Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O Jezuuuuuu,:mad: moja Lora ( ONka) kopala doły na wakacjach jak kratery:razz:. Mieszkam w bloku, to cały rok nie miala okazji, a na spacerach miała inne rozrywki:shake:. Może Szansa nie będzie kopać??? Nie martw się na zapas.:lol:

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

bela51 napisał(a):
O Jezuuuuuu,:mad: moja Lora ( ONka) kopala doły na wakacjach jak kratery:razz:. Mieszkam w bloku, to cały rok nie miala okazji, a na spacerach miała inne rozrywki:shake:. Może Szansa nie będzie kopać??? Nie martw się na zapas.:lol:



No toś mnie pocieszyła :shake:
Szansa na spacerach też próbuje kopać doły, ale staram się ją od tego zajęcia odciągnąć. Teraz od kilku dni wypuszczam ją na podwórko, bo wcześniej nawet nie było mowy żeby sama wyszła, ale nie zauważyłam żadnych jam. Teraz siedzi przed tarasem i konsumuje śnieg, a dopiero co jadła. Wiecznie głodna jest :niewiem: Oby tylko nie chciała podjeśc surowego mięska które leży na tarasie :mad:

Posted

orpha napisał(a):
o ja alez piekny obrazek :D


O TAK! One jak z obrazka dopuki ktoś im nie przerwie drzemki :razz:
Szansa już się o tym przekonała. Zobaczyła tyle uszu do lizania że nie mogła się powstrzymać. Kotka-matka jej w tym pomogła :mad:

Posted

orpha napisał(a):
kurde ale Szansa wyglada jak cudo , dobra robota Agmarek - piekna z niej wilczyca :loveu:


Ano wrażenie robi jak trzeba :diabloti: Jak spotykamy na spacerze kogoś obcego, to biegnie do nich żeby się przywiać. Ludzie wtedy wieją w jedną stronę, a ona w drugą :roflt:
Wiem że to nie ładnie tak straszyć sąsiadów, ale trochę sportu też im nie zaszkodzi :razz:
Jeszcze raz podkreślam że to Olga odwaliła czarną robotę. Ja tylko pociągnęłam jej dzieło. A Ty Orpha spójrz na swoje zwierzaki. Im też niczego nie brakuje, tylko czasem pozwoliłabys Niyi spać w domu. Chociażby w te mrozy :evil_lol: Przyznam że najbardziej z Twojego towarzystwa podoba mi się ten wypłochowaty kociak. Jest poprostu zabójczy. Rozkłada mnie na łopatki. Mogę prosić jego zdjęcie? :modla:

Posted

Słuchajcie. Miałam dzisiaj taką akcję z Szansą że sama bym nie uwierzyła gdyby mnie tam nie było. Szkoda tylko że byłyśmy na dworzu same...z Corsikiem.
Mój TZ notorycznie gubi klucze. Wszelkiego rodzaju. Od domu, samochodu...
W zeszłym roku zgubił kluczyki do samochodu. Znalazły się na wiosnę jak już był wymieniony zamek w drzwiach.
No i dzisiaj jak wrócił z pracy my na śniegu rzucaliśmy się kulkami. Mąż czynnie włączył się do akcji. Najbardziej ucierpiałam oczywiście ja :mad:
Wieczorem chce jechać do lekarza, a tu kluczyków brak!
Przeszukaliśmy całe podwórko, dom i nic. Diabeł ogonem nakrył.
Poszłam więc z godzinę temu na spacer z Szansą, wzięłam zapasowe kluczyki i przeszukałam na wszelki wypadek samochód. Szansa kręciła się koło mnie, więc podsunęłam jej kluczyki pod nos i jak w filmie mówię "Szansa szukaj". A ona wzięła się za kopanie dziury w tujach. Tak ją ciągnęłam za obrożę, że aż się odpięła (wcześniej odkryłam już jedną jamę pod samym domem. Zakopałam żeby TZ nie widział). No a ona kopie i kopie w tym śniegu no i nagle coś zabrzęczało!!! Świecę latarką a tam? KLUCZYKI :crazyeye:
Normalnie nie mogłam uwierzyć! Mój mąż też :evil_lol: Powiedział do niej nawet "Szansunia. Dobry piesek" :razz: To u niego szczyt czułości :cool3:

Posted

:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:Jak ja bym wiedziala, ze mialam taki skarb w domu, nigdy bym ci jej nie dala.
Ja ciagle gubie kluczyki do samochodu :placz:
A mialbym taki nos w domu.
Oj ja glupia, glupia :placz: ;)

Posted

No ja sama byłam w szoku! :crazyeye: Normalnie nie wiedziałam co powiedzieć, a wcale nie chciało mi się przekopywać takiej góry śniegu w poszukiwaniu kluczyków. Jego samochód, jego problem. Ja mam swój pojazd (oprócz miotły oczywiście) :diabloti:
Przyszliśmy do domu to nawet dostała od niego smakołyka :crazyeye:
Teraz to się zaczynam zastanawiać co jest zakopane koło mojego domu skoro Szansa tak tam świdruje :razz:
Kidyś na tej działce mój teść pochował owczarka który mu zdechł, ale o ile sobie dobrze przypominam przy budowie domu przenieśliśmy jego szczątki pod kuchnię, a to jest po drugiej stronie. Chyba tam jutro polecę z łopatą. Może jakie skarby zakopane :razz:

Posted

orpha napisał(a):
Agmarek wez jej moze 100 pod nosek podłóż.... :razz:



A żebyś wiedziała że podłoże :diabloti: A Ty nie gadaj tyle, tylko dawaj tu zdjęcie Lady, bo zacznę płakać!

Posted

Ależ śliczne te kociaki.:loveu: Zdjęcia super !
Ale Szansa w akcji znajdywania skarbów przebiła wszystkie newsy:multi::multi:.
Od początku przeczuwałam ,że to NIEZWYKŁY pies.:lol:

Posted

A ja uwielbiam to drugie zdjęcie, choć już je znam :evil_lol: Przyznam również że dwa pozostałe też są niezłe, chociaż na tej fotce na stole świetnie widać tego poczochrańca. Jakbym się budziła obok takiego kota, to już nie musiałabym patrzeć w lustro :diabloti:

Bela51 masz rację. To niezwykły pies i niewiem czemu tak długo czekała na dom :-( Nie mówię że u Olgi było jej źle, ale wcześniej...:-(

Posted

ot po prostu Szansa wpadła we wlasciwe rece , czekałyscie na siebie i juz

a poczochraniec wlasnie wlazl mi na kolana i probuje ograniczyc mi dostep do kompa :evil_lol:

Posted

[quote name='orpha']Agamrek zapraszam :):):)

a teraz off :placz:
http://www.dogomania.pl/forum/f85/staruszka-busia-z-radomia-juz-w-nowym-domu-w-pruszkowie-hurraaa-26456/index60.html


No daj spokój. To się w mej głowie nie mieści :shake:
Mój wybór byłby oczywisty. Wiadomo że jeśli Szansa atakowałaby Corsika lub koty, to wróciłaby do Olgi. Na szczęście tego nie robi, ale to chyba takie nie pisane prawo, że pies który jest dłużej w domu ma do niego większe prawo chociażby przez zasiedliny, no ale tak. Pojawił się młody, ładny i rasowy, to trzeba się pozbyć stargo kundla. Dlatego ja wybrałam sukę. Mój pies dominuje, a ona nie walczy z nim o pozycję w stadzie (na szczęście). Szkoda mi tej psinki. Gdzie ona teraz dom znajdzie? :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...