bela51 Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Strasznie musisz to biedactwo głodzić, skoro zjada buty i czapki.:megagrin::evil_lol: Quote
ElzaMilicz Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Agmarek, wydarzyło się coś, w związku z czym Szansa poczuła się zagrożona. Mogło to być spotkanie kogoś związanego z poprzednim miejscem pobytu lub zapach...Po prostu skojarzenie. Wymyśliła sobie, że być może będzie musiała Cię opuścić... Quote
Agmarek Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 No niech pomyślę :hmmmm: oprócz tego że mam nie wyparzoną i gębę darłam się ostatnio w jej obecności na TZ-a. Widziałam że była przestraszona i zaskoczona (ja też) :oops: Poza tym miałam z nią dziwną sytuację. Jakiś "stary wioch" jechał sobie rowerem i widząc nas zatrzymał się w celu wymiany opini na temat robót drogowych w naszym rejonie :mad: Nie bardzo miałam chęć z nim rozmawiać, ale lazł za mną to tak gadaliśmy. Widziałam że Szansa idzie za nim cały czas intensywnie go wąchając, a kiedy doszliśmy w końcu do mojej bramy, ja poszłam do furtki, dziad prosto, a Szansa za nim. Musiałam ją przywołać do nogi. Niewiem co masz na myśli mówiąc o poczuciu zagrożenia, ale tylko te dwie sytuacje przyszły mi do głowy kiedy o tym pomyślałam :niewiem: Nie widuję się z ludźmi z jej poprzedniego miejsca zamieszkania, bo Olga mieszka za daleko. Dzisiaj Szansa zjadła poduszkę ze swojego posłania. Miała ją pół roku i jedynie ją lizała, a dziś ją poprostu pogryzła. Nie żal mi poduszki, ale zastanawiam się czy jak jutro wstanę, to będzie jeszcze miała swoje łóżko :placz: Quote
Agmarek Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 bela51 napisał(a):Strasznie musisz to biedactwo głodzić, skoro zjada buty i czapki.:megagrin::evil_lol: Bela ja tak ją głodzę że wet mi zwrócił uwagę że ją upasłam :mad: :evil_lol: Quote
ElzaMilicz Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 Agmarek napisał(a):Nie żal mi poduszki, ale zastanawiam się czy jak jutro wstanę, to będzie jeszcze miała swoje łóżko :placz: Przecież estetka z Ciebie, będziesz miała powód do zmiany wystroju wnętrza. :eviltong: :diabloti: Quote
Agmarek Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 ElzaMilicz napisał(a):Przecież estetka z Ciebie, będziesz miała powód do zmiany wystroju wnętrza. :eviltong: :diabloti: Dobrze że chociaż z Ciebie jest taka optymistka :mad: i widzisz w tym dobre strony, bo ja to tak nie koniecznie :roll: Quote
ewatonieja Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 niestety człowiek myśli będę miał w końcu troche spokoju a tu sie zaczyna od nowa, trzeba miec duzo cierpliwości, szkoda ze jej nie spredaja :-( Quote
bela51 Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Co słychac u Szansy? Agnieszko, dalej kłopoty, czy psia chandra przeszła? Quote
Agmarek Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Ewatonieja masz rację. Jakby sprzedawali cierpliwość, to ja byłabym stałym klientem :-( Bela szkoda gadać. W sobotę byliśmy na weselu i moja mama była w domu. Szansa zakosiła ścierkę z kuchni i oczywiście pożarła o czym dowiedziałam się z niedzielnej qoopy :shake: a dzisiaj pierwszy dzień została bez kagańca i pościągała łachy z szafki w garażu. Normalnie już mi ręce opadają :-( Aż boję się pomyśleć co tu się będzie działo jak wyjedziemy na wczasy :placz: Quote
Bzikowa Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 A zostawiacie jej jakieś zabawki ? Albo gryzaki ? Zawsze możecie je położyć w miejscu skąd zwykle kradnie :evil_lol: bo w końcu zakazany owoc... :evil_lol: ale to chyba średnio wychowawcze... hehe Nawet nie wiem co napisać bo mój Bezik już dawno nie niszczy nic w domu... Quote
Agmarek Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Bzikowa napisał(a):A zostawiacie jej jakieś zabawki ? Albo gryzaki ? Zawsze możecie je położyć w miejscu skąd zwykle kradnie :evil_lol: bo w końcu zakazany owoc... :evil_lol: ale to chyba średnio wychowawcze... hehe Nawet nie wiem co napisać bo mój Bezik już dawno nie niszczy nic w domu... Najgorsze jest właśnie to że ta małpa nie chce zabawek :-( Nawet nie rusza tego co dla niej zostawiamy. Dzieci dały jej parę pluszaków, parę piłek i moją koszulę :mad: Wszystko leży nie tknięte :shake: Szansa tylko wynieść coś z domu, albo zdobyć samemu. Najlepiej buty :angryy: :diabloti: Quote
bonsai_88 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Zostawcie jej WSZYTKO i po problemie :evil_lol: Quote
bela51 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Agnieszko, nie masz jakichś starych butów, żeby jej zostawić? Miałaby uciechę , a Ty nie ponosiłabyś strat.:evil_lol: Quote
ElzaMilicz Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Potrzebuję pomocy w znalezieniu domu dla tego cuda: http://www.dogomania.pl/forum/f28/piekna-madra-lena-z-ostatniej-szansy-134202/index8.html Quote
Bzikowa Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 bela51 napisał(a):Agnieszko, nie masz jakichś starych butów, żeby jej zostawić? Miałaby uciechę , a Ty nie ponosiłabyś strat.:evil_lol: może zrobimy zrzutę :evil_lol: każdy kto ma stare niepotrzebne buty w domu - przesyła do Agmarek! :evil_lol: Quote
kosu32 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Mam dziwne wrażenie że jutro z rana jak Agmarek przeczyta Twoją propozycję o dostawie "swieżego transportu" starych butów będzie dym :evil_lol: Quote
bela51 Posted June 15, 2009 Posted June 15, 2009 Agmarek ostatnio mało tu zagląda. Już się martwię, co też Szansa nowego zmalowała? Chyba nie zeżarła klawiatury od kompa?;) A tak całkiem powaznie, to troche nas martwi ta cisza. Quote
Agmarek Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Noo...Ja tu z długiego (bez dogo-wego) weekendu wracam, a tu takie cuda się dzieją na wątku :mad: Ja Wam dam buty do przegryzania :-x Teraz jesteśmy na etapie demolowania własnego łoża podczas naszej nieobecności. Aha. I na środę na 10 jesteśmy umówione na sterylkę. Niewiem czy Szansa jest na to gotowa, ale ja napewno nie. I mój TZ też nie. I dzieci jak wyżej. Byliśmy na parę dni w górach. Szansa została z moją mamą. Pierwszego dnia (a raczej późnego wieczora) panna nie chciała wejść do domu. Schowała się mojej mamie pod huśtawką i ani myślała wyjść :mad: W końcu mama w akcie bezradności zadzwoniła do mnie i dopiero ja przy pomocy telefonu zagoniłam pannicę do domu :razz: Drugiego dnia natomiast wykopała krater pod chałupą :mad: Mama miała sobie u nas odpocząć, tymczasem zakopywała doły na podwórku i uganiała się za Corsikiem który uciekał jej przez płot i terroryzował sąsiadów :huh: Ale sobie wypoczęła na łonie natury :turn-l: Powiedziała że mam nie wychowany zwierzyniec. Też mi nowina. Zupełnie jakbym nie wiedziała że mam dom pełen wariatów :hand: Kot się obraził i spał cały nasz wyjazd na huśtawce, drugi na spacerach kładł się mamie pod nogami przez co musiała uważać gdzie lezie, a kotka atakowała psy. I to by było na tyle. Mama chętnie wróciła do pracy :evil_lol: My jak przyjechaliśmy Szansa zaczęła szczekać, a mama nie wiedziała o co chodzi, bo przecież ona nigdy nie szczeka. Przy powitaniu pannica zsikała się na podłogę, a na spacerze skikała jak zajączek. I to tyle. Aha! Szukamy transportu na trasie Warszawa-Włocławek! PILNE!!! Quote
bela51 Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 W środę, czyli jutro, ta sterylka????????????? Napisz proszę, czy już mam zaciskać kciuki? A Szansunia zsikala sie z radosci, bo sie za Wami stesknila.:lol: Moja nawet nie zlezie z kanapy jak wracam do domu :mad: Quote
kosu32 Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Z rozmowy z Agmarkiem wywnioskowałam że sterylka jutro. Zarówno jedna jak i druga potrzebują "duchowego wsparcia". Niestety Dogo im w tym nie pomaga... Wiem że Agmarek miała jakieś problemy z zalogowaniem się. Quote
Agmarek Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Jestem Dzięki Kosu. Proszę trzymać jutro kciuki od godziny 10, bo na tą właśnie jesteśmy umówione z wetem. Do 13 powinnam już wiedzieć co i jak. Przy okazji sterylki będą wycinane te kaszaki z grzbietu. Niewiem czy prześpię dzisiejszą noc :shake: Bela jak żeś sobie wychowała tak teraz masz. U mnie tylko kot nie stoi na baczność jak wracam do domu. Reszta domowników czeka już w drzwiach i szpera mi w torebce :evil_lol: Quote
Bzikowa Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Będziemy zaciskać kciuki za Szansę!!! :kciuki: A właściwie bardziej za Ciebie bo zawsze właściciele przechodzą to gorzej niż ich psy :lol: Będzie dobrze! Ja też się strasznie bałam jak kastrowałam Beziątko - ale nie żałuję! Zdaj nam tutaj relację jutro! :) Quote
bela51 Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Mocno ściskam kciuki za Szanse i za Ciebie Agnieszko ! Będzie dobrze ! Czekamy na wieści.:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
Agmarek Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Szansunia właśnie jest na zabiegu :shake: a ja w domu :-( becze :placz: Ślicznotka zasnęła trzymając łepek na moich kolanach, a jak ja się podniosłam ona chciała iść ze mną :-( Wet ma dzwonić jak skończy, a Szansunia powinna się wybudzić koło 13, więc wieczorem będę mogła po nią pojechać. Przez ten czas upiorę jej wyrko żeby miała świeży kocyk jak wróci do domu, a poza tym jak natychmiast się czymś nie zajmę, to zaraz ZWARIUJE! :flaming: Quote
bela51 Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Agnieszko, jestem z Tobą. Będzie dobrze!!!!!!!!!!!! W końcu to rutynowe zabiegi te sterylki, ale doskonale Cie rozumiem, bo ja wariowałam koncertowo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.