Isadora7 Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 [quote name='marta925']Sluchajcie wiem, ze sprawa zajmuje sie straz dla zwiarzat z poznania - szukaja domu na wlasna reke. zakadajac tu watek, liczylam, ze moze ktos slyszal o kims, kto jest Dobry i chce miec ulozonego psa. troche podejrzewalam, ze moja rodzina cos kombinuje (tak jak pisalam wczesniej - poniewaz drugi wypadek mial miejsce na spacerze - uwazaja ze gdyby nie burek, bylabym zdrowa. chore to, ale w jakis sposob potrzfie zrozumiec to) nie spodziewalam sie takiego odezwu - i stworzenia maila, ktory krazy teraz - jak podejrzewam, w zmienionej formie- ale z moim nr telefonu. DLATEGO PROSZE WAS - napiszcie do osob, do ktorych wczesniej pisalyscie prosbe o rozeslanie maila - ze nie jest prowadzona zadna zbiorka pieniedzy! boje sie, ze zaraz bedzie z tego jakas wieksza afera, a tego mi/ nam nie potrzeba. bardzo prosze. nie podalam wczesniej dzielnicy - bo nie szukalam pomocy w wyprowadzaniu psa. o powodach pisalam wczesniej. nie wiem, moze lepiej zamknac ten watek, to wszystko zrobilo sie wlasnie jakies dziwne.. [quote name='marta925']pierwszy telefon dzis - pytanie na co sa zbierane pieniadze, jesli pies po prostu szuka nowego domu. na maxa zdziwiona wyjasnilam, ze z moich info zadna kasa nie powinna byc zbierana, bo nie ma na co. pan zapytal jeszcze czy to w takim razie jest moje konto - szkoda ze nie spytalam jakie to konto, mona byloby moze sprawdzic. drugi telefon - bez ogrodek powiedziano mi, ze 1. nie zyczy sobie takich maili, 2. wyludzaniem kasy powinna zajac sie policja. ten drugi nr mi sie wyswietlil, ale nikt teraz nie odbiera, bede probowac pozniej. a teraz wlasnie pytanie - co dalej robic? z tymi ogloszeniami, watkiem, itp? ja juz nic nie wiem, nie wiem co robic, jakos to sie bez mojej kontroli wszystko toczy (tekie mam teraz wrazenie) z drugiej strony - sama prosilam o pomoc.. A ja nie wiem czy jakiś bęcwał nie zrobił ze sprawy Mary kolejnego kretyńskiego łańcuszka. Uslyszał/a dopisał/a i... puścił. Szlag mnie trafia na głupotę taką. Bo potem ktoś kto naprawde potrzebuje pomocy nie dostanie. Ode mnie żaden łańcuszek nigdy nie wyszedł. Ani z GG, ani z maila. Kilka osób obraziło się na mnie bo pomimo próśb o nieprzesyłanie dostawałam "tym razem pewne i sprawdzone, bo np jakas frytka przesłałą z maila służbowego to nie może być fałszywe". Ile osób musiało przez to zmieniac telefony. Ludzie powinni sobie wyrobić nawyk sprawdzania http://atrapa.net/chains a nie automatycznego wysyłania jeszcze z kilkuset nieraz adresami tych co dostali wczesniej. A potem zdziwionko bo robalek wpadł do kompa, trojanek... Marto jakieś słowa kluczowe z tego maila i może uda sie sprawdzic. :cool1: Quote
sleepingbyday Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 isadora, a skąd ty takie rzeczy wiesz? już sobie ta stronę otworzyłam i zulubiłam :p. ja z zasady wywalam łańcuszki bez czytania, jakiekolwiek, ale warto wiedzieć, jak można się bronić... jak to człowiek całe życie się uczy :razz:. marta, isadora sugeruje, że pomoże ci się pozbyć problemu... Quote
marta925 Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 witajcie:) po raz kolejny dzis jest potencjalny, wdaje sie - bardzo dobry dom dla Burania. pod poznaniem, kontakt mam od dziewczyn ze strazy dla zwiarzat w poznaniu (chyba), czy etz od wolontariuszki, ktora tam pomaga ulokowac psy z krezla i maciejowic. Ten dom trzeba bedzie pewnie jeszcze sprawdzic, ale wydaje sie ze ejst bardzo fajny. Dziewczyny mialy wiadomosc o Burku wlasnie z maila, wiec nie ma tego zlego... ;) bede dawac Wam dalej znac jak sie sprawy maja Quote
marta925 Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 sleepingbyday napisał(a):isadora, a skąd ty takie rzeczy wiesz? już sobie ta stronę otworzyłam i zulubiłam :p. ja z zasady wywalam łańcuszki bez czytania, jakiekolwiek, ale warto wiedzieć, jak można się bronić... jak to człowiek całe życie się uczy :razz:. marta, isadora sugeruje, że pomoże ci się pozbyć problemu... ale jak? ja nie znam tresci tego maila.. dziewczyny z poznania - z tego co mi mowily to dostaly tekst taki jak jest w watku na pierwszej stronie - bez zadnego żebrania o kase Quote
sleepingbyday Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 no to juz jest ew. źródło słów kluczowych. Quote
Isadora7 Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 sleepingbyday napisał(a):isadora, a skąd ty takie rzeczy wiesz? już sobie ta stronę otworzyłam i zulubiłam :p. ja z zasady wywalam łańcuszki bez czytania, jakiekolwiek, ale warto wiedzieć, jak można się bronić... jak to człowiek całe życie się uczy :razz:. marta, isadora sugeruje, że pomoże ci się pozbyć problemu... Po prostu odrobiłam lekcje i nie bylam na wagarch jak były zajecia z tego tematu:megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: marta925 napisał(a):witajcie:) po raz kolejny dzis jest potencjalny, wdaje sie - bardzo dobry dom dla Burania. pod poznaniem, kontakt mam od dziewczyn ze strazy dla zwiarzat w poznaniu (chyba), czy etz od wolontariuszki, ktora tam pomaga ulokowac psy z krezla i maciejowic. Ten dom trzeba bedzie pewnie jeszcze sprawdzic, ale wydaje sie ze ejst bardzo fajny. Dziewczyny mialy wiadomosc o Burku wlasnie z maila, wiec nie ma tego zlego... ;) bede dawac Wam dalej znac jak sie sprawy maja Masz rację ze nie ma tego złego... ale jednak zawsze jest z tegowięcej złego niż dobrego. A a teraz czekamy na szczegóły nowej szansy dla Burania. - Quote
Panca Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 sluchajcie ja wyslalam maila(kilka stron wczesniej o tym pisalam) do znajomych ktorzy niejednokrotnie pomagali mi znalezc psom domy ale uwaga: SKOPIOWALAM TEKST DO OGLOSZENIA MAjQI W KTORYM NIE MA SLOWA O PIENIADZACH ja rwoniez zadnego konta od siebie nie dodalam - mysle ze musial zrobic to ktos obcy,nieuczciwy i na pewno nikt kogo znam - gwarantuje! trudno bedzie teraz znalezc osobe ktora probuje zarobic na Tobie... Quote
mru Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 i ja też po cichu kibicuję Twojemu pieskowi... Quote
dusje Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Mam potwornie mieszane uczucia po przeczytaniu watku:shake: Marta prosi o pomoc dla Burka / notabene, swojego czasu miala z nim problemy wychowawcze i tu rowniez prosila o wskazowki/ co sie jej bardzo chwali zreszta. Wracajac do meritum, Marta otrzymuje propozycje wyprowadzania psiaka na spacerki i odrzuca ja bo przeciez siostra mieszka o 2 bloki dalej. W miedzyczasie majqa pisze tekst dla allegro, reszta dziewczyn wciaz oferuje pomoc i tu okazuje sie ze brak polaczenia ....... A Marta ma zle przeczucia co do zamiarow rodziny w sprawie jej psa:shake: W koncu psa wyprowadza siostra, ten znow ulega wypadkowi itd.... Marta informuje wszystkich o nieszczesciu czworonoga, jednakze dzien pozniej wsiada w taxi i objezdza lecznice w poszukiwaniu psa/ dodam, ze robi to po powatpiewajacych wypowiedziach na forum/. Dziwnym trafem, pies odnalzeziony, choc lecznic w W-wie wiecej niz hipermarketow i teraz Marta odnajduje pomocna dlon wiec pakuje manatki i jedzie na wies z psem a koty powierza komus tam. Itd, itd. itd Marta, nie mam zamiaru cie napastowac, oczerniac i co tam jeszcze Quote
sleepingbyday Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 [quote name='Isadora7']Po prostu odrobiłam lekcje i nie bylam na wagarch jak były zajecia z tego tematu:megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: u mnie w liceum tego nie było..:shake:. a i na studiach nikt sie nie zająknął w temacie :evil_lol:. [quote name='Panca']sluchajcie ja wyslalam maila(kilka stron wczesniej o tym pisalam) do znajomych ktorzy niejednokrotnie pomagali mi znalezc psom domy ale uwaga: SKOPIOWALAM TEKST DO OGLOSZENIA MAjQI W KTORYM NIE MA SLOWA O PIENIADZACH ja rwoniez zadnego konta od siebie nie dodalam - mysle ze musial zrobic to ktos obcy,nieuczciwy i na pewno nikt kogo znam - gwarantuje! trudno bedzie teraz znalezc osobe ktora probuje zarobic na Tobie... to pewnie ten mejl, o którym mówiła marta, z którego wyszedł ewentualny dom. Quote
Panca Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 no chyba... tylko ja rozeslalam maila - rowniez do Poznania:p Quote
Belula Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 dusje napisał(a):Mam potwornie mieszane uczucia po przeczytaniu watku:shake: Marta prosi o pomoc dla Burka / notabene, swojego czasu miala z nim problemy wychowawcze i tu rowniez prosila o wskazowki/ co sie jej bardzo chwali zreszta. Wracajac do meritum, Marta otrzymuje propozycje wyprowadzania psiaka na spacerki i odrzuca ja bo przeciez siostra mieszka o 2 bloki dalej. W miedzyczasie majqa pisze tekst dla allegro, reszta dziewczyn wciaz oferuje pomoc i tu okazuje sie ze brak polaczenia ....... A Marta ma zle przeczucia co do zamiarow rodziny w sprawie jej psa:shake: W koncu psa wyprowadza siostra, ten znow ulega wypadkowi itd.... Marta informuje wszystkich o nieszczesciu czworonoga, jednakze dzien pozniej wsiada w taxi i objezdza lecznice w poszukiwaniu psa/ dodam, ze robi to po powatpiewajacych wypowiedziach na forum/. Dziwnym trafem, pies odnalzeziony, choc lecznic w W-wie wiecej niz hipermarketow i teraz Marta odnajduje pomocna dlon wiec pakuje manatki i jedzie na wies z psem a koty powierza komus tam. Itd, itd. itd Marta, nie mam zamiaru cie napastowac, oczerniac i co tam jeszcze Wiesz, nie chciałam się wtrącać w ten wątek, tylko sobie patrzę i czytam, coby pomóc, jakby była możliwość, bez nabijania za dużo piany.... Napisałaś, co myślisz. OK. W tym momencie, w którym, ja odkryłam, że Burek żyje, i własnie się popłakałam.... . Quote
marta925 Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 dusje napisał(a):Mam potwornie mieszane uczucia po przeczytaniu watku:shake: Marta prosi o pomoc dla Burka / notabene, swojego czasu miala z nim problemy wychowawcze i tu rowniez prosila o wskazowki/ co sie jej bardzo chwali zreszta. Wracajac do meritum, Marta otrzymuje propozycje wyprowadzania psiaka na spacerki i odrzuca ja bo przeciez siostra mieszka o 2 bloki dalej. W miedzyczasie majqa pisze tekst dla allegro, reszta dziewczyn wciaz oferuje pomoc i tu okazuje sie ze brak polaczenia ....... A Marta ma zle przeczucia co do zamiarow rodziny w sprawie jej psa:shake: W koncu psa wyprowadza siostra, ten znow ulega wypadkowi itd.... Marta informuje wszystkich o nieszczesciu czworonoga, jednakze dzien pozniej wsiada w taxi i objezdza lecznice w poszukiwaniu psa/ dodam, ze robi to po powatpiewajacych wypowiedziach na forum/. Dziwnym trafem, pies odnalzeziony, choc lecznic w W-wie wiecej niz hipermarketow i teraz Marta odnajduje pomocna dlon wiec pakuje manatki i jedzie na wies z psem a koty powierza komus tam. Itd, itd. itd Marta, nie mam zamiaru cie napastowac, oczerniac i co tam jeszcze A jaki masz zamiar? Quote
epe Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Co to za numer z tym kontem?:crazyeye: Matko jedyna,jak tu ufać ludziom,skoro wszędzie afery? Faktycznie w ogłoszeniu była tylko mowa o szukaniu domku,a nie o zbiórce kasy!!! Quote
marta925 Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Panca napisał(a):no chyba... tylko ja rozeslalam maila - rowniez do Poznania:p Panca - to chyba wlasnie ten mail, Dzieki!, umowilam sie z potencjalnym nowym wlascicielem na telefon wiaczorem; troche sie boje - ale jak powiedziala ta dziewczyna (sorry ze nie pamietam imienia) ze Strazy - oni zadbaja aby byl sprawdzony i pewny / ten dom/ Quote
Lionees Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Jeżeli chodzi o brak dostepu na dogo,to mam ten sam problem co Marta.Od 3 dni nie mogę wejść na dogo,bo wyświetla się :''Database error''.Dzisiaj mi się wreszcie udało.Także Marta mówi prawdę,że miała kłopoty,bo ja też tak miałam. Quote
gamoń Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Ja sie troche dziwię .Jakbym miała oddać swojego psiaka to sama osobiście sprawdziłabym dom.No ale może Ty masz na to inne spojrzenie. Nawet nie znasz imienia osoby ,która ma zająć się adopcją Twojego psa. Sorry ,że jestem niemiła ale nie wyobrażam sobie jak mogłabym oddać swojego przyjaciela nawet o ile byłabym chora. Quote
marta925 Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 gamoń napisał(a):Ja sie troche dziwię .Jakbym miała oddać swojego psiaka to sama osobiście sprawdziłabym dom.No ale może Ty masz na to inne spojrzenie. Nawet nie znasz imienia osoby ,która ma zająć się adopcją Twojego psa. Sorry ,że jestem niemiła ale nie wyobrażam sobie jak mogłabym oddać swojego przyjaciela nawet o ile byłabym chora. ale zaczekaj:) nikt go jeszcze nikomu nie oddaje.. na razie jestem po 1 telefonie, z dziewczyna, do ktorej zglosil sie ten Pan. Byla propozycja, aby Burka zabrac przy okazji transportu psow z Krezla - ale on zle sie czuje w samochodzie. Wiec (jesli po ocenie warunkow okaze sie ze jest ok) pojedziemy razem pociagiem. Jak zauwazyla Dusje - jestem niepelnosprawna, ale gdy jest potrzeba to potrafie sie zmobilizowac i podjac ryzyko, - bo z chodzeniem jeszcze mam troche problemow.. Ale genaralnie to i tak uwazam ze to jeszcze daleka droga. Poza tym wg mnie to bardzo dobrze, ze dziewczyny beda na miejscu i beda mogly sprawdzic po jakims czasie - co sie dzieje Quote
gamoń Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Ten psiak jest z Palucha -nieprawdaż???? Quote
dusje Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 marta925 napisał(a):A jaki masz zamiar? 1. znalazlas sie w sytuacji patowej. Rodzina na nie, dlaczego wiec nie chcialas skorzystac z pomocy tutaj ci oferowanej? Spacery itd. 2. ogromny i szybki odzew babeczek, ale nie chcesz ich pomocy a przeciez mozna podac adres i przedstawic Burka ciotkom. Jezyk masz ciety, sama bodajze kiedys doszukiwalas sie prawdy gdzie podzial sie pies xy, teraz ty stwarzasz podobna sytuacje 3 mam nadzieje ze Burek znajdzie dom na jaki zasluguje Quote
marta925 Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 gamoń napisał(a):Ten psiak jest z Palucha -nieprawdaż???? prawdaż niemniej na paluch nigdy bym go nie oddala, i ciesze sie ze udalo mi sie ostatnio ocalic go i od smierci z rak siostry (bo taki jakby nie bylo byl jej zamiar) i pewnie od palucha (bo pewnie tam zawiozlby go wet) z palucha zabralam go w fatalnym stanie, nie przezylby tam kolejnego tygodnia wiec jesli uwazasz ze lepszym rozwiazniem bylo oddanie go tam (bo tak jest w umowie) to wg mnie jestes w wielkiem bledzie Quote
gamoń Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Pamiętaj ,że schronisko na Paluchu również sprawdza domy po adopcji.Więc musisz z ewentualnym właścicielem zawrzeć umowę adopcyjną abyś wiedziała gdzie i w jakich warunkach jest pies. A czy nie będzie Ci smutno bez psiego czworonoga ,nie rozkleisz się jeszcze bardziej jak nie będzie tych obowiązkowych spacerów? Zapytaj lekarza ,może on udzieli Ci wskazówek. Psiak jest z Tobą chyba już ponad rok -przywiązał się i Ty do niego ,może jednak warto poprosić ludzi niż potem żałować. Tak sobie tylko gdybam Quote
gamoń Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Ja pamiętam tego psa .Bardzo odżył u Ciebie .:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.