Luna123 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 u nas raczej spokojnie się zaczyna robić, tylko raz mi się wyrwało na pytanie a będziecie mieli gości, że kupujesz 2,5 kg filetów kurczakowych, ja na to ze nie, to dla psa:oops: mój sąsiad ma dwa rotki, niby ok, bo im daję orzechy ( trzeba obłaskawiać;) ) raz przedobrzyłam i dostały hmmm... tylnych problemów gastrycznych:oops:. ale jak koszę albo grabię przy siatce, to się drą, a kilka pól ma starej bez podmurówki:shake: to jak skoczą się mozna przestraszyć:shake: z drugiej strony nie mają obroży, jakby wypadły na ulice, to nie ma za co chwycić:roll: Quote
Agmarek Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 To tez tam wesoło masz :evil_lol: Ja z jednej strony mam bernardyna. Jak mój mały był mały to nie raz go obudził jak szłam z wózkiem, a on ujadał, więc czasem wyrwało mi się "zamknij się kur..." I Ty wiesz? Zaczął reagować! :-o Nie raz potrafi w nocy mi pod oknem szczekać. Nie mam pretensji do sąsiadów, bo to w końcu pies, to co ma robić? Miauczeć? Ale jak tak bez powodu dziamie, to otwieram okno i drę się do niego a wtedy wszystkie psy w okolicy milkną :diabloti: Kiedyś sąsiadka się żaliła że on tylko jej TZa sie słucha :roll: nie prawda :diabloti: Z drugiej zaś strony mam starego głupiego dziada który ma starego równie głupiego psa. Dziamie bez powodu zupełnie jak jego pan, ale co się dziwić. Jaki pan taki pies :evil_lol: Quote
Tekla64 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 aaa widzisz zapraszam do siebie bo dyc nie bede ci tu swoich opowiesci snula[ chyba mnie po tej dyskusji u Jambi wzielo i opisalam wszystkie moje sznupy mozliwe ze troche przydlugo} ale tak se poczytalam troche znowu u ciebie i wisz co.... moje zafascynowanie psami zaczelo sie o przewspanialego psa Hamleta ONka i bylam przekonana ze to juz jest rasa dla mnie na cale zycie[ ale to bylo..... dawno] on mnie nauczyl podstaw ludzko-psich relacji, on mnie nauczyl odpowiedzialnosci.... oj on mnie bardzo wiele nauczyl , bardzo wiele mi dal z siebie i nigdy juz takiego nie beda miala i nie zaluje ze poswiecilam mu swoje dwa lata[ wtedy byla tylko szkola i pies] i wiem co mowie choc moze poswieceniem tego bym nie nazwala moze oddaniem?! potem pare sie przewinelo, obecnie mam ONka corki[ no nie bede tlumaczyc czemu i z jakich powodow ale to byla nasz wspolna decyzja]Borysa wziela z niemieckiego schroniska 8lat temu bez mala od roku zyje z nami i bardziej pokreconego, stlamszonego,zlamanego co moge wiecej powiedziec chorego psa w zyciu nie widzialam. troche o psach wiem , wcale nie wszystko ino trosszeczke ale z nim nie daje sobie rady, nie bo jest zly,niszczycielski nie nie , ten pies jest w stanie permanentnej paniki!!!! a w panikowy szal moze go wprowadzic doslownie wszystko, boi sie wlasnego cienia ale od momentu jak sam sie wyniosl do budy, zdaza mu sie nie zareagowac na burze! zauwazylam tez ze zdaza mu sie zignorowac strzaly [byle dosc dalekie] zaczal szczekac na psy za brama [ bo na ludzi za groma nie zaszczeka] i zielonego pojecia nie mam jak to dziala, bo czasem jest burza gdzies daleko od nas a on w panice wciska sie pod lozko, nigdy nie chodzi na spacery przede mna ale zdarza mu sie naprzyklad zapomniec ze jest z nami na spacerze i poleciec za tropem zwierzyny nie reagujac na odwolania[ nie wiem po co bo jak ostatnio zblizyl sie do dzikiego daniela za bardzo to dwa dni nie chcial chodzic na spacery, bo zobaczyl z bliska jaki on duzy]. dla mnie to jest pies ktorego w zyciu w zaden sposob nie rozszyfruje moge go tylko pocieszac , galskac karmic i sie z nim bawic na nic innego nie mam wplywu a wielka szkoda bo to taki piekny pies i calkiem chetny do pracy z czlowiekiem ale nie przeskoczy siebie!!! o nim tyz tam gdzies kiedy u siebie pisalam i tam juz cioteczki wiedza jaki on jest ale jest i bedzie tak dlugo jak mu jest pisane. tak troszeczke przypomina mi twoja Szanse ino ze twoja to ja , znaczy szanse, jeszcze ma i cale szczescie!!!! Quote
Agmarek Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Wiesz co? Jak tak opowiedziałaś mi trochę o Borysie, to rzeczywiście jakby moja Szansa :roll: Czasami to kochany, szalony pies który warczy, podgryza i (już kiedyś o tym wspomniałam) notorycznie zalewa mnie kawą :evil_lol: ale nie zawsze tak jest :shake: Niekiedy zamyka się w sobie i całe dnie spędza w swoim posłaniu, gdzie normalnie leży u moich stóp. Strasznie mi wtedy jej brakuje, ale nic nie mogę zrobić... Na dziennych spacerach biegnie przed siebie, ale zawsze ogląda się czy idę za nią, a po ciemku nie odstępuje mnie na krok. Powiem Ci że ja nie mam doświadczenia z psami. Mój drugi pies jedyne co potrafi to podawać łapę :oops: ale wiem że jego nie skrzywdzono tak jak jej. Chodzi mi o to że tak jak człowiek który zrobi RAZ krzywdę dziecku odbiera mu dzieciństwo, tak teraz zdaję sobie sprawę z tego że ktoś Szansie odebrał szansę na normalne życie i zabił w niej tego pogodnego i wesołego psa którym z pewnością była a w którego przeobraża się okazyjnie. Dziś zastanawiam się jaka by była gdyby na swojej drodze nie spotkała potwora -człowieka- ale patrząc w jej oczy widzę tylko czas minionych lat. Tych lat pełnych bólu, cierpienia i niepewności o jutro i chciałabym jej powiedzieć że tu jest bezpieczna, że będę z nią do końca jej dni, ale wiem że nie zrozumie i zawsze będzie się już bała. O to co będzie jutro :-( Quote
Luna123 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Agmarek napisał(a): Nie raz potrafi w nocy mi pod oknem szczekać. Nie mam pretensji do sąsiadów, bo to w końcu pies, to co ma robić? Miauczeć? Ale jak tak bez powodu dziamie, to otwieram okno i drę się do niego a wtedy wszystkie psy w okolicy milkną :diabloti: przed Fryzią mieliśmy suczkę czarnego fouska adoptowaną dokładnie w wigilię '99 roku z krakowskiego azylu tzw " drzymorda":evil_lol: siedziała na doopie , nic się nie dzieje i nadawała, w lecie spała w budynku gospodarczym a w zimie w domu. z drugiej strony ktoś na dogomanii pisał, że można zgłosić na SM jako uciążliwość czy cuś.... Tekla64 napisał(a): czasem jest burza gdzies daleko od nas a on w panice wciska sie pod lozko! się cofnę jeszcze w czasie:oops: przed ww. Santą mieliśmy przez 10 lat Onka tzw. znajdę. Miał ok. 1-2 lata jak zgarnęlismy go dosłownie z naszej ulicy. Boidoopa straszna:shake: mam zdjęcia, tylko muszę zeskanować:cool3: bo cyfrówek wtedy nie było. w '97 roku były powodzie i w dodatku megaburze. Wlazł raz do piwnicy pełnej wody. Tylko wystawała głowa. 3 godziny go wyciągaliśmy:shake: Na burze reagował z kilkugodzinnym wyprzedzeniem, a umiał otwierać sobie drzwi:roll: Quote
tayga Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Czy ewentualnie, mając na względzie warunki zarówno psychiczne jak i fizyczne uwzględniając jednocześnie wpływ czynników meteorologicznych oraz środowiskowych nie zapominając o zasadach ogólnego zrozumienia i poszanowania jak też oczywiście o zwykłych relacjach międzyludzkich poznawszy mnie troszeczkę przy okazji wydania nadmiaru ciężko zarobionej kasy mając na względzie nocną porę i moje niezupełne upojenie alkoholowe (phiii, dwie lampki wina) .................mogę prosić o przyjęcie do tego fanklubu....:modla: Quote
Tekla64 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Agamarek ja sie zaczelam zastanawiac w stosunku do Borysa, czy psy moga miec schizofrenie, ale ja za malo wiem i nestety nie mam zadnych takich specjalisywo w kolo siebie a co sie z tym wiaze nie moge zadac taiego pytania by durnej odpowiedzi nie otryzmac, ale moze ty masz kogos z kim mozna o tym pogadac? bo to ze pies moze byc autysta to ja juz wiem!!! Wacek byl autysta, nie ciezkim ale jednak autysta. Agamarek sorki ze tak magluje ale mam tez inne pytania a moze propozycje, moglabys przeniesc swoja galerie do fotoblogow??? albo chociaz [ ja sie nie znam i nie wiem jak to zrobic ale wiem bo mnie uswiadomily, ze mozna] albo se banerka z przekierowaniem albo jakis podpis z linkiem zainstaluj dla takich glabow jak ja , bardzo prosze pomysl o tym , takim jak ja bedzie latwiej trafic do ciebie. Quote
Tekla64 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 a takiego linka mi podeslala Eria moze zaczniesz sie w to bawic jako fryzjerka swego psa http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs795.snc4/67586_1615317473661_1558066774_1476638_1890060_n.jpg to tak a pro po do fryzjerskich zapedow, ja tyz se strzyge sama swoje Quote
Agmarek Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Witam serdecznie w szarej rzeczywistości :angryy: Dzisiejszy poranek brutalnie przywrócił mnie do życia i pomyśleć że jeszcze wczoraj piękne góry za oknem miałam :placz: Weszliśmy sami na Gubałówkę :eviltong: i na Szymaszkową...:razz: Buty mam do wyrzucenia, bo błoto było. Kupiłam sobie drugie. Normalnie cudnie było, tylko szkoda że tak krótko. Dzisiaj z rana za to przywitał mnie mokry nosek który teraz próbuje zamordować owyczarka nemeckiego za to że tenże egzemplarz domaga się głaskania :eviltong: Luna123 napisał(a):z drugiej strony ktoś na dogomanii pisał, że można zgłosić na SM jako uciążliwość czy cuś.... Ja nie z tych :evil_lol: dam sobie radę z psem. Jakby mi sąsiad pod oknem szczekał, to mogłabym się wkurzyć :evil_lol: tayga napisał(a):.mogę prosić o przyjęcie do tego fanklubu....:modla: Jasne że tak!!! :multi: Zapraszamy!!! :lol: Tekla64 napisał(a):Agamarek ja sie zaczelam zastanawiac w stosunku do Borysa, czy psy moga miec schizofrenie, ale ja za malo wiem i nestety nie mam zadnych takich specjalisywo w kolo siebie a co sie z tym wiaze nie moge zadac taiego pytania by durnej odpowiedzi nie otryzmac, ale moze ty masz kogos z kim mozna o tym pogadac? Agamarek sorki ze tak magluje ale mam tez inne pytania a moze propozycje, moglabys przeniesc swoja galerie do fotoblogow??? albo chociaz [ ja sie nie znam i nie wiem jak to zrobic Znam taką jedną Kobietkę która doradzała mi przez telefon jak postępować z Szansą, ale Ona chyba raczej behawiorysta jest. Nie wiem czy umie postępować z psami autystycznymi. Jesli chcesz mogę zapytać. Co do drugiego...ja nie mam pojęcia jak przekierować banerek, link czy cokolwiek :evil_lol: Tekla64 napisał(a):moze zaczniesz sie w to bawic jako fryzjerka swego psa http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs795.snc4/67586_1615317473661_1558066774_1476638_1890060_n.jpg O ja nie mogę !!! Ale cudo!!! :crazyeye: Chyba poświęcę jeszcze jednego fryzjera żeby nam zrobił taki fryz :multi: bo ja co najwyżej mogłabym powycinać takie wzory do krwi :razz: Quote
tayga Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Agmarek napisał(a):i pomyśleć że jeszcze wczoraj piękne góry za oknem miałam :placz: Fotki gdzie???? Quote
Agmarek Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Tayga daj spokój :oops: Ja dzisiaj naprawdę mam bardzo zły dzień :angryy: Miałam pojechać do weta, bo Corsik jakiś czas temu miał robione zastrzyki. Taka ropa zbierała mu się wokół nosa, przy mordce i uszy zaczerwienione. Wet stwierdził to jakieś grzybicze, po kuracji antybiotykiem przeszło. No i jestem umówiona na 12, jadę po dzieci, okazuje sie że apel w szkole ma być :angryy: Nie mam czasu! Zabieram je przed apelem, bo nie będę sterczeć godzinę pod szkołą, a nie zdążę obrócić. Po drodze zawijam psa i jadę. Już jestem spóźniona, ale mam! Mam miejsce pod samą lecznicą :multi: Staję na środku ulicy i wrzucam kierunek w lewo że BĘDE TU KUR... PARKOWAĆ !!! Na co z przeciwnej strony podjeżdża jakieś pier... pruchno tej samej płci co ja i bez kierunku w prawo - elegancko wjeżdża na moje miejsce!!! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Dostałam kur... wścieku :mad: Już dawno mnie nikt tak boleśnie nie wyprowadził z równowagi, a teraz siedzę i przeklinam siebie że dałam się sprowokować. Jestem cholerykiem :oops::oops::oops: :placz::placz::placz: Zaparkowałam w innym miejscu, ale oczywiście złapałam czupiradło przy samochodzie :angryy: i już dawno nie użyłam tylu brzydkich słów w jednym zdaniu. Bardzo długim zdaniu :oops: a obok stał mój syn :oops: i pies :oops: Ech...jeszcze do tego wet zdarł ze mnie 200 zł i jak od tej karmy psu nie przejdzie, to :flaming: Boję sie już dzisiaj wychodzić z domu :roll: Quote
tayga Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 A może połowa listopada to taki gów... dzień?? :( Bo mnie omal pogotowie nie zabrało. Rodzina chciała wzywać rano, a ja NIE!!! A bolało coś masakrycznie. Jakoś dokulałam się o własnych siłach wspomagana rozklekotanym autem do przychodni (koleżanka tam przyjmuje). USG - szczepienie na zółtaczkę, 13 grudnia drugie, operacja przed samymi świętami. Niech zapomną!!! Po Nowym Roku może dam się pociąć (polaparoskopować???). Ale skąd u mnie kamienie na woreczku? I to dwa całkiem spore (po 2 cm). Quote
Tekla64 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 loj to sie dzieje ale moze warto usiasc kawke wypic z psem na spacer i moze bedzie lepiej patrzec na swiat, na kamienie cudownego sposobu nie mam, wim ino ze boli. ale co do idiotow[tek] za kierownica to juz dawno mam ugruntownae zdanie , i niestety poza naszymi nerwami to nie ma na nch spsobu, bo gliniarze lapia nie za gupote i za brak kultury za kierownica ino za szybkosc a szkoda chyba by wiecej zarobili. weteryniarze niestety maja to do siebie ze trza u nich zostawic kasa i to nie mala, ale badzmy dobrej mysli i miejmy nadzieje ze karma zda egzamin. ja wiem ja wiem czemu zes taka nieswoja , chcialoby sie w gorach dluzej pobyc i z zalu tak sie na wsio wsciekasz!!!! to se postaw za zadanie ze jak ci sie uda to znowu sie tam wyrwiecie i czekaj na to[ jak ja na narty] a poza tym zycze milego popoludnia. moze ktoras z cioteczek moglaby i chciala ci pomoc podlinkowac wiem, bo mnie pomogly ,ze sa takie co to w cudowny sposob robia ja wiem zem egoistka ale zaraz za niedlugo bedzie mi bardzo ciezko cie znalezc Quote
bela51 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Czesc dziewczyny, widze, ze fanklub Szansy sie powiekszył, Agmarek stawiaj kawe dla gosci.:lol::evil_lol: A mnie u Was dawno nie było. Co komu podlinkowac? Moze się przydam na cos.:roll: Quote
Luna123 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 hmmm, ja mam dwa sposoby 1. zapisuję w przeglądarce jako ulubione 2. pisze na nowym ( jak dla mnie ) watku ,a potem jak wejdę w ustawienia po zalogowaniu się na dogi, to mam listę subskrybcji:roll: linka ew.podeśle, jeszcze nie próbowałąm pojedynczych postów lub artykułów z gazety. Chyba, że jest ikonka " wyślij link do przyjaciela":oops:;) Ja nie rozumieć tych url, ze spacją ,bez spacji:oops: ale się nauczę:oops: a i często robię podgląd, co to mi ciekawego wyszło:roll: mnie denerwuja kierowcy, którzy mimo korka wjeżdżają na skrzyżowanie, ja mam zielone, tamci stoją na środku:angryy: Muszę się hamować, bo raz wypaliłam: jak ty #$*&^% jeździsz,a było to lato i otwarte okna;) to mi facet chciał zakłądać sprawę za obrazę słowna:shake: a powiem wam jako ciekawostkę o Józkach zanietrzeźwionych;) 1.Suka mojej siostry ogólnie jest drzymorda;) Jedziemy kulturalnie od weta ( siostra nie ma prawka:shake: ), piesa siedzi z tyłu, a siostrze zachciało się pić. zatrzymałam się pod sklepem na wsi, okna z przodu otwarte. Tzw Józek zobaczył Nitkę " jaki ładny piesek", ja słyszę bulgot z gardła tego ładnego pieska:diabloti: i mówię " Pan spożywa w spokoju i zostawi psa w spokoju:mad:" Na co Józek " eeee ja tez mam podobnego " i wsadza łapy przez okno:shake:, na to Nitka wyskoczyła na oparcie mojego fotela i ja już wrzasnęłam " weż Pan k..... te ręce " 2. idzie znowu jakiś Józek po wypłacie, Nitka już przy ogrodzeniu, Józek wsadza rece przez panele " może nie ugryzie, naprawdę by ugryzła??? ". To ja znowu jak powyżej " weż Pan......" 3. idziemy na spacer. Pan chwiejnym krokiem z naprzeciwka idzie i spuszcza wielorasowca królewskiego ze smyczy. Ja kulturalnie zwracam uwagę, żeby przywołał psa, na co Józek "eee tam młody chce się tylko pobawić i przywitać ". Tzw mlody zaczął podszczypywać Nitkę, zaplątałyśmy się , ja ledwo mogłam ją utrzymać. To już niekulturalnie zwróciłam uwagę, że nie będę odpowiadać jak moja się przywita i może by najpierw się zapytał, zanim spuści psa:oops: No rozpisałam się:oops: Pozdrawiamy Agmarkową rodzinkę:lol: proszę wymiziać Corsika koniecznie :p Quote
Tekla64 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 dziewczyny badzcie tak dobre i zrobcie to dla mnie , glaba komputerowego albo jak wolicie babci i u;atwcie mi dostep do was!!! mnie bardzo pasuje albo w podpisie link do galerii albo w banerku , inaczej mam ogromne problemy by znalezc niestety, ale oczywista zrozumiem jak nie bedzie. ooo ... ludki co sie z lapami pachja to wieczna koplania anegdot , prawie tak samo jak za kierownica . to ja tyz cus opowiem jadziemy se kolejka w trojmiescie , lekki tlok , ale w kolo nas miejsca pelno, bo mloda dziewczyna z owczarkiem niem w kagancu budzila respekt ,ale nie u podchmielonych panow. wiec wlasnie gupie gadki ze po co mu kaganiec , ze za duzy dla mnie pies itd itp ale zblizaja sie coraz bardziej, no wiec grzecznie prosze by jednak zrobili miejsce, bo Misiu nie lubi tloku, nie lubi galskania , a ja nie jestem zainteresowana nawiazywaniem znajomosci, panowie byli nachalni i coraz bardziej natarczywi a Hamlet niezwykle opanowany niczym nie zdradzil gotowowsci do obrony, gdy panowie ruszyli z lapami do mnie w mgnieniu oka jeden siedzial na ziemi trzymajac sie za krocze , drugi zbroczony krwia z ust lezal na siedzeniu kloejki a reszta pasazerow biila brawo, ale oczywiscie niekt nie ruszyl mi na pomoc, a Misiu mial w takich wypadkach metalowy kaganiec i dobrze wiedzial jak go uzyc by byc skutecznym. druga rzecza jaka Hamlet se wypracowal w kolejce jak byl tlok to wciagal mnie na koncu smyczy do kolejki pokrecil sie ze dwa razy w kolko tlukac ludzi po piszczelach kagancem i zaraz mielismy miejsce do oddychania i stania swobodnie. psie metody na zycie w miescie. Quote
olgaj Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Agamarek napisz cos jeszcze fajowego,bo ja doła mam ja stodoła i wszystko jest bee, mój Kubeczek sie powoli juz kończy i własnie dzis znowu przyplątał nam sie nowy objaw raczyska, który trawi go podstępnie :( a tak chociaż poczytam mu coś wesołego, nie wiem ile z tego zrozumie, ale na pewno pamięta jeszcze swoją Szansunię. Quote
bonsai_88 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Tekla to ciesz się, że z takim rozpychającym się pieskiem nie trafiłaś na mnie - mam cholernie wrażliwe piszczele, a ból wyrażam głośno i donośnie :diabloti:. Ogólnie to wybacz, ale coś takiego to dla mnie objaw chamstwa, i to dość sporego :roll:. Quote
Tekla64 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 nie obrazam sie bo chyba jestem poprstu chamska a pies wypracowal se te metode calkiem sam, on byl myslacym bydlakiem. Quote
Luna123 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 a ja mam inną opowiastkę dot. jazdy publicznymi środkami transportu;) na studiach przemieszczaliśmy się tramwajem z wykładów na ćwiczenia. i stały takie Anielcie wyczekując na miejsce, inne Anielcie obrażały się, że one nie takie stare:roll: Mój kolega nauczony doświadczeniami, jak ja miałam złamaną nogę, że nikt nie ustąpił mi miejsca:shake: zapytał się uprzejmie pani z wnuczkiem na oko 7-letnim " czy reflektuje Pani, żeby sobie usiąść?":cool3:. Ww pani z wdzięcznoscią zareflektowała, tylko posadziła wnuka:crazyeye:. Mój kolega policzył do 100, a przynajmniej trwało to ze dwa przystanki, więc cierpliwy był:cool3:. I nie wytrzymał, tylko ( uprzejmie ) zesadził wnuczka z tekstem, ze " ustąpił miejsca Pani ew. z dzieckiem na kolanach, a ze jest starszy od dziecka, to nie zamierza stać....":eviltong: a propo kagańców. Sunia mojej siostry ma metalowy w razie w. U weta zwracali go nam i zakładali materiałowe, bo krzywdę można zrobić. I wykrakały, bo przy zastrzyku sunia się odwinęła i siostra dostał po buzi. aż się popłakała.... Quote
Agmarek Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 tayga napisał(a): Ale skąd u mnie kamienie na woreczku? I to dwa całkiem spore (po 2 cm). Tayga to widzę że masz już kamyczki w całkiem rozwiniętym stadium. Znam babeczke w Kobyłce chyba co daje zioła na miesiąc i kamienie się rozpuszczają. Mi wyciągnęła dzieciaki z astmy, ale kiedyś rozmawiałam z panią w poczekalni. Jakbyś chciała adres to daj znać. Tekla64 napisał(a):loj to sie dzieje ale moze warto usiasc kawke wypic z psem na spacer. Nie działa :shake: sprawdziłam :-( Tekla64 napisał(a):ale co do idiotow[tek] za kierownica to juz dawno mam ugruntownae zdanie , i niestety poza naszymi nerwami to nie ma na nch spsobu Wiesz co mnie najbardziej zabolało? Że to kobieta!!! Baba wstrętna :crazyeye: Żeby to był facet, to ok, ale teraz wiem że nie na darmo mówią że baba za kierownicą to...:oops: Pierwszy raz zdarzyło mi się takie chamstwo :angryy: Tekla64 napisał(a):weteryniarze niestety maja to do siebie ze trza u nich zostawic kasa i to nie mala, ale badzmy dobrej mysli i miejmy nadzieje ze karma zda egzamin. A mój pies nie chce tego tknąć :placz: bela51 napisał(a):Co komu podlinkowac? Moze się przydam na cos.:roll: Belu dla Tekli nas podlinkować żeby zawsze i o każdej porze mogła do nas trafić :evil_lol: Luna123 napisał(a):bo raz wypaliłam: jak ty #$*&^% jeździsz,a było to lato i otwarte okna;) to mi facet chciał zakłądać sprawę za obrazę słowna:shake: Oj. Pewno...myślałby kto że taki wrażliwy :angryy: a w domu pewnie na co dzień #$%^ używa ;) Corsik wymiziany. Dziękować. Tekla64 napisał(a):Misiu mial w takich wypadkach metalowy kaganiec i dobrze wiedzial jak go uzyc by byc skutecznym. Jakieś 15 lat temu widziałam w osiedlu takowego pana który zataczając się wracał chyba do domu. W pewnym momencie podbiegł do niego właśnie owczarek niemiecki i z całej pary zdzielił go kagańcem pod kolana. Facet zabrał się natychmiast do modlitwy i długo jeszcze nie wstał z kolan :evil_lol: a pewnie nawet nie wiedział co się stało i jak :roll: Tekla czy to przypadkiem nie byłaś Ty??? :razz: Quote
Agmarek Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 olgaj napisał(a):Agamarek napisz cos jeszcze fajowego,bo ja doła mam ja stodoła i wszystko jest bee, mój Kubeczek sie powoli juz kończy i własnie dzis znowu przyplątał nam sie nowy objaw raczyska, który trawi go podstępnie :( a tak chociaż poczytam mu coś wesołego, nie wiem ile z tego zrozumie, ale na pewno pamięta jeszcze swoją Szansunię. Olgaj tak strasznie mi przykro że choroba u Kubeczka postępuje. Czasem mam ochotę do Ciebie zadzwonić, ale nie umiem o tym rozmawiać :shake: możesz mi nie uwierzyć, ale myślę o Was prawie codziennie i o tym jakim wspaniałym psiakiem jest Kuba, chociaż spotkałam go tylko raz. Jak przyjechaliśmy do Was po Szansunię. Tak samo boję się czytać Twoje wpisy, bo wiem co napiszesz mi pewnego dnia... Kuba na pewno pamięta Szansę, chociażby z tego powodu że jego obecna współlokatorka to istny szatan :diabloti: a Szansunia to takie spokojne stworzenie. Trzymajcie sie cieplutko. Będę naciskać TZ-a na wizytę u Was. Może w końcu mi się uda... Nie umiem napisać Ci nic wesołego. Jedyne co chcę powiedzieć, to że dziękuję Ci że jesteś, bo bez Ciebie nie miałabym jej. Quote
Tekla64 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Agamarek jesli to bylo z 15lat temu to napewno nie byl Hamlet a to z dwoch powodow: 1] Hamlet nigdy nie atakowal bez rozkazu lub rzeczywistego powodu, byl naprawde myslacym i wspanialym PSEM do wszystkiego 2] Hamleta juz nie ma od 24 lat niestety i drugiego takiego miec nie bede. bardzo przykro sie czyta ze nastepny pies walczy, a nie ma jak pocieszyc . mysle ze za kierownica ujawniaja sie ostatnio te najgorsze nasze strony, za wiele stresu, ja tyz do lagodnych nie naleze niestety, choc jestem w miare wyrozumiala ale totalna gupota mnie do pasji doprowadza! dzis za oknem znowu u mnie mokro i ponuro a zdjecia beda u was ??? drapaj futerka od nas Quote
olgaj Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 zapraszam was serdecznie, jak tylko bedziecie miec okazję przyjezdzajcie Quote
Agmarek Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 olgaj napisał(a):zapraszam was serdecznie, jak tylko bedziecie miec okazję przyjezdzajcie Czasu brak...ale postaram się. Naprawdę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.