Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

olgaj napisał(a):
Pięknota
Nie napisze, ze bardzo dobrze odżywiona :diabloti:


Racja :mad: Nie pisz :mad:

Z przykrością zauważyłam dzisiaj że Szansa ma problemy ze słuchem. Wołałam ją z drugiej strony domu, ale ona mnie nie słyszała, bo kiedy wyszłam zza rogu i zawołałam już blisko zerwała się spod huśtawki i radośnie do mnie podbiegła.
Takie rzeczy zdarzały się już wcześniej np. na spacerach kiedy sunia coś wąchała, albo biegła za kotem, ale wtedy myślałam że jest to spowodowane chęcią dalszej pogoni, albo interesującym zapachem. Niestety dzisiaj przekonałam się że tak nie jest. I to napewno nie z przeżarcia :diabloti:
No trudno. Trzeba będzie ją bardziej pilnować. Szczególnie na spacerach.
Poza tym mam częściowo przekopane podwórko, bo drzwi do garażu zostawiamy otwarte żeby panna Szansunia miała swobodny dostęp do nas, a ona zamiast do podwórka to w choinki idzie i doły kopie :mad:

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Przykro mi, przeciez nie jest jeszcze stara :shake: To zapewne nie leczone jakieś stany zapalne ? W końcu nie wiadomo co sunia przeszła w swoim życiu.
Rzeczywiście, trzeba na nią bardziej uważac.
Albo nauczyć ją języka migowego. I to wcale nie jest żart.:lol:

Posted

bela51 napisał(a):
Przykro mi, przeciez nie jest jeszcze stara :shake: To zapewne nie leczone jakieś stany zapalne ? W końcu nie wiadomo co sunia przeszła w swoim życiu.
Rzeczywiście, trzeba na nią bardziej uważac.
Albo nauczyć ją języka migowego. I to wcale nie jest żart.:lol:


Nie rozmawiałam z wetem na ten temat, ale wszyscy wiemy że życie nie rozpieszczało Szansy. Wnioskuję chociażby po tym w jakim miejscu wylądowała. Pewnie masz rację Bela. Może to też nie leczone infekcje uszu.
Ja mam problem z zapamiętaniem gdzie zaparkowałam samochód, a Ty chcesz żebym uczyła się języka migowego dla psa :evil_lol:
Zresztą nie jestem pewna czy z tą pamięcią jest aż tak źle, bo jak szykuję jej jedzenie to doskonale słyszy że walę łyżką w jej miskę, a nie np. w talerz :mad:
Puki co wychodzimy na spacer ZAWSZE w obroży z adresówką i chodzimy w takie miejsca które sunia zna żeby w razie czego znała drogę do domu i mogła do niego wrócić. Jeśli chodzę z nią gdzieś dalej, to na smyczy.
Dużym postępem jest to że Szansa kiedyś prawie wyciągana na siłę ze swojego łóżka teraz chętnie idzie pod huśtawkę i siedzi tam pół dnia obserwując podwórką i nas. Co prawda jak biegnie to trzyma się blisko domu i śmiejemy się z niej że jest "niskopodłogowcem", bo ma głowę zwieszoną prawie do ziemi, ale mam nadzieję że i to się zmieni.

Bela kiedy założysz wątek Jance??? :mad: Fani nie mogą się doczekać! :mad: :evil_lol:

Posted

Agmarek napisał(a):

Bela kiedy założysz wątek Jance??? :mad: Fani nie mogą się doczekać! :mad: :evil_lol:


Jesli chodzi o fanów, to przypomina mi sie stare porzekadlo. "Ile Was? Razzz" Ale miło mi , że chociaż tylu:evil_lol:
Myślalam, że wyczytam coś na dogo na temat zakładania nowych wątków.Ale nic :shake: Muszę więc poprosić kogoś o pomoc.Mam nawet na oku pewną cioteczkę z Bytomia, która to potrafi i przy najbliższej okazji będę ją "molestować".:evil_lol:
Dzisiaj na dogo pojawił się temat Zwierzyńca. Chyba nie dziwisz się, że nie chce tam prowadzić wątku Janki?
http://www.dogomania.pl/forum/f402/matrix-mroczna-tajemnica-wielunskiej-fundacji-zwierzyniec-145348/?highlight=

Posted

[quote name='bela51']Jesli chodzi o fanów, to przypomina mi sie stare porzekadlo. "Ile Was? Razzz" Ale miło mi , że chociaż tylu:evil_lol:

Nie przesadzaj Bela :mad: Janka ma więcej fanów niż Ci się wydaje :evil_lol:
Na pw masz instrukcję do zakładania wątków, więc już nie masz wymówki :mad:

Dzisiaj chcieliśmy sprawić Szansie radość i poszliśmy z nią do lasu. Nie wydawała się być tym zbytnio zachwycona :shake:
Niewiem czemu. Czy to że zabraliśmy ją w nowe miejsce? Czy może las jej się źle skojarzył? Sama niewiem. Była tak jakby wystraszona, oglądała się za nami, a za chwilę szła gdzieś w głąb lasu, podchodziła do mnie po głask, potem do TZ-a no i ten jej wzrok w typie "przepraszam że żyję"
Przyznam szczerze że byliśmy bardzo zaskoczeni jej zachowaniem. Nigdy jeszcze nie zachowywała się tak dziwnie tym bardziej że po powrocie do domu zaszyła się w swoim łóżku i nie chciała wyjść. Dziwne to wszystko...

Posted

orpha napisał(a):
ojoj dawnoooo mnie tu nie bylo :roll: , ale widze ze Szansunia wyglada kwitnaco :):):)


WOW! A któż to się pojawił? :-o
Witamy i zapraszamy częściej :evil_lol:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Jednak co by nie mówić - Szansunia cale nie wygląda na głodzoną... wszystko, tylko nie głodzoną :evil_lol:


Ja jestem przekonana, że to tylko piękne i bujne futro.;)

Posted

[quote name='orpha']Pieknie wyglada , powiem nawet ze kwitnaco :)))

Witamy witamy :lol:

Alez ladny psiak, dopiero odkrylam watek, a tu taki piekny pies! Wow!


Za komplementy dziękujemy. Się staramy elefancko wyglądać :evil_lol: i mało eleganckie doły kopać :angryy: no nie wytrzymam. Znowu dzisiaj małpa przekopała mi tuje :mad: wie łobuzica że źle robi i bura za to będzie, a i tak kopie.
A dopiero co rozmawiałam o tym z koleżanką, a tu moja sunia buszowała na podwórku :angryy:

Posted

[quote name='bonsai_88']Jednak co by nie mówić - Szansunia cale nie wygląda na głodzoną... wszystko, tylko nie głodzoną :evil_lol:

Bonsai ja z rozpędu ominęłam Twój komentarz :mad: i postaram się go nie skomentować :mad:
Tylko Bela w naszej obronie :placz: teraz naprawdę widać kto jest przyjacielem i nie patrzy na wygląd zewnętrzny, a na bogate wnętrze Szansuni ;)

Kosu Ty mnie tu nie strasz sesją zdjęciową, bo ostatnio jak byłaś to pstrykałaś, pstrykałaś aż Ci się aparat zepsuł :roll:

Melduję że wczoraj znów byliśmy w lesie. Tym razem Szansa mniej się stresowała, ale mimo usilnych poszukiwań grzyba nie znalazła :mad: Kolacji nie będzie :evil_lol:

Posted

Agnieszko, jeszcze jak Szansa byla u mnie na tymczasie tez postanowiłam zafundowac jej frajde i zabrac ja do lasu na grzyby:roll: skonczylo sie fatalnie.
Szansa caly czas łaziła z brzuchem przy ziemi, zestresowana na maksa, widzialam ze dla niej to katorga, a nie przyjemnosc.
Moze sie przyzwyczai jak zaskoczy ze jedzie i wraca do domu.

Posted

olgaj napisał(a):
Szansa caly czas łaziła z brzuchem przy ziemi, zestresowana na maksa, widzialam ze dla niej to katorga, a nie przyjemnosc.

Co to biedne psiątko przezyło w lesie, w swojej przeszlości?:shake:
Moja jest strachulec, ale las jej sie źle nie kojarzy, i właśnie tam chętnie chodzi.

Posted

Dzisiaj też poszliśmy do lasu. Co prawda tylko ja i dzieci, ale psa wzięliśmy ze sobą -że niby dla obrony :razz:- (kto kogo?) Szansa jak zwykle węszyła i szukała, ale co mnie najbardziej zdziwiło, to fakt że wychodząc z lasu wiedziała którędy ma iść, bo zawsze wchodzimy i schodzimy w tym samym miejscu. To w sumie już trzeci dzień więc może się w końcu opanuje, chociaż jak tylko wychodzimy z lasu robi sie spokojniejsza.
Jeśli faktycznie to skupisko drzew tak fatalnie na nią działa, to kiepsko, bo my grzybiarze z zamiłowania, a poza tym w koło tylko lasy i pola i lasy :evil_lol:
Bonsai ja Cię proszę żebyś nie przeginała, bo wiesz że ja nerwowa jestem :mad: Jak się mocno zdenerwuję, to wyjdę z siebie, stanę obok i będzie nas dwie, a tego mój TZ nie zniesie. Zapakuje jedną z nas i wyśle do Ciebie :evil_lol:

Posted

orpha napisał(a):
heheh Agmarek rozmanzasz sie w chwilach stresu przez paczkowanie ???:eviltong:
to musi byc ciekawe zjawisko :evil_lol:


A co? Chciałabyś drugą mnie przyjąć pod swój dach? :cool3: To byłoby dopiero ciekawe zjawisko. Ja i Twoja muzyka pod jednym dachem :huh: :evil_lol:

Bela u nas raczej niema myśliwych. Prędzej sarna Cię nastraszy, grzybiarz albo jakiś spacerowicz z psem. Poza tym nikt chyba nie będzie strzelał do psa który idzie z kobietą i dwójką dzieci :mad: chociaż wiem że niestety są takie miejsca gdzie strzela się do wszystkiego co się rusza :-(

Posted

heheh nooo wiesz czemu by i nie , zazwyczaj pod moim dachem ladowy zwierzaki , czlowiek moze byc ciekawa odmiana heheheh ;)))). Tylko wiesz w razie co spanie na podlodze bo lozko ma juz kilku wlascicieli no chyba ze sie w laski zwierzyny wprosisz to Ci moze pare centymetrow ustapia ;P

Posted

orpha napisał(a):
heheh nooo wiesz czemu by i nie , zazwyczaj pod moim dachem ladowy zwierzaki , czlowiek moze byc ciekawa odmiana heheheh ;)))). Tylko wiesz w razie co spanie na podlodze bo lozko ma juz kilku wlascicieli no chyba ze sie w laski zwierzyny wprosisz to Ci moze pare centymetrow ustapia ;P


Niema mowy na podłodze! Ja kanapowy człek jestem! To Ty tak gości przyjmujesz? Na podłodze spać karzesz? :x
To ja ze swoim łóżkiem przybędę :obrazic:
No...chyba że obie na podłodzę będziemy spały :drink1: :evil_lol:

Posted

heheh po odpowiedniej ilosci procentow to moge spac gdziekolwiek ;p
i zaraz zaraz ja przyjmuje gosci jak nalezy , ale lozkiem rzadza zwierzaki a ja sie z nimi kłocic nie bede :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...