Selenga Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Tobiaszek był w niedzielę ze swoją Panią na dużej działce poza Warszawą. I jak Pani Ania to określiła "upajał się wolnością". Szalał ze szczęścia cały czas. No ale miał powody - duży teren (w sumie 1200 m2), las, rzeczka, skarpa i koleżanka do zabawy. Przez tyle lat uwiązany nie mógł się wyszaleć, teraz też w mieście na spacery grzecznie chodzi na smyczy, a tam wreszcie pełna wolność. Cały dzień psy biegały jak szalone, Tobiaszek odkrywał uroki lasu, łąki, pola. Po powrocie rzecz jasna padł ze zmęczenia i spał jeszcze przez cały poniedziałek, nawet na spacerek niechętnie dał sie namówić :) A poza tym to wszystko u niego w porządku, jedyny problem to jego czujność i szczekanie o byle co. Przy czym nie jest to problem dla Pani Ani tylko dla sąsiadów. No ale jest nadzieja, że się chociaż trochę oduczy stróżowania. Quote
magda222 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Miód na moje serce jak czytam takie wiadomości :loveu: Quote
Belula Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Nie chciałam się narzucać nowej Pani Tobiaszka, i nie wydzwaniałam do niej... Ale ciekawość mnie zżera.. Macie może nowe wieści?? Czy skociał już zupełnie, czy drzemią w nim resztki psiej natury? Quote
Selenga Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Ile razy się spotykamy z Panią Anią i ile razy zaglądam do Niej do sklepu, to zawsze o Tobiaszku sobie rozmawiamy :) I za każdym razem Pani Ania opowiada jaki Tobiaszek jest cudowny i kochany. Zadomowił się już całkiem, z kocim towarzystwem dogaduje się doskonale, najbardziej jest zaprzyjaźniony z kotem z pożaru - Pani Ania ma teorię, że one potrafią wymienić między sobą informacje o strasznych przeżyciach z przeszłości i dlatego te najbardziej przez życie doświadczone trzymają się razem. Oczywiście malec wie, że może sobie pozwolić na wszystko (no może prawie wszystko), więc sobie nie żałuje - jest wybredny jeśli chodzi o jedzonko, domaga się pieszczotek i zabawiania. Poza tym jest zdrowy i nawet zaczyna być psem bardzo pewnym siebie - na spacerze potrafi się odgryźć całkiem sporemu psu jeśli ten go zaczepi. To duża różnica w psychice, bo początkowo bał się każdego i tylko w okolicy nóg Pani Ani czuł się bezpiecznie. Teraz też chodzi na smyczy przy nodze, ale jak jakiś kolega na niego warknie to już nie ucieka i nie chowa się za Panią Anię, tylko odwarkuje bojowo. Pewnie wie, że ma zaplecze obronne i jego odwarknięcie to "Co podskakujesz? Ja też mam swoją Panią, nie jestem gorszy od ciebie, więc nie podskakuj". Na bójki z kolegami Pani Ania oczywiście nie pozwala. Wybieram się w najbliższych dniach do sklepu Pani Ani, więc jeszcze garść świeżych informacji podrzucę. Quote
sleepingbyday Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 selenga, dopero teraz mówisz to wszytko! o ty jedna! zdjęcia porób!!!! Quote
Selenga Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Sorry cioteczki, ale ja nie mam aparatu, pani Ania też. Rozmawiałam z nią przed samym nowym rokiem i umówiłyśmy się, że zorganizujemy jakąś sesję zdjęciową tylko musimy się jeszcze umówić z Oleną84 żeby obfotografowała małego, albo musimy gdzieś pożyczyć aparat. W każdym razie Tobiaszek się zaokrąglił i zrobił się bardzo pewny siebie, żaden inny pies nie ma prawa podejść do pani Ani, koty ustawia w domu, panią Anię owinął sobie wokół palca i wychodzi na to, że to samiec alfa :evil_lol: Quote
Selenga Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 Spotkałam dzisiaj Panią Anię z Tobiaszkiem :) Chłopaczek wygląda zdrowo i pięknie, nie przytył już więcej. Ale zrobił się bardzo agresywny w stosunku do innych psów - niech no tylko któryś wykaże chęć podejścia do jego Pani i od razu wściekle szczerzy zęby, warczy i zagryzł by chyba jakby dorwał śmiałka :cool3: Potraktował tak dzisiaj mojego Guzika i Melę - oba moje psiaki zainteresowane były Tobiaszkiem a nie Panią Anią, ale on wyraźnie nie rozróżnia. A przy tym cały czas macha ogonem dla zmylenia przeciwnika. W domu z kotami dogaduje się dobrze, żółwia też już delikatnie nosi w pysku i nie próbuje zjeść, ale jedynym psem jakiego toleruje jest sunia siostry Pani Ani. Pani Ania pracuje nad nim i wierzy, że uda jej się przekonać go, że nikt mu nie zagraża i że nie ma zamiaru sprowadzać mu konkurenta. Quote
sleepingbyday Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 a mała zajadła bestyja :evil_lol:. fajnie byłoby, jakby sie uspokoił... ale to jest do zrobienia... selenga, padnę, jak nam tu nie załatwisz zdjęcia z żółwiem w pysku :razz: Quote
Belula Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 I co? Zdjęcia z żółwiem niet? To zamieść jakieś inne, umieramy z ciekawości, co słychać u "naszego Kabelka"! Quote
Belula Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 No co tam u mojego Kabelka? To już prawie półtora roku... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.