szafirkowa Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 [quote name='majqa']Szafirkowa, cudniasty ten Dukat, normalnie cukierek!!! :loveu: To prawda :loveu: I niech żałuje ten, kto go stracił :diabloti: Quote
Wiedźma Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Nie masz Dukata -smutna twoja chata... Muza cmoknęła mnie w czółko... Quote
Wiedźma Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 No fatalnie.... Żądamy wypłaty w Dukatach! Quote
szafirkowa Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Jestem, przepraszam. Przeprowadzka, remont... zupełnie nie mam czasu :( Dukat ma się świetnie, jest zdrowy i jak zwykle bardzo żywiołowy :] Jak tylko znajdę wolniejszą chwilę, to postaram się wstawić najaktualniejsze zdjęcia :) Quote
szafirkowa Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Przepraszam Was, ale na śmierć zapomniałam, że miałam tu wrzucić zdjęcia... Zaraz wkleję link do jakiegoś albumu :) Quote
szafirkowa Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Proszę uprzejmie, album ogólny moich psiaków: http://picasaweb.google.pl/117383779531426539990/Piesy# Proszę się częstować i odwiedzać nas często :) Zdjęć napewno będzie przybywać, bo Gosia wreszcie dorobiła się aparatu ;) Quote
tanitka Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 ale w tym garnku worek z Dukatami się rozsypał!! :) Quote
Wiedźma Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Wyżeł na tle zachodzącego słońca - rozkosz dla oczu. Quote
Wiedźma Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Dukaty, mam nadzieję, że nic złego się nie dzieje i nie pojawiacie się tylko z braku czasu. Serdeczności. Quote
Wiedźma Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Pamiętamy o Was noworocznie i przesyłamy uściski. Quote
Wiedźma Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 No i co? Odgrażałaś się, że będą zdjęcia, a ostatnie są z 2010! Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze (na ile może być na tym najpiękniejszym ze światów). Quote
szafirkowa Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda, ale czuję się zobowiązana napisać... W sobotę, 11.01.2014 pożegnaliśmy Dukacika ;( Miał 12, 5 roku, był z nami ponad 5 lat. Odszedł z powodu niewydolności płuc. Ciężko nam się pozbierać. Od dwóch lat miał problemy ze stawami. Potem doszła demencja. Zasikał nam mieszkanie, zrobił się złośliwym "dziadem" (oj jak mi brakuje tej złośliwości!!). Pod koniec listopada '13 zdiagnozowano u Niego niewydolność nerek, chwilę później zaczęła szwankować wątroba. I na sam koniec płucka odmówiły posłuszeństwa. Sam zdecydował kiedy odejść. Oszczędził mi konieczności odgrywania roli "pani życia i śmierci". Do ostatniego dnia, a właściwie przed ostatniego, cieszył się z każdej chwili. Rozrabiał, jadł i pił, merdał ogonem. Był ewenementem. Byłam przekonana, że pobędzie z nami trochę dłużej ;( Cholernie za nim tęsknię! Pozostała część stada również... Quote
tanitka Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Oczywiście, że pamiętam Dukata i jego historię. Żegnaj pieseczku, miałeś takie szczęście ostatnie lata swego sędziwego życia spędzić w kochającej rodzinie. Quote
szafirkowa Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Witaj Tanitko, Dziękuję, że zajrzałaś. Myślę, że Dukat był u nas szczęśliwy. Przynajmniej mam taką nadzieję. W każdym razie robiliśmy wszystko, aby tak było... Dobranoc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.