Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Agmarek jak możesz :placz:... przecież ja taka biedna i nieśmiała dziewczynka jestem :oops:

Swoją drogą Elza się ze mnie śmiała jak... pomyliłam jej berna z moją Birmą [dla nie zorientowanych - w avarku i podpisie - to ten sam pies :evil_lol:]... no ale byłam przygotowana na duże, czarne, co ma wyskoczyć z samochodu i zacząć się witać. Bern spełnił wszystkie warunki :diabloti:

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='bonsai_88']
Swoją drogą Elza się ze mnie śmiała jak... pomyliłam jej berna z moją Birmą [dla nie zorientowanych - w avarku i podpisie - to ten sam pies :evil_lol:]... no ale byłam przygotowana na duże, czarne, co ma wyskoczyć z samochodu i zacząć się witać. Bern spełnił wszystkie warunki :diabloti:

Taaak. Jasne !!! :diabloti:
Bonzaj- zdemaskuję Cię "nieco". :cool3:
Niech wszyscy zobaczą jak można pomylić Medę z Birmą ! Ha ! :evil_lol:

Posted

Do niezorientowanych należę JA. Czy mam rozumieć ,że to białe kudłate cudo obok Medy nie nalezy do Elzy?
A swoją drogą nawet nie przypuszczałam, że Elzę znają WSZYSCY!!!!
Ja oczywiście jestem zaszczycona, że miałam okazje poznać Elzę osobiście i mało tego ! Mam nadzieję spotkać JĄ znowu latem :evil_lol: ( możecie mi już zazdrościc):eviltong:

Posted

No ale co... miało mi doże kudłate, ciemne takie wskoczyć w łapki i wskoczyło :evil_lol:. Przecież każdy może się pomylić. A z moimi talentami, to mam szczęście, że wzięliście Medę, a nie to białe obok, bo też bym z nerwów mogła pomylić :diabloti:...

Posted

No faktycznie Bonsai. Birma podobna do Medy. Norrrmalnie jak dwie krople wody! :turn-l:
Oj nie przejmuj się. Jak ja pojechałam po Szansę, to najpierw przywitało mnie 60 kg amstafa i gdybym nie wiedziała wcześniej że takowy stworzak mieszka z Olgą, to chyba bym zawału dostała, bo choć było już ciemno, to ni w ząb nie pasował mi on na owczarka:roll:, ale też spełniał wszystkie warunki. Skoczył na mnie i jednym liźnięciem zmył makijaż który przygotowywałam w domu bardzo starannie żeby zrobić dobre wrażenie na Oldze. Dobrze że nie padało, bo jeszcze by wyszło że w brudnej kurtce przyjechałam :diabloti:

Bela z tego co mi się wydaje, to białe cudo to Simba-syn Mustafy i nie należy już do Elzy.

Orpha dzięki za pocieszenie, bo już myślałam że Oneczka przestała mnie kochać :oops:

Posted

Ej! Przegapiłam, bo już po północy :placz:
Minęły dwa miesiące jak Szansa mieszka z nami. Tak krótko? Myślałam że to już więcej czasu :crazyeye:
Nic straconego. Zaraz otworzę sobie szampana i wypiję go sama w rocznicę :evil_lol:
Szansa dzisiaj już zaświętowała. Znowu pożarła kapcia mojemu TZ-owi, a mój starszy syn powiedział: to twoja wina, bo mama ci mówiła żebyś kapcie chował!
Mądre dziecko :evil_lol:
Przeczytałam swój pierwszy post i aż mi się śmiać chce. Nawet nie wiedziałam że potrafię być tak skromna i kulturalna :razz:

Posted

Czyzby to oznaczało, ze powor Toska jest u mnie juz prawe 2 miesiace :crazyeye:
No tak, nie chce byc inaczej :cool3:
Agusia, Kuba jest obrazony jak mu powiedziałam, ze ciotka powiedziała .... ze ona wazy 60 kilo, to sie chlopak postanowił najesc zeby do 60 klio dobic jak najszybciej :)

Kubus wazy jedynie 38 kilo slepego jak kret szczescia :loveu:

A dla Szansuni 10000000000000000 lat.:loveu:

Posted

O Matko! Dziewczyny. Dziękujemy za życzenia :kiss_2:
Kosu ale się rozszalałaś :roll: Swoją drogą to te 3 tańczące laleczki, to zupełnie jak ja po tym szampanie wczorajszym z psami na spacerze :eviltong: Poznaję po butach że zaszalałam :oops:
Ech...ja to mam wrażenie że znamy się z Szansunią od 100 lat. Tak jakoś dobrze się rozumiemy...Tylko że małpa majtek nie daje sobie założyć na d...:mad:

Sorki Olga, ale jak Kubuś na mnie skoczył na powitanie, to miałam wrażenie że zderzyłam się conajmniej z autobusem :oops: Stąd te 60 kg żywego ślepego szczęścia mi się wzięło i aż mnie cofnęło do tyłu z rozpędu :p Przeproś Kubusia i powiedz że jak wpadnę do Łodzi to mu wieeelką kość na przeprosiny przywiozę :evil_lol:

Posted

Pamietaj tylko ze o jedna beda wieczne bitwy, w ktorych przegranym bedzie amstaff potwor o twarzy mordercy:eviltong:
Wiec ciotka, jak juz sie do nas wybierzesz, wez 2 kostki.
Moga byc dwie duze, Toska da rade :evil_lol:

Posted

[quote name='olgaj']Pamietaj tylko ze o jedna beda wieczne bitwy, w ktorych przegranym bedzie amstaff potwor o twarzy mordercy:eviltong:
Wiec ciotka, jak juz sie do nas wybierzesz, wez 2 kostki.
Moga byc dwie duze, Toska da rade :evil_lol:[/quote]

Nie byłaś taka wymagająca jak jechałam po Szansę :roll:
Dwie duże kostki? Ja dla Kubusia, a nie dla tego małego obgryzacza, a Ty mi tutaj piszesz że "Tośka da rade". To znaczy co? Że mam wziąć dwie dla Tośki i jedną dla Kubusia? Oj koleżanko! Tylko patrzeć jak Kubuś stanie z walizką w drzwiach :mad: Podrzuć go do mnie poleconym. Tutaj przynajmniej będzie mógł spokojnie zjeść swojego gnatka :evil_lol:

Posted

To dobrze że już jesteś Orpha, bo zaczynałam się martwić że jednak na tej wycieraczce przed drzwiami wylądowałaś :evil_lol:
Mojej Oneczce zdecydowanie nie podobają się majtochy. Po godzinie roztargała podpaskę po całym garażu. Włożyłam drugą i ten sam efekt. Nie mam już siły do tego psa :roll:

Posted

Zobaczyłam gdzieś kota :diabloti:



Jeden się ujawnił. Gdzie jest drugi? :mad:



Chyba mi zwiał :angryy:



Dobra to...następnym razem cię dorwę :mad: Dzisiaj ci daruje :razz:

Posted

[quote name='orpha']skubana majciochy sie jej niepodobaja ???!!! :mad:[/quote]

Ano nie podobają się :-( Może dlatego że bez koronek :diabloti:

Dzisiaj mój TZ pojechał na bazar i kupił Szansuni wielką kość. Że niby w ramach wdzięczności przestanie gryźć jego klapki :razz:
Suńka zakochana. Śpi z kosteczką utuloną i nawet jak dzisiaj byliśmy wszyscy na dworzu (bo taka piękna pogoda) to ona nawet na chwilę nie wyszła z garażu, bo jakże by mogła ukochaną zabaweczkę zostawić samą?!
Śmiać mi się chciało, bo przyszłam do garażu i wołam "Szansunia chodź!", a ona się podniosła (myślałam że wyjdzie) i odwróciła się dupą :shake: że niby mnie nie słyszy...
Wredna bestia. Kawałek kostki zobaczyła i już zapomniała kto ją na dwór wyprowadza :mad:

Posted

Mój strachulec to nawet nie wie , co zrobic z kością? Co prawda ode mnie dostaje tylko takie nieco sztuczne , ze sklepow zoologicznych, ale boje sie, ze inna sie moze udlawic.
Jak odwaze sie dac jej prawdziwa, to pewnie tez zglupieje.:crazyeye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...