rotek_ Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 a ja już myslałam ze tylko my w schronisku mamy takie brzydkie smycze:evil_lol: tak idusiek, oddali obrożę z dzwonkiem(kiedyś to była chyba adresówka) i tęczową smycz teraz wg opisu roberta ma coś takiego pani hammera zapraszała nas już na kontrolę...pewnie! kiedys wpadniemy:cool3: idusiek, co do tytułu-do 3 razy sztuka:diabloti: ale oby domu nie zmieniał...bo chyba lepszy nie mógł się trafić Quote
_ogonek_ Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Kanapowy pies w obroży z ćwiekami :lol::lol::lol: :evil_lol: Quote
rotek_ Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 no może troche przesadziłam z tymi kolcami:cool1: ale mniej więcej tak to wyglada Quote
_ogonek_ Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Jakby co to mam nadzieję spotkać jeszcze Hammera :loveu: Także jestem na miejscu więc jakby coś no to :razz: Quote
onek Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 idusiek napisał(a):onek a po ty żesz mu dzwonek przyczepila - on tylko trochę do krowy podobny był :eviltong: a tęczowa smycz to ode mnie była.....:razz: A na poważnie - rotek czekamy na zdjęcia i szczegółowy opis nowego domku, ja juz 3 raz nie napisze, że on szuka domu :diabloti: Nie był podobny do krowy:oops: do krowy to mój pies podobny jest:diabloti: Ten"dzwoneczek", albo resztka adresówki , to Hammerek przywiózł z hoteliku pod Warszawą :) A ja przesądna jestem ... i dlatego nowa obroża to tylko w nowym domu;) I przychylam się do prośby o zdjęcia z nowego domu Quote
idusiek Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 a jak miewa się Hammer? Kiedy dostaniemy zdjęcia z nowego domku ? Cos cicho tu znowu i ja się boję, ze on znowu wróci..:roll: Quote
rotek_ Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 za to ja jestem spokojna;) ten tydzień odpada...mamy masę spraw formalnych do załatwienia, na weekend ma przyjechać na miejsce hammera sunia od magYii nie wiem jeszcze kiedy będziemy musieli wyjechać na kontrolę po adopcyjną do Yogiego w zupełnie przeciwną stronę niż hammer hmmmm.....może gdzieś końcówka przyszlego tyg....z robertem jeszcze pogadam...... będzie dobrze Quote
rotek_ Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 lecę!!!... szleńcze zabawy hammera jeszcze jak był u nas.....ślicznie wyszedł na tych zdjęciach:loveu: jeszcze trochę i zrobię fotki z nowego domu...obiecuję:oops: Quote
_ogonek_ Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Czas na mniej przyjemne wieści... Właśnie dostałam info od Sylwii. Właściciele chcą Hammera oddać .... Podobno robi siku w domu a pani zaszła w ciążę. Ale Sylwia dzwoniła 3 tyg. temu i pytała - wszystko było ok. .. Czyżby jakiś pech? :-( Na razie Sylwia postara się poprosić o choćby DT... Dlatego ogłoszenia mile widziane i banery też :-( Quote
Fela Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 :flaming:Właściwie chyba tylko tyle można. Taki cudowny pies :-( A może on sika, bo na spacery nie ma kto z nim chodzić? Albo chce w ten sposób coś zasygnalizować? I ta ciąża, której strasznie pies przeszkadza. Będziemy go oczywiście ogłąszać, tylko potrzebne byłyby aktualne zdjęcia. Ale to pewnie dla owej pani w ciąży i ojca owego dziecka w drodze zbyt duże poświęcenie... Quote
Fela Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Onek, skontaktuję się jutro z Tobą, tylko nie wiem, czy mam numer, bo kilka razy zmieniałam telefony i mógł mi uciec. Możesz podać na pw? Quote
ludwa Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 taaaaaaaaaaaaaak, ciąża wiele zmienia, trza oddać psa i już, bo sika a to na ciążę ma zły wpływ:roll:. Przepraszam, nie mogę się oprzeć złośliwości ale ostatnio sporo takich sytuacji wyszło:shake: Quote
Glutofia Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Podrzucę do góry... mozeby przenieść wątek do własciwego działu co wy na to? plakać się chce Quote
Aldona z Sosnowca Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Mnie tam jakos ciąza przy dogu i dziesiatym pietrze z psujaca sie często winda nie przeszkadzala.. A ciążę mialam od poczatku zagrozną..Za to przez to latanie po tylu schodach poród szybki i lekki!:lol:Kazdej ciężarnej polecam;) Hop, hop, Hammerku, do gory! Quote
ludwa Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 :roll: dla niektórych ciąża to wielka choroba i najlepiej tkwić w bezruchu 9 m-cy, niczego nie dotykać, bo toxoplazmoza (a kota nie mieli? Bo też trzeba by oddać...). Ciemnogród Quote
_ogonek_ Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Nie wiem, ale wszyscy jesteśmy totalnie załamani, Hamer (pokochalam go strasznie mimo tego że jeden jedyny raz go widziałam w schronisku, ale boże... jaki on był boski!) Już nawet po nocach mi się śni.... Nie wiem prześladują mnie myśli o tym psie... może jestem stuknięta, ale nie wyobrażam sobie jego powrotu do Uciechowa... Quote
Fela Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Czy ludzie, którzy go adoptowali, stanowczo i definitywnie chcą go oddać? A może to było jakieś przejściowe załamanie (on duży, nasikał, nie radzą sobie czy coś w tym guście). Czy ktoś z nimi dłużej rozmawiał, czy tylko oświadczyli, ze oddają bezdyskusyjnie? Sorry, za te pytania, ale pare razy już nam się takie sytuacje zdarzały, ludzie pod wpływem chwilowego załamania chcieli oddawać, ale potem zmieniali zdanie. Nie chcę na siłę zatrzymywać Hammera w domu, w którym go nie chcą, ale przecież był tam tyle miesięcy i było ok... Quote
rotek_ Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 dopiero przyjechalam z uciechowa:shake: odkąd ruszyliśmy praca daje o sobie znać szczerze mówiąc to jest chyba najgorszy moment jaki mogli wybrać właściciela hammera:-( brakuje pieniędzy na wszystko..po prostu załamanie..a do tego dojdzie jeszcze hammer będziemy próbowali namówić właścicieli chociaż o DT ponoć lekarz ma jakies zastrzeżenia Tyle wiem od Roberta dziwne...bo kilka tyg temu dzwoniłam do nich, chciałam się umówić na kontrolę i jeszcze wtedy było wszystko ok fela moj nr 721 107 014 Quote
ludwa Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Matko, ja tylko mam nadzieję, że lekarz jest rozsądny i te zastrzezenia to nie takie, że psy zarazki roznoszą itp...bo o takich lekarzach też słyszałam niestety...Zresztą, to jest dwoje ludzi i gdyby rzeczywiście zależało im na psie, to nawet jeśli pani boi się, że pies duży, pociągnie itp, to zawsze jest pan...Rozumiem troskę o ciążę ale pewne rzeczy można pogodzić a ciąża to stan odmienny a nie choroba. Kobiety pracują normalnie a w ciąży zagrozonej, można poprosić o pomoc na spacerach chociażby, przecież ciąża nie trwa tylko 9 m-cy:-( Quote
Fela Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Rotek_ jutro do Ciebie zadzwonię, dziś już pora zbójecka. Spokojnie, nie zostawimy Hammera ot tak. Quote
idusiek Posted July 22, 2009 Author Posted July 22, 2009 Hammer, czemu Ty masz takiego pecha, przeciez jesteś boskim psem ! :( DZIS DOSTAŁAM WSKAZÓWKĘ ZE HAMMER PODOBNY JEST DO fila brasileiro i to by sie chyba zgadzało... Quote
Aldona z Sosnowca Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Jak ma cos z fili, to tym bardziej jest mu cięzko..File sie strasznie ptrzywiazuja do jednego wlasciciela i swojego ludzkiego stada..Dogi wbrew pozorom kochając jednego wlasciciela dosc szybko pokochuja drugiego... Co do ciąży..Moja bratowa co miesiąc biegala na jakies drogie i specjalistyczne badania będąc w ciąży,pod kątem toksoplazmozy..Mają jednego kota, który mieszka na dworze i praktycznie nie mają z nim stycznosci.Jak ich starszy syn przyjechal na wakacje do nas, to mial nakazane spac tylko u dziadka, a u mnie, gdzie są koty, mial zakaz wstępu..Bo u mnie zarazki toksoplazmozy to pewnie niczym koniki polne skaczą..:diabloti: A ludzie wyksztalceni, nie pierwszej mlodości już..A durni!:lol: Quote
LALUNA Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 Podobno robi siku w domu Czy Hammer został wykastrowany? Bo moze to znaczenie terenu, a nie sikanie jako sikanie. Wtedy kastracja by mogła pomóc. Oczywiscie tylko w tym wzgledzie. DZIS DOSTAŁAM WSKAZÓWKĘ ZE HAMMER PODOBNY JEST DO fila brasileiro i to by sie chyba zgadzało... Tylko z umaszczenia podobny, a umaszczenie jest takze typowe dla boksera. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.