Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Może ktoś uzupełni staweczkę? Wyszło mi z obliczeń, że tylko Loczki i Hania będą się wystawiać :)


Siberian Husky (4)
PSY - RÜDEN
Klasa młodzieży - Jugendklasse 3



SUKI - HÜNDINNEN
Klasa młodzieży - Jugendklasse 1

Posted

[quote name='Cyraneczka']Może ktoś uzupełni staweczkę? Wyszło mi z obliczeń, że tylko Loczki i Hania będą się wystawiać :)

no jeszcze my bedziemy trzeba dalej sie uczyc:lol: moze obejdzie sie bez skokow tym razem .:lol:

Posted

galadria napisał(a):
CASINO ROYALE of Cool Water - ex.1, Zw.Mł. , NJwR, BOB oraz

III BOG


:klacz::klacz::klacz:



:multi::multi:Gratulacje dla Jamesa,Darka i Beatki :multi::multi:




GRATULACJE!!!!

Posted

Martynaaaa napisał(a):
extra! oby tak dalej!
GRATULACJE!:loveu::loveu::loveu:



Nic dodać nic ujać;)
Buziaczki dla Loczków:loveu:
no i Gratki ,piękny pies i handler niczego sobie:diabloti:

Posted

[quote name='LOCZEK']

http://www.dbarctic.pl/slupsk-08.html

Gratulacje za cudowne wystawienie i chodzacemu jak zegarek psiakowi.
Zdjęcia - fajnie, ze mogę siebie zobaczyć. :) Wielka mokra plama na spodniach, włosy zmoknięte jak u "zmokłej kury", Agnieszka przemoknięta do.... wymieniać części garderoby nie będę. ;) Przypomniala mi sie moja pierwsza w życiu wystawa ponad 12 lat temu, jak to wystąpiłam na ringu z workami w adidasach i plaszczu foliowym, zmoknięta do szpiku kości i z wymoczoną Luną.
Na zdjęciach nie widać ale moje spodnie leżące w praniu są zachlapane błotem po kolana. Na każdym zakręcie na ringu myślalam, że wyrżnę w bloto jak długa. :)
Mieliśmy dwa namioty (altany z supermarketu). No na chmarę ludzi - tzn. chow-chowy i kto się przygarnął. Ale i tak ciągle coś na nas chlapalo. Moja mama zauważyla dziś , że mam piękne kręcone włosy - efekt wielogodzinnego moknięcia w Slupsku. :) Zabroniła mi myć włosy, żeby się nie rozkręciły. :) Chyba zacznę sprowadzać deszczówkę ze Słupska do mycia głowy.
Za wystawienie Pampka już mi się oberwało od koleżanki, która oglądała moje poczynania ringowe i zostalam nazwana łamaga i że psa marnuję. :) W piątek mi się drugi raz oberwie, bo już pod ringiem w Słupsku inna znajoma na mnie pokrzykiwala, że źle. :) A ja się tak staram. :puppydog:
Na pocieszenie Nilka z uszczuploną sierścią dostała zwycięstwo młodzieży. Farciara. ;)
Ale to byl koniec szczęścia. W Słupsku pod McDonalnem Skoda nam się rozkraczyła. Włączal się tylko alarm, zamiast odpalać. Wszyscy zgodnym chórem doszli do wniosku, że to alarm się zepsul albo immobileiser zaszwankował, a raczej kluczyk się rozkodowal i blokuje zaplon.
Znajoma a którą jechalam, jako żona mechanika samochodowego, próbowala coś naprawić. Odkręcała klemy z akumulatora, poruszala nimi. Jedną odczepila, żeby zresetować ustawienia. Nic nie pomogło. Więc zaczepiała każdego faceta na parkingu i pytala się czy zna się na autoalarmach. Piłą kawę z McDonalda. Jeden pan wyciągnął portfel i z niego wybrał wszystkie drobniaki i powiedział: "To ja pani do tego kubeczka dorzucę". :shiny:
Na co znajoma zareagowala: "To jak tak wyglądam, że Pan mi chce pieniądze dawać?" Pan próbował się tlumaczyć, że tu kiedyś stala jakaś pani z psami, która zbierała na schronisko.
Teraz mamy ubaw z tej sytuacji. Rzeczywiście musiałyśmy wyglądać, jak obraz nędzy i rozpaczy. :)
Mój mąż szykował już się do wyjazdu do Slupska z moim bratem i drugim kompletem kluczyków, żeby nas ratować.
Szczęście w nieszczęściu. Pod McBułę podjechał samochód z napisem autonaprawa. Zaczepiłyśmy kierowcę. Od razu stwierdził, że zdechł akumulator. Wyciąbnął kabelki i odpalil Skodzinę ze swojego akumolatora. Znajoma polecała mu się na przyszłość i życzyla mu aby nigdy więcej nas nie spotkał. :lol: I tak już nigdzie nie przystając pognałyśmy do Reptowa. Ufff...
Jaki z tego morał?
Woźcie na wystawy drugi komplet kluczyków, kabelki do podlączenia się do cudzego akumulatora, a najlepiej zapasowy akumulator i nie pijcie kawy pod McDonaldem. :D

Pozdrawiam Hania

Posted

Hania przynajmniej wesolo bylo:D.ja wpadlam do pociagu w ostatniej minucie bez biletu, szczesliwa ze deszczowy Slupsk zostaje za nami w tyle jechalam do Gdyni pelna optymizmu <bo mialam informacje ze nie padalo tam> , przebralam sie w pociagu w suchutkie rzeczy , no ale coz wysiadajac w Gdyni trafilam na strugi deszczu przyjechalam znow tak przemoknieta do domu , ze powiedzialam ze jak ktos mi wspomni o wyjezdzie na jakas wystawe to zamorduje:D.No ale coz w poniedzialek dostalam list ze zwiazku z Warszawy no i zaczynam sie szykowac na piatek:lol:Oby nie padalo bo to bedzie znaczylo kolejny dzien deszczowo-blotnych kąpieli...;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...