mimiś Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Figunia pojechała do DS!! Jechałam do Krężla z mocnym postanowieniem: żadnego psa!! Po prostu nie mogę zwalać na głowy domowników 7-go zwierzaka! ..a ona...rozpłaszczyła sie jak naleśnik i wysunęła nosek przez dziurę w dole kojca. Spojrzała na mnie- i przepadłam.Sami powiedzcie, jak mogłam ją tam zostawić? -w domu mam przegwizdane -suki chciały ja zjeść -koty pouciekały jedyna nadzieja, że ta slicznotka znajdzie szybciutko domek- to 4-6 m-czny wesoły szczenior, jest już odrobaczona, zaadvocacona,świetnie dogaduje sie z psami- koty traktuje[ już] obojetnie[pracujemy nad tym;)] to zdjęcie jeszcze z Krężla- ta co stoi to Figa. druga -siostra[leży]-została w tej umieralni!:-(nazwałam ja roboczo: Kiwi i ona szuka domku choćby tymczasowego na cito! wziełam chudsze i mniejsze pierwsza kapiel- rany! co ze mna zrobią? taka jestem sliczna![słonik Dumbo to mój wujek !] pomózcie znależć dobry domek-po tym co ten maluch przeszedł.... była okropnie wychudzona a pchły to maszerowały czwórkami. będzie średniej wielkości, wilczkowatą hienką Figa ma ogromna wolę zycia i entuzjazm, po tygodniu jest juz normalnym psim dzieckiem, radosnym i rozbrykanym. Figa ma niewielkie zmiany skórne-po podaniu advocate czekamy na efekty -pies jest pod kontrolą weta i będzie do adopcji po całkowitym wyleczeniu, -bądź do domku który zdecyduje sie kontynuować kurację . Figa na szczęście-mimo wychudzenia, nie jest wyniszczona. jej stan psychiczny jest b.dobry- chętnie współpracuje z człowiekiem, szybko się uczy-jest żywym, inteligentnym psiakiem- a za łakocie gotowa jest nauczyc się grac na pianinie. jest śliczna,słodka, miła i nie mogę jej zatrzymać- jesli nie znajde jej domu- sama będę wkrótce szukać DT. Proszę!! Quote
Abrakadabra Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Cudna jest... Uwielbiam takie ucholaste-netoperki! Szukamy domeczku!!!!! Quote
mimiś Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 nikt nawet nie zajrzał do netoperka... Quote
mimiś Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 macie rację , ona JEST piękna, ale w oczach innych ludzi to zwykły bury kundelek - domek który dostrzeze jej wdzięk i urodę bedzie TYM domkiem.wierzę, że się taki znajdzie.:iloveyou: Quote
ARKA Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 mimiś napisał(a):macie rację , ona JEST piękna, ale w oczach innych ludzi to zwykły bury kundelek - domek który dostrzeze jej wdzięk i urodę bedzie TYM domkiem.wierzę, że się taki znajdzie.:iloveyou: Nie patrz na innych ludzi, szukaj dla niej CZLOWIEKA. Dzieciak, ktory tyle przeszedl, ktory musial stac sie doroslym, nagle, aby to pieklo przezyc jest rozwiniety umyslowo ponad wiek i kochac bedzie swojego Pana jak zaden inny pies. To mądra sunia, widac po oczach, trzeba patrzec na nia jako na NIĄ a nie jak wyglada w oczach innych;):loveu: Quote
mimiś Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 Jest dokładnie tak jak piszesz- Figunia na poczatku goniła koty-[nie po to przeciez zeby zjeść-ale tak śmiesznie uciekały:evil_lol:]- ale błyskawicznie pojęła,ze nie jest to mile widziane- to "inteligentny i oczytany" szczenior!;) Quote
mimiś Posted September 7, 2008 Author Posted September 7, 2008 "jak minął dzień, jak ci się dziś pożyło?" hej, wujku Rudy! pobawimy sie? -nie? szkoda... pójdziemy razem? wespół zespół? co? nikt nie chce? o , idzie ciotka Plama? Quote
mimiś Posted September 7, 2008 Author Posted September 7, 2008 ciociu, ciociu-pobaw się, prroszę!! sen psa:" Na polu kalafiory, Na całe życie dość. Każdy kalafior spory I w każdym rośnie kość, " Quote
Pluciarz Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Słodka jest i młodziutka, na pewno znajdzie domek, a tymczasem podniosę. Moje 2 psiunie ( z Krężela) z tymczasu u mnie (takie malizny, ale już dorosłe) już są w DS u moich znajomych. Zostały mi jeszcze 2, przebywające aktualnie w klinice ze względu na stan zdrowia, Barnaba i Ruda (rany i zaawansowana nużyca). Ale wierzę, że wyjdą z tego, już każdego dnia jest lepiej, i też znajdą wspaniałe domki. Powodzenia. Quote
mimiś Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 dzieki,że podnosicie, dziewczyny:calus: bo mnie sie zaczął nastepny schizoidalny tydzień -czas, czas.... Figa sie drapie i brzydko to wygląda -jutro wizyta u weta:cool3: drań to jest okropny- i ciągle wyjada kotom-niedługo będę je karmić na szafie.na szczęście odkąd koty dały odpór i przestały uciekać- Figa przestała je gonić. a siostra mojej Figi siedzi w Krężlu!!:shake: może ktos może pomóc-dać DT Wygląda prawie identycznie!![zdjecie w 1-ym poście!] Quote
vena&vivi Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Podnoszę ślicznotkę - szybciutko po domek!! Quote
mimiś Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 A było to tak: Stanowilismy naprawde niezłą brygadę, stojąc na podwórku gospodarstwa w Krężelu -schowanym wśród hektarów podgrójeckich jabłonek.Okazało się jednak, że nasze szmaty, łopaty i dobre chęci nie przydadzą się na wiele. Uprzątnięto juz psie zwłoki, gnój i błoto zasypano swieżą słomą , psy dostały wodę i jedzenie a Pan Pracownik dwoił sie i troił , bo miała przyjechać telewizja. W drugim boksie siedziało ich 10. Próbowała podbiec, ale śliczna jasnowłosa suczka zawarczała grożnie, i mała skuliła sie przy ziemi.Niezgrabna, jak kazde podrastające szczenię, o za długich nogach i ogromnych uszach. Tylko nie wszystkie szczenięta maja wystające kości i żeberka jak eksponat paleo. Psy skakały na drzwi kojca, podejmując desperackie próby zwrócenia naszej uwagi. Mała pod grożącym okiem Jasnej nie wazyła się drgnąć.Zobaczyłam , jak przez szpare przy podłodze wysuwa się ruchliwy nosek - udało jej się przecisnąć część łebka i duże oko spojrzało na mnie z wyrzutem. Druga, prawie identyczna suczka siedziała spokojnie w głębi kojca.Pomyslałam ,że to może matka-potem okazało się, że to drugie szczenię z jednego miotu. Wyszłam z szopy, ale jakaś, jeszcze nie sprecyzowana myśl , zaczynała mnie drapac za kołnierzem. Przygnębił mnie widok tylu pięknych, inteligentnych stworzeń , z których tylko część miała szanse na zabranie w najblizszym czasie. Wiedziałam,że ja nie moge wziąć żadnego- od kiedy moja 73 letnia matka przewróciła się znosząc po schodach kulawego Rudiego-obiecałam sobie,ze bede racjonalna i rozważna.3 psy i 3 koty-to raczej dosyc, czyż nie? I taka cała racjonalna poszłam porozmawiac z mężem. - będę nieszczęśliwa, jesli jej nie wezmę -wyjasniłam ślubnemu. Na to nie znalazł odpowiedzi. Zapytała mnie dziewczyna z dogomanii, dlaczego nie wzięłam obydwu, jak mogłam wybrac jedną ,pozostawiając drugą. -Po prostu, wiedziałam,że na widok DWÓCH psów, mój spokojny i od ćwierć wieku nawykły do kompromisu małżonek, doda gazu i zniknie pozostawiając mnie wśród krężlowskich okoliczności przyrody. Jeden pies, tyle mogłam zaryzykować. Wracaliśmy. Mała wtuliła sie ufnie w ramiona syna i spała. Pchły skakały wesolutko po tapicerce, a w powietrzu tężał aromat przedziwnej urody. Powoli zaczynały docierać do mnie wszystkie możliwe konsekwencje tej decyzji - z wizją śmiertelnej zarazy która powali nasze psy i koty a moze i ludzi- na czele. -Twoja głupota cie przerosła. -usłyszałam na wstępie od Babci moich dzieci - i wiedziałam już : nie będzie łatwo! Quote
malawaszka Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 mimiś świetnie napisane - z wielkim polotem pisarskim! :Rose: Quote
Pluciarz Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Cioteczko Mimiś, talent się Tobie marnuje. Tekst świetny, warto taki talent wykorzystać. Quote
ARKA Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 [quote name='mimiś']Powoli zaczynały docierać do mnie wszystkie możliwe konsekwencje tej decyzji - z wizją śmiertelnej zarazy która powali nasze psy i koty a moze i ludzi- na czele. -Twoja głupota cie przerosła. -usłyszałam na wstępie od Babci moich dzieci - i wiedziałam już : nie będzie łatwo! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Moj maz mnie wczoraj zapytal, czy tam sa choroby co moge na niego i nasze psy i koty przywlec.:evil_lol: A ja, ze skad mu takie pomysly do glowy przychodza!;) Weci sa na pierwszej linii frontu i jakos chodza zdrowi i ich rodziny i zwierzeta. Quote
ARKA Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 mimiś napisał(a): Figa sie drapie i brzydko to wygląda -jutro wizyta u weta:cool3: To pewnie swierzbowiec, musi dostac advocata i steryd p/swiadowy. No i pozostale z Twojego stada tez, zabezpieczajaco, advocat. Sunia, ktora jest u kolezanki, z Krezla sunia, wylysiala, od reki to dostala i juz sie nie drapie i coraz ladniej wyglada:p Zaleknione, przerazona sunia, ciapala zebolami wkolo...nie mozna jej bylo dotknac, skora ja bolala:-( teraz juz sie pieknie zaczela "otowierac" do ludzi. Pomoglo jej towarzystwo innych psow, Widzi, ze one sie cieszą do opiekunow to i ona tez zaczela sie cieszyc, juz ogoniem merda do ludzi:loveu: Psiaki w krezlu juz tak tez sie nie drapią, zauwazylam, zaczal advocat i obroza prewentic dzialac. Chociaz tylko tyle narazie dobrego dostaly..:shake: Quote
mimiś Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 advocata dostała od razu 29-08, a dzisiaj inwektryne czy cos podobnego-miała juz byc szcepiona, ale jak wet zobaczył skóre to dał to coś, w zastrzyku Quote
ARKA Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 mimiś napisał(a):advocata dostała od razu 29-08, a dzisiaj inwektryne czy cos podobnego-miała juz byc szcepiona, ale jak wet zobaczył skóre to dał to coś, w zastrzyku Invermektyne stosuje sie w ostatecznosci przy swierzbowcu skornym. Sunia to szczeniak jeszcze przeciez a invermektyna obciaza wątrobe i moze byc reakcja wsrząsowa. Steryd p/swiądowy podaje sie aby sunia nie drapal sie i nie infekowala dodatkowo skory pazurami. Na stan zapalny skory podaje sie tez antybiotyk. Czy wet wogole pobral zeskrobine ze skory i oddal do zbadania? Czy diagnoze podstawi na podstawie badan laboratoryjnych, ogladal pod mikroskopem tez sam czy to nuzeniec i swierzowiec tez jest? Dobrze byloby koope zbadac bo moze byc tez i tasiemiec i niewiedomo co. A ma to znaczenie dla szybkiego wyleczenia z tych chorob skory. Podniesienie odpornoc to tez podstawa np. scanomune... Invermektyne podaje sie kilka dawek-8-co 7-10 dni ale...to ostatecznosc. Szansa i Velevet z Kręzla maja grzybice, nie maja ani nuzenca ani swierzbowca.:shake: Quote
mimiś Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 o kurcze!-no tak, mówił,ze to kilka dawek ma być-zeskrobiny nie badał, bo stwierdził,że po advocate nic sie juz nie wychoduje. ja sie troche bałam tej inwermektyny-bo uprzedził,że to trudzizna, -ale przekonał mnie. poprzednio leczył[skutecznie] moje psy i mam o nim dobra opinię:shake: teraz to juz sama nie wiem-mam zacząć sie denerwowac? wet stwierdził ,ze to nie wygląda na grzybicę- czy to co ma Velwet to nietypowa postać?-Fidze łuszczy sie skóra na całym ciele-ma krostki na brzuchu- i drapie się-ale nie ma przeswitów wsiersci Quote
ARKA Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 [quote name='mimiś']o kurcze!-no tak, mówił,ze to kilka dawek ma być-zeskrobiny nie badał, bo stwierdził,że po advocate nic sie juz nie wychoduje. ja sie troche bałam tej inwermektyny-bo uprzedził,że to trudzizna, -ale przekonał mnie. poprzednio leczył[skutecznie] moje psy i mam o nim dobra opinię:shake: teraz to juz sama nie wiem-mam zacząć sie denerwowac? wet stwierdził ,ze to nie wygląda na grzybicę- czy to co ma Velwet to nietypowa postać?-Fidze łuszczy sie skóra na całym ciele-ma krostki na brzuchu- i drapie się-ale nie ma przeswitów wsiersci No wlasnie a wystarczylo najpierw zbadac a potom zaczac leczyc. Ja mialam sunie ze swierzbowcem, z tym ze ona jest umaszczenia piaskowego..i wygladalo to tak: miala jakby szare placki na skorze i siersc wygladala w tych miejscach jakby byla przyszarzona-tak to wyglada jak swierzbowiec draży skore-jakby pies mial brudne plamy. Ale moja wetka pobrala zeskrobine z jednego miejsca takiego szarego i pod mikroskopem patrzyla i widziala swierzbowa... Ja na Twoim miejscu domagalbym sie pobrania zeskrobiny i oddanie do badania. A sterydu dlaczego nie podal? Sunia sie meczy i infekuje skore przez drapanie. Wiesz jak to jest z leczeniami wetow, raz dobrze lecza a na inna jednostke zle leczą. Ja sie nauczylam, ze niepozwalam leczyc psa czy kota "w ciemno' bez badan laboratoryjnych. Takie "leczenie' to cierpienie zwierzaka a koszty wieksze w rezultacie-niech "leczenie na oko" to wet robi na sobie i za swoje pieniądze. A masz jakiegos innego weta co ma mikroskop i zobaczy co tam siedzi w tej skorze....czy jest swierzbowiec czy moze nuzeniec ..a jak nie zobaczy nic to potem do lab dac bo znaczy,ze moze siedziec grzyb.. Czym ją karmisz? Quote
mimiś Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 Figa dostaje głównie ryz albo makaron z marchewka , kurczakiem i jajkiem na twardo do tego czasem kostke cielęca jak uda mi sie kupic na targu[strasznie gryzie-zęby!]-ale nei jest wybredna-nie lubi tylko suchego-duzych chrupek[bo kocie, owszem wyjada] dawałam jej tez jakies saszetki dla szczeniat-je straszne ilosci i wet dzisiaj chwalił ja ,że przytyła . martwie sie teraz ,że lek który dostała jest taki toksyczny- to powinna przerwac?[za 8dni ma dostac nastepną dawke] a czy po tych lekach jest szansa, ze w badaniu wyjdzie cos zywego?[swierzbowiec, nuzeniec?\ mój Rudi[ze schroniska] miał pół roku swierzbowca-leczony na wszystko-dopiero ten własnie wet zasugerował swierzba, wyleczył go stronholdem .ponieważ pies jest rudy szorstkowłosy niewiele było widac-tyle,ze sie drapał Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.