Lisi Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Wczoraj pożegnałam mojego ukochanego staruszka Conny'ego. Wciąż nie mogę z tym pogodzić, wiem... już nadszedł jego czas, ale to takie trudne... To zdjęcie z ostatniego spaceru. Quote
Camara Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Conny, będziemy o Tobie pamiętać... [*] Lisi, nie jesteś sama w smutku... :-( Quote
Lisi Posted August 31, 2008 Author Posted August 31, 2008 ale nie mogę z tym pogodzić, to tak strasznie boli, zostałam zupełnie sama, tak bardzo go kochałam Quote
ma_ruda Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Wiem jak trudno sie pogodzić z taką stratą. Jedno co teraz może pomóc to wspomnienia. Teraz to pewnie jeszcze bardzo bolesne wspomnienia ale z czasem będzie łatwiej przywoływać te radosne, gdy Cony był zdrowy, młody i szczęśliwy. Dzisiaj na pewno znowu beztrosko biega po zielonych łąkach. Quote
Lisi Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 Na prośbę dogomaniaczki wklejam zdjęcia Conny’ego z dnia, w którym opuszczał schronisko na Paluchu. Było to ponad 4 lata temu, miał wtedy 10 lat. Conny był chartem afgańskim. Quote
Mona4 Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Dalas mu najpiekniejsze chwile w jego zyciu.Cieply dom milosc,wszystko czego nigdy w swym psim zyciu niezaznal. Zawsze kiedys przychodzi ten dzien.., wktorym twok przyjaciel spoglonda ci w oczy po raz ostatni.I nawet twoja milosc ,chociazby byla najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienic. Quote
akira Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Lisi przyjmij moje wyrazy współczucia. Domyślam się co przeżywasz ;/ Quote
anetta Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Ojej :(( Bardzo mi przykro:placz: Pamiętam gdy go zabierałaś z Palucha...Miał dużo szczęścia że wtrafił na Ciebie. ['] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.