diuna_wro Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 NaamahsChild napisał(a):Ok, poszukam:diabloti: Tak na marginesie, zawsze wyobrażam sobie dobka jako psa niezwykle eleganckiego i z klasą - bo taki jest. Wiesz, obróżka, cieńka, ale skórzana z lackiem lub z ćwiekami, do tego smycz na łańcuchu, też cieńkim. I przede wszystkim pies - dumny, z błyszczącą sierścią i diablikiem w oczach:cool3: Ten diablik mówi: 'to moja pani, jestem miły, póki się do niej nie zbliżysz'. Wiem, wiem, głupol ze mnie:eviltong: Tak a' propos - znalazłam śliczna jeansową bandankę - powinna pasować młodej:razz: Wiesz, wyobrażenia wyobrażeniami, ale wydaje mi się, że najwazniejszy jest komfort psa i taka smycz łańcuszkowa bardzo ją ograniczy. To jest młoda, żywiołowa sunia i wymaga ruchu. Klarcia pomimo rozbrykania i pogody ducha ma w sobie pierwiastek stróża. Szczególnie wieczorami, reaguje bystro i odważnie, głównie na facetów. Stójka, powarkuje i czeka. Nie rzuca się i nie szczeka. Jej sierść już zaczyna błyszczeć:loveu: oliwa z pestek winogron daje radę. Quote
NaamahsChild Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Oczywista sprawa, napisałam, że głupol ze mnie:eviltong: W życiu trzeba być odpowiedzialnym, ale pozwolę sobie być troszkę dzieciakiem we własnych wyobrażeniach:roll: Klara to młodziutki urwis, oj da jej Ikar popalić (skacze po firanach jak małpka:cool3:). http://www.photoblog.pl/ikariada/ Pięknego mam syna, co?:loveu: Quote
diuna_wro Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 NaamahsChild napisał(a):Pięknego mam syna, co?:loveu: No, no, kociałek aż by się zjeść chciało, ale widzę, że Ciebie maleńka już instynkt macierzyński roznosi;) Quote
diuna_wro Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 Znajomi moich rodziców śmieją się z nich, że mój Felutek jest substytutem wnuka. Ja swoje zwierzęta traktuję raczej jak młodsze rodzeństwo, tak wiesz, po franciszkańsku, he he;) jak zwał, tak zwał - byleby szanować, dbać i kochać... Quote
diuna_wro Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 Cieszę się, że Klara bedzie miała kompana do zabaw, bo Rudy to zgred i maruda. Na spacerkach się ganiają, całują, liżą i pilnują wzajemnie jak oka w głowie, ale szaleństwa w domu są przez KartoFelka albo ignorowane, albo hamowane:evil_lol: Quote
NaamahsChild Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Diuniu - chyba u nas zostanie - musi poznać resztę towarzystwa (ludzkiego i zwierzęcego). Ale ja już ją kocham:D Pestki & jajuszko = śliczna, zdrowa sierść:lol: Quote
diuna_wro Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 NaamahsChild napisał(a):Diuniu - chyba u nas zostanie - musi poznać resztę towarzystwa (ludzkiego i zwierzęcego). Ale ja już ją kocham:D Pestki & jajuszko = śliczna, zdrowa sierść:lol: Też ją kocham, dlatego zależy mi żeby została we Wrocławiu, u kogoś z dogo, czyli Ciebie:loveu: Pamiętaj, że cokolwiek się będzie działo - będę z Wami i służę pomocą, organizacyjną i finansową. Quote
NaamahsChild Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Dziękuję:loveu: Ty tez zawsze możesz liczyć na moją - także weterynaryjną (zawsze łatwiej podawać zastrzyki i robić kroplówki w domu, niż jeździć co chwilę do lecznicy). Mój instynkt macierzyński wzbudził się po raz 3:diabloti: Pierwszy raz, gdy jako dwunastolatka przygarnęłam bezdomną, szczenną, agresywną suczkę. Malutka i słodka, ale kompletnie nie ufała ludziom. Ponieważ mama wtedy absolutnie nie zgadzała się na psa - ukryłam ją w szopie, mogła z niej swobodnie wychodzić, przyniosłam stare swetry i karmiłam ją moimi posiłkami. Przez trzy miesiące rodzice nawet nie wiedzieli o jej istnieniu:cool3: Pokochałam ją, a ona mi zaufała - popłakałam się, gdy pierwszy raz podbiegła do mnie i zaczęła lizać po twarzy (wcześniej pogryzła moją siostrę). Urodziła 2 słodkie maluchy: jeden w typie dobka, drugi rottka. Tylko ja mogłam je nosić i dotykać:razz: Potem udało mi się dla całej trójki znaleźć domy. Nazywała się mucha. Drugi raz, gdy po raz pierwszy SAMA odbierałam poród. Szef lecznicy powiedział, że tak nauczę się najszybciej. Dostałam zaciski, nożyczki i ligninę. Akuszerka przy porodzie, bagatela, 11 yorczków:evil_lol: 4 godziny w pocie czoła, ale szczęście mnie rozpierało! Eh, rozpisałam się, ale po prostu rozsadza mnie energia i czuję, że mogłabym góry przenosić!:multi: Quote
diuna_wro Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 Jeszcze parę dni, a Twoja energia znajdzie ujście:diabloti: Quote
NaamahsChild Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Nooo, stęskniłam się za Ikarem, w sb jadę po tego drugiego kociaka.. a wieczorem - koronacja dnia - Klarunia:diabloti: Uwaga! Ruszam na zakupy:D Quote
diuna_wro Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 A mi się poważnie łzy do oczu cisną, jak pomyślę, że oddaję "moją" Klarinkę.. Quote
NaamahsChild Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Już po zakupach. Jest Fleks, jest śliczna, zgrabna obróżka - obie w kolorze czerwonym:loveu: Książeczka zdrowia uzupełniona pieczątkami. Do tego Nobivac DHPPi, Fibrex L, 3 tabletki Paratexu (dla niej 2,5). Zrobiłam też zapas igieł i strzykawek:cool3: Quote
diuna_wro Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 NaamahsChild napisał(a): Zrobiłam też zapas igieł i strzykawek:cool3: :-o ojej, chyba nie planujesz na Klarci jakichś eksperymentów robić? Quote
NaamahsChild Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Nie!:shake: Broń boże! Ale muszę poszczepić też kociaki:eviltong: (jednego nawet 2 razy). Quote
NaamahsChild Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Misek nie kupiłam, bo wyczerpałam finanse na dzień dzisiejszy:eviltong: Quote
diuna_wro Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 Ja dam Ci jedną miskę, jutro dokupię drugą. Na razie może mieć takie bez stojaczka? Z TZ byliśmy dziś na spacerze na polach i znów mi bąknął, że chce by została. On mnie torturuje psychicznie:pissed: Quote
diuna_wro Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 Tak myślę, że może na te pierwsze pare dni dam Ci jej, tzn. Felkowe, posłanie żeby nie czuła się obco? Będziesz ją powoli przyzwyczajać do zmiany. Jeśli nie będzie mogła zostać u Ciebie - u nas ma miejsce zapewnione, dożywotnio. Tego TZ jest pewien - nie odda jej obcym, niesprawdzonym ludziom. Ja jednak nie jestem pewna jego pewności. Szlag mnie trafia, że nie mam swojego mieszkania:placz: Quote
NaamahsChild Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Rozumiem. Ja wlaśnie pokazuje jej zdjęcia mojej współlokatorce. Cytat z rozmowy: Baśka. 21:24:19 o k*** ale piekna !!!!!!!!!! Baśka. 21:24:26 w typie gończego Baśka. 21:24:43 i dobka Naamah's Child 21:24:46 tak Naamah's Child 21:24:50 cudna nie? Baśka. 21:24:51 takie mix Baśka. 21:24:53 hehe Baśka. 21:24:56 noooo :loveu: Quote
diuna_wro Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 Wiesz Naa, szczerze mówiąc najbardziej mnie interesujesz Ty i Twoja sytuacja. Współlokatorka dzisiaj jest, jutro jej nie ma, więc co do mojej troski o Klarę nie ma to większego znaczenia:evil_lol: Co Twoja rodzina na to? Dostaniesz większe kieszonkowe? Nigdy Cie o to nie zapytalam, ale w sumie to dla mnie ważne. Po zakończeniu studiów zostajesz we Wro? Quote
NaamahsChild Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Masz rację, ale do tego, by młoda została z nami potrzebna jest akceptacja innych. Na razie została uzyskana. Duniu - na pewno nie wrócę na Śląsk. Myślałam, by wyjechać za granicę - naturalnie zabierając ze sobą koty i psa. Profesorowie mówią, że jestem zdolna, powinnam to wykorzystywać i dać szansę sobie i swoim podopiecznym. Finansowo dam radę- babcia zwiększyła 'kieszonkowe':evil_lol: to raz. Dwa - dostanę stypendium naukowe:cool3: Trzy - w weekendy będę udzielała korepetycji maturzystom. Cztery - mam moją kochaną lecznicę, w której zawsze znajduję pomoc i zrozumienie:loveu: Quote
NaamahsChild Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Duniu - a może faktycznie, mówię to z ciężkim sercem, powinnaś spróbować jako dt? Klara Cię pokochała, przyzwyczaiła się do Ciebie. Oddałaś jej swoje serce i czas. Zastanów się nad tym na spokojnie. Sobota już blisko. Quote
diuna_wro Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Naa - dt odpada, jeśli już to ds. Klara patrzy we mnie jak w obraz i nie odstępuje na krok, a co dopiero gdyby została dłużej z opcją przekazania jej potem komuś. Gdybym mogła sama decydować - już dawno miałabym co najmniej dwa psy i dwa koty. Jednak TŻ ma tu decydujące zdanie, to jego mieszkanie. Zawsze powtarzał stanowczo, że nie zgadza się na więcej zwierząt, jednak Klarcia coś w nim złamała i widzę wahania. Dziś go ostatecznie przycisnę. Jak TAK - odkupię od Ciebie wszystkie akcesoria, karmę, szczepionki i leki, a jeśli nie - spotkamy się jutro... :-( Quote
NaamahsChild Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Ok.. czekam na Twoją decyzję.. Byle mała była szczęśliwa.. Quote
diuna_wro Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Naa - Ty już wiesz od poludnia, jednak teraz gdy się upewniłam co do decyzji TZ, chcę przekazać tę wieść innym zainteresowanym: KLARA MOŻE ZOSTAĆ ZE MNĄ. Niestety na czas wyjazdów, tj. 1-2 x w roku, będzie musiała zostawać w hoteliku, mam już kilka ustalonych, warunki domowe. Niestety rodzina, ani moja ani Michała, nie zgodziła się nią zająć, gdy np. jedziemy na narty. Naa - daj znać na PW co i za ile mam od Ciebie odkupić. Quote
diuna_wro Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Może mój dom nie jest najlepszym domem na świecie:roll:, ale zawsze to jakaś stabilizacja dla tej poniewierającej się po osiedlu suni. Myślę, że kolejna zmiana opiekuna i otoczenia nie wpłynęłaby na nią dobrze. Tak mi się wydaje... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.