iskierkaaaa Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 słuchajcie ten gosciu od 2002 roku nie prowadzi hodowli i podobno nie ma z nim kontaktu. ... Quote
Kolia Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 A właściciel? No cholera przecież pies jest chyba zarejestrowany w związku!!!!!!! Iskierka, w jakiej dzielnicy go znalazłaś? Skoro nie ma telefonu to trzeba rozwiesić dużo papierowych ogłoszeń, najlepiej ze zdjęciem!!! Quote
GameBoy Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 pod warunkiem, ze sie zgubil a nie zostal zgubiony :shake: Quote
iskierkaaaa Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 szukam tego majdasa teraz..... lublinek okolice stawu zostawl zgubiony. Quote
iskierkaaaa Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 to tylko w polsce tak moze byc ze pies ma tatuaz a do wlasciciela tak samo ciezko trafic jak w przypadku gdy tatuaza nie ppsiada. Quote
Astro&Marta Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 właściciel reproduktora nie ma nr do hodowcy? swoja drogą nie każdy hodowca ma kontakt do wlaścicieli swoich szczeniąt(nawet nazwiska czy telefonu). Mysle ze ogłoszenia mogą pomóc. Fakt są wakacje ale żeby wyrzucic zdrowego, kochanego, rasowego psa na ulice?Nie wierze, ktoś go szuka. Quote
pixie Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 pies czipa nie ma? rozumiem to pytanie nie na miejscu do psa z tatuazem. no ale tak pomyslalam Quote
iskierkaaaa Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 no nie bardzo mam jak sprawdzic .. znalzalam faceta jozefa majdasa ktory teraz w peczniewie - pod lodzia zajmuje sie rybami... moze zmienil fach.. ?! mam do niego numer ale oczywiscie nikt nie podnosi... Co to jest zeby po tatuazu nie mozna bylo trafic do wlasciciela psa!!! Quote
iskierkaaaa Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 w miejscu gdzie zostal znaleziony nie ma ogloosozen, sprawdzone bylo to dzisiaj. Quote
iskierkaaaa Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 sluchajcie, dodzwonilam dier do tego jozka! podobno dukat i on podono jest ze slaska!!!!!!!! i jak to mozliwe?.... Quote
tanitka Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 właścicielka brata DENARA z Mokrego Duktu jest z Pyskowic. Quote
iskierkaaaa Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 to juz nie jest wlascicielka denara... Quote
Beta&Czata Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Ciotki, jeśli trop "hodowca - właściciel" jak na razie nie wypalił, przyszło mi do głowy, żeby spróbować tropem myśliwych. Trwa już sezon polowań na kaczki (od 19 sierpnia bodajże). Może gdzieś w okolicy polowali, a z tego, co mi się kołacze po głowie - każde polowanie musi być zgłaszane przez łowczego do właściwego oddziału Polskiego Związku Łowieckiego (przynajmniej kiedyś tak było). Trzebaby dotrzeć do właściwego koła łowieckiego, które ma obwód w tamtej okolicy. Jeśli np. ktoś przyjechał z nim na polowanie, to on mógł się po prostu zagubić w nieznanym terenie. Może właściciel musiał wrócić do domu i teraz główkuje, jak i gdzie rozesłać wici, że mu zginął pies. Sorry, że się wcinam, ale może to jakiś sposób. Quote
iskierkaaaa Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 dziewczyny słuchajcie zostawie go jeszcze na noc u siebie, nie ma sensu go wozic po nocach. Jesli jutro niczego nie ustaomy do zawioze go do szafirkowej. I tak jest juz pozno wiec noc nie zrobi roznicy. A szafirrkowa napewno tez zmeczona bedzie po pracy, przywieziemy go jutro jesli nic nie da sie ustalic. Quote
Beta&Czata Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 To adres do okręgowej Rady Łowieckiej : e-mail zo.lodz@pzlow.pl - Polski Związek Łowiecki - O/Łódź, ul. Zachodnia 53, tel 042 636 45 46. Proponuję jutro tam zadzwonić i przedstawić sprawę. Może zechcą pomóc. Najlepiej, żeby to zrobiła któraś łódzka Ciotka. Ja niestety nie mogę się włączyć, bo od jutra nie ma mnie w W-wie (delegacja), ale postaram się zaglądać na wątek. Biuro czynne pn- pt od 8.00 do 16.00 Sorry, że tak na raty, ale pracuję nad wystąpieniem, które mam wygłosić i co chwila zaglądam tutaj, a w międzyczasie usiłuję znaleźć namiary do Okręgu. Quote
iskierkaaaa Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 mimo wszystko bardzo dziekuje, jutro bedziemy dzialas. Quote
pixie Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Beta&Czata napisał(a):Ciotki, jeśli trop "hodowca - właściciel" jak na razie nie wypalił, przyszło mi do głowy, żeby spróbować tropem myśliwych. Trwa już sezon polowań na kaczki (od 19 sierpnia bodajże). Może gdzieś w okolicy polowali, a z tego, co mi się kołacze po głowie - każde polowanie musi być zgłaszane przez łowczego do właściwego oddziału Polskiego Związku Łowieckiego (przynajmniej kiedyś tak było). Trzebaby dotrzeć do właściwego koła łowieckiego, które ma obwód w tamtej okolicy. Jeśli np. ktoś przyjechał z nim na polowanie, to on mógł się po prostu zagubić w nieznanym terenie. Może właściciel musiał wrócić do domu i teraz główkuje, jak i gdzie rozesłać wici, że mu zginął pies. Sorry, że się wcinam, ale może to jakiś sposób. witaj Beta ostatnia akcja wspolna? hmmm psy z nowoursynowskiej...bedzie ze dwa lata... wlasnie mowilam o polowaniu na kaczki kilka postow temu, ze mogl sie zagubic.. Kolo Lowieckie hmmm zaraz bedziemy szukac a co do tej wlascicielkki Denara z Pyskowic to co nie ma sensu ja namierzyc i spytac o kontakt do hodowcy bo pewnie go nie ma ale tez i niewykluczone ze pies moze byc wlasnie ze slaska moze moze siostra z bratem kupili wystawowe rodzenstwo Dukata i Denara moze jednak warto dotrzec do Pyskowic co Wy na to? moze zbiegiem okolicznosci pies jest wlasnie ze slaska a na slasku mamy duzo dogo... Quote
tanitka Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 słuchajcie, dziewczyny z forum wyżłów przypomniały mi że jakiś czas temu DENAR szukał domu razem ze swoją siostrą i jest nr tel do tych ludzi. http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=53146 Quote
pixie Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 tanitko przecztyalam ten watek...hmmm chyba nie ma co do nich dzwonic czytalas co goshka napisala hmmm chyba jednak na Kolo Lowieckie poczekamy chyba ze bellula bedzie miala jeszcze jakis inny pomysl na razie pojechala do szpitala z corka co za dziwna historia z tym DUKATEM...on reaguje na to imie? bo mi to umknelo... Quote
Katcherine Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 iskierkaaaa napisał(a):na riki nie reaguje na dukat zerwal sie i jest przy mnie... kurcze to jak teraz trafic do wlasciciela? No to teraz pytanie Dukat czy Denar? Quote
iskierkaaaa Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 pixie napisał(a):tanitko przecztyalam ten watek...hmmm chyba nie ma co do nich dzwonic czytalas co goshka napisala hmmm chyba jednak na Kolo Lowieckie poczekamy chyba ze bellula bedzie miala jeszcze jakis inny pomysl na razie pojechala do szpitala z corka co za dziwna historia z tym DUKATEM...on reaguje na to imie? bo mi to umknelo... tak reaguje. podobno ta pani od denara jest w londynie.Ide z moimi na długi spacerek, jakos ta moja calkiem fajnie dogaduje sie z nim na dworzu,szkoda ze to pies a nie sunia... kurcze podejrzana historia, bede kolo 23 jak ferajna pojdzie lulac:-) dziekuje wam wszystkim za pomoc:* Quote
majqa Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Dostałam od znajomej mail takiej treści: "rasa (...) wyżeł niemiecki krótkowłosy. Sprobujcie zrobic jeszcze kilka zdjęć samego tatuażu. Ułóżcie psa tak, żeby był jak najlepiej widoczny, można trochę podgolić włosy w tym miejscu.(...) Wydaje mi się, że w grę wchodzi jeszcze 217. Na razie nie udało mi się dodzwonic do hodowcy, ale jest poniedziałek, a myśliwi są bardzo aktywni w weekendy, więc mógł jeszcze nie wrócić (...)" Quote
majqa Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Najnowsze wieści. Właściciel hodowli nie zapisał komu sprzedał psa. Jeśli właściciel psa nigdzie sam go nie zarejestrował to po zawodach. Info dalej. Jeśli ten pies był szkolony do polowań to takie szkolenia uskutecznie się między innymi na kotach (trochę mnie zszokował taki news). Niezależnie od zmęczenia ten wyżeł powinien chcieć dorwać kota. Jeśli tego nie robi to znaczy, że nie był szkolony na myśliwskiego. Kupił go więc ktoś dla przyjemności. Według informacji, które udało mi się zebrać psy tej rasy, w przypadku zagubienia się na polowaniu, wracają do miejsca, w którym po raz ostatni widziały właściciela, stąd sugestia nie moja bynajmniej, by oplakatować teren znalezienia psa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.