Agmarek Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 ani@ napisał(a):kupujesz dużą gazę i bandaż 10cm i rycynę (dużą butelczynę) w aptece robisz okład zalewając opuchliznę, zasinienia lub otwartą ranę rycyną zawijasz bandażem okłady takie przyspieszają gojenie, zmniejszają ból i opuchliznę :p Super Aniu. Wielkie dzięki :lol: pazur na bank mi zejdzie :oops: Quote
ani@ Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 pocieszę Cię że mi też w zeszłym roku zszedł paznokieć (pierwszy raz w życiu) ale z nogi jak sobie siekierę zrzuciłam na nogę a byłam bez butów cały dzień bałam się zdjąć skarpetkę Quote
Luna123 Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Agmarek, trzymaj sie:p mój tata po ugryzieniu przez psa mojej siostry:oops: musiał dostać jakąś surowicę. A nie wiem, czy ze względu na ugryzienie, czy na to, że miał szyte:roll: ale nie dostał w szpitalu, tylko wieczorem w Ośrodku zdrowia. Quote
Agmarek Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Aniu mój TZ kiedyś sobie przytłukł palucha, a potem wchodząc po schodach jeszcze nim grzmotnął o stopień :diabloti: więc domyślam się że bolało, bo nie płakał tak nawet wtedy gdy się nasz pierwszy syn urodził :evil_lol: Jak dzwoniłam do weta powiedział mi że jeśli opuchlizna nie zejdzie a ręce będą bolały to żebym do szpitala pojechała. Dadzą mi zastrzyk (przeciwtężcowi chyba) i pies na obserwację. Nie będę nikomu ani sobie d...y zawracać, a nie jest tak źle. Tylko ten obrzydliwy pazur :shake: Quote
tayga Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 No to pięknie! Teraz w odwecie psa ugryź. Jak Ci zostanie trochę rycyny to wlej sąsiadowi do zupy :) Quote
Agmarek Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 tayga napisał(a):Jak Ci zostanie trochę rycyny to wlej sąsiadowi do zupy :) Ech Tayga...gdyby to było możliwe...:iloveyou: i drzwi do kibla szczotką zablokować :diabloti: Zapędziłam się w marzenia nocną porą :eviltong: Quote
tayga Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 No dobra... jak nie dasz rady sąsiadowi to ja wleję teściowej :angryy: I TZtowi, bo mnie ostatnio wkurza :mad: Quote
Agmarek Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Tayga TZ-ci sa właśnie po to stworzeni żeby wkurzać :evil_lol: Połóż się kobieto do łóżka i pomódl. To pomaga. Przynajmniej mnie :cool3: Panie Boże daj mi mądrość żebym mogła zrozumieć mojego męża , cierpliwość żeby z nim wytrzymać , wytrzymałość żeby go nie opuścić ,tylko o siłę Cię Panie nie proszę bo bym go k... zabiła...Amen :diabloti: Quote
Luna123 Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 PROTESTUJE :evil_lol: znowu u Was poplułam monitor:oops: Tayga, na teściowa nie narzekaj, bo dzięki niej masz Tza;) na tym dobre uczynki teściowych chyba się kończą:roll:;) Agmarek, wiesz jak faceci reagują w 25 rocznicę ślubu;) ? w Tym dniu by wyszli na wolność;) Quote
tayga Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Luna123 napisał(a): Tayga, na teściowa nie narzekaj, bo dzięki niej masz Tza;) na tym dobre uczynki teściowych chyba się kończą:roll:;) Nie!!! Nie dzięki niej tylko przez nią!!! Kiedyś moze Wam opowiem co to za @:diabloti:@ ta baba, pasożyt cholera jasna!!! Już wolę myszy :) Quote
Agmarek Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 A ja dzisiaj rano zostałam brutalnie przywrócona do rzeczywistości przez budzik :placz: po dłuuugim weekendzie na nartach :cool3: i jednak wolałabym być tam :roll: Psy grzecznie się przywitały, koty panoszą się już prawie po całej chałupie i pewnie tylko nasza śliczna ruda Lula (Szansunia) jest nie bardzo zadowolona, bo od dzisiaj znów sucha karma wchodzi do głównego menu :diabloti: bo kiedy wyjeżdżamy to żeby bardzo za nami nie tęskniła dostaje makaron z kurczaczkiem :cool3: Ech...ten zwierzyniec...:roll: Quote
Agmarek Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Tak sobie wczoraj pomyślałam o tych swoim rudym wyliniałym futrze jak bardzo się zmieniła przez te lata. Jak lubi się wylegiwać przy kanapie, albo na dywanie (byle blisko nas) i wczoraj nawet burknęła na Corsika bo kiełbaskę miała :razz: A do tych przemyśleń zainspirował mnie piesek...mały czarny piesek który przebiegał przez ulicę z kromką chleba w pyszczku z miną taką jakby pieczonego kurczaka miał w zębach :-( Nie miałam gdzie się zatrzymać, a kiedy tam wróciłam psiaka już nie było :shake: Podjadę na tą slamsownie dzisiaj. Może gdzieś się będzie kręcił. I tak sobie pomyślałam że moja Szansunia mogła tak samo dziś wyglądać gdyby nie to że ktoś ją wypatrzył i...wszystko potoczyło się inaczej... Dziś leży sobie przy kanapie, ma ciepłe łóżko i miskę pełną jedzenia... Jezaaa! Jak mi ten psiak zapadł w pamięć :-( Quote
ani@ Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Nie dziwię się, że masz malucha ciągle przed oczami :shake: Dzięki Twojej ciężkiej pracy Szansa jest dziś zupełnie innym psem :loveu: Gdy raz zetkniesz się z taką psią biedą wiesz później jak ciężko jest innym psom z ukradzionym kawałkiem czegoś ze śmietnika w zębach.... i nie przejdziesz obok tak po prostu :-( Quote
Agmarek Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Ani@ tak naprawdę to nad Szansą pracował sztab dogomaniaków za co im bardzo dziękuję :lol: Nie wiem czy już Wam pisałam, ale Szansa ze względu na swoją szemraną przeszłość (czyt. ogrom zniszczeń) śpi w garażu i tam też są zamykane psy żeby im łapy obeschły po spacerze. Tak więc wczoraj, albo przedwczoraj przyłapałam Szansę że drapie w drzwi kiedy chce wejść już do domu, a dziś zaszczekała :crazyeye: !!! Narobiła popłochu, wystraszyła kota, Corso poleciał niuchać pod drzwiami wejściowymi czy aby nie trzeba interweniować i kogoś zagryźć, a ja popędziłam do garażu zobaczyć co się stało. Po otwarciu drzwi okazało się że panna Szansunia za nimi stoi i dopomina się wpuszczenia do domu :evil_lol: Małpa :diabloti: Quote
Agmarek Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Aha...wracając do tego czarnego piesa...byłam tam wczoraj i dziś też pewnie pojadę. Nie było go, za to parę metrów dalej na asfalcie była nieduża ciemna plama która pasowała mi gabarytowo, ale nie kolorystycznie, bo po bliższym przyjrzeniu się stwierdziłam że to (dosłownie) rozjechane stworzenie było lekko rudawe. Nie był to przyjemny widok, ale musiałam się upewnić :-( bo jestem pewna że w poniedziałek tej plamy tam nie było. Najgorsze jest to że jest to ruchliwa droga, a dzielnica taka że lepiej się tam nie zapuszczać bo można w ryj dostać, albo bez butów do domu wrócić :oops: więc jedyne co mi pozostało to zajeżdżać tam od czasu do czasu i czekać...a nóż się psiak pojawi... Quote
tayga Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Aga, Ty w tej dzielnicy to uważaj!!! Agmarek napisał(a): albo bez butów do domu wrócić :oops: i może idź tam bez butów, albo w starych trampkach :) Powodzenia w szukaniu :) Quote
Agmarek Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 tayga napisał(a): Powodzenia w szukaniu :) Dooopa...byłam, nie widziałam. Stało na rogu stadko meneli, ale bałam się zatrzymać samochód, bo sądząc po ich oczach mogłabym do domu na samych felgach wrócić :evil_lol: Może jeszcze jutro spróbuję, bo dzisiaj padał deszcz, to może psiak się gdzieś schował. Quote
Agmarek Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Tayga kiedy Ty na ten "przymusowy urlop" się wybierasz? Quote
tayga Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 A nie wiem :) Nie chce mi się, dobrze się czuję... Poczekam na atak :) Quote
Agmarek Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 [quote name='tayga']A nie wiem :) Nie chce mi się, dobrze się czuję... Poczekam na atak :) Szalona kobita :stupid: miałaś mi dać swój numer telefonu żebym Cie mogła nękać w razie czego :cool3: Proszę podpiszcie petycję http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=6148#butt Quote
tayga Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Petycję podpisałam dawno temu, ja i wszysscy znajomi. Mam nadzieję, że oprawcy zostaną ukarani. Osobiście to... łby bym im pourywała. Podobnie jak temu z filmiku, który od wczoraj po necie lata (z pociągiem). Spać nie mogłam przez pijanego gnoja! Quote
Agmarek Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 To tak jak i ja :-( głupia i naiwna weszłam wczoraj na staruszki i...:placz: jedynym pocieszeniem dla mnie jest to że psiak chyba nie cierpiał i nie zdążył pomyśleć że człowiek-przyjaciel go zdradził :-( jak ten psiak za nim szedł...Boże! Gdzie Ty byłeś??? :placz::placz::placz: Jak czasami chodzę koleżankę odprowadzać z Szansą i jest już późno, to Szansunia też tak za mną idzie - żeby się nie zgubić :shake::shake: A jeszcze wczoraj wieczorem żeby mnie dobić, to syn do mnie przyleciał w szoku, woła mnie do telewizora który nieopatrznie zostawiliśmy z TZ-em włączony i ciągnie za rękę. Dopadam do tv, a tam reklama dzisiejszej uwagi i urywki jak ten gnojek kotem o ściany rzuca :-o Normalnie mój dzieciak się popłakał i uciekł do pokoju...chciałabym tego starszego dorwać w swoje ręce :angryy: Quote
tayga Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Ja się niestety załapałam na filmik z kotkiem w całości, zanim usunęli z netu. Tak jak lubię dzieci (przeważnie), tak gdyby mi ten mały gnojek wpadł w łapy, to... lepiej publicznie nie będę gadać co mu bym zrobiła. A braciszkowi jeszcze bardziej!!! Co z takich wyrośnie? To zadatek na morderców! Jedyne pocieszenie to, że kiciuś żyje i będzie miał wspaniały domek. Tak jak reszta zwierzaków wyrwanych z tej mordowni. Koniec nerwów na dziś, znaczy na kilka godzin. Dzisiaj ksiądz u mnie będzie... Mam nadzieję, ze nie ten co w zeszłym roku (na starym mieszkaniu), którego omal nie pogoniłam. Włazi mi taki ważniak na MÓJ teren i każe zwierzaki pozamykać. Ja mu mówię, że one z nami mieszkają, traktowane jak członkowie rodziny, ze to stworzenia boże, a on - że gadam bzdury, zwierzę nie ma duszy, psa do budy, kota do szopy myszy łapać, ale nie w domu i takie tam bzdury. Jak usłyszał, ze moze wyjść jak mu się nie podoba to złapał za kropidło, ochlapał wszystko i uciekł. Z tym księdzem miałam jeszcze jedną przygodę, a właściwie moje dziecko jeszcze w gimnazjum. Skargę do kurii pisałam, ale bez odzewu. Quote
Agmarek Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Tayga z nieba mi spadłaś pisząc że ten kociak przeżył, bo ja pół nocy o nim myślałam że zginął w takich męczarniach :-( Niestety film jest w necie. Jak wejdziesz podpisać petycję w sprawie ukarania tych gówniarzy to jest link na facebooka http://www.petycje.pl/petycja/6231/prosimy_o_surow%C4%84_kar%C4%98_dla_nieletniego_prawie_mordercy.html Wczoraj jak rozmawialiśmy z TZ-em o tym filmie to powiedziałam że gdyby nasze dziecko zrobiło coś takiego to... Mój syn wie co bym z nim zrobiła... Ten mały głupol to chyba do końca nie wiedział co robi. Ot...brat mu kazał...zresztą nie wiem...chcę w to po prostu wierzyć... Nie będę już o tym pisać, bo się nakręcam, a to źle na mnie wpływa :shake: Co do księdza, to u nas był wczoraj. Przylazł po ciemku i jeszcze latarkę od nas pożyczył. A jeśli chodzi o psa, to zapytał tylko czy gryzie po czym poświęcił mi dzieci i czmychnął dalej :diabloti: też mamy trochę na pieńku :razz: Quote
Luna123 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 oooo temat kolędowania:razz: u nas jest tak, że chodzą ministranci z kościelnym:crazyeye:. i kościelny rozkłada kajecik, wypytuje itd. to ja się pytam po co ksiądz? oczywiście nic mu nie mówię, bo ochrona danych osobowych. dwa lata temu uprzejmie zrobiłam chłopaczkom herbatę i dałam ciasto, na to kościelny, co by spożyli w kuchni, bo jak ksiądz przyjdzie... ja się obruszyłam, że jak dobrodziej zawita, to przecież oni wychodzą, ja nikogo jak służby nie będę traktować:p a i oczywiście jest apel, żeby kościelnego szczodrze wynagrodzić :cool3: w zeszłym roku nie mogłam być, to moja siostra mnie reprezentowała, to był wikary i potem dowiedziałam się od sąsiadów, że był obrażony, bo gospodyni nie było:shake: ale koperte wziął :eviltong: kurde, nie wiem, ile dać w te koperty, macie jakiś pomysł? ;) a może nie dam, bo chwilowo nie mam pracy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.