Iwona. Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Długo zwlekałam z napisaniem tego postu, ale już sama nie potrafię sobie poradzić, liczę na Waszą pomoc. Problem dotyczy Guci, a może mnie, sama nie wiem :( . Gucia zaczęła zachowywać się jak ,,psia babcia", w domu jestem w stanie zrozumieć to, że cały czas śpi, w końcu nie jest już szczeniakiem, żeby cały czas dokazywać (ma 5 lat). No, ale żeby nie chciała wychodzić na spacery, chociażby za potrzebą. Nie ma mowy o jakimś bieganiu, skakaniu, aportowaniu ona po prostu stoi i się patrzy, albo drepcze jak staruszka. Wygląda na zadowoloną, ogonek do góry, uszka ładnie ustawione, mordka uśmiechnięta, tylko żółwie tempo. To samo dotyczy komend,wykonuję wszystko ładnie, dokładnie, ale baaardzo powoli. Nie pomagają już smakołyki, pochwały żeby ją pobudzić. Jak zaczynam jej uciekać, to goni mnie dopiero, kiedy zniknę jej za zakrętem albo schowam się za drzewem. Czyli nie, ze nie może, tylko jej się nie chce. Najgorsze jest to, ze zachowuje się tak tylko na spacerach ze mną, wiem, ze za przewodnika wybrała sobie tatę. Mimo, iż ja ją szkolę, karmię, ogólnie wszystko przy niej robię. A tata na wszystko jej pozwala, no ale pewnych rzeczy nie przeskoczę. Proszę o wskazówki co mam w zaistniałej sytuacji zrobić :roll: Quote
DeDe Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Gdyby zachowywała sie tak zawsze, powiedziałabym : zrób EKG, morfologię i cukier. Ale że nie zachowuje się tak zawsze... pewnie masz rację, Twój tato jest dla niej po prostu ciekawym obiektem, przy którym mała nieźle się bawi :roll: Moze troszeczkę ją przemęczyłaś? Spróbuj przez jakis czas nic od niej nie chcieć - nie zachęcać, nie wymuszać :pełen urlop od komend, ćwiczen i zabaw :). Przy okazji pochowaj jej zabawki. Nie chce wyjść na spacer? OK, nie musi (nie pozwól tutaj, aby ktos - zwłaszcza tata - zaraz po Tobie ją zabierał - nie o to chodzi!). Odczekaj 2-3 godziny (a jeżeli tyle wytrzyma, to najlepiej - do następnej pory spaceru). Idź sobie na spacer spokojnie. Że drepcze jak staruszka? W porzadku, ona niech drepcze, Ty - swoim własnym tempem spacerowym I BEZ ŻADNYCH KOMEND idziesz sobie. I - jak juz napisałam - zadnych komend, żadnych zabaw. Nie chce? To nie! Poczekaj tak ze dwa tygodnie (i nie wpadaj w dawny tryb, kiedy suka zacznie być żwawsza). Potem spokojnie i powolutku, bez pośpiechu, wracaj do szkoleń, zabaw itp. Quote
nice_girl Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Moze jest to kwestia pory roku?Psy w lato sa ogólnie bardziej ospałe.Rady DeDe sa naprawdę bardzo dobre. :wink: Quote
Iwona. Posted August 6, 2004 Author Posted August 6, 2004 Niestety nie jest to kwestia pory roku, przynajmniej w naszym przypadku. Dede dzięki za rady :D przywróciłaś mi nadzieję. Quote
Ula Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Iwona ja mam podobny problem.MOj 6 letni husky nie ciaga,na spacerach wlecze sie jak slimak,nie chce biegac,robi mi laske ze wogole sie ruszy.Moze wiecie jak nauczyc psa zeby ciagnal na smyczy??? Zeby zrozumial ze ma isc przede mna i ze smycz ma byc napieta i ze to jest komenda,a nie prosba?? Quote
niunka91 Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Mój jamnik też niechętnie chodzi na spacery jak jest ciepło...nie cieszy sie tak jak np. jesienią.a A latem prawie cały czas śpi na tarasie :wink: Quote
DeDe Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Ula, niunka91 - to, ze latem wiele psów jest mniej ruchliwych, to jeszcze jest normalne - my tez nie mamy ochoty na jogging podczas goracych dni :niewiem: Iwona ma trochę inny problem, niż czysto "pogodowy". Ula, pytałas na forum zaprzęgowców? Oni na pewno chetnie Ci pomogą. Quote
nice_girl Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Ula, Komendy ciągnij uczy się tak jak innych komend.Musisz dać mu komendę "ciągnij", sprowokowac do ciągniecia i nagrodzić :wink: Przynajmniej mniej wiecej w taki sposób uczy sie wystawowe ONy :wink: Quote
DeDe Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Ula,Komendy ciągnij uczy się tak jak innych komend.Musisz dać mu komendę "ciągnij", sprowokowac do ciągniecia i nagrodzić :wink: Przynajmniej mniej wiecej w taki sposób uczy sie wystawowe ONy :wink: I tyz prowda :wink: Quote
Ula Posted August 7, 2004 Posted August 7, 2004 DeDe,ja jestem stalym bywalcem na zaprzegowcach,ale niestety oni raczej mi nie pomoga,pytalam o to setki razy i nic konkretnego.Ich psy ciagaja,wiec oni nie musza ich tego uczyc. :-? A poza tym moj pies jest taki caly rok,zima tez.Wiec moj problem jest podobny do problemu Iwony. Quote
DeDe Posted August 7, 2004 Posted August 7, 2004 Niektóre psy uczy się ciągnięcia w taki sposób, że pies (w specjalnych szorkach) podpięty jest do opony - właściciel wybiega przed przed psa, zachęca psa do podążania za sobą i powtarza właściwą komendę (np. "ciągnij", "naprzód", "dawaj" itp.). Kiedy pies juz bez problemu podąża za właścicielem, podejmujemy próby z ciągnięciem biegnąc obok psa, a nastepnie za psem - przy oponie. Jezeli egzemplarz jest oporny, pomagamy sobie tak, że dajemy coś (np. kiełbaskę, miskę z żarciem itp.) w odległości kilku metrów przed psem, sami ustawiamy się przy oponie i za pomocą poznanej juz wczesniej przez psa komendy zachęcamy go, aby poszedł po nagrodę. Z czasem wydłużamy odległość, a gdy pies rusza bez problemu - zaczynamy próby z biegiem na komendę bez widocznej nagrody, nagradzając dopiero po biegu. Przynajmniej wiem, że niektórzy tak uczą ciągnąć coś swoje psy - nie mam huskich i nie wykorzystywałam w praktyce tej metody. Quote
nice_girl Posted August 8, 2004 Posted August 8, 2004 Mozesz jeszcze spróbowac w następujący sposób: Pies jest tak samo przywiązany do tej opony, Ty jestes za nim, z przodu biegnie jakas znajoma mu osoba, moze miec jakąs zabawkę i piszczeć nią.Wtedy na pewno Twój pies będzie podąrzał za tą osobą. :wink: Quote
DeDe Posted August 9, 2004 Posted August 9, 2004 Nice :) Zmodyfikowana do potrzeb metoda "owczarkarzy" ? :wink: Quote
nice_girl Posted August 9, 2004 Posted August 9, 2004 Nice :) Zmodyfikowana do potrzeb metoda "owczarkarzy" ? :wink: Taaa. :lol: Tak to jest gdy sie jeździ na wystawy z trenerem i jego ONką :wink: Quote
DeDe Posted August 9, 2004 Posted August 9, 2004 Hihihi... cos o tym wiem, obracam się w kręgu IPO-wców, m.in. owczarkarzy :D Quote
MałGośka Posted August 14, 2004 Posted August 14, 2004 Gucia zaczęła zachowywać się jak ,,psia babcia" Moje dwie suki (wtedy ok. 5-letnie) też tak sie nagle postarzały. Nic im się nie chciało, ze sobą już się nie bawiły, pomimo dwóch psów w domu - było smutnawo. Gdy jedna z nich się oszczeniła zostawiliśmy sobie psiaczka, który był chory - i raczej nie miał szans trafić do odpowiednich ludzi. No i sie zaczęło 8) Codzienne zabawy, wygłupy, zniszczenia - i brały w tym udział wszystkie ogony! Gdy jedna z suń 1,5 roku temu zmarła przygarnęliśmy 6 letnią sukę - pół roku starszą od psa. I znów mamy wygłupy i nieokiełznany tajfun parę razy dziennie :-D Przypominam: pies 6,5 roku, sunie 7 lat i 12 (!!!) Wszystkie głupieja :-D Wniosek - psy też nudzą się monotonią, zwłaszcza, jeżeli ich ludzie nie sa im w stanie poświęcić odpowiedniej ilości czasu... Więc Iwonko - jeżeli wykluczysz problemy zdrowotne (za co trzymam kciuki) to może zastanów sie nad towarzyszem dla Guci? :lol: Quote
Iwona. Posted August 14, 2004 Author Posted August 14, 2004 O towarzystwie dla Guci myślę cały czas, tylko jakoś rodzicom nie podoba się ten pomysł i chyba nie ma szans, żeby ich przekonać :( . Ale zastosowałam inną metodę, mianowicie wzięlam sunię wczoraj do łóżeczka :lol: , ogólnie więcej pieszczot, przytulania, smakołyków i co? Sunia od razu chętniej z pańcią na spacerek wychodzi. I tak sobie teraz myślę, że może zabardzo chciałam ją zdominować, poczuła się opuszczona, odrzucona :roll: Quote
MałGośka Posted August 14, 2004 Posted August 14, 2004 psy też nudzą się monotonią, zwłaszcza, jeżeli ich ludzie nie sa im w stanie poświęcić odpowiedniej ilości czasu... wzięlam sunię wczoraj do łóżeczka , ogólnie więcej pieszczot, przytulania, smakołyków i co? Sunia od razu chętniej z pańcią na spacerek wychodzi. :grins: Ja stawiam na to, że ona się nudzi, i wcale niekoniecznie chodzi tu o fakt zdominowania. Może zacznij robic z nią jakieś "sztuczki"? Coś wykona - nagroda, to spacer bedzie się jej super kojarzył, ogólnie będzie zainteresowana tym co robisz (bo a nóż widelec na coś się załapie? ;-) ) Quote
Iwona. Posted August 15, 2004 Author Posted August 15, 2004 psy też nudzą się monotonią, zwłaszcza, jeżeli ich ludzie nie sa im w stanie poświęcić odpowiedniej ilości czasu... Wydaję mi się, że poświęcałam jej wystarczającą ilość czasu, w końcu mam wakacje i prawie wszędzie ją zabierałam, no ale może dla niej to wciąż za mało :wink: Zobaczymy co będzie dalej, martwi mnie to, że Gucia nie chcę jeść, może jednak jakaś wizyta u weterynarza :roll: . Quote
MałGośka Posted August 15, 2004 Posted August 15, 2004 martwi mnie to, że Gucia nie chcę jeść, może jednak jakaś wizyta u weterynarza :roll: . To może idź za radą DeDe i jednak zrób jej podstawowe badania - morfologia z rozmazem i cukier. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie to koszt poniżej 20 zł, więc raz do roku staram się tak moje potfory zbadać :roll: Ona jest chyba troche za młoda na takie problemy... A czy nie ma to jej samopoczucie związku ze zmianami hormonalnymi (jak z cieczką)? Quote
Iwona. Posted August 15, 2004 Author Posted August 15, 2004 Cieczkę skończyła prawie miesiąc temu, zawsze miewa takie humory po niej, ale nie do tego stopnia :( . Wydaję mi się, ze schudła, ale ja to jestem przewrażliwiona, więc mogę się mylić, a niestety nie mam gdzie zważyć ją dokładnie, bo nasza waga oszukuje . Muszę zorientować się ile takie badania kosztowałyby u nas. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.