Agmarek Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 No proszę. Proszę...ja tu Zakopane okupuje, a na wątku linki szaleją :lol: Niestety już mam po feriach, dzieci w domu łaziły mi prawie po głowie, oszaleć można... Bezów jeszcze nie robiłam, moje dzieci dzisiaj powariowały, starszy chciał naleśniki, a młodszy placki ziemniaczane kazał sobie smażyć :placz: A panna Szansunia mnie dziś zaskoczyła aż mi szczęka opadła. Przyjechał facet z rachunkiem za wodę, a psy akurat były na dworzu. Ja szykowałam się do wyjścia z nimi na spacer, więc stałam już w korytarzu w kurtce i butach kiedy Corsik dopadł do furtki z wrzaskiem "zagryze cie" a za nim wypadła Szansa ze szczekiem na pysku :-o se normalnie pomyślałam "co to za pies szczeka? nie znam" :cool3: a okazało się że to mój...zza winkla chałupy :razz: Śmiałam się że Corso szczeka "zagryze cie" a Szansa "odejdź intruzie bo się posikam ze strachu jak wejdziesz na podwórko" :evil_lol: niemniej jednak rachunek dostałam przez płot :diabloti: Quote
bela51 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Brawo Szansunia !!!:multi:Nie wiadomo, czy nie płacilabys chłopu za poszarpane spodnie .:evil_lol: Quote
Agmarek Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Bela jeśli musiałabym zapłacić za te portki, to byłby jeden z rozsądniejszych wydatków w moim życiu :evil_lol: a mój TZ? Uch...ten to chyba pękłby z dumy że ma takiego odważnego piesa :cool3: Ta nasza Szansunia to takie kochane rude futro...Mój młodszy syn postawił jej pod nosem talerzyk z wafelkiem w czekoladzie i tak ją nęcił, tak korcił, ale dzielna dziewczyna...nie ruszyła :evil_lol: Quote
tayga Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Agmarek napisał(a):ale dzielna dziewczyna...nie ruszyła :evil_lol: Ciekawe co by zrobiła widząc u weta full skrawków mięsa z dzika przyniesionych do badania. A ze było juz zbadane, więc Nala... zeżarła wzbudzając tym samym podziw zgromadzenia. Quote
Agmarek Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Hi hi hi...nieokrzesana dziewczyna :evil_lol: Kiedyś mieliśmy takiego psa który ze względu na swą przepuklinę dość często odwiedzał weta, a wet ten miał kota którego ktoś przyniósł do kastracji i kiedy się okazało że to kotka już się po nią nie zgłosił (albo odwrotnie :evil_lol: nie pamiętam) no więc mój pies za każdym razem aż ciągnął do gabinetu, a kiedy wyżarł już wszystko z kociej miski natychmiast ciągnął do drzwi :evil_lol: Ech te nasze żarłoczne cztery łapy :eviltong: Quote
Tekla64 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 moje wyzeraja wszystko wszystkim , lacznie z kurza pasza a nawet pokarmem dla rybek ale tys juz wypoczeta , nasmigana wiec moze jakie zdjecia zobaczymy? Quote
Agmarek Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Tekla64 napisał(a):moje wyzeraja wszystko wszystkim , lacznie z kurza pasza a nawet pokarmem dla rybek ale tys juz wypoczeta , nasmigana wiec moze jakie zdjecia zobaczymy? To mój mały pies jest taki dziwak. Nawet jak obierke od ziemniaka uda mu się ukraść to jest zadowolony :roll: Lekarz stwierdził u niego autoagresję, więc jest mi tym bardziej ciężko go upilnować. Dzieci w domu ciągle coś rozsypują po podłodze, koty nie dojadają, a jemu w to graj. Nie wiem czy już pisałam ale zmiany które miał na pysku zaczęły się powiększać, więc zaczęliśmy się zastanawiać dlaczego...okazało się że mój cwany pies idzie ze mną spać, kładzie się w nogach po czym kiedy ja gaszę światło schodzi na dół i wyżera z kociej miski :angryy: jego pech że spać nie mogłam :mad: A ja jestem wypoczęta, naśmigana i od wczoraj zasmarkana :placz: głowa mi pęka, w gardle gula wielkości pięści, więc chyba na te zdjęcia trzeba będzie jeszcze poczekać...przepraszam :oops: Aaa...zapomniałam Wam powiedzieć... Szansa dzisiaj śniła. To znaczy widziałam już kiedyś jak biega przez sen (najczęściej) piszczy, albo szczeka, ale dzisiaj ??? Mlaskała :crazyeye: normalnie mlaskała przez sen :evil_lol: Leżała przy kanapie i mlaskała aż przyszłam z kuchni zobaczyć co ona tam podżera. Okazało się że sen...wirtualna pełna micha :evil_lol: Quote
Tekla64 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 mam nadzieje zes jej takiego snu nie przerwala!!!!??? to byloby barbarzynstwo Quote
Agmarek Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Tekla64 napisał(a):mam nadzieje zes jej takiego snu nie przerwala!!!!??? to byloby barbarzynstwo Nie :lol: nie przerwałam :lol: Stałam tylko parę kroków od niej i patrząc z jakim smakiem i namaszczeniem wcina michę chichotałam żeby jej nie obudzić :eviltong: Quote
tayga Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Kto ma konto na fb? Rozgłaszajcie proszę... http://www.facebook.com/event.php?eid=129131470491671 http://www.dogomania.pl/threads/202926-Boluś...DRASTYCZNE-FOTY! Quote
Agmarek Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 I z wczoraja :loveu: jakby komu przyszło do głowy że to agresywny pies :eviltong: Quote
Tekla64 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 to zdjecie pod stolem z kociambrami jest cudne!!! to poprzednie z mlodym tez jest piekne! czemuu tak malo zdjec dajesz ???/ popatrzylymyby se czesciej Quote
Agmarek Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Bo tak tłuc się z tym aparatem na spacery mi się nie chce :oops: on wielki, przeszkadza się majta, a jeszcze teraz jak wychodzę to można oszaleć. Wielkie ciężkie buciory, kurtka, szalik, przy czapce już jestem spocona, a jeszcze rękawiczki, smycz, wieczorem to i latarka, a Szansa kręci się już niecierpliwie po korytarzu, ogonem po nogach mnie wali, zadem szafki na buty otwiera i do tego jeszcze piszczy, więc...nie pamiętam o aparacie :diabloti: wychodzę byle szybciej zanim mi meble poprzestawia, a i tak zazwyczaj z drzwiami wychodzi :evil_lol: Quote
bela51 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Wpadłam w odwiedzinki i lece dalej. Robie bazarek. Quote
Luna123 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 taaa, bardzo groźny pies :cool3: Śliczna ta Twoja Szansa :lol: DONka mojej siostry drze się ciągle:roll:,niby pilnuje :cool3: ale to jest pies zaczepno - obronny. Kiedyś padało, otworzyłam bramkę i mnie sucz nie poznała ;), zaczęła szczekać z odległości a jak zaczęło mocniej padać, to ja zaczęłam biec. A Nitka co? ogon pod siebie i zwiewa pod dom :evil_lol:. Wczoraj też ją zaskoczyłam, bo weszłam po cichu, a ona spała na sofie. Żebyś widziała jej sekundowe przerażenie w oczach :roll:. A moja Fryźka nie lubi siedzieć na sofach, czy łóżkach. Raz położyłam się obok na JEJ dywaniku w saloonku, to poszła obrażona na legowisko :obrazic:. Singielka się znalazła ;) Quote
Agmarek Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Luna Ty z nami chyba nie byłaś od początku to powiem Ci że jak Szansa do nas przyjechała to na dzień dobry dostała łomot od kotów :diabloti: a potem musiałam je odganiać na spacerach, bo by ją chyba zadrapały na śmierć, a ona nic...tylko patrzyła na mnie... Jak ktoś ma ochotę to zapraszam do obejrzenia Metamorfoz. Jesteśmy tam aż dwa razy. Raz jako Sara, a za chwilę już jako Szansa :lol: jak zwał tak zwał. Ważne że pies ten sam :evil_lol: http://www.4shared.com/file/LZiKXAMK/psy5.html]psy5.exe Quote
Agmarek Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Ahahahaaaa.....właśnie się uśmiałam prawie do łez :evil_lol: Szansa śpi koło kanapy, ja siedzę przy stole i akurat w momencie kiedy ja na nią spojrzałam ona szczeknęła przez sen. Ja podskoczyłam, ale ona? Ahaha...zerwała się na równe łapy, taka zaspana zaczęła się rozglądać...o co chodzi? czy to ja zaszczekałam? co oni tak się na mnie gapią? :hmmmm: A my tu wszyscy zdziwieni, kot ma wielkie oczy, Corso już się podniósł gotowy szczekać, tylko nie wie na co i tak patrzy na nią i się zastanawia czy lecieć do drzwi pojazgotać....a ta ruda jełopa stoi tak na środku i nie kuma o co chodzi...:shock: Żebyście ją widzieli jak jej tylne łapy podskoczyły do góry kiedy się zrywała :roflt: Quote
Luna123 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Nitce zdarzyło się tylko szczekać przez sen, jak jechałyśmy autem i potem w domu , jak się wybudzała z narkozy. Myślałam, że dostanę zawału i wjadę w najbliższy słup.;) Ale chrapie okrooopnie i w ogóle jest gadatliwa :cool3:. Siakieś takie dziwnie dźwięki wydaje uff, łiii, oooo ,aaaajjjj, pffff, no komedia :lol:. I łapy się rozjeżdżają, bo wszędzie ( oprócz sypialni ) są śliskie płytki. Tak,że najczęściej waruje, albo siedzi na sofie, bo od podłogówki to panience gorąąąąąco. Ostatnio byłam sama z nią odpalić piec. I wylazła na piętro :roll:. Ale schody są ażurowe, zakręt jest chyba na trzecim stopniu i leci dalej prosto w górę. To stałą i piszczała, bo nie może zejść :roll:. Wystawiała głowę, bo nie ma balasek, tylko pręty poziome. Myślę, jak zleci prosto na dół, to będzie nieciekawie:shake: . Ja mówię, złaź gamoniu, bo ja cię na rączki nie wezmę. Ale wzięłam smycz i pieknie przy nodze ( jak nieomalże na szkoleniu ) zeszłyśmy. Ufff. Quote
Agmarek Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Mi jakby Szansa w samochodzie zaszczekała, to na bank bym w najbliżej stojący słup wjechała, a potem dostała zawału. Ja słabe serce mam :evil_lol: No popatrz...u mnie jest zawsze walka o miejsce przy kanapie, bo tam podłogowe ogrzewanie jest i każdy zwierz chce tam leżeć :diabloti: Szansa jak weszła pierwszy raz do nas na piętro to bała się zejść, bo schody są strasznie strome, więc stwierdziła że pójdzie z rozbiegu. Niestety ja szłam przed nią, więc zjechałam na dupie :evil_lol: A Ty to wredna jesteś Luna. Dlaczego nie chciałaś sunieczki po schodach znieść? :mad: toż to takie pióreczko jest :evil_lol: Quote
Luna123 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Agmarek napisał(a): A Ty to wredna jesteś Luna. Dlaczego nie chciałaś sunieczki po schodach znieść? :mad: toż to takie pióreczko jest :evil_lol: :oops::oops::oops:, no , a podobno obce - przysposobione, wnuki i takie tam, to dogadza się i uważa bardziej niż na własne :roll: A poza tym, to ja złą kobietą jestem :diabloti:, ale Nitusia i tak mnie kocha, ale najbardziej to auto cioci :eviltong:. Byłam dzisiaj w Niepołomicach po południu i dzwonię do siostry, że załatwiam coś w Urzędzie i czy jedzie ze mną po pracy do domu. Wjeżdżamy, a Nitusia nie odstępuje auta ( jak zawsze ;) ), to siostra ją woła. Ja na to, weź jej nie wołaj, bo mi lata przed maską, nawet nie wiem kiedy i z której strony. Ale ją w końcu złapała,ja wykręciłam pod domem. Człowiek nie może wysiąsc, bo piesa ładuje się do auta, albo zagląda przez szybe opierając się o lakier :mad:. Dogadane z siostrą, że będzie partycypować w polerowaniu:multi:. Nitka puszczona, przywitała się, ale zakupy nie wyciągnięte :roll:. To ją znowu musiała przytrzymać. Jesusie Nazareński, jak sie to darło ( sucz, nie siostra ;) ), że drzwi się otwierają :-o. Normalnie, jakby nie wiadomo co się działo, co najmniej wycinanie czegoś na żywca. aż wstyd , bo sąsiad wyszedł przed dom, co się dzieje :oops:. Quote
Tekla64 Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Agmarek jakbys byla zainteresowana to wlasnie wsatwilam z rana sesje indianskiego owczarka a tak w ogole to dalabys znac ze zyjecie i sie macie caalkiem dobrze w ta mrozna wiosne pozdrawiamy Quote
Agmarek Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Tekla64 napisał(a):Agmarek jakbys byla zainteresowana to wlasnie wsatwilam z rana sesje indianskiego owczarka a tak w ogole to dalabys znac ze zyjecie i sie macie caalkiem dobrze w ta mrozna wiosne pozdrawiamy Przepraszam. Jakoś nie mogę się ostatnio ogarnąć. Poza tym nie mamy się tak dobrze jakbym tego chciała. Było podejrzenie że Corsik ma nowotwór. Na szczęście badania to wykluczyły, ale...ech...co ja przeżyłam...:-( Lecę obejrzeć indiańskiego ;) Quote
Tekla64 Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Wazne ze to calkiem zle nie potwierdzilo sie a z reszta mysle ze dacie sobie predzej czy pozniej rade itego wam zycze trzymajcie sie!!! kazde chorobsko jest nerwochlonne niestety Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.