mag Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 Moja sunia ma od jakiegos tygodnia wymyslone dzieci. Jest bardzo dobra mamusia i dzielnie ich broni, zwlaszcza przed psem, ktory juz w spokoju nie moze sie poruszac po domu. Pocieszcie mnie jakos bo juz jestem wymeczona. :-? Quote
DeDe Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 Uuu, to juz nie tylko ciąża, ale i dzieci urojone? jedna z moich suk miała w młodości takie tendencje. Pomogły : zastrzyki (juz nie pamiętam, jakie - chodziło o powstrzymanie laktacji), znaczne ograniczenie pokarmu, odebranie wszystkich zabawek i maksymalne wypełnienie czasu suki spacerami, treningami itp. Raz byłam nawet w tej luksusowej sytuacji, że - nie pracując - wyjechałyśmy obie na trzy tygodnie (zmiana miejsca pobytu i związane z nią wrażenia też są skuteczne-przeszło jak ręką odjął).Obecnie ta suka ma ponad 11 lat i tego typu pomysły "odeszły z wiekiem". Jeżeli nie zamierzasz suki kryć, pomoże także sterylizacja (z tym, że - o ile wiem, nie teraz - dopiero, kiedy hormony się uspokoją). Po sterylizacji suki nie miewają ciąży ani dzieci urojonych :). Quote
mag Posted August 6, 2004 Author Posted August 6, 2004 Uuu, to juz nie tylko ciąża, ale i dzieci urojone?(...) Jeżeli nie zamierzasz suki kryć, pomoże także sterylizacja (z tym, że - o ile wiem, nie teraz - dopiero, kiedy hormony się uspokoją). Po sterylizacji suki nie miewają ciąży ani dzieci urojonych :). No niestety... Na spacery chyba te dzieci tez z nami chodza bo odgania od nas inne psy. Mozliwe, ze ja wysterylizuje, ale teraz miala pierwsza cieczke, wiec nie bylismy na takie atrakcje przygotowani. Quote
Nata Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Zdecydowanie powinnas jej odebrac zabawki, poza tym dobrze tez robi zmniejszenie ilosci podawanego zarelka i przeciaganie na spacerach. Zajecie jej czyms nowym moze by odwrocilo jej uwage od "dzieciakow". Wiesz ile ich ma ? :wink: Quote
pepsi Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 U mnie było podobnie, ciąża urojona po pierwszej cieczce, z początkiem września sterylizuję sunię. Mnie również doradzono mniej żarcia, dużo ruchu żeby pies jak przyjdzie do domu spał wymęczony spacerkiem a nie rozmyślał, no i żadnych czułości...........to było najtrudniejsze. Quote
Szantina Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Witam U Szanty ciąże urojone przebiegały w dość nietypowy sposób. 1) totalny brak apetytu - dochodziło do tego że przez prawie 2 m-c była na siłę karmiona z ręki. Wyglądało to prawie na walkę z nią . 2) cały czas popiskiwała - na początku myślałam że coś jej dolega ale wet. stwierdził że jest zdrowa jak rydz. 3) cały czas ''plątała''się pod nogami domagając się ciągłych pieszczot - ona z natury jest na nie bardzo łasa ale wtedy było to totalne przegięcie z jej strony. 4) żadnych oznak zewnętrznych - sutki nie powiększone, I niestety przy każdej kolejnej cieczce było to bardziej nasilone. A teraz ( w połowie września) czekamy na małe białe kuleczki - jest pewna szansa ,że takie ciąże urojone już nie powrócą. Pozdrawiam Quote
DeDe Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 A teraz ( w połowie września) czekamy na małe białe kuleczki - jest pewna szansa ,że takie ciąże urojone już nie powrócą. Owszem, jest... o ile suka bedzie regularnie kryta. Jezeli jednak ktoś chce pokryc "raz dla zdrowia", to nadzieje na zniknięcie ciąży urojonych okazuja się najczęściej, niestety, płonne :( I, rzecz jasna, nie mam tu na myśli kryć przy każdej cieczce ! U mojej wspomnianej w poprzednim poście suki, pierwsze ciąże urojone były bardzo silne - od kiedy zaczeła być kryta (a zaczęła późno, miała niespełna trzy lata), kazde "nie krycie" również owocowało ciążą urojoną, z tym, że już nie tak silną. Kryta była co drugą cieczkę, w praktyce - co 14-16 miesięcy (miała długie odstępy między cieczkami). Dopiero po odchowaniu trzeciego miotu ciaże urojone zniknęły. Quote
Szantina Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 DeDe - no to mnie pocieszyłaś :( Szanta ma prawie 3 lata i myślałam tylko o 2 kryciach . Miałam nadzieję, że przerwy między miotami będą spokojne , bo nie chcę jej nadmiernie obarczać maluchami. No cóż , zobaczymy. Może faktycznie trzecie maluchy zmienią coś na lepsze. Ona ma cieczki co 7 m-cy więc chyba będę musiała większe przerwy robić. Kurcze już sama nie wiem ale na 100% nie będzie to jej jedyny miot . Pozdrawiam Quote
DeDe Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Szantina, źle wyliczyłam - moja równiez miała cieczki co 7-8 miesiecy, wiec w efekcie krycie wypadało rzadziej :). Zapomniałam dodać po kryciu okres ciąży i odchowu młodych :oops: . W dokumentacji natomiast znalazłam, że jak np. kryta była w grudniu jednego roku, to nastepne krycie miała dopiero po 19 miesiacach. U Twojej pewnie bedzie podobnie. Quote
Szantina Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Uff..to mi trochę ulżyło :D A do jakiego wieku kryłaś swoją panienkę? Pozdrawiam Quote
DeDe Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 A do jakiego wieku kryłaś swoją panienkę? Tą konkretnie (od ciaż urojonych) - Po trzech miotach był koniec, pierwszy miot urodziła na miesiąc przed trzecimi, a trzeci krótko jakoś po szóstych urodzinach (mam w papierzyskach, ale nie bedę teraz ich wygrzebywać po raz kolejny :wink: ). Chciałam ją jeszcze pokryć, podjęłam dwie próby, ale krycia byly puste. Za to ciąże urojone zniknęły... inna moja suka hodowlana cieczki miała w odstepach 6 miesięcy, kryta była pierwszy raz wczesniej niż matka,dochowała się czterech miotów (niestety, żyła krótko ponad 7 lat - nowotwór nerek). U niej ciąże urojone tez wystepowały na samym początku, ale bardzo słabe - ledwo trochę powiększone sutki ze skapa laktacją. Quote
nice_girl Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Moja Klio niestety po pierwszej cieczce miała ciążę urojoną. :( Początkowo miała tylko dojki i mleko, zero objawów zewnętrznych :roll: Później była tylko nadpobudliwa.W któryś dzień zdjeła sobie z półki mała pluszową zabawkę.Pomyślałam "niech sie bawi".Położyła sie z nią w fotelu.Wtedy był włączony telewizor, leciał jakiś film , w którym zaczeło coś piszczeć.Ona pewnie myślała, ze to ten pluszak, zaczeła go lizac,m od razu zrozumiałam o co chodzi.Gdy jej zabrałam i schowałam tak aby nie mogła znaleźć go szukała "dziecka" wszedzie gdzie się dało.Piszczała przy tym niemiłosiernie.Za jakieś 15 minut dałam jej jedzonko, a ona o dziwo nie chciała jeśc tylko nadal szukała tego "szczeniaka" :o Na szczescie nie trwało to długo :roll: Jednak mam nauczkę na przyszłość. Klio pewnie będzie kryta i myslę, że to w jakiś posób pomoze :D Quote
DeDe Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Nice, ta suka od ciężkich "urojonek", przy drugim porodzie podczas bóli partych wylizywała gumowego jeżyka... i pchała go sobie do sutek. Nic nie bylo urojone, ale dzidzi "tymczasowe" i tak sobie znalazła... gorzej, że już po porodzie dalej traktowała go, jakby byl szczeniakiem - wylizywała, popychała nosem do sutek i więcej się nim zajmowała, niż "prawdziwymi" dziecmi. Kiedy schowałam zabawkę, szukała jej dobre pół godziny - na szczęście instynkt macierzyński zwyciężył, ruszyło ją popiskiwanie głodnych PRAWDZIWYCH dzieci. Najbardziej dziwi mnie, że ta sytuacja miała miejsce już przy drugim porodzie ?! Quote
nice_girl Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Moja miała takie napady za każdym razem gdy coś gdzieś piszczało. :roll: Wtedy nic ją nie interesowało. W ogóle myślałam,że Klio nie będzie miała urojonych, ponieważ jej matka nigdy nie miała tego problemu.No, ale mleko w sutkach oznaczało tylko jedną rzecz. :-? Czy wg Was jest możliwość, ze jesli po pierwszej cieczce miała urojoną to czy musi miec po następnych? :roll: Quote
aga 2 Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Justynka, obawiam się, że tak, ma to chyba tendencje rosnącą :wink: Ja równiez kiedyś myslałam, że po pierwszej ciąży urojone przejda, ale szybko mnie wyprowadzili z bledu wet i urojona po ostatniej cieczce. Uprzedzali mnie, że po prawdziwej ciąży te urojone mogą być silniejsze, na szczęście tak nie było. Chce kryć Mati w lutym, potem może jeszcze raz, ale te 3 mioty to będzie już od niej maks. A potem zobacze, może na stare lata ją wysterylizuję. Quote
yvonne_s Posted August 6, 2004 Posted August 6, 2004 Saba tez teraz miała ciążę urojoną - po pierwszej cieczce. Na szczęście z objawów tylko kupę mleka i osłabienie (czy rozleniwienie?). Ale szykujemy się już do sterylki, więc myślę że problem będę miała z głowy, Quote
mag Posted August 7, 2004 Author Posted August 7, 2004 Dziekuje wdzystkim, chociaz wcale mnie nie pocieszyliscie, tylko wrecz przeciwnie :D :D . Nata nie wiem ile ma dzieciakow, ale chyba sporo. Musi miec je poupychane w katach w calym domu bo chwila histerycznie atakuje mi psa. Poszlam z nia do weterynarza bo myslalam, ze ma cos z mozgiem. Na szczescie to tylko dzieci. :D DeDe, Pepsi z zabawek ma pilki i sie nimi nie interesuje od kilku dni. Niestety intensywne spacery i zabranie poslania nie wchodza w gre, poniewaz mala ma klopoty z nerkami i z sercem. Poki sa upaly trzymam ja caly dzien w ogrodzie. Tam sie zachowuje normalnie. Ja chyba tym dzieciom nie zagrazam, bo na mnie nie warczy, ale wyglada to jak z kiepskiego filmu, kiedy leze z suka na lozku, wchodzi do pokoju moj maz a suka go desperacko wygania. :-? Quote
malawaszka Posted August 8, 2004 Posted August 8, 2004 mag - moja sunia tez miała ciąże urojone po każdej cieczce (teraz jest 4 dni po sterylce) - objawiało się to też mlekiem w sutkach, niańczeniam zabawek, i agresją w stosunku do niemal wszystkich innych psów - jak miała to mleko to dostałam od weta takie krople GALASTOP - bardzo dobre - szybko znikały objawy, tylko że sądość drogie - nie pamiętam dokładnie ale buteleczka kosztowała koło 50 zł i starczyła mi na dwie cieczki - ale u Twojej suni to pewnie tylko na jedną wystarczy bo duża (o ile to ta na emblemacie :roll: ) Quote
Flaire Posted August 9, 2004 Posted August 9, 2004 Pomimo, że na ten temat już było, to ja się też raz jeszcze dopiszę. Miałam w swoim życiu kilka suk z ciążami urojonymi, ale szczególnie jedną pamiętam, bo u niej objawy niańczenia dzieci były bardzo nasilone. Było to w USA - tam nie uważa się, że akcje typu odbierania zabawek mają jakikolwiek wpływ na przebieg ciąży, pierwszy raz usłyszałam o tym, że zabawki należy zabierać w Polsce. Wiem, że zaraz usłyszę od osób, które odebrały zabawki i objawy przeszły natychmiast, ale problem w tym, że nie wiemy, czy gdyby zabawki nie zostały odebrane, to nie przeszłyby w tym samym czasie. W każdym razie, gdy ja próbowałam (nie z polecenia weta - po prostu tak na rozum myślałam, że to może pomóc) odebrać zabawki, to suka przeżywała okropne katusze i szukała "szczeniąt" po całym domu. W końcu znajdowała, jak nie zabawki, to cokolwiek innego, kiedyś nawet wyciągnęła jako "szczeniaka" z kosza na śmiecie zgniecioną kartkę papieru. Bez względu na to, co robiłam, objawy przechodziły po jakichś trzech tygodniach od "porodu". Więc w końcu jej dałam spokój - po co sukę stersować zabierając jej "dzieci"? Przecież to dla niej stres ogromny! W tamtych czasach nie było jeszcze Galastopu, ale gdyby działo się to teraz, to na pewno użyłabym tego leku, bo z tego co czytałam (nie mam z nim osobistego doświadczenia), jest bezpieczny i skuteczny. Jest to jedyny sposób, o którym wiem, że skutecznie i bezpiecznie wstrzymuje objawy ciąży urojonej. Zabieranie zabawek, etc. to metody anekdotalne, w które ja osobiście nie wierzę. Oczywiście zwiększenie ruchu nigdy nie zaszkodzi - jeszcze lepiej, jeżeli zwiększony poziom ruchu zostanie utrzymany nawet po odejściu objawów ciąży urojonej :wink: . Quote
nice_girl Posted August 9, 2004 Posted August 9, 2004 Flaire, Zapewne jest coś w tym co napisałaś :wink: Jednak chyba najlepszym rozwiązaniem jest zabrać suce zabawki kiedy jeszcze nie ma objawów "matkowania", ale niestety rzadko kiedy można określic ten czas. :roll: Quote
Flaire Posted August 9, 2004 Posted August 9, 2004 Jednak chyba najlepszym rozwiązaniem jest zabrać suce zabawki kiedy jeszcze nie ma objawów "matkowania"U mojej to by się nie sprawdziło. Ona po prostu robiła sobie "dzieci" z czegokolwiek mogła znaleźć - np. z wyżej wspomnianej zgniecionej kartki papieru. W ostateczności pilnowała "dzieci" całkowicie wyimaginowanych. A prawdę mówiąc, ja wolę wiedzieć, który konretny przedmiot jest "dzieckiem" niż zgadywać, która część przestrzeni jest zajęta przez "dziecko". Quote
Katerinas Posted August 9, 2004 Posted August 9, 2004 Myślę, że wszyscy już napisali co trzeba. Ja tylko dodam, że stosowaliśmy Galastop i uważam że lek jest bardzo dobry. Nasza Saba miała koszmarne ciąże urojone. Zmniejszanie dawki jedzenia, zabieranie zabawek, więcej ruchu itd. - nic nie pomagało. Galastop pomagał. Quote
mag Posted August 10, 2004 Author Posted August 10, 2004 A prawdę mówiąc, ja wolę wiedzieć, który konkretny przedmiot jest "dzieckiem" niż zgadywać, która część przestrzeni jest zajęta przez "dziecko". Dokladnie. To bardzo uciazliwe nie widziec tych dzieci. Troche juz rozumiem gdzie moga sie pojawic. Zawsze siedza w kacie jesli sunia tam siedzi, na poslaniu jesli jest "domek" z koca, chodza z nami na spacery albo spia na moim lozku. Ja tym dzieciom nie przeszkadzam, ale moj maz jest systematycznie histerycznie obszczekiwany i przeganiany. O psie nie ma nawet co mowic. Szkoda mi suni, moze jej cos na uspokojenie kupic ziolowego? Quote
mag Posted August 10, 2004 Author Posted August 10, 2004 mag, a dlaczego nie Galastop? Mamy od kilku dni remont. Wielu obcych ludzi kreci sie domu. Przez ten stres fizycznie jest lepiej, bo mleko nie leci i piersi tez sa wyraznie mniejsze, ale za to psychicznie znacznie gorzej. Krotko mowiac jest roztrzesiona. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.