Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 82
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Coś mi sie nie bardzo chce wierzyć w tę reakcje wójta - zwykle w nocy wójt śpi.

Nie wiem kiedy ją zabrali, być może rano...
Dla mnie najważniejsze jest to, że nie leży tam już sama bez szans na pomoc.

Posted

Teraz pewnie tez zadnej pomocy nie uzyska,bez obrazy,ale na takich wioskach raczej nikt nie przejmuje sie potrąconym psem czy kotem. Usówa sie tylko ciało,zeby "nie szpeciło widoku".
W takich wypadkach zawsze dzowni sie po Fundacjach, wtedu faktycznie pies ma szanse na jakąkolwiek pomoc.

Posted

Abrakadabra napisał(a):
Skoro Twój dziadek u niej był, to nie może Ci powiedzieć co się z nią stało i gdzie się znajduje?

Powiedział, że suczki nie ma, a matariał którym była przykryta leżał złożony na boku.

Myślę, że sprawa jest już zamknięta, pozostaje mieć nadzieję, że została odwieziona przynajmniej do schroniska. Ostatnio jak dzwoniłam na policję bo po drodze błąkała się rottwailerka to policja zadzoniła do wójta i po suczkę przyjechał hotelik.

Posted

wiem Kolia ze próbujesz zagłuszyć swój niepokój o sunie...ale on jest uzasadniony......nie chce być tu uznana za jakąś złą wróżkę albo pesymistkę ale znając realia małych miasteczek i wsi(sama w takim mieszkam) jest wielce prawdopodobne ze sunię uśpiono
szkoda, że nie zadzwoniłaś do fundacji a do tego czasu nie "zabezpieczyłaś pieska"...szkoda (")

Posted

Już więcej nie założę podobnego wątku na forum, bo widzę, że to się mija z celem. Obdzwoniłam wszystkie możliwe schroniska, poinformowałam znajomych z okolic, założyłam wątek na dogo, przykryłam sunię żeby się nie wychłodziła w nocy, dałam jej jeść i próbowałam dać pić, dzwoniłam na policję dopóki ktoś nie obiecał, że się tym zajmie... Zrobiłam wszystko co w panice, w lesie, w nocy mogłam zrobić i nie pisz mi, że próbuję zagłuszyć swój niepokój, bo taka uwaga jest naprawdę nie na miejscu.

Posted

Kolia, proszę, zadzwoń jeszcze raz na policję i do wójta.
Poproś stanowczo o udzielenie Ci informacji, co stało się z suczką.
Jeśli żyje, to w jakim jest schronisku lub w jakiej przebywa lecznicy.
Jeśli zawieźli ją do lecznicy czy też do schroniska, to niech podadzą Ci nazwę firmy, która przywiozła sunię i o której godzinie to było.

Dziwię się, podobnie, jak Lolka, że nie zabraliście Suni razem z Dziadkiem do domu, a przynajmniej w obręb posiadłości Dziadków.
Na czas przenoszenia należało obwiązać np. bandażem pyszczek Suni, aby w razie bólu kogoś nie ugryzła.

Posted

Odi to zadzwoń na policję!
Sunia leżała na ulicy letniskowej w lasku w Chrustach Nowych k.Rokicin - a jak już się dowiesz to napisz na wątku.

A nie sądzisz, żę gdybym mogła ją zabrać to bym to zrobiła? Możesz się dziwić nikt Ci nie broni.

Posted

Kolia napisał(a):
Dziecko jesteś poprostu śmieszna! Najprościej tylko gadać, a jak coś trzeba zrobić to lepiej kogoś zganić i umyć ręce. Jak nie potrafisz/nie chcesz pomóc to po co się odzywasz? Ja zrobiłam co mogłam, jeśli uważacie, że w zaistniałej sytuacji można zrobić coś więcej to zróbcie to!


ale skąd ta agresja?!?!...jeśli masz być na kogoś wściekła to tylko i wyłącznie na siebie, za brak odwagi i stanowczości....

Posted

Szlag mnie trafia jak to czytam :angryy:
Biedna sunieczka ,leżała i ciepiała.:-( Dobrze ,że się nią wogóle zainteresowałaś i chociaż powiadomiłaś odpowiednie władze.
Za to Kolia dziękuję .
Dogomaniaczka od 2006r.nie wie co robić w takiej sytuacji :shake:
Sprawdziłam:
Sunieczka jest w Łodzi w przytulisku na ul. Kosodrzewiny u
p. Siemińskich.
Jest po wypadku.
Teraz nic więcej nie wiadomo co z nią .
Umówiłam się na telefon po południu ,aby dowiedzieć się co z nią.

Posted

anovip1 napisał(a):
SSprawdziłam:
Sunieczka jest w Łodzi w przytulisku na ul. Kosodrzewiny u
p. Siemińskich.

To jest typowo schronisko, czy prywatne przytulisko?
Wydaje mi się, że tam właśnie została zabrana ta rottwailerka, o której pisałam kilka postów wczesniej... Tylko czemu policjant mówił, że suczka zostanie zabrana do hoteliku?

Posted

Kolia napisał(a):
Dzięki anovip1...
Jesteś kochana!


Boję się o sunieczkę, z tego co pisałaś wnioskuję ,że stan jest bardzo poważny.
Oby przeżyła i doszła do zdrówka.Trzymam kciuki.Jeśli chcesz podam nr do przytuliska możesz zapytać o nią.
W/g mnie zawsze lepiej,gdy wiecej osób w takiej sytuacji interesuje się pieskiem.

Posted

anovip1 napisał(a):

Oby przeżyła i doszła do zdrówka.Trzymam kciuki.Jeśli chcesz podam nr do przytuliska możesz zapytać o nią.

Oczywiście, że chcę!!! :-(
Zadzwonię po południu i zapytam co z nią. Żeby tylko wyzdrowiała, a zrobię wszystko, żeby jej znaleźć domek...

Posted

To prywatny hotelik dla zwierząt,mają podpisaną umowę z waszą gminą.
Tel. stacjonarny 42 6713449. Zadzwoń najlepiej teraz, powiedz,że to Ty powiadomiłaś policję.
Denerwuję się sunią i nie mogę pracować :-(
Jak coś się dowiesz napisz,będę wdzięczna.

Posted

Dziękuję cioteczko!
Rozmawiałam z Panią, wie o którą sunię chodzi. Poprosiłam o informacje na temat jej stanu zdrowia, ale niestety jeszcze jest za wcześnie żeby coś powiedzieć mam zadzwonić po południu. Zadzwonię i dam znać u niej - jeszcze raz dziękuję :*

Nazwałam ją Sheila, ciągle mam w pamięci jej ufne spojrzenie...
Stanę na głowie, ale znajdę jej dom...

Posted

Kolia napisał(a):
Dziękuję cioteczko!
Rozmawiałam z Panią, wie o którą sunię chodzi. Poprosiłam o informacje na temat jej stanu zdrowia, ale niestety jeszcze jest za wcześnie żeby coś powiedzieć mam zadzwonić po południu. Zadzwonię i dam znać u niej - jeszcze raz dziękuję :*

Nazwałam ją Sheila, ciągle mam w pamięci jej ufne spojrzenie...
Stanę na głowie, ale znajdę jej dom...


A więc mamy sunię Sheilę o ufnym spojrzeniu, która poszukuje wspaniałego domku ;)
Oby szybciutko wyzdrowiała .
Ciekawe jak teraz się czuje :-(

Posted

jak to dobrze, że u Was bardziej cywilizowanie.....u nas na 90% by ją uśpili

najważniejsze, że jest pod fachowa opieką:smile:......uf uf
aby tylko nie miała okrutnych obrażeń i szybko zdrowiała

Posted

Zaktualizowałam pierwszy post, umieściłam tam najważniejsze informacje. Po południu zadzwonię do hoteliku i dowiem się co z sunią. Jeszcze raz dziękuję Wam za odzew, panika robi z człowieka nieudacznika...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...