szafirkowa Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Albo, żeby nie stresować psa łódzkimi autobusami zrobimy sobie spacerek z retkini na teofilów :lol: Quote
majqa Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Szafirkowa, jaki przedział godzin by był dogodny? Może jednak naj...naj...jest po powrocie z pracy, żebyś miała go na oku? Quote
szafirkowa Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Majqa, spokojnie, one nie zostaną same w domu :lol: Jeszcze mnie nie pogięło :eviltong: Mój TŻ będzie cały dzionek w domciu, tylko po prostu nie chcę go obarczać odbiorem psa. Wolę to zrobić osobiście. A że ja kończę po 22 (jutro może się zdarzyć, że nawet później), to wolałabym to zrobić przed południem. Wydaje mi się, że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest spacerek z rtk na teo. Co o tym myślicie? Iskierka, pasowałoby Ci na przykład o 9 pod mcdonaldem na rogu retkińskiej i wyszyńskiego? Quote
majqa Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Póki czekamy na odpis Iskierkiii... Wstawiam link dla czytających wątek, z góry przepraszam za offa. Kolejny wyżełek w potrzebie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10852426#post10852426 Quote
szafirkowa Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 [quote name='majqa'] Wstawiam link dla czytających wątek, z góry przepraszam za offa. Kolejny wyżełek w potrzebie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10852426#post10852426 :( bez komentarza... Iskierko, ja już naprawdę musze uciekać, bo obiecałam komuś spacer. Napisz mi najlepiej w sms-ku co Ty na moją propozycję z postu nr 230. Będę czekała na Twoją odpowiedź. Jeśli będzie Ci to odpowiadało, to widzimy się jutro pod mcdonaldem o 9. Nie mam innego pomysłu. Dobranocka :p Quote
iskierkaaaa Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 szafirkowa napisał(a):Niestety, nie mam samochodu. Mogę jechać po niego autobusem, to wszystko. Godzina 15 mi nie pasuje, bo jak pisałam po 13 wychodzę do pracy. Masz dla niego obrożę i smycz? Bo chyba w tym momencie tylko MKP wchodzi w grę? Co o tym myslisz? rano bede wiedziala czy mama da mi samochod, ewentualnie czy bedzie miala czas by podrzucic go do ciebie, bede to wiedziala kolo 9 mysle ze sie zgodzi albo na jedno albo na drugie rozwiazanie, bo mpk to tak troszke.,. a smycz i obroze mam. na 99% nie bezie problemu z transportem. Quote
iskierkaaaa Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 transport jest tylko szafirkowa się nie odzywa..;( Quote
iskierkaaaa Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 juz u szafirkowej, okazalo sie ze znamy sie z gosia juz duzo wczesniej:-) ale.... Dukat zacząl dzis sikać krwią.... ;( Gosia poszla z nim do wet, jeszcze nic nie wiem, nie ma mnie w domu wiec net tez mam z doskoku. Trzymajcie za niego kciuki prosze.. Quote
GameBoy Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 niedobrze, czekamy na informacje co dalej :roll: Quote
iskierkaaaa Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 Kurcze,wrocilam dopiero szafirkowa nic nie napisala, miala sie odezwac ,nie wiem czy jest w pracy czy nie wiec nie dzwonie, czekam az napisze, tutaj tez widze cisza..... Quote
majqa Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Ja bym się nie niepokoiła aż tak o brak wpisu. Przecież Szafirkowa, o ile pamiętam, bo o tym wspominała, pracuje do 22.00. Masz Iskierkooo do niej tel. potrzebujesz się uspokoić, co zrozumiałe, dzwoń. Quote
szafirkowa Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Więc od początku. Na smsy nie odpisywałam, bo nie mam już nic na koncie, ale ci którzy mieli się do mnie do dzwonić nie mieli z tym problemu. Na wątku nie odzywałam się, ponieważ dosyć długo zeszło się nam u weta. W pracy nie byłam, pewnie mi podziękują. Resztę dnia sprzątałam mieszkanie po Dukacie, który jak już wyżej wspomniano siusia krwią. Sikał nagminnie, średnio co 10 minut. Co jest przyczyną? Nie przekażę Wam dokładnie co mówił wet, bo nie znam się na tych rzeczach i trochę zapomniałam :oops: Generalnie trochę spanikowałam, strasznie się przestraszyłam - na szczęście bezpodstawnie. Wyobrażałam sobie najgorsze rzeczy (jakiś nowotwór). Nic takiego nie ma. Lekarz powiedział, że to niemożliwe, by pies NAGLE zaczął sikać krwią. U Ciebie Iskierko też musiało się to zdarzyć, może poprostu nie zauważyłaś. Ale do rzeczy. Wet podejrzewa stan zapalny. Zapisał Dukatowi komplet leków (Keflex, Lacidofil, Scanodyl), podał jakieś zastrzyki, zrobił USG. Poza tym musiałam kupić maty na podłogę dla siusiających piesków. Za wszystko wyszło ponad 100 zł., a to przecież dopiero początek... Jeśli krwiomocz ustąpi mam pojawić się u weta pod koniec tygodnia. Wtedy będzie robione USG, by sprawdzić czy w pęcherzu nie ma jakichś polipów (pęcherz ma być pełen). Lekarz powiedział, że będzie dobrze. A mnie osobiście wydaje się, że ktoś mógł go wyrzucić ze względu na chorbę (?):angryy:. Może tak jak u mnie sikał komuś w domu. Nie wiem... Ale jestem pewna, że cokolwiek by się nie działo będę go ratować. Bo jest cudownym psem! Wierzcie mi, naprawdę łapie za serce. Jest grzeczny, toleruje koty, uwielbia się przytulać :loveu: Zdjęć narazie nie mam jak zrobić Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania? O czymś zapomniałam? Quote
majqa Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 szafirkowa napisał(a):(...) Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania? O czymś zapomniałam? No way! Złap oddech Dziewczyno, bo miałaś Meksyk, a nie dzień. :-( Quote
szafirkowa Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 [quote name='majqa']No way! Złap oddech Dziewczyno, bo miałaś Meksyk, a nie dzień. :-( Najważniejsze, że Dukat bezpieczny ;) wiecie co? kocham go :oops: Quote
majqa Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 [quote name='szafirkowa']Najważniejsze, że Dukat bezpieczny ;) wiecie co? kocham go :oops: Ja nie mam wątpliwości, że jest bezpieczny, a że podbił serce??? Mój Boże, według opisu, pies złoto!!! Quote
iskierkaaaa Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 ja tezgo kicham caly dzien ryczlalam za nim, u mnie to triszke ciezko bylo zaobserwowac, czesto sikal to fakt, ale bardzo duzo tez pil, myslalam ze to moze odwodnienie itd... krwiomoczu naprawde nie widzialam, moze faktycznie cos przeoczylam.... jesli chcesz jutro podrzuce Ci kasę bo wiem,że z tym moze byc ciezko w takich chwilach a czuje sie za niego odpwoiedzialna, tez nie moglam pozniej zadzwnoic, z tych samych powodow z ktorych Ty nie moglas odpisac:-) ale juz sie doladowalam. Quote
iskierkaaaa Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 zdjecia z dzisiaj jak jeszcze był u mnie :( Quote
pixie Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 czytalam jestem ..bardzo bardzo sie ciesze ze jest bezpieczny padam na nos..dopiero wrocilam z pracy...po tez koszmarnym dniu wszyscy dzis beda spac snem anielskim mam nadzieje ze bedzie spokojny czy pisalyscie moze maila do tego hodowcy-wg beluli on musi musi miec adres kupca nie bedzie go mial ZK ale hodowca nawet jesli zamknal hodowle musi zachowac nie czytalam watku tylko ostatnie posty.nie mam sily... Quote
tanitka Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 iskierkaaa po pierwsze pisz tak żeby można było cię czytać (sprawdzaj pisownię przed wysłaniem), a po drugie nie uwierzę, ze mając tyle czasu psa w domu nie zauważyłaś tak szczególnej przypadłosci, którą stwierdziła szafirkowa w niespełna kilka godzin. Quote
iskierkaaaa Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 zdjecia z dzisiaj jak jeszcze był u mnie :( Quote
majqa Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 iskierkaaaa napisał(a):(...) czesto sikal to fakt, ale bardzo duzo tez pil, myslalam ze to moze odwodnienie itd...(...). Szkoda, że którakolwiek z tych rzeczy Cię nie zaniepokoiła (nadmierne sikanie, picie, a i tknąć powinno własne podejrzenie odwodnienia). Mniejsza. Ważne, że zostało to wyjaśnione i zostało ustawione leczenie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.