bonsai_88 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Agmarek jak możesz :placz:... przecież ja taka biedna i nieśmiała dziewczynka jestem :oops: Swoją drogą Elza się ze mnie śmiała jak... pomyliłam jej berna z moją Birmą [dla nie zorientowanych - w avarku i podpisie - to ten sam pies :evil_lol:]... no ale byłam przygotowana na duże, czarne, co ma wyskoczyć z samochodu i zacząć się witać. Bern spełnił wszystkie warunki :diabloti: Quote
ElzaMilicz Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='bonsai_88'] Swoją drogą Elza się ze mnie śmiała jak... pomyliłam jej berna z moją Birmą [dla nie zorientowanych - w avarku i podpisie - to ten sam pies :evil_lol:]... no ale byłam przygotowana na duże, czarne, co ma wyskoczyć z samochodu i zacząć się witać. Bern spełnił wszystkie warunki :diabloti: Taaak. Jasne !!! :diabloti: Bonzaj- zdemaskuję Cię "nieco". :cool3: Niech wszyscy zobaczą jak można pomylić Medę z Birmą ! Ha ! :evil_lol: Quote
bela51 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Do niezorientowanych należę JA. Czy mam rozumieć ,że to białe kudłate cudo obok Medy nie nalezy do Elzy? A swoją drogą nawet nie przypuszczałam, że Elzę znają WSZYSCY!!!! Ja oczywiście jestem zaszczycona, że miałam okazje poznać Elzę osobiście i mało tego ! Mam nadzieję spotkać JĄ znowu latem :evil_lol: ( możecie mi już zazdrościc):eviltong: Quote
bonsai_88 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 No ale co... miało mi doże kudłate, ciemne takie wskoczyć w łapki i wskoczyło :evil_lol:. Przecież każdy może się pomylić. A z moimi talentami, to mam szczęście, że wzięliście Medę, a nie to białe obok, bo też bym z nerwów mogła pomylić :diabloti:... Quote
Agmarek Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 No faktycznie Bonsai. Birma podobna do Medy. Norrrmalnie jak dwie krople wody! :turn-l: Oj nie przejmuj się. Jak ja pojechałam po Szansę, to najpierw przywitało mnie 60 kg amstafa i gdybym nie wiedziała wcześniej że takowy stworzak mieszka z Olgą, to chyba bym zawału dostała, bo choć było już ciemno, to ni w ząb nie pasował mi on na owczarka:roll:, ale też spełniał wszystkie warunki. Skoczył na mnie i jednym liźnięciem zmył makijaż który przygotowywałam w domu bardzo starannie żeby zrobić dobre wrażenie na Oldze. Dobrze że nie padało, bo jeszcze by wyszło że w brudnej kurtce przyjechałam :diabloti: Bela z tego co mi się wydaje, to białe cudo to Simba-syn Mustafy i nie należy już do Elzy. Orpha dzięki za pocieszenie, bo już myślałam że Oneczka przestała mnie kochać :oops: Quote
Agmarek Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 A to Szansunia i jej dwóch oprawców. Jeden ciągle obdziera ją z sierści (czyt.głaszcze) a drugi nastawia się do lizania :evil_lol: Quote
Agmarek Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Ej! Przegapiłam, bo już po północy :placz: Minęły dwa miesiące jak Szansa mieszka z nami. Tak krótko? Myślałam że to już więcej czasu :crazyeye: Nic straconego. Zaraz otworzę sobie szampana i wypiję go sama w rocznicę :evil_lol: Szansa dzisiaj już zaświętowała. Znowu pożarła kapcia mojemu TZ-owi, a mój starszy syn powiedział: to twoja wina, bo mama ci mówiła żebyś kapcie chował! Mądre dziecko :evil_lol: Przeczytałam swój pierwszy post i aż mi się śmiać chce. Nawet nie wiedziałam że potrafię być tak skromna i kulturalna :razz: Quote
bela51 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 :kiss_2::BIG::drink1:dla Ciebie i dla Szansy ! Quote
Agmarek Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Proszę o pomoc http://www.dogomania.pl/forum/f28/pilne-owczarek-niemiecki-ostrow-wlkp-131012/#post11744709 Dzięki Bela że chcociaż Ty o nas pamiętasz. Reszta nas olała :mad: Quote
bonsai_88 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Jak tak tylko szybciutko gratuluję 2 miesięcy razem :multi: Quote
kosu32 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 SZTO LAT SZTO LAT NIECH ŻYJE SZANSA NAM !!! :tort::BIG::drink1::cunao::cunao::laola::bday::bigcool::Cool!::laugh2_2::Dog_run::Dog_run::smilecol::painting: Quote
olgaj Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Czyzby to oznaczało, ze powor Toska jest u mnie juz prawe 2 miesiace :crazyeye: No tak, nie chce byc inaczej :cool3: Agusia, Kuba jest obrazony jak mu powiedziałam, ze ciotka powiedziała .... ze ona wazy 60 kilo, to sie chlopak postanowił najesc zeby do 60 klio dobic jak najszybciej :) Kubus wazy jedynie 38 kilo slepego jak kret szczescia :loveu: A dla Szansuni 10000000000000000 lat.:loveu: Quote
Agmarek Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 O Matko! Dziewczyny. Dziękujemy za życzenia :kiss_2: Kosu ale się rozszalałaś :roll: Swoją drogą to te 3 tańczące laleczki, to zupełnie jak ja po tym szampanie wczorajszym z psami na spacerze :eviltong: Poznaję po butach że zaszalałam :oops: Ech...ja to mam wrażenie że znamy się z Szansunią od 100 lat. Tak jakoś dobrze się rozumiemy...Tylko że małpa majtek nie daje sobie założyć na d...:mad: Sorki Olga, ale jak Kubuś na mnie skoczył na powitanie, to miałam wrażenie że zderzyłam się conajmniej z autobusem :oops: Stąd te 60 kg żywego ślepego szczęścia mi się wzięło i aż mnie cofnęło do tyłu z rozpędu :p Przeproś Kubusia i powiedz że jak wpadnę do Łodzi to mu wieeelką kość na przeprosiny przywiozę :evil_lol: Quote
olgaj Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Pamietaj tylko ze o jedna beda wieczne bitwy, w ktorych przegranym bedzie amstaff potwor o twarzy mordercy:eviltong: Wiec ciotka, jak juz sie do nas wybierzesz, wez 2 kostki. Moga byc dwie duze, Toska da rade :evil_lol: Quote
Agmarek Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='olgaj']Pamietaj tylko ze o jedna beda wieczne bitwy, w ktorych przegranym bedzie amstaff potwor o twarzy mordercy:eviltong: Wiec ciotka, jak juz sie do nas wybierzesz, wez 2 kostki. Moga byc dwie duze, Toska da rade :evil_lol:[/quote] Nie byłaś taka wymagająca jak jechałam po Szansę :roll: Dwie duże kostki? Ja dla Kubusia, a nie dla tego małego obgryzacza, a Ty mi tutaj piszesz że "Tośka da rade". To znaczy co? Że mam wziąć dwie dla Tośki i jedną dla Kubusia? Oj koleżanko! Tylko patrzeć jak Kubuś stanie z walizką w drzwiach :mad: Podrzuć go do mnie poleconym. Tutaj przynajmniej będzie mógł spokojnie zjeść swojego gnatka :evil_lol: Quote
Agmarek Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 No i wreszcie udało mi się zaciągnąć majtki na d... przy czym zero współpracy :mad: No i to spojrzenie pełne wyrzutu "coś ty mi zrobiła" :roll: Quote
orpha Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 no ja z małym poślizgiem , ale zycze Wam kolejnych stu lat razem :multi: Quote
Agmarek Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 [quote name='orpha']no ja z małym poślizgiem , ale zycze Wam kolejnych stu lat razem :multi:[/quote] A dziękujemy. Gdzie byłaś do tej pory? :mad: Quote
orpha Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 a mam taki mały rozgardiasz , ale juz jakos do przodu :cool3: Quote
Agmarek Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 To dobrze że już jesteś Orpha, bo zaczynałam się martwić że jednak na tej wycieraczce przed drzwiami wylądowałaś :evil_lol: Mojej Oneczce zdecydowanie nie podobają się majtochy. Po godzinie roztargała podpaskę po całym garażu. Włożyłam drugą i ten sam efekt. Nie mam już siły do tego psa :roll: Quote
Agmarek Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Zobaczyłam gdzieś kota :diabloti: Jeden się ujawnił. Gdzie jest drugi? :mad: Chyba mi zwiał :angryy: Dobra to...następnym razem cię dorwę :mad: Dzisiaj ci daruje :razz: Quote
orpha Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 skubana majciochy sie jej niepodobaja ???!!! :mad: Quote
Agmarek Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 [quote name='orpha']skubana majciochy sie jej niepodobaja ???!!! :mad:[/quote] Ano nie podobają się :-( Może dlatego że bez koronek :diabloti: Dzisiaj mój TZ pojechał na bazar i kupił Szansuni wielką kość. Że niby w ramach wdzięczności przestanie gryźć jego klapki :razz: Suńka zakochana. Śpi z kosteczką utuloną i nawet jak dzisiaj byliśmy wszyscy na dworzu (bo taka piękna pogoda) to ona nawet na chwilę nie wyszła z garażu, bo jakże by mogła ukochaną zabaweczkę zostawić samą?! Śmiać mi się chciało, bo przyszłam do garażu i wołam "Szansunia chodź!", a ona się podniosła (myślałam że wyjdzie) i odwróciła się dupą :shake: że niby mnie nie słyszy... Wredna bestia. Kawałek kostki zobaczyła i już zapomniała kto ją na dwór wyprowadza :mad: Quote
Agmarek Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 A to ja i moja ukocha kosteczka :razz: I temu szczurowi też się dostało :diabloti: Quote
bela51 Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Mój strachulec to nawet nie wie , co zrobic z kością? Co prawda ode mnie dostaje tylko takie nieco sztuczne , ze sklepow zoologicznych, ale boje sie, ze inna sie moze udlawic. Jak odwaze sie dac jej prawdziwa, to pewnie tez zglupieje.:crazyeye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.