Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kosu no wiesz? Jak bym mogła przeszkadzać Ci w oddawaniu krwi? Ja tylko chciałam urozmaicić Ci czas :roll: :diabloti:

Bzikowa ja też bym nie oddała mojego Corsika na krew, bo podejrzewam że swoim zachowaniem zrobiłby dawcę z weterynarza :evil_lol: tylko niewiem czy krew z palców się nadaje :roll:
Dwa razy byłam w ciąży i oddawałam krew co miesiąc, a w drugim "przypadku" miałam cukrzycę i codziennie mierzyłam sobie poziom cukru, więc krew nie jest dla mnie straszna :oops:

Olga coś Ty tam znowu do domu przytargała? Pudel? Skąd? :crazyeye:
No masz dwa psy i jeszcze Ci mało! Zostaw trochę dla innych :cool1: Ja na szczęście niemam teraz żadnej okazji i bez okazji, ale zbliżają się święta, więc może ktoś chętny się znajdzie. Mój TZ się nie zgodzi. Dopiero co kupił mi aparat :diabloti:

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Pudel juz we wlasnym domu.
Okazało sie ze chyba go zgarnełysmy w jego drodze do domu :diabloti:
Tak sobie na pare dni go porwałysmy, a co... moze sie naucza nie wypuszczac go samopas... zwłaszcza ze byl bez zadnej adresówki.

Posted

[quote name='Agmarek']

Olga coś Ty tam znowu do domu przytargała? Pudel? Skąd? :crazyeye:
No masz dwa psy i jeszcze Ci mało! Zostaw trochę dla innych :cool1: Ja na szczęście niemam teraz żadnej okazji i bez okazji, ale zbliżają się święta, więc może ktoś chętny się znajdzie. Mój TZ się nie zgodzi. Dopiero co kupił mi aparat :diabloti:

A propos nowego i pięknego aparatu, to prześlij mi na private namiary do siebie (czytaj dokładny adres).
Muszę Ci wysłać tą instrukcję bo jak nie to ruski rok będziemy czekać na galerię Szansy.

Do roboty !!!
Migusiem !!!
Już !!!
Natychmiast !!!
Czekam !!!
No długo jeszcze ???!!! :mad:

Posted

Agmarek, mam do Ciebie ogromną prośbę.
Wyadoptowana mielecka Carmen zaczęła sprawiac pewne problemy. Wiem, że z Szansą też nie było słodko i coś w podobie przerabiałaś. Może dasz radę podpowiedziec opiekunowi suni jak poradzic sobie z kłopotliwymi zachowaniami np. z wyciąganiem ciuchów z szaf itp? Carmen dodatowo zaczęła nocami załatwiac się do łóżka. Ewidentnie suka ma problem, tylko co z tym fantem zrobic??
Plisss, jeśli któras z Was ma jakiś pomysł ...

http://www.dogomania.pl/forum/f85/carmen-mix-owczarek-belgijski-juz-we-wlasnym-fantastycznym-domku-137906/index62.html

Posted

[quote name='kosu32']A propos nowego i pięknego aparatu, to prześlij mi na private namiary do siebie (czytaj dokładny adres).
Muszę Ci wysłać tą instrukcję bo jak nie to ruski rok będziemy czekać na galerię Szansy.

Do roboty !!!
Migusiem !!!
Już !!!
Natychmiast !!!
Czekam !!!
No długo jeszcze ???!!! :mad:

Kosu przepraszam! Wybacz! Już stoję i czekam na listonosza :mad: :evil_lol:

Posted

Agmarek a nie wiesz od jakiej wagi przyjmują psy na krwiodastwo? Może uda mi się trochę Birmę podtuczyć i też jej nieco krwi upuścić :diabloti:? Bo w tej chwili dziewczynka waży jakieś 20 kg :roll:...

Posted

[quote name='bonsai_88']Agmarek a nie wiesz od jakiej wagi przyjmują psy na krwiodastwo? Może uda mi się trochę Birmę podtuczyć i też jej nieco krwi upuścić :diabloti:? Bo w tej chwili dziewczynka waży jakieś 20 kg :roll:...

Bonsai to podtucz ją jeszcze trochę i będzie się nadawała do upuszczenia tej "złej" krwi :evil_lol:
Jest jeszcze jeden warunek krwiodawstwa. Pies musi być spokojny. Birmy to chyba nie dotyczy :roll: :diabloti:

A Ty Kosu to chyba z tęsknoty za mną spać nie możesz :evil_lol:

Posted

bela51 napisał(a):
No to moja, niestety, odpada. Użarła mnie przy mierzeniu temperatury.:angryy:


Może próbowałaś jej zmierzyć temp. przed śniadaniem :evil_lol:
To faktycznie Janeczka nie nadaje się chyba na krwiodawcę :roll: Ja Szansuni raz byłam zmuszona zmierzyć temp i nawet nie pisnęła. Poza tym sunia robi postępy. Kiedyś zsikała się jak zaszczekała, a teraz jest za to nagradzana i chwalona w związku z czym szczeka częściej. My oczywiście prowokujemy ją do tego pukaniem w drzwi, a mały już się tak nauczył że stuka (czyt. wali) w drzwi, wchodzimy i trzeba dać Szansie smakołyka, więc jak tylko przekroczymy próg szczylek mówi "mama daj Luli jeść" i już wyciąga łapki po smaka :loveu: No tak...psa to umie nakarmić, a w pieluchy wali aż trzeszczy :oops:

Posted

Agmarek napisał(a):
Może próbowałaś jej zmierzyć temp. przed śniadaniem :evil_lol:

Sama nigdy bym sie nie odważyła. :shake: Wet mierzył ,a ta jedza ugryzła mnie w brode, bo zdązyłam sie odsunąć. (pewnie straciłabym nos):angryy:
Twoja Szansa to anioł przy Jance.:loveu:

Posted

bela51 napisał(a):
Sama nigdy bym sie nie odważyła. :shake: Wet mierzył ,a ta jedza ugryzła mnie w brode, bo zdązyłam sie odsunąć. (pewnie straciłabym nos):angryy:
Twoja Szansa to anioł przy Jance.:loveu:


Jeśli chodzi o Janeczkę, to jak widać pazury umie Panna pokazać :evil_lol:
A jak mowa o Szansie to żebyś wiedziała że to anioł :shake: dzisiaj na spacerze wyciągnęła do mnie mordkę, więc chciałam ją pogłaskać, a ona wrzask podniosła! :-o Myślę sobie: Kurcze. Jeszcze jej nie dotknęłam. O co jej chodzi?
Okazało się że kawałek trawy weszło jej między te szczątki zębów i chyba boleśnie wbiło się w dziąsło, bo aż się krew polała jak wyciągnęłam :-( a ona cierpliwie bidula leżała i czekała aż skończę :-( niewiem czy nie usunąć jej tych szczątków zębowych, chociaż wet mówi że to ją raczej nie boli...

Posted

Agmarek wypraszam sobie - do mnie Birma zawsze była bardzo grzeczna i spokojna :eviltong:... Tak więc jak ja jej będę KAZAĆ to nie tylko krew odda, ale sama sobie ją pobierze :evil_lol:...

Dobrza, jakieś 20 kg powinnyśmy mieć, będę się jutro dowiadywać co i jak z oddawaniem krwi :razz:

Posted

[quote name='bonsai_88']Agmarek wypraszam sobie - do mnie Birma zawsze była bardzo grzeczna i spokojna :eviltong:... Tak więc jak ja jej będę KAZAĆ to nie tylko krew odda, ale sama sobie ją pobierze :evil_lol:...

Dobrza, jakieś 20 kg powinnyśmy mieć, będę się jutro dowiadywać co i jak z oddawaniem krwi :razz:

Pierwszą część posta zostawię bez komentarza :diabloti:
Co do drugiej to daj znać. Ciekawa jestem co Ci Wet powie.
Ja osobiście uważam że to bardzo szlachetny czyn i jestem ZA. Bardzo się bałam jak Szansa to przyjmie, ale mimo moich obaw obeszło się bez krzyku. Jeśli zaś chodzi o Corsika to nadal podtrzymuję wersję że zrobiłby z weta dawcę :evil_lol: i to bardzo chojnego :razz:
Rzeczywiście Wet mi ostatnio opowiadał że przyszedł pan z cane corso i "kazał psu stać" a wetowi chipować. Podono pies nawet nie drgnął. To samo było z oddawaniem krwi. Marzy mi sie taki pies...:evil_lol:
Żegnam Państwa. Przez parę dni mnie nie będzie.

Posted

Oto i jestem. Chora jak diabli :placz: i ktoś coś ciągle odemnie chce :mad: jak na złość :mad:
Codziennie mam w domu mamusię i teściową na zmianę do pomocy :diabloti: nie mogę nawet nogi z łóżka wystawić, a wczoraj jak chciałam z psami na spacer wyskoczyć to we dwie mało mnie nie zlinczowały :-(
Szansunia biedna, bo słyszy że gdzieś jestem, ale biedna nie wie gdzie i tak oto po południu mamusia (dla odmiany teściowa) wyciąga psy na spacer, a wieczorami TZ wołami Szansę z garażu wyciąga bo to jest zazwyczaj czas zarezerwowany tylko dla mnie i suni. Nie rozumie sunieczka że ja chora jestem. Nie tylko ona jedna zresztą :mad:
Ludzie! Dajta poleżeć :mad: :evil_lol:

Posted

I tak Jej źle i tak nie dobrze ... :shake:

Co za kobieta z tego Agmarka !!! :angryy:

Ty lepiej nie fikaj tylko leż w wyrku i obrabiaj obiecane zdjęcia bo my tu czekamy, tęsknimy a poza tym

ŻYCZYMY CI DUŻO ZDROWIA !!! :loveu:

Posted

Przyznaj się Olgaj że pozazdrościłaś mi ciepłego łóżeczka i sama się rozłożyłaś, bo Kosu dzwoniła do mnie i po 3 razy dziennie i jakoś się nie rozłożyła, a może poprostu odporna bestia jest :razz:
Ja już dzisiaj lepiej się czuję, tylko jeszcze ucho boli, ale powiem szczerze że tak nie chorowałam już dawno. Myślałam że zejdę z tego świata :oops: jedyne co w tym dobrego to trzydniowa przymusowa głodówka :eviltong:
Za to w sobotę...jak tylko trochę odżyłam...:mad: fruwali wszyscy po chałupie aż trzeszczało. Trzy dni mnie nie było, a oni wywalili chałupe do góry nogami :angryy: bajzel jak siemasz! Mają szczęście że jeszcze krzyczeć nie mogłam, ale TZ mówi że i tak wyrzucałam z siebie słowa z prędkością karabinu i powtarzał tylko chłopakom "dzieci.mamusia wróciła. a tak było dobrze..." :diabloti:

Posted

Zdrowiej Agmarku, bo domu nie poznasz, a psy nie poznają Ciebie.:eviltong:
Teraz te infekcje to norma, u mojej córki też szpital w domu, a ja robię za siostre miłosierdzia i tylko patrzeć jak sie zarażę.:cool3:

Posted

Ojjjj a ja bym sobie poleżała i pogniła bardzo chętnie :lol:
Ale niestety studia nie dają takiej możliwości :placz:

Mimo to życzę dużo zdrowia! :loveu::diabloti:

Posted

:angryy: Kochana Agnieszko :angryy:
Pragne cie poinformowac, ze nie pozazdroscilam ci ani tej anginy, ani lezenia w łóżku.
Poleżec nie poleże, bo jak sobie teraz poleze, to raczej poleże sobie potem długo, az nową prace znajde :evil_lol: łaże wiec i zarażam.
Pozazdrosiałam ci tylko tego pieknego głosu, jakim piesciłaś moje uszy do słuchawki w piątkowe popołudnie :diabloti:

Serdecznie cie pozdrawiam :lol:
Olga

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...