brazowa1 Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Namaaschild,rozwaz wszystko.Zeby potem nie bylo dramatu.Teraz na Dogo zaczał sie koszmar,ludzie pomagajacy kiedys zwierzetom,pozbywaja sie ich teraz -bo mieszkanie nowe wynajmuja,a wlaściciel nie zgadza sie na psa/psy,bo sytuacja zyciowa ich do tego "zmusza".Co innego kot,swinka morska,a co innego pies.Nie ryzykuj.Lepiej sie skupic na dobrym DT i szukaniu dobrego domu ze stabilna sytuacja. Quote
Martens Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Z jednej strony rozumiem Wasze obawy, ale z drugiej dobrze by było, gdyby każdy bezdomny pies dostał choć taki domek... :roll: Quote
diuna_wro Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 Szczerze mówiąc moja sytuacja nie jest wiele stabilniejsza. Co prawda pracę mam stałą, ale mój związek jest niepewny, a co za tym idzie mieszkanie także. Quote
sleepingbyday Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 nie mam czasu czytac wątku, więc nie wiem, czy u suczki zmienila się sytuacja, ale wprzygarne psa jest watek o domku ddla dobermana lub wtypie. też go nie czytałam, widziałam tylko, że jest, sygnalizuje na wszelki wypadek. Quote
diuna_wro Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 sleepingbyday napisał(a):nie mam czasu czytac wątku, więc nie wiem, czy u suczki zmienila się sytuacja, ale wprzygarne psa jest watek o domku ddla dobermana lub wtypie. też go nie czytałam, widziałam tylko, że jest, sygnalizuje na wszelki wypadek. Dziękuję za sygnał, widziałam, to jest dom dla szczeniaka, max 5 m-cy. Quote
diuna_wro Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 AisaK - czy niemiecka fundacja nadal chce Klarę?? Quote
NaamahsChild Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Już jestem w domu, powoli wszystko się uspokaja, a ja nastawiam się na obecność Klary w moim domu. Diuna - masz rację, sunia jest do Ciebie przyzwyczajona, byłaby z Tobą szczęśliwa. Owszem, z właścicielami różnie bywa, ale umowa umową - obie ją podpisałyśmy i nie ma zmiłuj się - także z jej strony. Całuski dla młodej. Quote
NaamahsChild Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Mój lekarz psychiatra powiedział mi, że mam przedziwną hierarchię wartości, w której zwierzę dominuje nad człowiekiem. Żaden antydepresant nie potrafi zrobić ze mną tego, co obecność zwierzęcia. Mówił, żebym poświęcała się temu, co sprawia mi radość, rozwija pasję. Najlepsza studentka na swoim roku - mówią wykładowcy. Zoomaniaczka - mówią przyjaciele. Wychodzę z ciężkiej depresji - dzięki zwierzętom. Walczę o ich życie od wielu lat, nabierając doświadczenia jako lekarz i jako opiekun. W zamian za to pozwoliły mi się po raz kolejny się uśmiechnąć. Może nie powinnam tu tego pisać, ale.. po prostu staję się szczęśliwa. Może macie rację - Klara zasługuje na lepszego opiekuna niż ja. Bogatszego, mądrzejszego, stabilniejszego życiowo. Dość z egoizmem - to jej ma być dobrze - nie mnie. Jeśli jednak będę mogła jej pomóc - zrobię to. Quote
ARKA Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 NaamahsChild napisał(a): Mówił, żebym poświęcała się temu, co sprawia mi radość, rozwija pasję. Najlepsza studentka na swoim roku - mówią wykładowcy. Zoomaniaczka - mówią przyjaciele. Takich wlasnie ludzi, przyszlych wetow potrzeba, pasja i misja. Quote
diuna_wro Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 NaamahsChild napisał(a): Może macie rację - Klara zasługuje na lepszego opiekuna niż ja. Bogatszego, mądrzejszego, stabilniejszego życiowo. Dobrze, że Cie poznałam i wiem, że wesoła z Ciebie dziewczyna, bo w przeciwnym razie pomyślałabym, że albo żartujesz albo oszalałaś:eviltong: Quote
diuna_wro Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 Klara nie może tu zostać, a i ja chyba niebawem się stąd wyniosę... :angryy: Quote
majqa Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 diuna_wro napisał(a):Klara nie może tu zostać, a i ja chyba niebawem się stąd wyniosę... :angryy: Co się stało??? :-o Quote
NaamahsChild Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Będę w sobotę już na pewno, wszystko będzie dopięte na ostatni guzik, pokój chcę przygotować dla niej i kociaków jak najpiękniej (ciuchy przywiozłam do wyprania, dywan, etc). Mam tez piękny, duży koszyk wiklinowy i duży cieplutki kocyk z labradorkami - specjalnie dla Klarusi. ARKA - po prostu kocham to co robię. Marzyłam o tym całe życie. Quote
diuna_wro Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 Nic nowego, a już miałam nadzieję, że udało mi się wnieść w bliskiego mi człowieka trochę dobroci. TZ:angryy: Ale to nie "pokój zwierzeń", więc może nie będę zanudzać. Klara ma się świetnie, nie znałam jej takiej wcześniej, coś się w niej zmieniło, albo coś powróciło, co utraciła w bezdomności. Jakby mogła wskoczyłaby człowiekowi na ręce. Dzieci mi dziś powiedziały, że nocny stróż z budowy ją kopał:mad: Zabije ch....:mad: Dlatego Klara warczała wczoraj na faceta z taczką, źle jej się kojarzy. I dlatego taka jest potulna, nawet jak Felek na nią oschle spojrzy (z zazdrości o mnie) to ona czmycha na posłanie. Jest zarazem nieśmiała i ekspansywna. W zależności od tego, na co jej się pozwoli. Quote
diuna_wro Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 Pytałam dziś dzieci czy wiedzą jak z kociakami. Twierdzą, że się jakby troszkę ich bała, i była zakłopotana ich maleńkością. Uważaj na kotki, bo ona czasem jak się rozpędzi to leeeeci, no i ogonem macha jak batem. Ale koty goopie nie są i sobie z tym ogonem poradzą. Zobaczymy, jak coś - będziemy dalej szukać... Quote
NaamahsChild Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Diuna - spokojnie, mój Ikarek to kocurek- wariat, szaleje, goni za psami, nie boi się ich, wyjada im z misek:p Prawdziwy chojrak. I rozkoszny - ufa mi całkowicie, śpi wtulony w szyję, mizia łapkami po policzkach.. Wzięty ze schroniska. Mój goldenek z galerii - Inka - goni za kotami, ale wobec rudzielca była wyjątkowo wyrozumiała, łącznie z tym, że sama konsumowała jego pokarm, a on jej. Czasami tylko łapką lekko pacnęła i poszczekała jak jej uciekał:evil_lol: A oto Ikar z suńką Krzyśka (też wziętą ze schroniska): Rozkoszni, prawda?:) Quote
diuna_wro Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 lubię takie pomarańczowe kotki:loveu: wszystkie lubię zresztą. A ta sunia, bez urazy - no taka slicznotka, że chyba jakby jej Krzysiek nie wziął, to by zgniła w schronie. Maleńka:loveu: Quote
NaamahsChild Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Niech się Klarusia nastawia - bo Ikar ją wymęczy, hehe:) Przemywasz jej czymś te szwy? Bo ja bym Rywanolkiem dwa razy dziennie machnęła. Quote
diuna_wro Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 Wet nie kazała. Zabezpieczyła ją "sreberkiem". Klara po kolacji - idziemy pohasać z Felkiem :painting: a Felek na diecie:mdleje: Quote
NaamahsChild Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Sreberko fajna rzecz - sama chętnie stosuje na praktykach. Maruda z tego Twojego rudzielca:razz: Quote
diuna_wro Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 No maruda, maruda. Klara go zaczepia do zabawy, ale on nie bardzo. Jakiś nadęty. Zawsze taki był, on tylko ze mną się bawi, mój mały braciszek:loveu: Klarcia ma ksywkę "bojki", ja mam zwyczaj takie neologizmy wydziwiać słowne, w zależności od sytuacji, a ta sunia to minę ma jakby się ciągle bała i przepraszała, że żyje. Więc ja do niej żartobliwie-litościwym tonem "bojki, bojki" i ona już cała w skowronkach. Quote
majqa Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Nawet nie wiecie dziewczyny jak Was się super czyta...Balsam na serce!:loveu: :loveu: :loveu: Quote
NaamahsChild Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Ikar ma przydomek "smrodek". Moja koszatniczka nazywa się Faust, królik to Tuptuś, tudzież "mąż" lub "dziubek", choć Krzysiek przezywa go złośliwie "Tupak" albo "Shakur":eviltong: Ale królik mieszka z rodzicami, bo ma, bagatela, 10 lat. Moje zwierzęta zawsze jakieś zmutowane, albo za wielkie, albo długowieczne:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.