Fela Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 Ja do sporów?? Tylko grzecznie pytam ;) Tu, na forum, bo inaczej jakoś ciężko nam się skomunikować.:roll: Umawiałaś się z Grażyną, że zadzwonisz jeszcze, więc czekała na Twój telefon. Nie doczekała się i nawet nie była bardzo zdziwiona (nie pierwszy raz jest wielka awaria i prośby o miejsce, a potem cisza). W każdym razie miejscówka się nie zmarnowała. Ważne, żeby pies doszedł do siebie. Quote
jayo Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 Fela napisał(a):Ważne, żeby pies doszedł do siebie. To jest najwazniejsze. Dochodze do wniosku, ze jesli wlasciciela nie stac na telefon, to nie stac tez na tego psa :roll: o leczeniu nie wspomne.. szukamy domowego bezplatnego tymczasu dla psiaka.. Quote
elainfo Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 jayo napisał(a):To jest najwazniejsze. Dochodze do wniosku, ze jesli wlasciciela nie stac na telefon, to nie stac tez na tego psa :roll: o leczeniu nie wspomne.. szukamy domowego bezplatnego tymczasu dla psiaka.. Jayo- :bigok::klacz::klacz::klacz: kamien mi z serca spadł..bo jak pomyslałam,że wy wyprujecie sie na leczenie i pies wróci na sznurek na ogródki działkowe to mi tak nie do konca pasowało.;-) do happy endu. tzn. bardzo bym chciała zeby własciciel okazał sie odpowiedzialny i ewentualnie jeszcze wypłacalny. Tylko zazwyczaj dzieje sie tak ,ze jak pies po wypadku i trzeba płacic koszty leczenia.. to nagle stęskniony właściciel rozpływa sie jak we mgle.. Quote
jayo Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Jutro nowe zdjecia Przypadka. Jedziemy go obejrzec i zawiezc kolejny wor karmy.. Szczeniak jest bardzo energiczny i wesoly :loveu: Tyle, ze mu nie wolno biegac i skakac wiec po zamknieciu do klatki glosno protestuje, niestety. Ale nie ma wyjscia, musi sie jeszcze pomeczyc :-( Quote
esperanza Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 Cicho się zrobiło na wątku, a dawny właściciel już się nie odezwał i nikt do Przypadka nie zagląda. Psiak nie chce obciążać łapy. Boimy się, że może operacja się nie udała. Biedny jest ten maluch. Cały dzień siedzi w klatce, bo musi mieć ograniczony ruch :-( Tak wygląda jego łapa Quote
gemsi Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 niedlugo wyjdzie z klatki, jeszcze tylko kilka dni Quote
idusiek Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 wyjdzie z klatki? :roll:jak ponoc operacja sie nie udała.... Quote
esperanza Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 Nie mamy pewności i o efektach będzie wiadomo, tak jak mówił dr.Janicki, dopiero po kilku tygodniach. Quote
Fela Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 esperanza napisał(a):Cicho się zrobiło na wątku, a dawny właściciel już się nie odezwał i nikt do Przypadka nie zagląda. A gdzie on jest? Quote
idusiek Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 gemsi napisał(a):niedlugo wyjdzie z klatki, jeszcze tylko kilka dni i co po tym jak wyjdzie a okaze sie ze operacja sie nie udala? Na jakiej podstawie tak oceniacie, skoro decyduje Janicki ?:roll: Quote
Ewusek Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 tak sie sklada, ze pradopodobienstwo tego, ze wszystko bedzie dobrze wynosilo 10-15 % zdaniem innych bardzo dobrych chirurgow. Jezeli osteosynteza sie nie udala trzeba bedzie wykonac resekcje szyjko kosci udowej. Quote
esperanza Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 To są na razie tylko obawy, którymi podzieliłam się na forum. Quote
jayo Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Fela napisał(a):A gdzie on jest? Tam, gdzie go zawiozlysmy - w kojcu ze wstawiona klatka. Kojce sa wewnatrz budynku - wiec nie wieje mu na leb.. idusiek napisał(a):i co po tym jak wyjdzie a okaze sie ze operacja sie nie udala? Na jakiej podstawie tak oceniacie, skoro decyduje Janicki ?:roll: W klatce wg zalecen mial przebywac dwa tygodnie do kontroli - jutro ma byc kontrola, pod warunkiem ze znjadzie sie transport. Jesli nie, dopiero w piatek. Przy okazji sciagniecia szwow obejrzy go chirurg i poda kolejne zalecenia. Janicki ma go obejrzec przy okazji rtg kontrolnego - w karcie zapisane po 6 tygodniach, ale spytamy czy nie warto po 4. Dopiero wtedy bedzie mozna stwierdzic czy operacja sie udala. Nikt nie oceni wyniku zabiegu bez rtg, ale fakt, ze pies nie staje na lape, nie rokuje najlepiej. Tyle obaw i opinii. Przypadek okrutnie sie meczy siedzac w zakmnieciu, to mlody psiak, ktory chcialby sie juz wybiegac .. Ale niestety, musi swoje odczekac... Cos o tym wiem :p Quote
Fela Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 jayo napisał(a):Tam, gdzie go zawiozlysmy - w kojcu ze wstawiona klatka. Kojce sa wewnatrz budynku - wiec nie wieje mu na leb.. Och, dzięki za informację :p Quote
idusiek Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 jayo napisał(a): Przypadek okrutnie sie meczy siedzac w zakmnieciu, to mlody psiak, ktory chcialby sie juz wybiegac .. Ale niestety, musi swoje odczekac... Cos o tym wiem :p a co o tym wiesz? - z autopsji czy jak ?:p Quote
jayo Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 idusiek napisał(a):a co o tym wiesz? - z autopsji czy jak ?:p jasne :evil_lol: jak bylam mala, mama mnie zamykala w klatce, zebym jej psow nie znosila do domu :-) Quote
idusiek Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 widać - ale nie podziałało to na korzyść... Quote
gemsi Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 idusiek napisał(a):widać - ale nie podziałało to na korzyść... a cos tak bardziej merytorycznie potrafisz napisac ? Quote
idusiek Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 a czemuż mnie o to pytasz Tomeczku brodaty? :oops: Czyżbyś mało merytorycznie napisanych pościków przeczytał na tym wątku?:roll: Quote
jayo Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Przypadek byl na konsultacji, szwy wyjete. Nie wyglada to dobrze - nie obciaza lapy... mniej na niej staje niz przed operacja nawet. W poniedzialek mamy dzwonic do dr Janickiego ustalac kiedy kontrolny RTG. Moze trzeba bedzie zrobic go wczesniej niz za 6 tygodni. Quote
ludwa Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 A są brane pod uwagę jakieś "poprawki" albo inne pomocne metody? To wielki szczenior, wszystkie łapy mu potrzebne, jeszcze kawał życia przed nim, to i o kręgosłup trzeba dbać:cool3: Quote
jayo Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 ludwa napisał(a):A są brane pod uwagę jakieś "poprawki" albo inne pomocne metody? To wielki szczenior, wszystkie łapy mu potrzebne, jeszcze kawał życia przed nim, to i o kręgosłup trzeba dbać:cool3: Jutro Janicki sie wypowie zapewne - ale na razie zdalnie - poprawke przewidywal od poczatku w razie, gdyby sie czesc glowki kosci udowej "zluszczona" (czy jakos tak) sie nie przyjela - bral to niestety pod uwage i kolejny etap to resekcja tego fragmentu. Ale ryzyko podjelismy - bo pies mlodziutki i lapa mu potrzebna :shake: Quote
esperanza Posted September 29, 2008 Author Posted September 29, 2008 Co dalej, okaże się w środę. :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.