Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zjaśniał :D Strasznie się cieszę!
A myślisz, że nie próbowałam im zrobić wspólnej foty??? Chyba musiałabym lekką narkozę im zapodać :lol: One ciągle latają!

Posted

malawaszka napisał(a):
:o ale na tej focie nie ma Irona??? :o

No nie ma, bo zdjęcie z wczoraj, a dopiero dzisiaj zaszczepiłam go na wściekliznę, to do lasu nie mógł pójść.

Posted

Ufff... przebrnęłam przez 56 stron :roll: :lol:
Ale głównie oglądałam super zdjęcia :D Nie miałam siły czytać Waszych wypocin - wybaczcie :wink:

Nigdy nie myślałam, że leosie to takie misie. Zdarzało mi się rzadko widywać je na wystawach... ale jakoś tak nigdy długo nie skupiałam na nich wzroku. A tu taka niepodzianka :D


No przecież takiego misia to tylko wycałować, wytulić, wymiziać :D




A to poza :lol: I tak mina :lol: Zupełnie jakby mówił: "hiehie... patrz mam fiutka :wink: "



No i jakie piękności :D I ten ogon... taki puszysty :D



No powiem szczerze - niesamowite wrażenie robi ten Twój rudy kocur ...
Jest cudny :D
eehhh... żałuję że my nie możemy mieć kocura :roll:


A propos - adda - Gdzie Wy chodzicie do lasu na spacery? Na koniec Truskawia? Czy jest może jakieś tajemnicze wejście w las gdzie nie spotyka się tłumu spacerowiczów i jest małe prawdopodobieństwo natknięcia się na leśnika?

Posted

Katerinas, mieszkasz tak blisko, że możesz sama osobiście wymiziać wszystkie moje misie. :D
Słuchaj, a co Ty mnie straszysz jakimiś leśnikami? :o
My chodzimy w las nie za głęboko, tak przed samym Truskawiem po prawej stronie. Tam jest taka spora łąka i psiule mogą sobie swobodnie biegać nie wybijając oczu o krzaczory. Jest trochę piaseczku, mogą sobie pokopać...
A ostatnio poszliśmy trochę bliżej domu i okazało się, że również są fajne tereny. To zapewne nie jest jeszcze dzika puszcza, ale do zabaw z psami fajne miejsce.
A ostatnio jak wracaliśmy w nocy do domu to nam ryś przebiegł przed samochodem :o

Posted

A, dopiero skojarzyłam, że Ty pisałaś o końcu Truskawia, gdzie jest szlaban i zaczyna się puszcza. No, tam to rzeczywiście tłumy walą w weekend, mnóstwo rowerzystów i pieszych. A my tak trochę w boczek i wcześniej. Czasami w niedzielę można spotkać kogoś na spacerze z psem, ale tłumów na pewno nie ma :)

Posted

aaa... Chodzi Ci o ten lasek przez który przejeżdża się jakby między Izabelinem a Truskawiem, tak?
Musimy się tam troszku pokręcić :D

A leśnikami to Cię nie straszę... Sami się na takowych natknęliśmy. Tyle, że my zawsze chodziliśmy na spacery na końcu Truskawia, szlakami w głąb puszczy. I zawsze bardzo rano (kole 7:00) ... no bo później ten tłum ludziów... :roll:
I raz idziemy sobie szlakiem (uuu.... już kawał drogi, dobre 1.5 godziny wgłąb lasu) a tu z daleka jedzie sobie szlakiem samochodzik. No to my kontrolnie psiaki na smycze.... co by nie wpadły pod kółka wozu. Samochodzik podjeżdża a z niego wychyla się główka leśnika. Bał się chyba wyjść z samochodu bo niepewnym i przerażonym wzrokiem patrzył na naszą Sabę. Pan leśnik poinformował nas, że do lasu to z psami nie wolno, a jeśli już, to non-stop na smyczy. I że jeśli następnym razem nas złapie to po 250 zł mandatu za psa. :roll:

Posted

malawaszka napisał(a):
adda napisał(a):
A ostatnio jak wracaliśmy w nocy do domu to nam ryś przebiegł przed samochodem :o

:o :o :o ło ja pier****

No co? Lisy biegają, ale takie srebrne :o , wiewiór zatrzęsienie, dzicze goowna... Ale rysia to widziałam po raz pierwszy. Koleżanka mi mówiła, że ona zna faceta, który lokował te rysie w Kampinosie, i podobno one są dosyć oswojone, leżą se na gałęziach, nie przejmują się ludźmi...
Ale ja tam wolę tak głęboko w puszczę nie wchodzić...

Posted

adda napisał(a):
Katerinas, mieszkasz tak blisko, że możesz sama osobiście wymiziać wszystkie moje misie. :D
A nie omieszkam się kiedyś wprosić :wink:

malawaszka napisał(a):
adda napisał(a):
A ostatnio jak wracaliśmy w nocy do domu to nam ryś przebiegł przed samochodem :o

:o :o :o ło ja pier****
My na rysia jeszcze nie trafliśmy. Ale zdarzało nam się parę razy widzieć sarnę; przebiegała przed samochodem. I raz na spacerze w lesie :D

Posted

Katerinas napisał(a):
malawaszka napisał(a):
adda napisał(a):
A ostatnio jak wracaliśmy w nocy do domu to nam ryś przebiegł przed samochodem :o

:o :o :o ło ja pier****
My na rysia jeszcze nie trafliśmy. Ale zdarzało nam się parę razy widzieć sarnę; przebiegała przed samochodem. I raz na spacerze w lesie :D



niie no sarny to u nas są bardzo pospolite - do tego stopnia, że nienawidzę jeździć w nocy samochodem niektórymi trasami w okolicy bo łażą france po drogach a ja zawsze oczopląsu i wytrzeszczu od ich wypatrywania dostaję a serce to mi chce wyskoczyć :-? ale rysia zobaczyć :o to musi być przeżycie :angel: :D

Posted

[quote name='Katerinas']aaa... Chodzi Ci o ten lasek przez który przejeżdża się jakby między Izabelinem a Truskawiem, tak?
Tak, tylko głębiej :D

Bał się chyba wyjść z samochodu bo niepewnym i przerażonym wzrokiem patrzył na naszą Sabę.

To ja na niego mam Irydka, w końcu niech się na coś przyda :lol:
po 250 zł mandatu za psa. :roll:

:o A skąd ja wezmę mu 750 zybli? :o

Posted

Katerinas napisał(a):
adda napisał(a):
Katerinas, mieszkasz tak blisko, że możesz sama osobiście wymiziać wszystkie moje misie. :D
A nie omieszkam się kiedyś wprosić :wink:

Hi hi, niedługo z wózkiem będziesz po lasach śmigała, to taka przebieżka do mnie jak znalazł, chłopaczyna sie dotleni :D Bo Ty przy ulicy mieszkasz, a u mnie las dookoła :D

Posted

[quote name='adda']

Bał się chyba wyjść z samochodu bo niepewnym i przerażonym wzrokiem patrzył na naszą Sabę.

To ja na niego mam Irydka, w końcu niech się na coś przyda :lol: :lol:

[quote name='adda']
po 250 zł mandatu za psa. :roll:

:o A skąd ja wezmę mu 750 zybli? :o noo... boli... :roll: My wówczas 500... teraz też 750 :roll:
Ale powiem Ci, że było to jakieś 2 lata temu. Od tamtej pory byliśmy kilkadziesiąt jak nie więcej razy na tym samym szlaku i (odpukać) nie spotkaliśmy więcej żadnego leśniczego.

Ale wówczas rozmowa była krótka. Bo leśnik wyskoczył z tekstem, że moje psy straszą zwierzynę. Więc my na to: że psy idą po szlaku (jest szeroki) i nie zagłębiają się w głąb lasu (nie pozwalamy im na to), nie szczekają... i niech lepiej wlepiają mandaty ludziom, którzy zbierają grzyby, włażą w las, niszczą runo kijami i bardzo często jeszcze nawołują się między sobą. Leśnika przytkało, powiedział że tym też się zajmują (taaa :roll: ), zamknął drzwiczki i odjechał.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...