Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak wyżej... Najpierw piszecie, ze człowiek delikatnie mówiąc dziwny, nieodpowiedzialny i psa nie oddacie itp, natomiast później okazuje się, że tylko buda i kojec budziły zastrzeżenia, bo jak rozumiem, pan już przestał zastrzeżenia budzić, bo psa oddałyście za zwrot kosztów (albo jakiś jeszcze dodatek, skoro nastąpiła aż taka zmiana decyzji). A swoją droga, co do tego miały biura poselskie?:crazyeye:

  • Replies 213
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szkoda, ze dopiero teraz taki ruch zrobil sie na watku. Wystarczy spojrzec na pierwszego posta, psiaka zgarnieto ze stacji we wrzesniu. Grunt to malokonstruktywna krytyka po fakcie.

Posted

Witokrety, przeczytajcie dokładnie wątek i zwróćcie uwagę szczególnie na to, jak się sprawy miały z pierwszą operacją.

To nie jest małokonstruktywna krytyka, tylko pytanie o psa, któremu swego czasu chciałam się pomóc, mimo wszytsko, mimo złośliwości, obrażania się i fochów coponiektórych.

A swoją drogą, co Wy macie do tego psa?

Posted

I jeszcze tylko pytanie - co do tego ma rzecznik praw obywatelskich? Proszę mi też wyjaśnić, dlaczego gazeta Fakt chce ze mną wyjaśniać tę sprawę??? :crazyeye:

Posted

mnie ciekawi, skąd taka zmiana, skoro człowiek nie nadawał się do tego żeby mu psa oddać (z wielu względów...) to czemu trafił znowu do takiego domu:cool3:?

Posted

Fela napisał(a):
Witokrety, przeczytajcie dokładnie wątek i zwróćcie uwagę szczególnie na to, jak się sprawy miały z pierwszą operacją.

To nie jest małokonstruktywna krytyka, tylko pytanie o psa, któremu swego czasu chciałam się pomóc, mimo wszytsko, mimo złośliwości, obrażania się i fochów coponiektórych.

A swoją drogą, co Wy macie do tego psa?


Fela, gdybys chciala pomoc, moglas to zrobic juz dawno. Jak widac pomoc nie chcialas, za to teraz po fakcie masz znowu duzo do powiedzenia.
Watek sledzimy od poczatku, a losy psa znamy rowniez spoza dogomanii, Ty tez???
Jakos nie zauwazylysmy Twojej wczesniejszej aktywnosci w tej sprawie.

Posted

Noooo super, podobnie jak to, ze jayo szukała dzielnie pieniędzy na operację a potem bbyła wielka łaska, że je weźmie. Śmieszne jest to co napisałyście. Poza tym sprawa tego psa to wielka tajemnica do tej pory. Jak wiadać zadnych konstruktywnych odpowiedzi na zadane pytania. Zaczynam podejrzewać, ze w całej tej sytuacji, to ten własciel zachowywał sie normalnie (zresztą komu tyle czasu by sie chciało ganiać za psem na którym mu nie zależy) a jedynym problemem są dąsy i fochy coponiektórych. Zreszta bardzo ciekawe jest czemu teraz pies został oddany, po takich opiniach o walścicielu, chyba kredyt wziął żeby go wykupić, bo nie sądzę, żebyście tak nagle stwierdziły, zupełnie bez powodu, ze człowiek nagle stał się cudowny

Posted

[quote name='idusiek']Moi Drodzy,

czemu część z Niczyich nie wie nic na temat tego psiaka? :roll:
Może pomoc i pieniądze znalazłaby się szybciej....

Janicki zna stowarzyszenie, jest specjalistą i na pewno nam pomoże...nie warto szukać niesprawdzonych osób, tylko wykonywać zabieg ...

Tak jak napisała jayo- operacja potrzebna jest na już a kosztami zajmiemy się później..

Tylko czemu nikt nic nie napisał na naszym stałym wątku ....? :shake:
Przecież tu chodzi o życie psa a nie jakieś porachunki i osobiste przeprawy....


to napisalam 02.09.2008 po godz. 13

Wyraznie zaproponowałam pomoc i tak zaczela się pomoc Przypadkowi.

Witokredki, chyba naprawde nie wiecie ( a zaczyna się od 3 strony), ze tak naprawdę sprawa z leczeniem Przypadka ruszyla po błaganiach wszystkich ( tylko nie poinformowaniu reszty stowarzyszenia ) o pomoc....

Potem był Janicki, operacja za 1200 zł ( po rabatach ustalanych z Felką). i pokrycie jej z kasy Stowarzyszenia a przypominam, ze wtedy monopolu na konto nie miała jeszcze jayo....

Posted

Witokret napisał(a):
Fela, gdybys chciala pomoc, moglas to zrobic juz dawno. Jak widac pomoc nie chcialas, za to teraz po fakcie masz znowu duzo do powiedzenia.
Watek sledzimy od poczatku, a losy psa znamy rowniez spoza dogomanii, Ty tez???
Jakos nie zauwazylysmy Twojej wczesniejszej aktywnosci w tej sprawie.



Fela jak i cała reszta - pomóc chciała i pomogła, zamiast beczeć na wątku o to co z nim robic dalej ( gratulacje, ja tak osobiscie nie umiem ) ,to odnalazłam watek i niesmiało napisałam cokolwiek, potem wrecz prosiłam ,zebyście przyjeły pieniądze....

Witokredki, no jak możecie....:shake: Wstyd !

Posted

Idusiek, super trafiłaś "Witokredki" :evil_lol:
Otóż miłe panie, pomóc chciałam, ale do pomocy nie zostałam dopuszczona. Widac niegodnam.
Sprawę znam nie tylko z forum.

POnawiam pytanie - kto mi wyjasni, czego chce ode mnie gazeta FAkt w sprawie psa Przypadka vel Kruczka? Czy szanowne opiekunki/adwokatki opiekunek psa coś wiedzą na ten temat? Czy będą tak łaskawe, by mnie oświecić?

Posted

Niedobrze sie robi, jak czlowiek czyta te Wasze ataki. Grunt to siedziec na tylku i produkowac takie bzdety. Tak tak, wiem, slyszalam, jestes w ciazy i wszystko co mozesz to tylko siedziec na dupie i wypisywac *******y.
Jak trzeba bylo zgarnac psa z drogi, zawiezc do weta, pozniej sie nim zajmowac i wozic na zabiegi i kolejne operacje, to jakos nikt nie wychylal sie z takimi rewelacjami, jak powyzej. Teraz za to mozna sobie pojezdzic... a co, tak przeciez najwygodniej :shake:. Same akcje pod tytulem: kogo by tu jeszcze odstraszyc od dogomanii...

Posted

Witokret napisał(a):
Niedobrze sie robi, jak czlowiek czyta te Wasze ataki. Grunt to siedziec na tylku i produkowac takie bzdety. Tak tak, wiem, slyszalam, jestes w ciazy i wszystko co mozesz to tylko siedziec na dupie i wypisywac *******y.
Jak trzeba bylo zgarnac psa z drogi, zawiezc do weta, pozniej sie nim zajmowac i wozic na zabiegi i kolejne operacje, to jakos nikt nie wychylal sie z takimi rewelacjami, jak powyzej. Teraz za to mozna sobie pojezdzic... a co, tak przeciez najwygodniej :shake:. Same akcje pod tytulem: kogo by tu jeszcze odstraszyc od dogomanii...



Widzę, ze i słownictwa brakuje panienkom. Jak na razie to Wy produkujecie bzdety, wystarczy wątek przeczytać...I tak..., macie rację, sprawa ciągnie się od września i od września facet próbuje psa odzyskać różnymi sposobami. Dostaje go w lutym... I wiesz...ciąża to nie choroba, mogę też inne rzeczy niż siedziec na tyłku...Każdy mierzy swiją miarą, Ty byś pewnie siedziała:eviltong:

Posted

Panienki Witkikredki liczą na domyślność i oczekują dyskusji na poziomie, chociaż same swoim słownictwem dyskusję ssprowadzają do parteru. ;) Bywa. Aktywistki nie mają czasu

Posted

idusiek napisał(a):
Fela jak i cała reszta - pomóc chciała i pomogła, zamiast beczeć na wątku o to co z nim robic dalej ( gratulacje, ja tak osobiscie nie umiem ) ,to odnalazłam watek i niesmiało napisałam cokolwiek, potem wrecz prosiłam ,zebyście przyjeły pieniądze....

Witokredki, no jak możecie....:shake: Wstyd !



Oj, jak nam strasznie wstyd!!!!!!!!!!!!!!!! tak strasznie, ze az... strasznie ;)
Skonczcie juz te farse.

Posted

Ops, nic o tym nie wiem, jakobym była w ciąży.

Ale widzę, że aktywnie głos w dyskusji zabieracie, nawet nie mając wiele do powiedzenia. Gratulujemy.

Posted

Witokret napisał(a):
Niedobrze sie robi, jak czlowiek czyta te Wasze ataki. Grunt to siedziec na tylku i produkowac takie bzdety. Tak tak, wiem, slyszalam, jestes w ciazy i wszystko co mozesz to tylko siedziec na dupie i wypisywac *******y.
Jak trzeba bylo zgarnac psa z drogi, zawiezc do weta, pozniej sie nim zajmowac i wozic na zabiegi i kolejne operacje, to jakos nikt nie wychylal sie z takimi rewelacjami, jak powyzej. Teraz za to mozna sobie pojezdzic... a co, tak przeciez najwygodniej :shake:. Same akcje pod tytulem: kogo by tu jeszcze odstraszyc od dogomanii...



I jeszcze jedno, to Ty zaatakowałaś Felkę teraz, my spokojnie pytałyśmy dlaczego Przypadek trafił do właściciela, skoro opinie o nim były negatywne? takie pytania nie wydają mi się dziwne w tej sytuacji. Może zamiast się rzucać, trzeba było po prosyu odpowiedzieć, ale jak widać za dużo by wymagać....

Posted

Nie ,nie Kredki, farsa to sie zaczeła w momencie, kiedy przez kilka miesiecy nie chciałyście psa oddać wlaścicicelowi a teraz oddajecie - zmienil się o 180 stopni?

Kredki, gdyby nie Fela i rszta - Przypadek nie miałby żadnej operacji, bo jayo nie zbierała się do jej załatwiania.... moze od tego się zaczeło, co ?

Posted

Fela napisał(a):
Ops, nic o tym nie wiem, jakobym była w ciąży.

Ale widzę, że aktywnie głos w dyskusji zabieracie, nawet nie mając wiele do powiedzenia. Gratulujemy.


Wszyscy teraz maja wiele do powiedzenia, jak widze...

Posted

jayo, może zamiast ironizować teraz, trzeba było udzielić tej odpowiedzi wcześniej:razz:? Do tej pory wątki psów służyły zamieszczaniu informacji o nich, dlatego tutaj dopytuję, gdzie indziej mam pytać? I w przeciwieństwie do rzucających się parę postów wyżej panie, jakoś interesuję się tym psem od początku. W związku z tym pytam. Po co to rzucanie się, zamiast odpowiedzi? Jesli są jakieś infomacje, które np maja nie dotrzeć do właściela, to można odpowiedzieć na pm i tez będzie ok.

Posted

;)

jayo napisał(a):
Moge jedynie stwierdzic, ze to Ty nie masz zbyt wiele do powiedzenia na temat Przypadka.
Dogomania to nie jest miejsce na opisywanie szczegolow wielotygodniowych przepraw zarowno z lapa psa, jak i jego wlascicielem.
Wlasciciel nie byl przekonany do tego, w jakich warunkach pies powinien przebywac, ani do faktu, ze koszty jego leczenia i opieki nalezy zwrocic. Ale postawione warunki zostaly przyjete i konsekwentnie wyegzekwowane.
I pies wrocil do wlasciciela.
Uwazam to za sukces. A co do rzecznika - nie wiem, dlaczego zostal w temat zaangazowany - pewnie w ramach obrony prawa wlasciciela do posiadania mozliwosci pokrywania suk niewykastrowanym psem :-)

Felu, i nie wiem o czym Fakt chce z Toba rozmawiac - moze o Twoim zyciu? :cool3:


posty skaczą i mój był odpowiedzą na ten post. Ale mnie ciekawiły biura poselskie (chyba, zaraz sprawdzę, rzecznik wiem po co jest;))

Posted

Fela napisał(a):

Ale widzę, że aktywnie głos w dyskusji zabieracie, nawet nie mając wiele do powiedzenia. Gratulujemy.


Moge jedynie stwierdzic, ze to Ty nie masz zbyt wiele do powiedzenia na temat Przypadka.
Dogomania to nie jest miejsce na opisywanie szczegolow wielotygodniowych przepraw zarowno z lapa psa, jak i jego wlascicielem.
Wlasciciel nie byl przekonany do tego, w jakich warunkach pies powinien przebywac, ani do faktu, ze koszty jego leczenia i opieki nalezy zwrocic. Ale postawione warunki zostaly przyjete i konsekwentnie wyegzekwowane.
I pies wrocil do wlasciciela.
Uwazam to za sukces. A co do rzecznika - nie wiem, dlaczego zostal w temat zaangazowany - pewnie w ramach obrony prawa wlasciciela do posiadania mozliwosci pokrywania suk niewykastrowanym psem :-)

Felu, i nie wiem o czym Fakt chce z Toba rozmawiac - moze o Twoim zyciu? :cool3:

Posted

jayo napisał(a):


Felu, i nie wiem o czym Fakt chce z Toba rozmawiac - moze o Twoim zyciu? :cool3:


Ależ nie Dorotko, pytali o Ciebie i psa Przypadka. Należy więc wnioskować, że Twoje Przypadki są dla tej gazety interesujące. Chcesz nam o tym coś powiedzieć?

Posted

Fela napisał(a):
Ależ nie Dorotko, pytali o Ciebie i psa Przypadka. Należy więc wnioskować, że Twoje Przypadki są dla tej gazety interesujące. Chcesz nam o tym coś powiedzieć?


Z przyjemnoscia opowiem dziennikarzom - mozesz przekazac na mnie namiary, gdyby nie umieli znalezc na stronie Stowarzyszenia (do gryzipiorkow to podobne) :razz: ?

Posted

idusiek napisał(a):
Nie ,nie Kredki, farsa to sie zaczeła w momencie, kiedy przez kilka miesiecy nie chciałyście psa oddać wlaścicicelowi a teraz oddajecie - zmienil się o 180 stopni?

Kredki, gdyby nie Fela i rszta - Przypadek nie miałby żadnej operacji, bo jayo nie zbierała się do jej załatwiania.... moze od tego się zaczeło, co ?


Fela i reszta ? znaczy jak sie to ma do operacji psa? co wiesz na temat jezdzenia po wetach z psem i jego konsultacji? wiecej niz ja ?
a Feli nikt o pieniadze nie pytal - sama chetnie zaproponowala, ciekawe, dlaczego - skoro w Ostrowi tyle potrzebujacych ;)
Pieniadze za operacje zostaly zwrocone do Stowarzyszenia, tak czy naczej.

A co do dr Janickiego pozwole sobie miec po przypadku Przypadka wlasne zdanie, ale w przeciwienstwie do Feli, zachowam do wlasnych doswiadczen i wykorzystania.

A tak przy okazji, idusiek, na temat tego psa nie wiesz nic ponad to, co przeczytalas tutaj oraz uslyszalas (skadkolwiek).

Posted

no nie do końca masz rację jayo..... ale tego juz nie musisz wiedziec :p


O Przypadku ostatnimi czasy nasłuchałam się baaaaardzo dużo.

Feli nikt o pieniądze nie pytał, bo się nie odzywałyście - to ja Was prawie błagałam o to, zebyście wzieły pieniadze na operację, zamiast tylko płakac na wątku...:cool1: ( co niektóym z Was wychodzi najlepiej :p ). Posty z oferta pomocy zaczynają się od 02.09 września.

Dlaczego zaoferowała pomoc? Bo pies jej WYMAGAŁ, bo nie było czasu na kłótnie i nieporozumienia - swoją droga jayo, wspaniała z Ciebie manipulatorka. Ciekawe czy z gazetami też Ci tak łatwo pojdzie, bo my sprawy z Przypadkiem nie mamy czasu ani ochoty więcej uciszać...:shake: Szkoda, że obróci się przeciwko wszystkim psiarzom, dzieki Waszej sprytnej nadwyraz akcji....:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...