olgaj Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 Agnieszko, kiedy wzieliscie Szanse ona dopiero co zaczynała porastac nową okrywa włosow, co jednoczesnie zbieglo sie z tym, ze stare zgrzybiałe włosy musiały wypasc do samego końca. Teraz ma juz tylko zdrowe futerko i przyznaje, ze imponujące. :p Quote
Agmarek Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 Bela zgadzam się z Tobą że czego nie można zmienić trzeba pokochać. No...ja może nie pokocham tych latających kłaków, ale w pełni je akceptuję i uparcie sprzątam :p Ja na szczęście posiadam tylko jeden dywan na którym Szansa chętnie się wyleguje, ale nie robi tego zbyt często z dwóch powodów. Po 1 mój wzrok mówi sam za siebie :roll: Po 2 dywan jest na otwartej przestrzeni, a ona tego nie lubi. Poza tym większość podłogi to terakota dość łatwa w utrzymaniu, tak więc odkurzyć, przetrzeć i otrzepać rączki. Można się przyzwyczaić :evil_lol: Olga ja wiem że ona zaczynała porastać nowymi włosami, ale ledwie skończyła już znowu zmienia futro :mad: Myślałby kto że się z niej taka modnisia zrobiła :razz: Ostatnio znajomy mnie pytał co robię że mój pies ma takie piękne futro. Nie chcecie wiedzieć co odpowiedziałam. Ech...ja chyba nigdy nie wydorośleję :roll: :evil_lol: Olga czy Tobie Szansa też tak bez ostrzeżenia "walała" się pod nogami?? Quote
Bzikowa Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Fajne filmiki:loveu: Zwłaszcza drugi, Szansa była niepocieszona, że nie było miziania :eviltong: Co do tego futra to ja na szczęście nie mam tego problemu :evil_lol: Szorstkowłose rządzą :eviltong: Ale chyba z kudłaczami najlepsze efekty daje regularne czesanie, można też trymować takie psy specjalnym trymerem (innym niż te , którym np. westy się robi) do podszerstka. Ale szczegółów nie znam. Quote
Agmarek Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Wczoraj wyczesałam z Szansy dwie reklamówki kudłów, a to jeszcze nie wszystko, ale dałam jej spokój, bo widziałam że już nie chce :roll: a dzisiaj miałam inspekcję z Dogo :razz: mam nadzieję że dobrze wypadłam :mad: Quote
kosu32 Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Wizyta u Agmarka i Szansy - 16 maja 2009 Część I Quote
kosu32 Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Wszelkie komentarze związane z wizytą u Szansy, opublikuję w dniu jutrzejszym - teraz muszę w końcu opuścić swoje miejsce pracy ... Quote
kosu32 Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Część V Nasz kochany Celestynowiak LEO - wykończony przez Szansę i Jej Panią - Agmarka ... Quote
bonsai_88 Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Kosu należą ci sie gratulacje - przeskakujesz swoje własne posty :evil_lol: Quote
Agmarek Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 [quote name='bonsai_88']Kosu należą ci sie gratulacje - przeskakujesz swoje własne posty :evil_lol: A gratulacje za pięknie wykonane zdjęcia to już się nie należą? :mad: :evil_lol: Kosu dziękuję za wizytę, komplementy i wspólnie spędzony czas. Dla Was moje drzwi są zawsze otwarte z tym że jest jeden warunek. Bez Leosia wstęp wzbroniony :evil_lol: a najbardziej po Waszym wyjściu tęsknił Klakierek. Chodził po domu, prężył się i szukał Tego typka co go tak bezczelnie obszczekał we własnym domu. Corso natomiast miał zajęcie do końca dnia. Wąchał kanapę i fotele :roll: Quote
kosu32 Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 bonsai_88 napisał(a):Kosu należą ci sie gratulacje - przeskakujesz swoje własne posty :evil_lol: No i co zrobisz ???!!! No nic nie zrobisz - no ... Najważniejsze jednak że wizyta należała do bardzo udanych. Poznaliśmy uroczy "zwierzyniec". Myślę że z a jakiś czas czeka nas wspólny grill ;) Quote
bonsai_88 Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Kosu jak to co zrobię? Pogratuluję :eviltong:... Quote
kosu32 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Dla: - uroczej, - nieocenionej, - inteligentnej, - miłej, - pięknej, - powabnej, - przesympatycznej, - urodziwej, - fajnej, - czasem zakręconej, - zwariowanej, - odpowiedzialnej no i najważniejsze KOCHAJĄCEJ ZWIERZETA wspaniałej właścicelki SZANSY w dniu urzodzin wszystkiego NAJ, NAJ, NAJ Życzą Ania, Jacek i Leo :laola::cunao::BIG::new-bday::tort::bday::drink1::pepsi::grin::wink::lol!::D:mdrmed::megagrin::lol::oops::razz::evilbat::painting::Rose::thumbs::cool2::buzi::Dog_run::iloveyou::Cool!::lilangel::bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw: Quote
rita60 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Wow kobieta ideał:crazyeye:a tak powaznie wszystkiego naj Agmarek:Rose: Quote
bela51 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Z całego serca przyłączam sie do powyższych życzen. Iza:Rose::new-bday: i Janka:Dog_run: Quote
Bzikowa Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 My też się przyłączamy ! WSZYSTKIEGO NAJ , wielu wspaniałych chwil z Szansą - która dostała od Ciebie drugie życie ! :klacz: życzą Ania :Rose: i Bzik :Dog_run: Quote
Agmarek Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Dziękuję Wam za życzenia :loveu: Moje ego zostało mile połechtane, ale Kosu chyba trochę przesadziłaś. Aż się zawstydziłam :roll: Quote
bonsai_88 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Ja się dołączę do życzeń :loveu:... Ino trochę za późno, bo neta nie miałam :diabloti: Quote
Agmarek Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 bonsai_88 napisał(a):Ja się dołączę do życzeń :loveu:... Ino trochę za późno, bo neta nie miałam :diabloti: Wiem Bonsai :razz: Wiem :razz: A Szansunia znowu jakieś ciężkie chwile przeżywa. Wczoraj pożarła czapkę mojego małego synusia i zrobiła to z premedytacją :mad: kiedy byliśmy w domu :angryy: tak więc znów pod naszą nieobecność siedzi w kagańcu :-( Wróciliśmy do punktu wyjścia i to mnie martwi :shake: Poza tym panna chciałaby żeby ją ciągle głaskać, drapać i miziać. Pisząc ciągle mam dosłownie to na myśli. Kiedy gotuję ona leży pod nogami, kiedy idziemy na spacer ona kładzie się pod nogami. Nie powiem żebym jej poświęcała masę czasu, ale nie zaniedbuję jej do tego stopnia żeby żarła czapki i prowokowała sytuacje w których ja mogę stracić zęby :diabloti: Quote
Agmarek Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Niedzielna statystyka: moje 3 kozaki wyciągnięte z szafki :placz: z czwartym nie zdążyła się rozprawić, bo za wcześnie wróciłam do domu :mad: Efekt? Kaganiec na mordzie podczas mojej nieobecności i wzmożona czujność kiedy pannica wchodzi do domu, bo nigdy nie wiadomo co z niego wyniesie :angryy: Quote
bela51 Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Chyba przydałby sie psi psycholog.:cool3: Może to ciąża urojona po ostatniej cieczce i Szansuni tak odbija:razz: To ciągłe domaganie sie miziania i zbieranie rzeczy na "gniazdo" ?? Ale ja sie nie znam, to tylko domysły. NIe chce nic sugerować, ale może pora na sterylkę ? Buziaki dla Ciebie i Twojej Pięknej, ale nie katuj jej zbyt długo tym kagańcem.:-(:mad: Quote
Agmarek Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 bela51 napisał(a):Chyba przydałby sie psi psycholog.:cool3: Może to ciąża urojona po ostatniej cieczce i Szansuni tak odbija:razz: To ciągłe domaganie sie miziania i zbieranie rzeczy na "gniazdo" ?? Ale ja sie nie znam, to tylko domysły. NIe chce nic sugerować, ale może pora na sterylkę ? Buziaki dla Ciebie i Twojej Pięknej, ale nie katuj jej zbyt długo tym kagańcem.:-(:mad: Jak dla mnie ona nie zbiera tego na gniazdo tylko raczej z głodu zjada :mad: Na diecie jest i jak jej nie przypilnuję to wyjada kotu (psu zresztą też) z miski :razz: Szansa lnieje takimi płatami (O Matko Boska!:placz:) że wczoraj poprosiłam sąsiada żeby zobaczył czy ona chora nie jest. Nie jest. Za to znalazł u niej kleszcza :shake: Mówię że przecież ma obroże i pryskam ją Frontlinem. I co z tego...ta obroża nie działa na kleszcze w tym rejonie :shake: Dzisiaj ma mi dostarczyć super obroże w super cenie. Dwie. Pójdę z torbami prosto do niego i rozbiję sobie namiot na jego podwórku :evil_lol: Sterylka przełożona za dwa tygodnie przez tego kleszcza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.