Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Agmarek, wydarzyło się coś, w związku z czym Szansa poczuła się zagrożona.
Mogło to być spotkanie kogoś związanego z poprzednim miejscem pobytu lub zapach...Po prostu skojarzenie.
Wymyśliła sobie, że być może będzie musiała Cię opuścić...

Posted

No niech pomyślę :hmmmm: oprócz tego że mam nie wyparzoną i gębę darłam się ostatnio w jej obecności na TZ-a. Widziałam że była przestraszona i zaskoczona (ja też) :oops:
Poza tym miałam z nią dziwną sytuację. Jakiś "stary wioch" jechał sobie rowerem i widząc nas zatrzymał się w celu wymiany opini na temat robót drogowych w naszym rejonie :mad:
Nie bardzo miałam chęć z nim rozmawiać, ale lazł za mną to tak gadaliśmy. Widziałam że Szansa idzie za nim cały czas intensywnie go wąchając, a kiedy doszliśmy w końcu do mojej bramy, ja poszłam do furtki, dziad prosto, a Szansa za nim. Musiałam ją przywołać do nogi.
Niewiem co masz na myśli mówiąc o poczuciu zagrożenia, ale tylko te dwie sytuacje przyszły mi do głowy kiedy o tym pomyślałam :niewiem:
Nie widuję się z ludźmi z jej poprzedniego miejsca zamieszkania, bo Olga mieszka za daleko.
Dzisiaj Szansa zjadła poduszkę ze swojego posłania. Miała ją pół roku i jedynie ją lizała, a dziś ją poprostu pogryzła. Nie żal mi poduszki, ale zastanawiam się czy jak jutro wstanę, to będzie jeszcze miała swoje łóżko :placz:

Posted

bela51 napisał(a):
Strasznie musisz to biedactwo głodzić, skoro zjada buty i czapki.:megagrin::evil_lol:


Bela ja tak ją głodzę że wet mi zwrócił uwagę że ją upasłam :mad: :evil_lol:

Posted

Agmarek napisał(a):
Nie żal mi poduszki, ale zastanawiam się czy jak jutro wstanę, to będzie jeszcze miała swoje łóżko :placz:


Przecież estetka z Ciebie, będziesz miała powód do zmiany wystroju wnętrza. :eviltong: :diabloti:

Posted

ElzaMilicz napisał(a):
Przecież estetka z Ciebie, będziesz miała powód do zmiany wystroju wnętrza. :eviltong: :diabloti:


Dobrze że chociaż z Ciebie jest taka optymistka :mad: i widzisz w tym dobre strony, bo ja to tak nie koniecznie :roll:

Posted

Ewatonieja masz rację. Jakby sprzedawali cierpliwość, to ja byłabym stałym klientem :-(

Bela szkoda gadać. W sobotę byliśmy na weselu i moja mama była w domu. Szansa zakosiła ścierkę z kuchni i oczywiście pożarła o czym dowiedziałam się z niedzielnej qoopy :shake: a dzisiaj pierwszy dzień została bez kagańca i pościągała łachy z szafki w garażu. Normalnie już mi ręce opadają :-(
Aż boję się pomyśleć co tu się będzie działo jak wyjedziemy na wczasy :placz:

Posted

A zostawiacie jej jakieś zabawki ? Albo gryzaki ? Zawsze możecie je położyć w miejscu skąd zwykle kradnie :evil_lol: bo w końcu zakazany owoc... :evil_lol: ale to chyba średnio wychowawcze... hehe

Nawet nie wiem co napisać bo mój Bezik już dawno nie niszczy nic w domu...

Posted

Bzikowa napisał(a):
A zostawiacie jej jakieś zabawki ? Albo gryzaki ? Zawsze możecie je położyć w miejscu skąd zwykle kradnie :evil_lol: bo w końcu zakazany owoc... :evil_lol: ale to chyba średnio wychowawcze... hehe

Nawet nie wiem co napisać bo mój Bezik już dawno nie niszczy nic w domu...


Najgorsze jest właśnie to że ta małpa nie chce zabawek :-( Nawet nie rusza tego co dla niej zostawiamy. Dzieci dały jej parę pluszaków, parę piłek i moją koszulę :mad:
Wszystko leży nie tknięte :shake:
Szansa tylko wynieść coś z domu, albo zdobyć samemu. Najlepiej buty :angryy: :diabloti:

Posted

bela51 napisał(a):
Agnieszko, nie masz jakichś starych butów, żeby jej zostawić? Miałaby uciechę , a Ty nie ponosiłabyś strat.:evil_lol:


może zrobimy zrzutę :evil_lol: każdy kto ma stare niepotrzebne buty w domu - przesyła do Agmarek! :evil_lol:

Posted

Agmarek ostatnio mało tu zagląda. Już się martwię, co też Szansa nowego zmalowała? Chyba nie zeżarła klawiatury od kompa?;)
A tak całkiem powaznie, to troche nas martwi ta cisza.

Posted

Noo...Ja tu z długiego (bez dogo-wego) weekendu wracam, a tu takie cuda się dzieją na wątku :mad:
Ja Wam dam buty do przegryzania :-x
Teraz jesteśmy na etapie demolowania własnego łoża podczas naszej nieobecności.
Aha. I na środę na 10 jesteśmy umówione na sterylkę. Niewiem czy Szansa jest na to gotowa, ale ja napewno nie. I mój TZ też nie. I dzieci jak wyżej.

Byliśmy na parę dni w górach. Szansa została z moją mamą. Pierwszego dnia (a raczej późnego wieczora) panna nie chciała wejść do domu. Schowała się mojej mamie pod huśtawką i ani myślała wyjść :mad:
W końcu mama w akcie bezradności zadzwoniła do mnie i dopiero ja przy pomocy telefonu zagoniłam pannicę do domu :razz:
Drugiego dnia natomiast wykopała krater pod chałupą :mad: Mama miała sobie u nas odpocząć, tymczasem zakopywała doły na podwórku i uganiała się za Corsikiem który uciekał jej przez płot i terroryzował sąsiadów :huh: Ale sobie wypoczęła na łonie natury :turn-l: Powiedziała że mam nie wychowany zwierzyniec. Też mi nowina. Zupełnie jakbym nie wiedziała że mam dom pełen wariatów :hand: Kot się obraził i spał cały nasz wyjazd na huśtawce, drugi na spacerach kładł się mamie pod nogami przez co musiała uważać gdzie lezie, a kotka atakowała psy.
I to by było na tyle. Mama chętnie wróciła do pracy :evil_lol:
My jak przyjechaliśmy Szansa zaczęła szczekać, a mama nie wiedziała o co chodzi, bo przecież ona nigdy nie szczeka. Przy powitaniu pannica zsikała się na podłogę, a na spacerze skikała jak zajączek. I to tyle.

Aha! Szukamy transportu na trasie Warszawa-Włocławek! PILNE!!!

Posted

W środę, czyli jutro, ta sterylka????????????? Napisz proszę, czy już mam zaciskać kciuki?
A Szansunia zsikala sie z radosci, bo sie za Wami stesknila.:lol: Moja nawet nie zlezie z kanapy jak wracam do domu :mad:

Posted

Z rozmowy z Agmarkiem wywnioskowałam że sterylka jutro. Zarówno jedna jak i druga potrzebują "duchowego wsparcia". Niestety Dogo im w tym nie pomaga... Wiem że Agmarek miała jakieś problemy z zalogowaniem się.

Posted

Jestem
Dzięki Kosu. Proszę trzymać jutro kciuki od godziny 10, bo na tą właśnie jesteśmy umówione z wetem. Do 13 powinnam już wiedzieć co i jak.
Przy okazji sterylki będą wycinane te kaszaki z grzbietu.
Niewiem czy prześpię dzisiejszą noc :shake:

Bela jak żeś sobie wychowała tak teraz masz. U mnie tylko kot nie stoi na baczność jak wracam do domu. Reszta domowników czeka już w drzwiach i szpera mi w torebce :evil_lol:

Posted

Będziemy zaciskać kciuki za Szansę!!! :kciuki: A właściwie bardziej za Ciebie bo zawsze właściciele przechodzą to gorzej niż ich psy :lol:
Będzie dobrze!
Ja też się strasznie bałam jak kastrowałam Beziątko - ale nie żałuję!
Zdaj nam tutaj relację jutro! :)

Posted

Szansunia właśnie jest na zabiegu :shake: a ja w domu :-( becze :placz:
Ślicznotka zasnęła trzymając łepek na moich kolanach, a jak ja się podniosłam ona chciała iść ze mną :-(
Wet ma dzwonić jak skończy, a Szansunia powinna się wybudzić koło 13, więc wieczorem będę mogła po nią pojechać.
Przez ten czas upiorę jej wyrko żeby miała świeży kocyk jak wróci do domu, a poza tym jak natychmiast się czymś nie zajmę, to zaraz ZWARIUJE! :flaming:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...