Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

puniusia napisał(a):
On wcześniej jakoś mniej rozrabiał, ostatnio ma fazę na ściąganie, no ale włażenie na stół? :-) Ostatnie szkody to: dwie drewniane pacułki do patelni - pożarte, nóż z drewnianą rączką - obgryziony, 4 gąbki zmywaki - pożarte, ciasteczka marcepanowe - pożarte, cukier z cukiernicy - pożarty, korek z cukiernicy - pogryziony (muszę kupić nową cukiernicę), plastikowy pojemnik na psie chrupki (na szczęście był pusty) - pogryziony. Więcej nie pamiętam :-)

To po co kładziecie na wierzchu i kusicie biednego psa? :evil_lol: Samo wszystko w ząbki wpadło, on chciał wypluć, ale nie mógł :evil_lol:

  • Replies 928
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ale u mnie nie maja czego sciagac jak wychodze na dluzej to wszystko z pokoju wynosze tym bardziej male gryzonie w klatkach, najbardziej ucierpialy kwiatki ale juz je dawno wynioslam z parapetu ale wytrzymuje :loveu::eviltong:

Posted

No u mnie pies zostaje w kuchni, nie da się z niej wszystkiego wynieść, kolejna szkoda - rozsypana mąka z pojemnika (dobrze, że mało zostało po dzisiejszych plackach :-)), a pies ma białe wąsy jak młynarz :-)

Posted

Czasami działalność takiego szczeniaka bywa przydatna. I jak mówi przysłowie " nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło". Moja sunia jako szczeniak ( jako dorosła ma 35cm wzrostu), zamkinięta pod nieobecność Państwa, przygotowywała kuchnię do remontu. Zdejmowała tapetę. Jak złapała przy podłodze, to ciągnęła aż pasek tapety skończył się przy suficie. Dzięki jej " ciężkiej pracy" mam teraz nową, ładnie urządzoną kuchnię. Taki mały dzieciak a taki robotny. ;)

Posted

maja602--> to pozycz mi tego pieska niedlugo bede robila remont w kuchni i w mamy pokoju to przyda mi sie pomoc :lol: u mnie tylko kolo drzwi jest troszke tapety oderwanej ale jak wychode z domu, napewno drapia zeby za pancia wyjsc :loveu:

Posted

*anusia&ajlu* napisał(a):
maja602--> to pozycz mi tego pieska niedlugo bede robila remont w kuchni i w mamy pokoju to przyda mi sie pomoc :lol: u mnie tylko kolo drzwi jest troszke tapety oderwanej ale jak wychode z domu, napewno drapia zeby za pancia wyjsc :loveu:


To moze Sabe Ci wypozyczyc? :evil_lol:

Posted

Kolejny popis niszczyciela - materacyk, na którym leżał, jest w strzępach :-) Uśmiałam się rano widząc kuchnię całą w strzępkach gabki :-) Smarkacz dobrze wiedział, że zbroił, bo nie chciał do mnie podejść i miał ogon w dół, chociaż wcale nie krzyczałam, bo dostałam głupawki ze śmiechu :-) No i spi teraz na samym kocyku. A przed chwilą wydarłam z pyska ostatnią pacułkę drewnianą, jeszcze całą, więc młody poszedł spać, skoro gryźć nie dają :-)

Posted

[quote name='puniusia']Kolejny popis niszczyciela - materacyk, na którym leżał, jest w strzępach :-) Uśmiałam się rano widząc kuchnię całą w strzępkach gabki :-) Smarkacz dobrze wiedział, że zbroił, bo nie chciał do mnie podejść i miał ogon w dół, chociaż wcale nie krzyczałam, bo dostałam głupawki ze śmiechu :-) No i spi teraz na samym kocyku. A przed chwilą wydarłam z pyska ostatnią pacułkę drewnianą, jeszcze całą, więc młody poszedł spać, skoro gryźć nie dają :-)[/quote]


:-))))))))

Posted

Tia, fajne były takie malutkie :-) Kolejny popis niszczyciela - wykładzina pcv w kuchni. Żeby unaocznić, jak to się stało. Mieszkam w starym domu, w kuchni jest klapa prowadząca do starej piwniczki. Siłą rzeczy wykładzina wokół klapy jest rozcięta, żeby klapa mogła się otworzyć. Wykładzina ma lat chyba ze 14, trochę się już dookoła klapy ponadrywała. Na remont totalny nas na razie nie stać (wiąże się to ze zrywaniem podłóg w całej starej części domu, nie tylko w kuchni). Semir nas jednak powoli do tego remontu przybliża, a przynajmniej do wymiany wykładziny :-) Dzisiaj został dłużej sam. Efekt - wykładzina z klapy przypomina puzzle, składające się z jednego dużego kawałka, kilku średnich i mnóstwa malutkich :-) Najfajniejsze w tym jest to, że on wie, ze źle zrobił :-) Weszłam do kuchni i zamarłam. Pies też. Wrócił na swoje posłanie i tylko koniuszek ogona mu się niesmiało merdał :-) Pytam go, pokazując na puzzle wykładzinowe, co to ma być (a pytam głosem spokojnym, bo ja z natury spokojna jestem :-)), pies na to wkula się w posłanie i nadal nieśmiało merda koniuszkiem ogona z chwościkiem na końcu. Dopiero jak się zaczęłam śmiać, bo widok psa był przekomiczny (kuchni niekoniecznie), to ogon się mocniej rozmerdał :-) I jak tu nie kochać tego szkodnika? Właśnie przybiegł do pokoju w radosnych podskokach i usłyszałam stuk. Wstałam sprawdzić, nad czym on tak skacze. Otóż, tadam, nad wielką kulą z kaszą w środku, którą to kulę dostał rano, żeby miał zajęcie. Wykładzina była ciekawsza :-) Kulę schowałam, będzie na jutro :-)

Posted

Lola bardzo lubi pudelka do zabawy i musi wytrzymac jak jestem w pracy, aniolkiem nie jest:diabloti:,ale widac rodzinne, najlepsze do zabawy sa rzeczy na szafkach i kwiatki na oknie ale je juz dzis eksmitowalam do mamy pokoju, a pudelka duzo gryzienia daja wole posprzatac jak przyjde niz zbierac pozniej panele polamane albo regal miec w czesciach:evil_lol: takie czarne charakterki z Loli i Semira:diabloti::loveu:

Posted

[quote name='puniusia'] Najfajniejsze w tym jest to, że on wie, ze źle zrobił :-) Weszłam do kuchni i zamarłam. Pies też. Wrócił na swoje posłanie i tylko koniuszek ogona mu się niesmiało merdał :-) Pytam go, pokazując na puzzle wykładzinowe, co to ma być (a pytam głosem spokojnym, bo ja z natury spokojna jestem :-)), pies na to wkula się w posłanie i nadal nieśmiało merda koniuszkiem ogona z chwościkiem na końcu. Dopiero jak się zaczęłam śmiać, bo widok psa był przekomiczny (kuchni niekoniecznie), to ogon się mocniej rozmerdał :-) [/QUOTE]

u mnie jest inaczej jak przyjde i cos nabroi to wita sie tak jak zawsze w wielkiej radosci i w podskokach jakby nigdy nic, moze chce mi powiedziec ze to wszystki Ajlu zrobila:evil_lol: a ona to Aniołek:evil_lol:
madra z niej bestia:eviltong: ale to tylko mlodziencze takie wyskoki, pozniej bedzie lepiej, narazie energia nosi:loveu:

Posted

[quote name='*anusia&ajlu*']
madra z niej bestia:eviltong: ale to tylko mlodziencze takie wyskoki, pozniej bedzie lepiej, narazie energia nosi:loveu:[/quote]

Ja czekam teraz końca ferii, będę wstawac o 7, potem prawie cały czas jest ktoś w domu, jak nie dzieci, to moja mama. On teraz rozrabia rano, między męża wyjściem do pracy a moim zejściem z łóżka :-) Wczoraj wykładzinę rozrąbał między moim pójściem do pracy (wczoraj miałam dyżur w szkole) a przyjściem mojej mamy. Dzisiaj kończył dzieło przygotowywania kuchni do remontu, ale jeszcze trochę wykładziny mu zostało :-)

Posted

Kuchnia chwilowo zabezpieczona, położylismy na puzzle :-) starą wykładzinę dywanową, jak mu przejdzie szał gryzienia, położymy znaleziony cały kawał starej pcv, takiej samej jak leży :-)

Posted

Puniusia trzeba przekierować chęć gryzienia rzeczy Semira na zabawki typu kong.
Przed wyjściem należy zapakować część porcji dziennej do konga, zakleić serkiem topionym, pasztetem lub serem białym, jeśli lubi, i dawać mu do gryzienia tylko na czas, gdy nie ma Was w domu. Trochę się chłopak napracuje przy opróżnianiu konga i potrzeba gryzienia innych rzeczy powinna się trochę zmniejszyć.
Gryzienie działa uspokajająco :razz:

Posted

on dostał wczoraj rano taką kulę z kaszą w środku. Olał ją, wykładzina była ciekawsza. Dzisiaj kulą się zainteresował, ale wykładziną też :-), na szczęście środki zapobiegawcze wczoraj poczynione nie pozwoliły mu na nowe akty wandalizmu :-). A dzisiaj bylismy na łąkach i pozwoliłam psu biegać bez smyczy (jakoś do tej pory się obawiałam, latał na 15-metrowej smyczy). Okazuje się, że pani jest atrakcyjniejsza nawet od innego psa i trzeba się jej pilnować cały czas :-), a najfajniejszą zabawą okazało się przeskakiwanie przez strumyk, z jednej strony na drugą i tak przez kilka minut :-) Coraz ładniej też idzie na smyczy, a w sklepie (zoologicznym) nawet cierpliwie siedział, tylko mu się ogon merdał, bo pan mu smakołyki dawał :-) Za to w domu był obrażony na mnie, bo nie pozwoliłam wyłożyć się na kanapie :-) (brudny był jak świnka :-)), w końcu łaskawie zaakceptował fakt, że trzeba iść spać na posłaniu :-)

Posted

patrzcie jak ładnie sie Lola prezentuje w nowej obróżce


ten wzrok powala, codziennie rano mnie takim wita:loveu:


a tak Ajlu broni klatki, tak juz sobie ja zaakceptowala, moze nowosc w domu i dlatego, Lola prawie wcale nie wchodzi


a to zabawa:evil_lol:


a tu Ajlu ma dzis malego towarzysza w klatce, moj chrzesniak mowi ze to jego domek, nie wcisnelam go tam, zeby nie bylo pozniej zadnych ze sie znecam, sam tam wlazi a Ajlu go akceptuje:evil_lol::eviltong: ale od jutra Ajlu po zabiegu niestety tam bedzie siedziec bo Lolka malo delikatna jest

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...