Ayia Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 jesli chodzi o karme sprobuj kupic mniejsze opakowanie i zobaczyc czy bedzie jadła :cool3: a jesli chodzi o to piszczenie, kupcie mala lampke do kontaktu i wl na noc moze sunia boi sie ciemnosci tym bardziej ze spi z daleka od was ;) no i gratuluje pieknej suni :lol: Quote
Agmarek Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 No i fajno. Jutro dodam jej do gotowanej karmy trochę suchego i zobaczymy jak będzie. Jeśli zaś chodzi o Wasze rady dotyczące jej piszczenia i zazdrości o Corsika, to zastosowałam je i efekt jest taki że Szansa teraz do mnie wcale nie przychodzi! Chyba że ją zawołam. Już nie łazi za mną krok w krok, a kiedy widzi że głaszczę drugiego psa idzie do garażu, a ja zostaję w domu z POTĘŻNYMI wyrzutami sumienia :wallbash: Dzisiaj już nie jest tak wesoła jak wczoraj i zaczynam się zastanawiać czy dobrze zrobiłam z tym odsuwaniem jej kiedy głaszczę Corsa :placz: To bardzo pojętna suńka, ale ona chyba źle zrozumiała moje intencje. Wygląda tak jakby myślała że to za karę jej nie głaszczę. Quote
Agmarek Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Poza tym Szansunia robi postępy: 1. Po podwórku chodzi bez smyczy, odchodzi na 7 metrów (wcześniej nie odchodziła na więcej niż 2) 2. Długa łyżka służy do zakładania butów, a nie do bicia, a jak zakładam buty, to znaczy że idziemy na spacer 3. Pan nie krzyczy, tylko ma taki sposób mówienia, czyli ogólnie nie jest groźny 4. Kiedy pani wali łychą w miskę, to znaczy że będzie żarełko. Warto się poplątać pod nogami, to miska szybciej wyląduje na podłodze :razz: 5. Czarny kot ma pazurki i nie należy posilać się z jego miski :mad: 6. Koty na dworzu biegają pod nogami. Nie należy zwracać na nie uwagi. To prowokacja. I to by było chyba na tyle. Jak na 5 dni, to chyba i tak niezłe postępy :p Quote
Ayia Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 powinno jej przejść :cool3: wiem że to jest trudne ale niestety ona myśli że wszystko jej wolno i tylko jej jesteś.... staraj się głaskać je w tym samym czasie, jak bawisz się z którymś to baw się z 2psów :razz: Quote
Agmarek Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Ayia niestety głaskanie ich w tym samym czasie nie pomagało. Z racji tego że Szansa jest większa szybko torowała sobie drogę do mnie i kończyło się na spychaniu mojego psa. ElzaMilicz poradziła mi więc żebym poświęcała czas psu,a potem jej. Nie obojgu na raz. No i to poskutkowało, tylko że ona teraz chodzi taka smutna że aż mnie zrzera sumienie :placz: Quote
olgaj Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 aga minie jej to obrazenie sie:evil_lol: U mnie tez tak bylo Quote
Agmarek Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 O dzięki Olga. Jesteś dla mnie wybawieniem. W końcu Ty ją znasz lepiej :lol: Kiedy jej to minie? Bo niewiem czy moje sumienie to wytrzyma :shake: Zauważyłam że w Twoim domu to Kubuś zajmował to pierwsze miejsce w stadzie. Tutaj ona chciała je zająć, ale mój pies walczy dzielnie i nie poddaje się. :2gunfire: Czy Tola jeszcze nie zagryzła Kuby? Jak ona się czuje? Quote
ElzaMilicz Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Agmarek, Ty nie masz mieć sumienia tylko być przywódcą stada. :evil_lol: Quote
olgaj Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 kiedyś minie, :roll: kiedy? nie powiem :eviltong: Spokojnie nie ma co szalec zadna krzywda jej sie nie dzieje. Muszisz ja traktowac tak aby wiedziala. ze ma prawa, ale nie bez ograniczen. Najwazniejsze zeby unikac silowych rozwiazan. Nic zlego jej sie nie dzieje :evil_lol: agus nie daj sie zwariowac. Quote
olgaj Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Tola czuje sie fatalnie, ale oczywiscie gryze tak jak gryzla. Lukasz pogryziony, ja nadal tylko jeden strzał, jestem ostrozniejsza, on wet chyba zatracił instynkt samozachowawczy to skutkuje tym, ze skonczył nam sie plaster z opatrunkiem :) Kuba dzis nie dostal, chyba skumał zeby lepiej nie zaczynac. :mad: Quote
Agmarek Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Olga natychmiast mi powiedz kiedy jej to minie, bo jak nie to wsiądę w samochód i do Łodzi. Prosto do Ciebie :mad: A skoro Tola gryzie, to nie jest z nią tak źle! Mój pies jak pogryzły go kleszcze, to nie miał siły nawet zębów weterynarzowi pokazać, chociaż wiem że najchętniej odgryzłby mu rękę, to conajwyżej zawarczał. Za to następnego dnia musiałam sama podać mu kroplówkę, bo lepiej się poczuł i nie dał się dotknąć weterynarzowi. Cóż za dziwne stworzenie. Nienawidzi ludzi, toleruje moje dzieci i mnie (na męża szczeka), a akceptuje koty i inne psy...:hand: Taki mały kogucik... Quote
olgaj Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Nie powiem :P Moze przyjedziesz Tak mi sie za nia teskni, za to oaza spokoju :-( Quote
Agmarek Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Olga już Ci mówiłam że u mnie drzwi są dla Ciebie zawsze otwarte. Jak tylko będziesz gdzieś w pobliżu, to zapraszam, oby nie zbyt często! :eviltong: Nie przyjadę. Ja tak tylko straszę. Byłoby mi przykro gdyby Sznsunia nie chciała potem ze mną wrócić. Zdążyłam ją już pokochać :placz: Mój mąż twierdzi że to najmądrzejsze zwierzę jakie sprowadziam do domu. Pierwszy raz w życiu przyznałam mu rację :cool3: Tobie też przyznaję. Szansa to oaza spokoju. Trochę płochliwa (szczególnie do mężczyzn) ale jej spokój i na mnie działa kojąco. Daje się już nawet głaskać po brzuchu i skoczyła dziś na mnie na spacerze w związku z tym do dentysty musiałam pojechać w polarowej kurteczce. Mój mąż miał świetny ubaw. Gdybym wiedziała, to na spacer założyłabym jego kurtkę :angryy: Ciekawe w czym by jutro poszedł do pracy. Quote
olgaj Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Bardzo lubie twoje poczucie humoru Ciesze sie, ze Szansa do was trafila. Baaardzoo sie ciesze. :) Quote
rita60 Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 olgaj napisał(a):Bardzo lubie twoje poczucie humoru Ciesze sie, ze Szansa do was trafila. Baaardzoo sie ciesze. :) Ja tez sie ciesze:lol:fajny masz domek sunia:loveu: Quote
Agmarek Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Dzisiaj wieczorem minie tydzień jak Szansunia zamieszkała w naszym domu. Oswoiła się już na tyle że nieproszona wchodzi do domu, mniej piszczy, a na spacerze biega z moim psem. Oby takich tygodni było duuuuużo, duuuużo więcej. Cieszycie się że do mnie trafiła? Dziękuję za okazane zaufanie. Nikt z Was nawet nie wie jak bardzo ja się cieszę!:multi: Jestem dumna z tego że tak wspaniała Sunia trafiła właśnie do mojego domu, ponieważ wiem że za miskę jedzenia, ciepły kąt i opiekę odwdzięczy mi się najlepiej jak będzie umiała. Quote
bela51 Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Bardzo sie cieszę, że Szansa trafiła własnie do Ciebie i jednoczesnie bardzo Ci zazdroszczę. Ale wiem, całkiem obiektywnie, ze Twoj dom jest dla Szansy lepszy, niż mój, bo gdyby dłużej nie było zainteresowania adpcją, poważnie rozważałam, czy nie zgłosić swojej kandydatury. Dlatego z całego serca życzę Wam szczęścia. Od początku wiedziałam, że to wspaniały pies , a Ty jesteś osobą o WIELKIM SERCU.:kiss_2: Quote
Agmarek Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Dziękuję Ci Bela51 za komplementy, ale nie wszyscy uważają mnie za tak miłą jak Ty:razz: Wierz mi że jak ktoś zalezie mi za pazury potrafię być barrrdzo niemiła :mad: Właśnie wróciliśmy z kina z dziećmi. Szansa wyciągnęła 5 kilo ziemniaków i porozwalała je na podłodze :diabloti: Quote
rita60 Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 [quote name='Agmarek']Dziękuję Ci Bela51 za komplementy, ale nie wszyscy uważają mnie za tak miłą jak Ty:razz: Wierz mi że jak ktoś zalezie mi za pazury potrafię być barrrdzo niemiła :mad: Właśnie wróciliśmy z kina z dziećmi. Szansa wyciągnęła 5 kilo ziemniaków i porozwalała je na podłodze :diabloti: Pewnie nie zdazyła obrac:evil_lol:nic przy niej nie wspominałas o frytkach:cool3: Quote
olgaj Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Jak ten czas leci, jestem bardzo szczesliwa ze Szansa jest u Was. Niedługo bedziesz mogla powiedziec " ja znam ją lepiej niz ty" :mad::evil_lol: Quote
Agmarek Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 No widzisz Rita60 jaka jestem? Nawet nie pomyślałam o tych frytkach. Od razu ją obtańcowałam :-( Gdybym wiedziała że szykuje nam wystawną kolację, to bym jej nawet pokazała gdzie olej stoi. Wygląda na to że łóżko też chciała mi posłać, bo wózek mojego młodszego stał na środku garażu, a kocyk leżał na podłodze. Hmmm... Sama niewiem. Może jeszcze umyć podłogę chciała?:cool3: Quote
bela51 Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Anioł nie pies! Zabrał się za świąteczne porządki , a Pańcia go nie doceniła.:evil_lol: Quote
rita60 Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 bela51 napisał(a):Anioł nie pies! Zabrał się za świąteczne porządki , a Pańcia go nie doceniła.:evil_lol: No własnie:cool3:ech ci ludzie:evil_lol::loveu: Quote
olgaj Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Chcemy zdjecia :mad: Szansy i Was :mad: Te ktore dostalam wyslalam do Ani , mam nadzieje ze jak sie pojawi to zaraz wstawi, ale mało :mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.