Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Wind']A z indykiem to chcialam dlatego, ze podobno je mniej antybiotykow ...
Wind, aby Maja miała zdrową żywność, to musisz sama wysiedzieć jajeczko i wyhodować indyka karmiąc go nie wiem czym, aby było bez chemii :roll:

Posted

adda napisał(a):
Wojtecki napisał(a):
bo w makro jest wiele różnych rzeczy a do tego często w nieco zbiorczych opakowaniach.
Ale w skali roku - wyjdziesz na tym i tak do przodu - bo jest taniej 8)
Aczkolwiek jednorazowy koszt zakupów jest czasem porażający :D

Wyobraź sobie, że odnalazłam kiedyś w szafce zgrzewkę koncentratu pomidorowego przeterminowanego 2 lata :oops: :oops: :oops:


Skąd ja to znam ? :lol:
Widzę ,że wszystkie kobiety mają taką samą pasję posiadania różnych rzeczy (oczywiście nikomu niepotrzebnych :roll: ), pomieszaną z tzw. zapobiegliwością... , tzn. - kupują coś , co na pewno będzie potrzebne - np. sto koncentratów, a potem zapominają o nich - i skutki są takie ,że się nagle coś znajduje.... :D aczkolwiek niezdatne już do spożycia.. 8)
Problemy te się potęgują w momencie, gdy ma się coraz większe mieszkania z coraz większą ilością szafek i spiżarek, etc :fadein:

Posted

Wind jak Majka nie może wołowiny to nie może
Spróbuj cielęcinę :wink: Możesz jej dawac podroby drobiowe z indyka wątrobki , serca
A moze koninke spóbuj?
[quote name='Alicjarydzewska'] Wind , bo ci leonek urośnie :o
w szerz? :o

[quote name='adda'] ] Ja kupuję w Tesco na Połczyńskiej :D Tam można 8)
Jakby mi nawet doplacali to mięsa i wędlin w marketach nie kupie :evilbat:

Posted

[quote name='Wojtecki']Skąd ja to znam ? :lol:
Widzę ,że wszystkie kobiety mają taką samą pasję posiadania różnych rzeczy (oczywiście nikomu niepotrzebnych :roll: ), pomieszaną z tzw. zapobiegliwością... A nie pomyślałeś, że poprzedni ustrój nas do tego tak nastroił :lol: To chyba tylko wymówka :oops: My po prostu tak mamy :oops:

Posted

PIKA napisał(a):
Jakby mi nawet doplacali to mięsa i wędlin w marketach nie kupie :evilbat:
Skieruj do nich oficjalne pismo, a może dopłacą :roll: Jak się podzielisz zyskami, to ja mogę tą wędlinę jeść :lol: :lol: :lol:

Posted

adda, PIKA,

Dzieki za rady :-) Nawet te dotyczace wysiadywania ... jajeczka :lol: Nie wiem czy jakies wysiedze, ale solennie obiecuje sprobowac 8) :lol:

PIKA, zamowilam jagniecine :-) W tym samym sklepie mozna tez dostac konine ... ale wciaz kloci mi sie to z sympatia do arabow ;) , chociaz wiem ze na rzez ida kluskowate chabetki a nie biale ogiery. Tak czy siak, wrazliwa jestem na te wielkie konskie oczy i nie bardzo chcialabym kawalek konia miec we wlasnej lodowce ;)

Posted

Wind z tą koniną rozumiem :) Wiem, że nie kazdy może, chociaz to naczystsze mięso z dostepnych na rynku

[quote name='adda'] Skieruj do nich oficjalne pismo, a może dopłacą :roll: Jak się podzielisz zyskami, to ja mogę tą wędlinę jeść :lol: :lol: :lol:
Taką wymytą w Ludwiku? :o :siara:

Posted

hihihi......a najgorzej, jak człowiek jest zapobegliwy i chąc mieć porządek w domu zafunduje sobie tysiąc szafek, pawlaczy itd..... a potem się zastanawia :hmmmm: gdzież ja te rzeczy pochowałam...albo "oooo.....to ja mam takie coś ?????? :o "

a makro....taki jego urok....wózki jakieś tam takie wielkie, (....WIELKIEEEE.....), pojemne, wszystko sie przyda, wszystko wychodzi taniej.....a potem przy kasie jest tylko :shocked!:


Wind, "kluskowate chabetki" ?? jesteś pewna....????? :roll: oj, chyba nie bardzo...w każdym razie -chwała Ci za to i koninkę zostaw w spokoju :wink:

Posted

PIKA, otręby nei barzo się sprawdzą jako zamiennik ryżu, bo pies ich praktycznie nie trawi, a więc nie przyswaja z nich żadnych dobroci. Ale na schudnięcie - w roli oszukiwacxa psiego żołądka sa podobno niezastąpione - pęcznieją, a potem nic z tego w psie nie zostaje :wink:

Wind, jagnięcina :o Jesuuu, jak ja bym chciała karmić swoje burasy jagnięciną. Ale nawet przy karmieniu ich kuczakiem mój bidny porftel jakos tak rozpaczliwie pokiwkuje :roll: :lol:
Królik też jest niezgorszy (BTW poraża mnie cena tego miesa, przecież one sa tanie w hodowli, żrą niewiele, trochę trawy, siana i owsa. A w sklepie 40 zł za kilo :o ). Ale mięso królicze zawiera mało białka, więc też pewnie trzeba uważać. Jakąs rybkę Mai od czasu do czasu dawaj, najlepiej morską. A warzywa i owoce najlepiej surowe, bo podczas obróbki cieplnej tracą mnóstwo składników odżywczych. Jesli Maja żołądek ma nieprzyzwyczajony, to rób, jak z wprowadzaniem nowej karmy - powolutku, po troszeczku. Pamiętaj, że warzywa i owoce muszą być rozdrobnione (gotowane też), bo inaczej wyjdą w takiej samej formie, w jakiej weszły :wink: No i nabiał - też powoli, jesli wczesniej go nie jadła. Zamiast mleka lepiej jogurt naturalny i kefir. Surowe żółtko (ale nie wiem ile, ja swoim daje jedno na tydzień)... Galaretka z kurzych łapek (pardon, w tym przypadku to chyba z łapki :lol: ) raz na jakiś czas...
Grunt to urozmaicenie 8)
A tak w ogóle - nie myślałas o BARFie? Moim zdaniem to super dieta :D

Posted

Przesympatyczne mala kurczaczki :D :lol: Ciekawe jakie oczy by zrobl facet gdybys mu powiedziala po co robisz im zdjecia :lol: :lol:


a makro....taki jego urok....wózki jakieś tam takie wielkie, (....WIELKIEEEE.....), pojemne, wszystko sie przyda, wszystko wychodzi taniej.....

To jest naciaganie ludzi 8) Myslisz ze dlaczego w tych Carrefourach i innych diablach sa duze koszyki..? Zeby sie wiecej zmiescilo :evilbat: i zeby bylo wygodnie transportowac zakupu po sklepie :evilbat: I jeszcze ta muzyczka... :evilbat: dla umilenie czasu w sklepie :evilbat: i zeby dluzej chodzic po sklepie i wrzucac nie potrzebne rzeczy do koszyka :evilbat:

Widzę ,że wszystkie kobiety mają taką samą pasję posiadania różnych rzeczy (oczywiście nikomu niepotrzebnych ), pomieszaną z tzw. zapobiegliwością... , tzn. - kupują coś , co na pewno będzie potrzebne - np. sto koncentratów, a potem zapominają o nich - i skutki są takie ,że się nagle coś znajduje....

Hahaha moja mamuska tak robi :lol: :lol: :lol: :lol:

Posted

Ka-ka napisał(a):
hihihi......a najgorzej, jak człowiek jest zapobegliwy i chąc mieć porządek w domu zafunduje sobie tysiąc szafek, pawlaczy itd..... a potem się zastanawia :hmmmm: gdzież ja te rzeczy pochowałam...albo "oooo.....to ja mam takie coś ?????? :o "

a makro....taki jego urok....wózki jakieś tam takie wielkie, (....WIELKIEEEE.....), pojemne, wszystko sie przyda, wszystko wychodzi taniej.....a potem przy kasie jest tylko :shocked!:


ooojj tak !! :wink:
stanowisko kasowe w makro "sprowadza" na ziemię - jak skaner już jest przegrzany a na wózku jeszcze połowa zakupów i na display-u kasy zaczyna brakować miejsc na sumę ... do zapłaty :lol:

Posted

anetta napisał(a):
To jest naciaganie ludzi 8) Myslisz ze dlaczego w tych Carrefourach i innych diablach sa duze koszyki..? Zeby sie wiecej zmiescilo :evilbat: i zeby bylo wygodnie transportowac zakupu po sklepie :evilbat: I jeszcze ta muzyczka... :evilbat: dla umelenie czasu w sklepie :evilbat:


To jest psychologia sprzedaży... 8)
Zauważ,że jak jest mało ludzi w sklepie - to muzyka jest spokojna,masz czas żeby pogrzebać po półkach i nawet pomyśleć..., ale jak są tłumy,to masz muzykę szybką , coby szybciej się ruszać i wio do kasy bo inni też są w sklepie i żeby jeszcze kolejni się zmieścili - to trzeba tłok rozluźnić. Do tego jest muzyka w sklepie (duuużym sklepie)... :wink:

Posted

[quote name='asher']PIKA, otręby nei barzo się sprawdzą jako zamiennik ryżu, bo pies ich praktycznie nie trawi, a więc nie przyswaja z nich żadnych dobroci. Ale na schudnięcie - w roli oszukiwacxa psiego żołądka sa podobno niezastąpione - pęcznieją, a potem nic z tego w psie nie zostaje :wink:
Dziwne, bylo cos na dogo o otrebach i ludzie znajacy sie na psim zarciu mowili, ze pies przyswaja i ze dawac mozna.
Nawet cos bylo o otrebach owsianych (ja daje pszenne), ze sie nie powinno za duzo podawac, bo cos tam zawieraja co na psa dobrze nie wplywa
A ja daje zaledwie 2 lyzki stolowe, wiec tego zoladka za bardzo nie oszukam :lol:

Posted

Ja o otrebach pszennych czytałam na liśce BARFowej - własnie w kontekście ograniczenia porcji psu odkurzaczowi ze skłonnością do tycia :wink: Byc może z otrębami jest tak, jak z ziemniakami czy mlekiem - na początku przez nieprzyzwyczajonego do nich psa po porstu przelatują, ale stopniowo psi organizm zaczyna umiec je trawić? :hmmmm:

Posted

[quote name='Wind']PIKA,

No wlasnie ... eksperymenta z wolowina nam na dobre nie wyszly :( Potem probowalam z wolowina "od chlopa". I rowniez Majka miala jelita pelne gazow i bieguny :(



moja Luna też ma problemy po wołowinie :-?

Posted

[quote name='asher']Jakąs rybkę Mai od czasu do czasu dawaj, najlepiej morską. ... i samodzielnie złowioną na bardzo pełnym morzu, bo te bliżej brzegu to ten... oddychają naszymi tymi, no... co to z Wisłą płyną :evilbat:

A warzywa i owoce najlepiej surowe
Własnoręcznie wyhodowane na balkonie :D

Posted

Addziunia, jak ja Cie luuubie, siostro :lol:

U mnie tak: kaszy nawet na krupnik kupic nie moge :roll: , bo nie ma.
Zakup otreb graniczy z cudem, mieso kupuje wydzielone tzw dla zwierzat i sie nie przejmuje co tam jest ?
Gotuje mu kiedy mi sie chce, a chce mi sie rzadko, wiec pies zre strasznie niezrownowazone posilki, bo wrzucam mu do miski co mi akurat humor podpowie :oops:
Psa nie kapie, uszu mu nie czyszcze, nawet nie pamietam kiedy ostatnio go wazylam :oops:
Do weta latam raz na rok by uslyszec : wszystko w najlepszym porzadku 8)
Ale dbam o niego, ostatnio przy okazji szczepien paszport mu zalatwilam :lol:
Szczepienia :wscieklizna i inne + przeglad techniczny psa + paszport 57 euro.

Posted

[quote name='Evelina']Addziunia, jak ja Cie luuubie, siostro :lol: A cóż Ciebie tak wzruszyło w mojej wypowiedzi? :o :D

U mnie tak: kaszy nawet na krupnik kupic nie moge :roll: , bo nie ma.Zakup otreb graniczy z cudem
Podaj adres, wyślę Ci :D
mieso kupuje wydzielone tzw dla zwierzat i sie nie przejmuje co tam jest ?
Nadmiar myślenia szkodzi :roll:
Psa nie kapie, uszu mu nie czyszcze
Tak jak ja :roll:
Ale dbam o niego, ostatnio przy okazji szczepien paszport mu zalatwilam :lol:
To ja zaniedbałam starsze, nie mają paszportów :roll:

Posted

asher,

Dzieki za rady :-) Co do cen jagnieciny i krolika to rzeczywiscie powalajace :( Ale z drugiej strony kawalek miesa ten moj pies je i je, wiec trudno o bankructwo. Nie to co kosmetyki :( Te to kosztuja majatek, ale ... ale nie wiem czy wiecie obcielam pskude :lol: Bedzie wiec mniej tych odzywek, olejkow, szamponow i maseczek uzywac ;)
Jesli adda nie bedzie miala nic przeciwko mieszania leosiowego tematu z yorkowym oto fotki :





Evelina,

No to u nas jest odwrotnie ;) :lol: Przed wrzuceniem czegokolwiek do michy zastanawiam sie chyba pol dnia, mieso zamawiam "od chlopa", warzywa z ekologicznego, kapie co 10 dni, ostatnio waze co 5, przeglady techniczne co rok, szczepienia na "inne" co trzy lata ;)
I tez wszystko w jak najlepszym porzadku :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...