Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Olga mój mąż Ci obiecał że jutro albo w niedzielę zrobi nam jakąś sesję. Mnie jest ciężko zrobić Szansie jakieś zdjęcia, bo ona raczej łazi za mną krok w krok. Chyba że nie zauważy że gdzieś się przemieściłam.
Jakby ktoś zobaczył nas na spacerze, to by pomyślał że jestem walnięta. Idę z dwoma psami, bez smyczy, jeden biega jak oszalały po wszystich krzakach, a drugi (czyli Szansa) dwa kroki do przodu i STOP. Czeka na mnie. Potem znów dwa kroki i obrót. Z Tobą też tak chodziła??!
A. I jeszcze za nami idą cztery koty. Ale mamy obstawę. Co? :razz:
I dziś znowu sunia porozwalała ziemniaki i męża skrzynkę z narzędziami. Oczywiście pod moją nieobecność.
Dzoniłam do znajomej, ale (chyba) jej mąż powiedział że będzie później. Niestety potem już nie mogłam zadzwonić. Dzieci :shake:
Może ktoś z Was miał taki problem? Jak sobie z tym radzić?
Dzisiaj wreszcie przyszło zamówione łóżeczko dla Szansuni. Chyba jest jej w nim wygodnie. Taka ala-kanapa. Z oparciem. Normalnie na wypasie :razz: I poduszeczka do tego jest :p
Jak po jakiejś imprezie nie uda mi się wczołgać na górę, to mam nadzieję że Szansunia zrobi dla mnie miejsce :haha:
Obym nigdy nie doprowadziła się do takiego stanu :shake:

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Jestes niemozliwa :)

Szansa tak ma, u mnie tez darzylo jej sie nabroic, tak ja Ci opowiadalam.
Nie wiem czemu to zrobila bo wczesniej absolutnie nic poza garnkami ze zlewu nie ruszala.

Proponuje Ci wyznaczyc jej jakies miejsce, zamykane na czas Twojej nieobecnosci, ona nauczy sie zostawac sama, mysle ze teraz poprostu sie boi.
pochcowaj tylko rzeczy, ktore moga stanowic dla niej niebezpieczenstwo albo te, ktore sa dla Was cenne.

Posted

Olga dlaczego jestem niemożliwa??! Myślisz że Szansa mnie nie wpuści na swoje posłanie?:angryy:
Jak nas niema, to panna zostaje w garażu. Ziemniaki mogę schować, ale co potem? Koło od quada? A może od roweru? Noga od stołu?:crazyeye:
To już niech lepiej turla sobie te ziemniaki po podłodze:cool3:
Miała u Ciebie zabawki? Jakie? Piłki, albo jakieś gryzaki?
Chciałam jej porzucać patyka, ale ona położyła się na ziemi jak tylko kijek wylądował w moim ręku. Niewiem czemu ona się boi. Nie uderzyłam jej nigdy. Czasem ją poklepię, ale do tego chyba już się przyzwyczaiła.
Nie rozumiem o co jej chodzi.

Posted

Nie miala zabawek bo u mnie nie ma zabawek, kuba wszytko zrzra,:diabloti: bawila sie tylko butelka plastkowa, ale bardziej to sobie nosila niz sie bawila.
Lubi tez kosci prasowane, takie ze sciegien.

Patyka bala sie od zawsze i nie zarzucaj sobie dlaczego sie boi, to nie twoja wina.

Posted

Olga zdjęcia dziś do Ciebie poszły.
Szansa dzisiaj odstawiła numer. Po raz pierwszy było to jak w programie "na twoich oczach". :razz:
Mój mąż się przebierał i rzucił koszulkę na podłogę, a Szansunia niby przechodziła przypadkiem, koszulę w zęby i do legowiska! Byliśmy tak zaskoczeni, że staliśmy z rozdziawionymi gębami i patrzyliśmy jak koszula znika za rogiem :crazyeye: Normalnie gapiliśmy się jak dwa barany.
Tylko nie próbujcie mi wmawiać że chciała ją uprać! :mad:

Posted

[quote name='Agmarek']Olga zdjęcia dziś do Ciebie poszły.
Szansa dzisiaj odstawiła numer. Po raz pierwszy było to jak w programie "na twoich oczach". :razz:
Mój mąż się przebierał i rzucił koszulkę na podłogę, a Szansunia niby przechodziła przypadkiem, koszulę w zęby i do legowiska! Byliśmy tak zaskoczeni, że staliśmy z rozdziawionymi gębami i patrzyliśmy jak koszula znika za rogiem :crazyeye: Normalnie gapiliśmy się jak dwa barany.
Tylko nie próbujcie mi wmawiać że chciała ją uprać! :mad:
Nie uprac:roll:przymierzyc:loveu::evil_lol:

Posted

Rita60 Ty na wszystko masz odpowiedź :cool3:
Oby tylko nie zechciała przymierzyć mojej kurtki, albo butów, bo się pogniewamy :mad:
Śpi sobie teraz niewiniątko. Jest taka słodka :angel:
Jutro prawdopodobnie pojedziemy do weterynarza zważyć się, odrobaczyć i dać cosik na kleszcze. Już mam stresa że ona będzie miała stresa.

Posted

[quote name='Agmarek']Rita60 Ty na wszystko masz odpowiedź :cool3:
Oby tylko nie zechciała przymierzyć mojej kurtki, albo butów, bo się pogniewamy :mad:
Śpi sobie teraz niewiniątko. Jest taka słodka :angel:
Jutro prawdopodobnie pojedziemy do weterynarza zważyć się, odrobaczyć i dać cosik na kleszcze. Już mam stresa że ona będzie miała stresa.
Agmarek po co jej twoje buty,przeciez ty masz dwie nogi,a ona cztery:evil_lol:/chyba,ze masz dwie pary jednakowe:loveu:/. Trzymam kciuki za jutrzejsza wizyte u weta,nie stresujcie sie dziewczyny,bedzie dobrze:calus:

Posted

Szansa pożarła mi dzisiaj w nocy buta. Nowe kozaki!:-(
Został mi jeden. Drugi jest u szewca. Popatrzył na mnie podejrzliwie i zapytał co ja robiłam z tymi butami że cały suwak wyrwałam. Pozostawiam to bez komentarza :angryy:
Złość mi już po mału przechodzi, ale nie ukrywam że jak zobaczyłam tego buta, to nawrzeszczałam na Szansę, a potem się popłakałam. Następnie skorzystałam z "telefonu do przyjaciela". ElzaMilicz dziękuję Ci za to.

Posted

moja Ruta nie gryzie ale za to szcza mi na łózko a raczej popuszcza jak zaśnie i zapomni ze siku robi sie na dworze, niestety to my musimy myślec za psa i za siebie a nawet przewidywać pewne sytuacje i mieć dużo cierpliwości
ja już mam tak nerwy zepsute tą cała bezdomnścią, chorobami ucieczkami naszych podopiecznych, że te plamy na łózku mnie śmieszą :razz:

Posted

Chyba za dużo ostatnio pisałyście dziewczyny o tych butach. Pewnie dorwała sie do kompa i czyta posty, bardzo mądra ta Szansa.:diabloti: A tak powaznie, to miałam kiedys duzą sznaucerkę, która zeżarła mi 7 par butow.Zeby choć 3 i pół. Ale nie ! Po jednym z każdej pary. Psy z tęsknoty robią takie dziwne rzeczy. Myślę, że Elza udzieliła Ci jakiejś mądrej rady, co pomoze uniknąć dalszych zniszczeń. Nie gniewaj sie już na bidulkę:mad:

Posted

Ja tylko napiszę, ze przy moich dwóch sukach przez ponad rok przed wyjściem z domu musiałam obejśc wszystkie pomieszczenia, do których psy miały dostęp i pochowac dosłownie wszystko co mogłoby stanowic obiekt ich zainteresowań. Wszystkie buty, poduszki czy gazety musiały byc dobrze pochowane. Zaliczyłam poniszczone pudełka i płyty CD, pogryzione poduszki, plastikowe pudełka, moją bluzkę i koszulkę. Nie wspomnę o powyciaganych śmieciach i psich przysmakach oraz karmie, które wyciagały sobie same z szafy. Karcenie nic nie da. Z uporem maniaka chowac wszystko lub zmieniac miejsca zamieszkania danej rzeczy (przysmaki moich dziewczyn wylądowały w szafie na półce, do której ja ledwo sięgam :evil_lol:), aż pies nauczy się zostawac sam wiedząc, że opiekun ZAWSZE WRACA. Warto zostawiac też psu jakieś zajęcie np. kong nabity pasztetem :p. U mnie to podziałało.
Fakt, że do lęku separacyjnego u moich psów doszła w tym czasie zmiana uzębienia u Maszy-smarkuli, co miało znaczy wpływ na ilośc zniszczeń :cool3:.

Posted

Wiesz o tym Olga, bo dzwoniłam do Ciebie od weta cwaniaro :diabloti:
Szansa zjadła tabletki na odrobaczenie bez problemu, tylko musiałam ją głaskać po gardle.
Ten guzek na karku okazał się kaszakiem i miała takich jeszcze trzy sztuki. Poszła w ruch igła, a potem wyciskanie. Nie zjadłam kolacji, za to po tym co zobaczyłam (i przeżyłam) musiałam napić się piwa :drinking:
Szansunia grzebanie igłą w karku zniosła bardzo dzielnie. Na początku próbowała się wyrywać i piszczała, ale potem kiedy już głaskałam ją po pyszczku leżała grzecznie. Godzina w zabiegowym...:-o Na koniec dostałyśmy antybiotyk. Kiedy weterynarz powiedziała że Szansa wygląda na jakieś 8 lat i że aktywnie pożyje może ze 2 :-( pomyślałam sobie "czemu tak krótko?" Jest mi przykro że moja cudowna laleczka (mimo że zerzarła mi buta) będzie ze mną tak krótko. Muszę zmienić weterynarza.
Jedyne co mnie dziś cieszy, to jest jej waga. Całe 33 kg i to że poza tymi powybijanymi zębami i nadgryzionym uchem rozwija się zdrowo.
Ogólnie mam doła.
Szansunia cały wieczór poweterynaryjny przespała i nawet mój mąż się dopytywał czemu się nie plącze pod nogami, tylko siedzi u siebie.
Bela51 nie mów mi nawet o sznaucerkach które jedzą buty, bo poza Szansą mam właśnie psa takiej rasy :mad:
Teraz siedzę z plecionym sznurkiem na kolanach żeby przesiąkł mną i mam nadzieję że jutro się obudzę i w Szansowym łóżku nie będzie nic poza nim. Zamorduję jak zeżre mi drugie kozaki, bo więcej nie posiadam. To juz ostatnie i na dodatek schowane w szafce :evil_lol:

Posted

A jeszcze wracając do sznaucerów, to mojemu psu wystarczy że leży na mojej piżamie kiedy mnie niema. Jak w zeszłym roku byliśmy dwa tygodnie na wczasach, to mój mąż zabrał moją piżamę i nieopatrznie rzucił ją na łóżko. Już tam pozostała do mojego powrotu, bo nikt nie był w stanie się do niej zbliżyć :diabloti:
Myślę że Szansunia przyzwyczai się do mojej nieobecności (czasami) i że ten pleciony sznur jej wystarczy.
Martwi mnie tylko to że będzie z nami tak krótko, bo kocham ją całym sercem. Dziś zdjęłam jej czerwoną obrożę, co oznacza że zostaje z nami. Tak zdecydowałam.
Że cokolwiek się nie stanie, to Szansa będzie z nami do końca swoich dni.

Posted

póki co Szansie nie dolega nic więcej poza kaszakami, moj Dinuś dożył 12 lat w tym ostatnie dwa bardzo chorował miał dysplazję, chore serce, problemy po kastracji (na jądrze znalezliśmy guz :( )
problemy z ciśnieniem i jelitami, Szansie żadna operacja się nie kroi
wiec nie ma niebezpieczeństwa komplikacji pooperacyjnych, dysplazji nie ma, lekarze po stanie zębów obliczają wiek, ale czy można to stosowac do Szansy? przeciez ona była w takim miejscu, które nie tylko postarza ale i zabija, więc myślę ze w dobrych warunkach pożyje dłużej niż 2 lata, mówię Wam jeszcze się zdziwimy :cool3:

Posted

Ewatonieja no właśnie teraz ja stoję przed wielkim dylematem, bo Szansa nie jest sterylizowana. Jeśli tego nie zrobię grozi jej ropomacicze, a jeśli to zrobię, to czy ze względu na swój wiek przeżyje tą operację? Czy później nie będzie komplikacji?
Niewiem co robić :-(
Do wiosny się zastanowię, bo napewno teraz nie chciałabym serwować jej dodatkowej dawki stresu.

Posted

[quote name='bela51']Chyba przestanę tu zaglądać, bo znowu sie poryczałam.:-(

Dlaczego ???

Agmarek, wet też człowiek. :evil_lol:
Oni nie mają recepty na nieomylność. Poszukaj dobrego i sterylizuj.
Miałam podhalankę, która była tak wycieńczona, że nie nadawała się do żadnego znieczulenia. Podjęliśmy ryzyko.
Przeszła zabieg, ma się doskonale w nowym domu.

Posted

Tą lecznicę do której chodzę prowadzi mój sąsiad. Starszy, doświadczony wet. Wczoraj go nie było, więc trafiłam do młodej kobietki.
Dzisiaj traf chciał że akurat sąsiad szedł koło mojego domu na spacerek, więc go dorwałam :razz: Powiedział że pani Ania jest jeszcze młodziutka i za dużo książek się oczytała :diabloti:
Teraz nie będziemy sterylizować Szansy, bo stwierdził że faktycznie dla niej to duży stres, ale obejrzał ją, powiedział że dobrze się trzyma i do lutego możemy poczekać. Zrobimy jej badanie krwi czy niema problemów z wątrobą i czymś tam jeszcze i weźmiemy się do roboty. Za jednym zamachem sterylizacja i te kaszaki. Muszę podać jej antybiotyk. Jezu. Jak ja tego nie cierrrpię:shake:
Olga kiedy Szansa miała ruje???

Posted

Elza, jeszcze pytasz dlaczego. Moja Lorka zawinęła sie za TM gdy miala 10 lat.Też mi wet 2 lata wcześniej tak krakał, jak zachorowała na wątrobę.Mam nadzieję, że z Szansą bedzie inaczej. Ale ja jestem beksa:-(

Posted

Bela51 nie martw się. To że ja mam doła z powodu słów pani wet, nie znaczy że i Ty masz płakać.
Patrzę teraz na Szansę i pytam gdzie była przez te 8 lat. Powinna być wtedy u mnie w domu!!! Ona tylko zerka na mnie tymi swoimi maślanymi oczkami, pomrukuje i odwraca się na plecy żeby ją po brzuszku miziać :p
Postaram się jak najlepiej wykorzystać czas spędzony z Szansunią czy to by miały być dwa lata, czy dwa miesiące, a jak ona przeniesie się za TM za te dwa lata, to razem z nią pani wet żeby nikomu więcej nie wykrakała :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...