowiedziach w liczbie mnogiej, przecież tam nie ma kilku hodowców. Dokladnie tak jak napisala Mitsu, przeczytaj raz jeszcze moje wypowiedzi - z uwaga, podkreslam ;) Dlaczego tak dlugo przymykane bylo oko na owy fakt? A no dlatego, ze ludzie potrzebuja jakiegos bodzca do dzialania, inaczej w ogole nie chce im sie palcem kiwnac. Klasyszny efekt "rozproszenia odpowiedzialnosci" - nie bede nic robil/robila, bo na pewno ktos inny to zrobi za mnie. Paulina, super ze sie tym zajmiesz. Czekamy na wiesci. Quote
wezyr Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Witam wszystkich, tak dla przypomnienia - pseudohodowla :shake: Co Ty Na To jest zarejestrowana w oddziale warszawskim. Więc pole do popisu dla Warszawskich miłośników rasy. Quote
Mitsu Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Skoro dalej zasmiecamy ten watek to ja zapraszam do kolejnej "nostalgicznej" fotogalerii...Mysle ze sam Fredi Kruger by sie przerazil:-( O Boże, śmiech przez łzy mnie ogarnia. Nie wiem co powiedzieć. Do cna trzeba psa wykorzystać. 8 letnia suka !!! i jeszcze jeden miot planują w tym roku. Boże, jak można ..... pomijając typ i sprawy podnoszenia poziomu rasy etc. To jest maltretowanie zwierząt. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.