malawaszka Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 Jeszcze raz gratuluję sukcesu - dobrze że się nie poddałaś :P Ja teraz walczę ze szczekaniem mojej suni na klatce - to bardzo uciążliwe bo w bloku strasznie niesie... a na dodatek na moim piętrze urodził się niedawno dzidziuś więc musimy podwójnie pracować and Luną, żeby dziecko nie nabawiło się nerwicy, a jak na to samo moieszkają koło windy :roll: Quote
Hanas Posted September 1, 2004 Author Posted September 1, 2004 a zastanawia mnie jeszcze dlaczego Morgan czasem nie przychodzi na moje wołania z kuchni. szykuję jakies smakołyki dla niego - zawołam go powiem "daj łape" i daje nagrode. potem mówie mu inna komende obojętnie jaką - chce go nauczyć czegos jeszcze oprócz siad i daj łape co juz umie. wiec daje mu komende leżeć - i smakołyk ciągne po podłodze - a on jak to widzi to ucieka do pokoju i juz nie chce przyjsc. Mowie mu np. waruj - a on ucieka , mówie mu cokolwiek typu "kwiatek" a on ucieka. Coś mi sie zdaje ze po prostu inna komenda niż siad i daj łape na niego tak działa... ale dlaczego? Ton głosu mam miły. kucam. nauczyłam go dawania łapy - co bardzo opornie mu szło, wiec głupi nie jest, wie o co chodzi. nawet troche aportowac umie. ale inna komenda - ucieka. dziwne... Quote
malawaszka Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 Heh - takie już chyba są te nasze sznaucerki :-? Luna też czasem sobie coś ubzdura i jak ją wołam to ucieka pod łóżko - po każdym spacerze też ucieka szybko pod łóżko - w ogóle często tam ucieka, a w życiu nawet klapsa nie dostała - tam po prostu czuje się bezpiecznie, a ona dość strachliwa jest (też nie wiem czemu) - najlepiej jest jak uciekne pod łóżko i potem tylko szybciutko wybiega spod niego łapie jakąś zabawkę i chowa się szybko :lol: a jak zabawka jest blisko łóżka, to wychyla tylko głowę i wciąga zabawkę :roll: :lol: Na szczęście udało mi się nauczyć Lunę leżenia, siadania, łapy i jeszcze kilka innych, ale za nic nie chce mi przynosić aportów :-? ona woli żebym jej rzucała patyk lub kamień, a ona wtedy kładzie się gdzieś z tym i ogryza zawzięcie - a wiem, że kuma o co mi chodzi, bo w domu przynosi zabawki :roll: Quote
dbsst Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 gratuluje i ciesze sie ze obeszlo sie bez leku Quote
NiczQsia Posted September 18, 2004 Posted September 18, 2004 Coztego - ale około 7,8 godzinek miałby mój piecho siedzieć w klatce? :-? No nie wiem.. :D "Wykulałby" tą klatke przez całe mieszkanie.. 8) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.