dbsst Posted February 12, 2005 Posted February 12, 2005 http://img.photobucket.com/albums/v487/Adda/ZmianarozmiaruPIC01522.jpg ehhhhhhhhh :iloveyou: Quote
malawaszka Posted February 12, 2005 Posted February 12, 2005 noo cudoooooo :iloveyou: Ironek to już niezła bestyjka jest :angel: Quote
adda Posted February 17, 2005 Author Posted February 17, 2005 Moje "chopaki" słodziaki. Irydzio. Quote
anetta Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 :iloveyou: Hahaha zauwazcie jakie oko ma Ironek na tej ostatniej focie :roflt: polewka :roflt: Quote
adda Posted February 17, 2005 Author Posted February 17, 2005 A może ja mam jakiego malamucika? :o Quote
malawaszka Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 oo jak Ironek zjaśniał :o :D i urósł - zrób fotę jak stoi koło Iryda :P Quote
adda Posted February 17, 2005 Author Posted February 17, 2005 Zjaśniał :D Strasznie się cieszę! A myślisz, że nie próbowałam im zrobić wspólnej foty??? Chyba musiałabym lekką narkozę im zapodać :lol: One ciągle latają! Quote
LAZY Posted February 17, 2005 Posted February 17, 2005 Ja Wam przywiąze! Biedny psiak... :evil: :wink: Quote
adda Posted February 20, 2005 Author Posted February 20, 2005 Krusz, nie wiem jak jest wysoki, waży ok. 24 kg. Quote
malawaszka Posted February 20, 2005 Posted February 20, 2005 :o ale na tej focie nie ma Irona??? :o Quote
daga10011 Posted February 20, 2005 Posted February 20, 2005 jakby byl to musialby byc gigantem :D ...Iron pewnie juz je dogania wzrostem-ale bez przesady :D ..jeszcze 2-3 miechy i zobaczysz-Iron przerosnie reszte :D Quote
adda Posted February 20, 2005 Author Posted February 20, 2005 malawaszka napisał(a)::o ale na tej focie nie ma Irona??? :o No nie ma, bo zdjęcie z wczoraj, a dopiero dzisiaj zaszczepiłam go na wściekliznę, to do lasu nie mógł pójść. Quote
Katerinas Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 Ufff... przebrnęłam przez 56 stron :roll: :lol: Ale głównie oglądałam super zdjęcia :D Nie miałam siły czytać Waszych wypocin - wybaczcie :wink: Nigdy nie myślałam, że leosie to takie misie. Zdarzało mi się rzadko widywać je na wystawach... ale jakoś tak nigdy długo nie skupiałam na nich wzroku. A tu taka niepodzianka :D No przecież takiego misia to tylko wycałować, wytulić, wymiziać :D A to poza :lol: I tak mina :lol: Zupełnie jakby mówił: "hiehie... patrz mam fiutka :wink: " No i jakie piękności :D I ten ogon... taki puszysty :D No powiem szczerze - niesamowite wrażenie robi ten Twój rudy kocur ... Jest cudny :D eehhh... żałuję że my nie możemy mieć kocura :roll: A propos - adda - Gdzie Wy chodzicie do lasu na spacery? Na koniec Truskawia? Czy jest może jakieś tajemnicze wejście w las gdzie nie spotyka się tłumu spacerowiczów i jest małe prawdopodobieństwo natknięcia się na leśnika? Quote
adda Posted February 21, 2005 Author Posted February 21, 2005 Katerinas, mieszkasz tak blisko, że możesz sama osobiście wymiziać wszystkie moje misie. :D Słuchaj, a co Ty mnie straszysz jakimiś leśnikami? :o My chodzimy w las nie za głęboko, tak przed samym Truskawiem po prawej stronie. Tam jest taka spora łąka i psiule mogą sobie swobodnie biegać nie wybijając oczu o krzaczory. Jest trochę piaseczku, mogą sobie pokopać... A ostatnio poszliśmy trochę bliżej domu i okazało się, że również są fajne tereny. To zapewne nie jest jeszcze dzika puszcza, ale do zabaw z psami fajne miejsce. A ostatnio jak wracaliśmy w nocy do domu to nam ryś przebiegł przed samochodem :o Quote
adda Posted February 21, 2005 Author Posted February 21, 2005 A, dopiero skojarzyłam, że Ty pisałaś o końcu Truskawia, gdzie jest szlaban i zaczyna się puszcza. No, tam to rzeczywiście tłumy walą w weekend, mnóstwo rowerzystów i pieszych. A my tak trochę w boczek i wcześniej. Czasami w niedzielę można spotkać kogoś na spacerze z psem, ale tłumów na pewno nie ma :) Quote
malawaszka Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 adda napisał(a):A ostatnio jak wracaliśmy w nocy do domu to nam ryś przebiegł przed samochodem :o :o :o :o ło ja pier**** Quote
Katerinas Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 aaa... Chodzi Ci o ten lasek przez który przejeżdża się jakby między Izabelinem a Truskawiem, tak? Musimy się tam troszku pokręcić :D A leśnikami to Cię nie straszę... Sami się na takowych natknęliśmy. Tyle, że my zawsze chodziliśmy na spacery na końcu Truskawia, szlakami w głąb puszczy. I zawsze bardzo rano (kole 7:00) ... no bo później ten tłum ludziów... :roll: I raz idziemy sobie szlakiem (uuu.... już kawał drogi, dobre 1.5 godziny wgłąb lasu) a tu z daleka jedzie sobie szlakiem samochodzik. No to my kontrolnie psiaki na smycze.... co by nie wpadły pod kółka wozu. Samochodzik podjeżdża a z niego wychyla się główka leśnika. Bał się chyba wyjść z samochodu bo niepewnym i przerażonym wzrokiem patrzył na naszą Sabę. Pan leśnik poinformował nas, że do lasu to z psami nie wolno, a jeśli już, to non-stop na smyczy. I że jeśli następnym razem nas złapie to po 250 zł mandatu za psa. :roll: Quote
adda Posted February 21, 2005 Author Posted February 21, 2005 malawaszka napisał(a):adda napisał(a):A ostatnio jak wracaliśmy w nocy do domu to nam ryś przebiegł przed samochodem :o :o :o :o ło ja pier**** No co? Lisy biegają, ale takie srebrne :o , wiewiór zatrzęsienie, dzicze goowna... Ale rysia to widziałam po raz pierwszy. Koleżanka mi mówiła, że ona zna faceta, który lokował te rysie w Kampinosie, i podobno one są dosyć oswojone, leżą se na gałęziach, nie przejmują się ludźmi... Ale ja tam wolę tak głęboko w puszczę nie wchodzić... Quote
Katerinas Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 adda napisał(a):Katerinas, mieszkasz tak blisko, że możesz sama osobiście wymiziać wszystkie moje misie. :D A nie omieszkam się kiedyś wprosić :wink: malawaszka napisał(a):adda napisał(a):A ostatnio jak wracaliśmy w nocy do domu to nam ryś przebiegł przed samochodem :o :o :o :o ło ja pier**** My na rysia jeszcze nie trafliśmy. Ale zdarzało nam się parę razy widzieć sarnę; przebiegała przed samochodem. I raz na spacerze w lesie :D Quote
malawaszka Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 ale bajerancko z tymi dzikimi zwierzętami :angel: :P Quote
malawaszka Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 Katerinas napisał(a):malawaszka napisał(a):adda napisał(a):A ostatnio jak wracaliśmy w nocy do domu to nam ryś przebiegł przed samochodem :o :o :o :o ło ja pier**** My na rysia jeszcze nie trafliśmy. Ale zdarzało nam się parę razy widzieć sarnę; przebiegała przed samochodem. I raz na spacerze w lesie :D niie no sarny to u nas są bardzo pospolite - do tego stopnia, że nienawidzę jeździć w nocy samochodem niektórymi trasami w okolicy bo łażą france po drogach a ja zawsze oczopląsu i wytrzeszczu od ich wypatrywania dostaję a serce to mi chce wyskoczyć :-? ale rysia zobaczyć :o to musi być przeżycie :angel: :D Quote
adda Posted February 21, 2005 Author Posted February 21, 2005 [quote name='Katerinas']aaa... Chodzi Ci o ten lasek przez który przejeżdża się jakby między Izabelinem a Truskawiem, tak? Tak, tylko głębiej :D Bał się chyba wyjść z samochodu bo niepewnym i przerażonym wzrokiem patrzył na naszą Sabę. To ja na niego mam Irydka, w końcu niech się na coś przyda :lol: po 250 zł mandatu za psa. :roll: :o A skąd ja wezmę mu 750 zybli? :o Quote
adda Posted February 21, 2005 Author Posted February 21, 2005 Katerinas napisał(a):adda napisał(a):Katerinas, mieszkasz tak blisko, że możesz sama osobiście wymiziać wszystkie moje misie. :D A nie omieszkam się kiedyś wprosić :wink: Hi hi, niedługo z wózkiem będziesz po lasach śmigała, to taka przebieżka do mnie jak znalazł, chłopaczyna sie dotleni :D Bo Ty przy ulicy mieszkasz, a u mnie las dookoła :D Quote
Katerinas Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 [quote name='adda'] Bał się chyba wyjść z samochodu bo niepewnym i przerażonym wzrokiem patrzył na naszą Sabę. To ja na niego mam Irydka, w końcu niech się na coś przyda :lol: :lol: [quote name='adda']po 250 zł mandatu za psa. :roll: :o A skąd ja wezmę mu 750 zybli? :o noo... boli... :roll: My wówczas 500... teraz też 750 :roll: Ale powiem Ci, że było to jakieś 2 lata temu. Od tamtej pory byliśmy kilkadziesiąt jak nie więcej razy na tym samym szlaku i (odpukać) nie spotkaliśmy więcej żadnego leśniczego. Ale wówczas rozmowa była krótka. Bo leśnik wyskoczył z tekstem, że moje psy straszą zwierzynę. Więc my na to: że psy idą po szlaku (jest szeroki) i nie zagłębiają się w głąb lasu (nie pozwalamy im na to), nie szczekają... i niech lepiej wlepiają mandaty ludziom, którzy zbierają grzyby, włażą w las, niszczą runo kijami i bardzo często jeszcze nawołują się między sobą. Leśnika przytkało, powiedział że tym też się zajmują (taaa :roll: ), zamknął drzwiczki i odjechał. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.