Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bela51 napisał(a):
Nie mam pojęcia dlaczego ten link nie otwiera sie na dogo.:shake: Trzeba chyba zapytać jakiegoś fachowca:lol:


No popatrz jakie cholerstwo! A jak zatwierdzałam tą wiadomość, to było bez gwiazdek :mad:
Czyżby konkurencja? :razz:

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Moja modelka :razz:

Modelka z Modelem :diabloti:


No a tutaj wydaje mi się że nasza lalunia zakochała się w kocurze. Łazi za nim krok w krok i przy każdej okazji próbuje go oskalpować jęzorem. Kot wydaje się być tym zirytowany, a ja jestem ciut zazdrosna :mad:

Posted

Agus jaka ona ma piekna siersc :crazyeye:
Mnie sie juz wydawało ze u mnie byla o niebo lepsza niz na poczatku ale takiej okrywy sie nie spodziewałam :crazyeye::crazyeye::crazyeye::loveu:

Posted

Dziękuję za komplementy w imieniu Szansuni, ale i mi jest miło czytać takie posty :huh:
Tak mi się właśnie zdawało że ona nie przytyła, tylko taka bardziej kudłata się zrobiła. Poza tym już nie gubi tak sierści jak na początku. Zbieram się cały czas żeby pojechać ją zważyć :roll:
No ale kudły to ma naprawdę niezłe. Już myślałam żeby jej na brzuchu trochę przystrzyc, bo jak stoi, to wygląda jakby jej brzuszysko wisiało, a takiej ślicznej pannie nie przystoi :evil_lol:
To co widać na zdjęciach jeszcze nie oddaje tego jak Szansa wygląda w rzeczywistości, bo mam kiepski sprzęt. Poprzedni aparat mąż próbował sam naprawić i...:mad:...trzeba było kupić nowy :roll:
Zobaczcie na tym drugim zdjęciu. Szansa wygląda jakby miała dziurę w głowie! To jest normalnie g... nie aparat :angryy: W niektórych miejscach Sunia ma taką sierść jakby pomarańczową co mi się strasznie podoba, ale ten syfilis nie oddaje oczywiście jej rzeczywistej urody. Coś czuję że go wkrótce rozkręcę w celu naprawy tej usterki :mad: :evil_lol:

Posted

Wzruszająca jest ta miłośc do kota. Traktuje go chyba jak swoje dziecko?;). Aparatem sie nie przejmuj, nic nie jest w stanie zaszkodzić prawdziwej piękności.:eviltong:

Posted

[quote name='olgaj']wejdzcie dla porownania na pierwsza strone watku :p


Gdzie Olga? Tutaj? :-(


No weź przzestań! Toż to nie mój pies! Ja go nie znam!
To jest mój pies :p


Świerzutkie prosto z "aparatu"
Ja się podniosłam to i ona wstała :evil_lol:


No widzisz? Taka ładna psina, a takie paskudne zdjęcia :placz:
Chyba zaraz wezmę się za rozkręcanie aparatu :evil_lol:

Posted

[quote name='bonsai_88']I co ci wyszło z tego rozkręcania :diabloti:?

Jeszcze nic, ale chyba zaraz się za to wezmę :mad:
Do trzech razy sztuka. Może za tym właśnie trzecim razem kupimy porządny aparat :roll: ale mogę Ci powiedzieć Bonsai co zostało mojemu TZ-owi z tego pierwszego. Jakieś 20 śrubek w ręku :splat:i nigdzie nie dało się ich wkręcić :evil_lol:

Posted

[quote name='Agmarek']Gdzie Olga? Tutaj? :-(


No weź przzestań! Toż to nie mój pies! Ja go nie znam!
To jest mój pies :p


Świerzutkie prosto z "aparatu"
Ja się podniosłam to i ona wstała :evil_lol:


No widzisz? Taka ładna psina, a takie paskudne zdjęcia :placz:
Chyba zaraz wezmę się za rozkręcanie aparatu :evil_lol:


Agmarku

Piękna ta Twoja Szansunia :lol:
Jak dobrze że są tacy ludzie jak Ty którzy kochają zwierzęta.
Warto pomagać - PRAWDA ???

Mam nadzieję że w końcu odwiedzę Was i osobiście poznam całą Twoją brygadę. Mój Leo z pewnością rozrusza Szansunię :cool3:

Szkoda że mieszkamy po dwóch stronach Wisły ... :placz:

Posted

[quote name='ElzaMilicz']Płyną łzy...

Łzy płyną? :lying: Gdzie? :mdleje: Komu? :nerwy:
Nie beczeć mi tutaj! To nie jest wątek do beczenia! :zly7::x
Jak ja beczałam że mi Szansa piąte klapki z kolei pożarła, to Ty mnie Elza do pionu ustawiałaś, więc teraz proszę mi tu nie lać łez :mad:

Bela ja niewiem jak Szansa traktuje naszego kota, ale raczej nie jak dziecko, bo ona nienawidzi szczeniaków.
Dlatego też Kosu do wiosny Twój Leo trochę podrośnie i wtedy z przyjemnością i bez strachu go przywitam. Nie mogę się już doczekać naszego spotkania :razz:
:beerchug: + :sabber: = :cunao:

Posted

bela51 napisał(a):
A ja zapisałam Janke na sterylke w środe. Już żałuje, bo umieram ze strachu:-o



Bela wiesz że tak będzie lepiej dla niej. Chwila strachu i po wszystkim. Będziemy z Wami. Trzymajcie się dziewczyny. Wszystko będzie dobrze.

A nasza Panna dzisiaj na wadze była :roll: Całe 36 kg :oops: Przytyła jakieś 8 kg.
Dostałam już gratulecje :mad: za upasienie psa.
Czekam teraz na Wasze propozycje odchudzenia. Wysiłek fizyczny nie wchodzi w grę :evil_lol:

Posted

No powinna zrzucic ze 3-4 kg.Ja Lorke odchudzałam suchymi karmami light, po aptekarsku odmierzając dzienne porcje. Ale ona chętnie jadła suchą karmę. NIe wiem co je Szansa, ale po prostu trzeba zmniejszyć porcje i nie ma zmiłuj !:evil_lol:
Ktoś na dogo zamieścił przepis na dietę dla psa (odchudzającą). Poślę ci mailem, bo sobie zapisałam.

Posted

Wiem, że to ciezki problem. Te powłóczyste spojrzenia głodzonego psa:evil_lol:
Podczas Waszych posiłków wywalaj ją do garażu, żeby nie żebrała przy stole. A dzieciom nie dawaj ciastek, bo zęby sie psuja !:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Niestety nic innego mi do głowy nie przychodzi.

Posted

Dzięki Bela :loveu:
Szansa nie je suchej karmy. Niewiem czemu. Czy dlatego że nie lubi, czy niema czym, ale nie chce jeść i tyle. Na początku gotowałam jej suche z makaronem żeby trochę namiękło. Jadła, ale potem zaczęła wydłubywać :mad: więc teraz je makaron albo ryż z kurczakiem z puszki.
Mówisz niema zmiłuj? Ciekawe jak MY to przetrwamy, bo puki co nie da się ruszyć w kuchni. Zaraz węszy, szuka, kręci się pod nogami i (stary numer) łypie na nas tymi swoimi oczami jaka to ona biedna, głodna i wogule pokrzywdzona :roll:
Ja to jeszcze jakoś znoszę, ale mąż się złości że psa głodzę i nie może sobie nawet spokojnie kolacji zrobić, bo ona zaraz jest i piszczy z głodu :shake: a dzieci? Ich nie musi prosić żeby ciastka pod stołem lądowały :mad:

Posted

Agamarek suche i odmierzać :roll:... na żebranie nie narzekaj, pomyśl że ty musisz tylko odchudzić psa i jak raz na 100 lat wam coś spadnie to przeżyjecie. Ja cały czas pamiętam, jak Ituś ['] był na diecie - ciężko chory żołądek, duże problemy z trawieniem + częste biegunki i wymioty... jeśli cokolwiek nam upało i Ituś zdążył to zjeść to od razu dostawał tak ostrych wymiotów i biegunki, że trzeba było się po weterynarzach tłuc :shake:...
Ale za to z drugiej strony umiem robić zastrzyki, podawać tabletki, zmieniać [zakładać/ściągać] wenflon, pobierać krew itp, bo nie chciało mi się codziennie do weta z Itkiem jeździć i wszystko robiłam sama w domu :evil_lol:

Posted

Wczoraj nasza pannica skarciła :mad: amstafa znajomych bo wlazł jak do siebie, a na wyjście dostał łomot od kotki, bo mu się zachciało morde do kociej budy wtykać :evil_lol:
Pierwszy raz widziałam Szansunię w takiej akcji. Szczerzyła klawiaturę, warczała, a na końcu obszczekała dziada i dał jej spokój, a Corsik był spokojny dopuki piecho nie zbliżył się do suńki. Rzucił się na niego :roll:
Co do odchudzania, to rano gotowałam ryż, a mój TZ podkarmiał Szansę boczkiem! :crazyeye: Jak to zobaczyłam, to oczywiście podziękowałam mu za współpracę, na co on mi odpowiedział że jej nie trzeba odchudzać, bo dzisiaj na spacerze jej się przyglądał i doszedł do wniosku że dobrze wygląda. Dobra. Jutro pójdzie do pracy, to zaczniemy się odchudzać, bo moje argumenty dotyczące stawów jakoś do niego nie przemawiają :shake:
Mam suchą karmę namoczyć w rosołku i podawać żarłokowi :razz:

Posted

Moja panna juz po zabiegu. Chyba jest na mnie obrazona. Troche drzemie, a między drzemkami walczy z kloszem na łepetynie. Chyba ciężka noc przede mną :cool3:

Posted

bela51 napisał(a):
Moja panna juz po zabiegu. Chyba jest na mnie obrazona. Troche drzemie, a między drzemkami walczy z kloszem na łepetynie. Chyba ciężka noc przede mną :cool3:


No a ja właśnie w tej sprawie meila do Ciebie pisałam :roll:
Daj znać jutro jak się Janeczka czuje i nie martw się. Jak dostanie miseczkę z żarełkiem to jej obraza przejdzie :evil_lol:
Przytul ją i spać :mad: Nie myśl o ciężkiej nocy, bo sobie wykraczesz.

Posted

Na razie, niestety, wcale nie jest tak wesolo. Janka nawet nie chce pić, a juz 2 razy wymiotowala. Caly czas leży. Niewykluczone, że pojadę z nią dzisiaj do kliniki. Martwie się.:-(

Posted

bela51 napisał(a):
Na razie, niestety, wcale nie jest tak wesolo. Janka nawet nie chce pić, a juz 2 razy wymiotowala. Caly czas leży. Niewykluczone, że pojadę z nią dzisiaj do kliniki. Martwie się.:-(


Kurcze...wcale mnie nie dziwi że się martwisz. Mnie by to też zaniepokoiło. Mój pies ani koty po sterylizacji ani kastracji nie miały wymiotów i następnego dnia po zabiegu już próbowały łazić (pies skakać na łóżko).
Może chociaż zadzwoń i zapytaj czemu to tak, chociaż znając mnie to już po pierwszych wymiotach bym wisiała na telefonie :oops:
Bela napisz co z Janką jak będziesz już coś wiedzieć, bo martwie się o nią.

Na forum gazeta.pl piszą że to normalne i żeby odstwić wodę do picia, bo pies próbuje zapić głód i stąd wymioty. Ja niewiem. Napisałam tylko to co tam było.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...