Jump to content
Dogomania

Moj pies szuka nowego domu (Warszawa, fotki 2 strona) Bruno ma dom


Recommended Posts

  • Replies 334
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

DZiewczyny, Wszystkie jestescie Wspaniale, dzieki za wstawianie tych zdjec, obrabianie, checi umieszczania na portalach.
W 'lapiacych za serce' tekstach chyba nie jestem najlepsza, ale na pewno dzis po spacerze z psem cos podesle. Moze po prostu fakty beda najlepsze?
pozdrawiam serdecznie i od razu uprzedzam,z e jesli nie ma mnie na watku to znaczy ze moj net sie buntuje. Wasza pomoc jest dla mnie nieoceniona; tak teraz poczulam ze nie jestem z tym wszystkim zupelnie sama..

Posted

salibinka napisał(a):
Marta, a co myślisz o stworzeniu Burkowi profilu na NK? - konto fikcyjne Burka - podobno ta forma "ogłaszania" nieźle się sprawdza (jeszcze nie próbowałam). Spróbować?

Salibinka, prawde mowiac zupelnie nie wiem..
i wtedy co? trzeba zapraszac ludzi do znajomych Burka? Nie wiem, czy to nie jest wlasnie to z czym NK tak ochoczo walczy ostatnio - lamanie ustawy o przesylaniu niezamawianych infromacji droga elektroniczną (ostatnio wraz z policja zlapali kilkadziesiat osob i beda ich skarzyc). Nie chcialabym abys miala przeze mnie problemy..
choc moze w sumie moje zdanie nie powinno byc brane pod uwage, bo do wszystkiego podchodze jak do jeża... Aby umiescic tu watek zbieralam sie kilka miesiecy (odkad zrozumialam, ze nidgy nie bede mogla miec zdrowego, energicznego psa)

Posted

j3nny napisał(a):
przepraszam ze pytam, ale czy jesteś pewna, że chcesz go oddać? może z pomocą udało by się psiaka zatrzymać?

nie masz za co przepraszac. Ja nie chce go oddawac - musze znalezc mu inne miejsce i ze wzgledu na niego i ze wzgledu na siebie.
To przemyslana decyzja, wiem ze nigdy nie bede w pelni sprawna, a Burek - wymaga duzo biagania (choc w domu tez chetnie zostaje). Ja boje sie tez o siebie. Nie znioslabym teraz kolejnego pobytu w szpitalu i kolejnego pogorszenia, lub np. zlamania drugiej nogi..
Dodam jeszcze ze mieszkam sama, a na rodzine moge liczyc jesli chodzi o pomoc dla mnie, ale nie dla psa.

A pomoc - doraznie na pewno mozliwa, ale zapewnic ja na cale, mam nadzieje dlugie zycie psa? chyba nierealne.

Posted

j3nny napisał(a):
no ja nie wiem... co sądzicie, warszawianki? (i warszawiacy, ewentualni)
nie mogę obiecywać za kogoś
to bardzo trudne rozstawać się z psem :-(

tak. to trudne.

Posted

marta925 napisał(a):
Salibinka, prawde mowiac zupelnie nie wiem..
i wtedy co? trzeba zapraszac ludzi do znajomych Burka? Nie wiem, czy to nie jest wlasnie to z czym NK tak ochoczo walczy ostatnio - lamanie ustawy o przesylaniu niezamawianych infromacji droga elektroniczną (ostatnio wraz z policja zlapali kilkadziesiat osob i beda ich skarzyc). Nie chcialabym abys miala przeze mnie problemy..
choc moze w sumie moje zdanie nie powinno byc brane pod uwage, bo do wszystkiego podchodze jak do jeża... Aby umiescic tu watek zbieralam sie kilka miesiecy (odkad zrozumialam, ze nidgy nie bede mogla miec zdrowego, energicznego psa)


Dowiem się. Wysłałam do nich zapytanie, czy to akceptują (widzę na dogo, że taka forma ogłaszania jest praktykowana ;))Obiecują odpowiedź w ciągu 48h.
No, zapraszać, zapraszać - po to, żeby osoba zaproszona zerknęła - takie "ruszające się" ogłoszenie ;)

Jakbyś chciała, mogę zrobić ogłoszenia do wydruku i rozwieszania w realu. Każdy może wydrukować i porozwieszać w swoim mieście, okolicy...

Posted

salibinka napisał(a):


Jakbyś chciała, mogę zrobić ogłoszenia do wydruku i rozwieszania w realu. Każdy może wydrukować i porozwieszać w swoim mieście, okolicy...


ja reflektuję na takie ogłoszenia

Posted

[quote name='j3nny'](...)nie mogę obiecywać za kogoś
to bardzo trudne rozstawać się z psem :-(
Pamiętaj J3nny, że jeśli nawet teraz ktoś padnie na kolana i zadeklaruje pomoc na 100%, w pełni wiary własnym słowom, to życie bywa okrutne
i weryfikuje takie deklaracje, czasami nie tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Jestem przekonana, że Marta przemyślała sprawę, a dopytywanie jej, upewnianie się, zadaje dziewczynie niepotrzebny ból. Zupełnie zbędny. :-( Może ujmę to inaczej. Gdyby rzecz dotyczyła mnie, nie chciałabym rozpaprywania rany, a ta rana już jest, raną jest sama decyzja.

Marto, mam pytanie. Czy jak wrzucisz tekst, to mogłabym spróbować, gdybym miała akurat pomyślunek, przebudować go i oczywiście wstawić na wątek do akceptacji? Powstałyby 2 alternatywne ale oczywiście ogłoszenia z drugim poszłyby wyłącznie przy Twojej przychylnym spojrzeniu.

Posted

[quote name='majqa']Pamiętaj J3nny, że jeśli nawet teraz ktoś padnie na kolana i zadeklaruje pomoc na 100%, w pełni wiary własnym słowom, to życie bywa okrutne
i weryfikuje takie deklaracje, czasami nie tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Jestem przekonana, że Marta przemyślała sprawę, a dopytywanie jej, upewnianie się, zadaje dziewczynie niepotrzebny ból. Zupełnie zbędny. :-( Może ujmę to inaczej. Gdyby rzecz dotyczyła mnie, nie chciałabym rozpaprywania rany, a ta rana już jest, raną jest sama decyzja.

Marto, mam pytanie. Czy jak wrzucisz tekst, to mogłabym spróbować, gdybym miała akurat pomyślunek, przebudować go i oczywiście wstawić na wątek do akceptacji? Powstałyby 2 alternatywne ale oczywiście ogłoszenia z drugim poszłyby wyłącznie przy Twojej przychylnym spojrzeniu.
dzieki, nie ujelabym tego lepiej..
Majqa - ja w ogole tak siedze, i nic poza tym co napisalam w pierwszym poscie nie przychodzi mi do glowy - tam sa wszystkie informacje.. jesli masz wene i swita Ci jak najlepiej ujac, aby trafic na tych najlepszych - to jestem jak najbardziej ZA

Posted

Mam prawdziwe konto na Naszej Klasie, jezeli moge pomoc poprzez wstawienie jego zdjecia z informacja z pierwszego postu to tylko daj znac. Znam kilka osob w Polsce a wiec kto wie .......

Posted

Marto, przede wszystkim napisz gdzie w Warszawie mieszkasz. Szukanie nowego domu dla Twojego przyjaciela to jedno, ale pomoc na teraz też chyba Ci się przyda. A może uda się wymyślić coś takiego żebyście nie musieli się rozstawać. To się daje zorganizować przy odrobinie dobrej woli :) Wiem co mówię bo sama jestem niepełnosprawna - ledwo człapię o kulach i z każdym rokiem jest gorzej a nie lepiej. Też mieszkam sama. I właściwie od zawsze w domu jest pies, a teraz również jest kot. Zobaczysz, że coś wymyślimy. Nowego domu możemy oczywiście szukać jeśli uznasz, że tak jest lepiej, ale i na czas szukania trzeba zapewnić komfort fizyczny niewybieganemu psu i psychiczny zamartwiającej się Marcie :)

Posted

o matko...nie bede pisac jakie wrazenie zrobila na mnie a historia...rozesle mailem do wszystkich ktorych znam i na pewno jak sie wszyscy wezmiemy do roboty dom dla Burka sie znajdzie
jestem z Wawy i jesli moge jakos pomoc to oczywiscie sluze( nie wiem jak bedzie z wyprowadzaniem -napisz prosze w jakiej dzielnicy mieszkasz)

Posted

Kasia_82 napisał(a):
Mam prawdziwe konto na Naszej Klasie, jezeli moge pomoc poprzez wstawienie jego zdjecia z informacja z pierwszego postu to tylko daj znac. Znam kilka osob w Polsce a wiec kto wie .......

Marto, to jest strzał w 10tkę! Nie masz pojęcia, jaki potrafi być odzew!
Skorzystaj z oferty Kasi.

Posted

Trzeba napisac do Kamili_s. Ona zalozyla konto najpierw psom z Krzyczek a w koncu zrobilo sie to konto dla wszystkich bid. Chyba z 10tyś osob tam jest zaproszonych, wiec ktos moze zobaczy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...