Lupi Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Witajcie! Od dłuższego czasu jestem zakręcona napunkcie ON-ków. Jednak nie miałam okazji "dorobić" się jeszcze takowego. Posiadam psa w typie ON-ka oraz jamnika szorstkowłosego :cool3:. Noszę się z zamiarem sprawienia sobie trzeciego psa - właśnie owczarka. W planach był zakup w przyszłym roku. Dzisiaj się dowiedziałam że w moim schronisku jest ON-ek z tatuażem, dziewięcio miesięczny. Oczywiście wpadłam w szał i dziką obsesję posiadania wymienionego. Podzieliłam się tą radosną nowiną z bliskimi i zaczęły się schody. Bardzo chciałam aby pozytywnie się do mojego pomysłu odnieśli. Odradzają mi a jako argument podają to że mam dwójkę dzieci (jedno 4 letnie szaleje ze mną na spacerach z onkowatym REX-em a drugie pięciomiesięczne) i powinnam pomyśleć kto ważniejszy. Szczerze mówiąc to nie bardzo docierają do mnie takie argumenty bo ich nie rozumiem. Dla mnie dzikiej psiary ważni sąwszyscy członkowie mojego stada. Przecież dzieci mogą się wychowywać z psami. Zdaję sobie sprawę z tego że ON-ki to psy wymagające dużo opieki ze strony właściciela. Mogę taką opiekę zapewnić (tak mi się przynajmniej wydaje). Mieszkam na wiosce. Z dala od głównej drogi. Wkoło mam wodę, pola i lasy - więc miejsca do wspólnych szaleństw mnóstwo. Niw wiem tylko czy spodobałoby mu się spanie w domku. I nie wiem... Tak mnie jakoś wszyscy zniechęcili... Pies został zrzeczony z powodu wyjazdu "pana" do pracy do Norwegii. Przez chwilę go widziałam. Wydawał się bardzo przytulaśny. W schronisku jest od wczorajszego wieczoru. Jesteście fachowcami. Poradźciemi proszę czy warto sobie zawrócić tym psem głowę czy faktycznie zastastanowić się czy mam na pewno poukładane w głowie. Quote
ayshe Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 mysleze masz checi i warunki na posiadanie ona.pamietaj tylko ze on to nie tylko chodzenie na spacery.on to tez praca z czlowiekiem.wspolpraca w ktorej sie buduje jego psychika.jesli masz czas na prace z psem-jestes przewodnikiem dla ona. jesli nie masz czasu na prace z psem to on jest niedobrym pomyslem bo bedize klopotliwym rozrabiaka.pisze o noromalnym onie a nie o pluszowej zabawce ktora chodzi i udaje ona.:diabloti:nawet srednio/przecietno drive'owy eksterier do normalnego rozwoju potrzebuje pracy z czlowiekiem.inaczej czlowiek sam sie prosi o klopoty.:evil_lol: Quote
Lupi Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 No i jestem zła sama na siebie... Psa w schronie już nie ma :-(. Ktoś mnie uprzedził.... Ayshe! Mam totalnego fioła punkcie psów i ich współpracy z człowiekiem. Moim marzeniem od dawna było posiadanie ON-ka i praca z nim (czasu mam duuużo i chęci :cool3:). Wczoraj długo rozmawialiśmy z mężem na temat ON-ków (i moich zainteresowań) i wspólnie postanowiliśmy że jeżeli chcę się zająć pracą z psem to nie ma problemu - zawsze jak trzeba będzie to mogę liczyć na jego pomoc. Qrde! Jestem zdeterminowana na ON-ka :evil_lol:!! Zaczynam poszukiwania dobrych rodziców dla mojego przyszłego psa :). Quote
Lupi Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 Bosz.... Burdel mają w tym schronisku jak nic. Dzwonili do mnie przed chwilą że nastąpiła pomyłka i pies jeszcze jest. Na moją prośbę podali mi nr tatuażu (zaniepokoiło mnie to że inne dane były w książeczce a inne osoby która zrzekła sie psa). Powiedzcie mi proszę jak to jest jeżeli pies ma tautaż a nie miał np. wystawionej metryczki urodzenia (w ZKwP/o. Szczecin powiedzieli mi że tak może być aby taniej sprzedać psa). Czy istnieje możliwość wystawienia takowej?? Zadzwonię później do ZKWP i spróbuję dowiedzieć się coś o tym psie. Quote
Lupi Posted September 5, 2008 Author Posted September 5, 2008 Jestem pijana szczęściem!! Vitus jest mój, mój i tylko mój!! Mam mojego wymarzonego od lat owczarka niemieckiego!! Rano pojechałam do schroniska odebrać mojego zaklepanego wczoraj psa. Nie poznałam go dziś :(. W ciągu dwóch dni bardzo się zmienił. Z fajnego misia do miziania zrobił sie bardzo smutny pies - nic nie jedzący od dwóch dni :cool1:. Jednak 70 km do domu (i wariatka siedząca za kółkiem :lol:) troszeczkę tchnęło życia w tego cudnego psa. Tak jak się obawiałam - Rex jako stary domownik (2 latek) ;) próbował pokazać kto rządzi w domu. Tłumaczyłam mu że Vitus to młody szczylek - dzieciak jeszcze - i że na pewno jeszcze go wychowa :cool3::lol:. Lupi - jamniczyca szostkowłosa przyjęła nowego lokatora przyjęła zupełnie przyjaźnie (jak na kobitę przystało). Chwilowo mam pustkę w głowie i nie wiem co mam dalej robić z moją sforą psów - za to one padły do spanka zmęczone dzisiejszym zestresowanym dniem. Pochwalę się jeszcze rodzicami mojego nowego psa. Mama: Fiesta Berolina; tata: Gorbi vom Koriser See. Mam nadzieję że przyjmiecie mnie - początkującą owczarkarę do swojego grona :loveu:. Będę zadawała duuużo pytań. Całuski Quote
Lupi Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 Zauważyłam, że mój pies specjalnie szkolony nie był. Z komend zna tylko "siad" :roll:. NA smyczy chodzić nie za bardzo umie. Aczkolwiek zaskoczył mnie zachowaniem przy ulicy. Na komendę "stój ulica", stanął i siadł. Czekał aż powiem "idziemy". Więc naszą wspólną pracę musimy zacząć od podstawowych komend. Może ktoś się orientuje gdzie w okolicach Goleniowa można udać się do jakiegoś szkoleniowca?? Tyle piszę a zdjęć jeszcze nie pokazałam. Obiecuję jeszcze dzisiaj pochwalić się Młodym. Quote
bascha.p Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Gratuluje i bardzo sie ciesze razem z Toba! napewno dacie rade wszystkie problemy sie poukladaja Najwazniejsze ze go kochasz i on z pewnoscia pokocha Cieie a twoj straszy psiaczek z czasem znajdzie kumpla do zabawy. Nauczysz go wszystkiego zobaczysz.. bedziecie bardzo szczesliwi.. Quote
mch Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 jestem w szoku ze ktos oddal psa do schroniska ,mlodego onka :placz:, ciekawe czy kontaktowal sie z hodowcą w tej sprawie . no a wam wszystkiego dobrego życzymy :) Quote
ayshe Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 mch-mnie to chyba juz nic nie szokuje:shake:.dobrze ze oddal do schronu a nei uwiazal gdzies w lesie. Quote
Lupi Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 mch! z hodowcą rozmawiałam nic nie wiedział o oddaniu psa. w schronisku powiedzieli że właściciel wyjechał i dlatego zrzekł się psa :diabloti:. chore to dla mnie i wielce niezrozumiałe. A tak jak obiecałam, chwalę się swoim cudem Proszę Państwa! Oto Vitus: Vitucha ogląda świat. Cały czas poznaje nowe miejsca Vitusowe stadko Quote
Szira/Gosia Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Witamy śliczniastego ONka:multi::multi::multi::lol::lol::lol: Quote
ayshe Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 lupi-gdzie galeria,foty i opowiesci?:mad::cool3::lol: Quote
mi-la Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Gratuluję psiaka! Śliczny!!! Miałam kiedyś ON-ka wilczastego ze schronu. W schronie stał na budzie darł japę w niebogłosy. Taki groźny niby był. Potem sie okazało, że tramwaj, autobus nawet schody go przerażały. Po wejściu do domu poszedł przywitać się z moją mamą, jaby wiedział, że to ona się na niego zgodziła. Powolutku uczył się wszystkiego. Był spokojnym i opanowanym psem, czego nie mogę powiedzieć o obecnej suni z adhd;). Quote
ayshe Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 ja mam sporo onow adopcyjnych na koncie.w tym jeden hodowlany super o charakterze zagubionego ksieciunia:roll:..bardzo mocno reagowal nastany emocjonalne przewodnika.takmocno ze ...oblewal zawsze testy na bszs:evil_lol:.zyje sobie teraz nad fiordami.szczesliwy ze juz nei musi "stawac na wysokosci zadania".zadnego poza rekreacyjna praca dla zdrowotnosci. potem surykat o wrednym acz mocno zakamuflowanym charakterze.surykat ma trzy cele w zyciu:slad ipowski ktory uwielbia bo jest wprost chirurgicznei dokladna:evil_lol:,pozoranta bo jak mozna nie wp...lic komus kto jej wygraza palka i bynajmniej dla chity to nei jest zabawa z panem z rekawem:diabloti:oraz pasienie czego sie da ale najbardziej lubimy konie i kozy bo stawiaja czynny opor.poza tym lubimy kopac jamy:evil_lol: oraz udawac ze jestesmy mile i wogole ale lubimy oj lubimy byc zolzowatymi wredziochami:diabloti:.nienawidzimy posluszenstwa:cool1:. shado ktory byl psem o pysznej wspanialej osobowosci.prawdziwy boss,ogromne zrownowazenie i wielkie,ogromne serce do pracy.kochal robic wszystko.zupelnei jedynie nie zakapowal funkcji pasienia:roll::evil_lol:.chyba zebym mu rzucila owce:evil_lol:.cudny,wspanialy,niezastapiony pies. no i oschy.wariatka,gryzon,dziamot,glownie robi .funkcja myslenia niezostalawprowadzona.ogromny,gigantyczny instynkt pasienia.robi to caly czas,naokraglo,zamecza tym wszystkich i wszystko co sie da.:evil_lol: wspaniale socjalna,calkowicie bez zadnych akcji do psow[ej no przeciez niemozliwe ze mnie nie lubisz:cool3:]przyjmuje reprymendy jak przegnie z tym jej pasieniem i jest ok.ogromny temperament i zywiolowosc wprost wychodzi jej uszami:evil_lol:.robic musi stale cokolwiek inaczej zamecza otoczenie swoja zywotnoscia i glupimi pomyslami.szybka na pozorancie,z cudnym chwytem,trzeba pozorantow do niej o refleksie jak na maliniaki bo to dynamit.impet,chwyt,wspaniala dynamika pracy.przy tym pieszczoch i przytulak,prawdziwa coreczka mamusi.:loveu: adopcja ona to wspaniala sprawa.a jamam ogromny dlug dla psow tej rasy.nigdy go nie splace za wszystko to co mi daly i daja .za to ze wypelnily mi zycie .bo zycie z onami to najlepsza rzecz jaka moglamnie spotkac.:loveu: Quote
Lupi Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 teraz i ja powoli sę przekonuję co to znaczy mieć ona w swoim stadzie. z całym szacunkim dla moich dwóch pozostałych psów. on jest inny:lol:. w domu niesamowity pieszczoch, maskota wielka; po wyjściu z niego zmienia się w innego psa. sam nie zaczepia (wręcz olewa inne psy) ale na zaczepki odpowiada jasno :evil_lol:. bardzo chętny do poddania się poleceniom człowieka. my na razie socjalizujemy się z otoczeniem. na spacerkach odpięliśmy już smycz. vitus nie odbiega daleko, raczej pilnuje się. podejrzewam że będziemy walczyć z jednym nałogiem. mianowicie wszelkie wolno chodzące kury uważa za dobry łup (przecież jego anka mogłaby coś smakowitego dla psa upichcić z tego :cool3: - albo na surowo można zjeść... i piórka poskubać można...). dobrze chociaż że z odwołaniem od pogoni za mięskiem nie ma problemu. ogromnie wkurzają go konie sąsiada. swój czas najchętniej spędziłby pod ich ogrodzeniem warcząc i szczekając na nie :evil_lol:. w przyszłym tygodniu zaczynamy kurs posłuszeństwa. zobaczymy jak chętnie będzie się uczył nowości :lol:. galeria ruszy na pewno jak tylko mój plan dnia się unormuje. ostatnio trochę został zachwiany. w końcu mam na głowie dzieci, psy i ona ;) Quote
ayshe Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 warczy i dziamie bo szwendaja sie napeeewno nietak jak on by sobie zyczyl.weszlasw swiat ona a to swiat pelen pasji i glupich pomyslow:evil_lol:,pasienia co sie da,umilowania zadym,chceci pracy z czlowiekiem zawsze i wszedzie i nigdy dosyc:p...a jak zaczneisz z nim pracowac to staniecie sie tandemem.:p Quote
mch Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 prawda ze on to specyficzny pies ? ja juz od dawna oceniam wszelkie inne jako lekko autystyczne , no bo co to za pies który nie chce co chwila zeby go czyms zając , nie świruje zeby zwrocic na siebie uwage itd Quote
ayshe Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 :evil_lol:i nie kombinuje ,zostawiony na chwile bez zadan do wykonania, jak tu wymyslec cos durnowatego:evil_lol: Quote
Marysia_i_gończy Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Ooo, a ja miałam okazję poznać wujka Twojego ONka - FORDA Berolina, który był (mam nadzieję, że nadal jest) cudownym psem :loveu: chwycił mnie za serducho i już nie puścił ;) babcie Ondrę też miałam okazję poznać :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.